"No Life 'Til Leather"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2979
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Traveler

Post Vexatus » rok temu

Obrazek
Zespół powstał w 2017 roku w kanadyjskim mieście Calgary, które znane jest przede wszystkim z organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1988 roku. :) Panowie mają na koncie jedno jedyne demko z 2018 roku, zatytułowane po prostu "Demo 2018". Demo zostało także wydane na placku jako split z fińskim Coronary. Panowie pogrywają sobie Heavy Metal na naprawdę wysokim poziomie. Moim zdaniem ich demo to jedno z najlepszych (najlepsze?) wydawnictw w stylu Heavy Metal w mijającym roku. Niestety tylko 3 kawałki, ale fani dobrego HM powinni być usatysfakcjonowani - całkiem ciekawe i wpadające w ucho kawałki z dobrym brzmieniem, dobrymi wokalami i świetnym klimatem. Oczywiście nie ma tutaj niczego odkrywczego, ale przecież nie o to w tej muzyce chodzi. :) Warto się zapoznać z tym materiałem, nawet jeśli ktoś niespecjalnie lubi takie klimaty. Zespół zapowiedział wydanie debiutanckiego pełniaka na koniec lutego 2019 roku i już nie mogę się doczekać. :) Zespół jest na razie jeszcze mało znany, ale może namieszają trochę tym pełniakiem.

Obrazek
Skład:
Matt Ries - Guitars Gatekrashör, Hrom, ex-Reborn Pariah
Jean-Pierre Abboud - Vocals Funeral Circle, Gatekeeper, ex-Borrowed Time, ex-Shadow Self, ex-Crimson Shadows (live)
Dave Arnold - Bass (2018-present) ex-Striker
Chad Vallier - Drums (2018-present) Pearl Reckless, Riot City, ex-Hrom, ex-Stinger, ex-ゼ[Ze] (live)
Toryin "Junior" Schadlich - Guitars (2018-present) Hazzerd
▼ Byli muzycy
Jan Loncik - Drums Bloodsport, Hrom, Radyator, Neuroma (Can), ex-Gatekrashör, ex-Riot City (live), ex-Ominosity
Dyskografia:
2018 - Demo 2018 [demo]
2018 - Split 2018 [split]
2019 - Traveler



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Tr ... 3540440441
BC: https://travelermetal.bandcamp.com/music
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!

Tagi:
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 241
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » rok temu

Bardzo fajne granie. Jest u nich ten luz w utworach, słychać że na nic się nie silą, jak niektóre zespoły z nowej fali tradycyjnego heavy. Mi podjeżdża troszkę Scannerem z Hyper Trace, podobne klimaty i całkiem podobny styl grania, a to akurat dobra inspiracja.

Czy najlepsze heavy w 2018? Cóż, dla mnie minimalnie lepszy album Manacle, ale to i tak jest perła w morzu przeciętności nowej fali tradycyjnego heavy. Też jestem ciekaw pełniaka w 2019, oby utrzymali formę.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2979
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » rok temu

Z tym najlepszym materiałem z gatunku Heavy to może trochę przesadziłem, ale jakoś nie przypominam sobie niczego lepszego. Z drugiej strony żaden ze mnie Neal Tanaka (ciekawe jakie by były jego typy jeśli chodzi o ten rok :)) i nie śledzę jakoś maniakalnie wszystkich nowości w tym gatunku. :) Manacle nie znam kompletnie, ale sprawdzę sobie co tam ciekawego grają.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

O panie, jakie zajebiste. Total oldschool. Uliczny heavy metal pierwszej jakości. Jest wrażenie, że się to już gdzieś zna, słyszało, ale to nie psuje w najmniejszym stopniu odbioru, bo wiesz, że nie słyszałeś - po prostu Traveler gra dokładnie tak, jak powinno się grać heavy metal od serca. Trop ze Scanner jak najbardziej odpowiedni (zresztą okładka demoska upodobania do Hyper Trace zbytnio nie ukrywa ;)).

Szczypta info o debiutanckiej płycie:

Obrazek

Premiera: 22 lutego 2019
Pre-ordery: od 7 stycznia 2019
Artwork: Dylan "Wolfspider" Barstad

Album wyjdzie w Gates of Hell Records.

Tracklista:
1. Starbreaker
2. Street Machine
3. Behind The Iron
4. Konamized
5. Up To You
6. Fallen Heroes
7. Mindless Maze
8. Speed Queen

~40 min

A Manacle wyjebane, bezkonkurencyjnie najlepszy tegoroczny album heavy metalowy, jaki słyszałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3370
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

O kurwa, o mało co nie spuściłem się w spodnie !!! Towarzysz @yog to chyba nigdy nie słyszał takiej płyty jak Gdzieś W Czasie.

Spoko wybaczam bo to w sumie rzadka rzecz. Ładny hejviorek tylko po co ? A już wiem to teraz OS HM. A to przepraszam, nie poznałem się.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Taaaa, chujowy heavy, bo nie jest to Iron Maiden. No, brawo Hajasz. Blacku gorszego od Burzum też nie słuchasz?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3370
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

yog pisze:
rok temu
Taaaa, chujowy heavy, bo nie jest to Iron Maiden. No, brawo Hajasz. Blacku gorszego od Burzum też nie słuchasz?
Kurwa oblechu gdzie to napisałem ? Hejviorek taki sobie słyszałem 1000 lepszych i nawet wtedy Wacław mi nie drgnął. Posłuchaj Prince'a i doznaj oświecenia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Napisałeś, że nie jest to Somewhere in Time to pytam, czy tą samą reakcję masz na black, który nie jest Det Som Engang Var. Krótka piłka. Jasne kurwa, że to nie jest Somewhere in Time, tak samo jak jasne jest dla mnie, że Somewhere in Time by nie było tak wielbione, gdyby miało chujową okładkę, a nie ten wielki art ze "smaczkami dla fanów".

Prince jest chujowy. Jedyne co zrobił dobrze, to zauważył własną chujowość i uznał po napisaniu kawałka, że Nothing Compares 2 U nie powinien śpiewać, dzięki czemu mogła powstać taka wersja, jak należy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3370
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

Wujek weź coś na uspokojenie a od Prince'a się odwal. To jest monument, którego nie przeskoczysz.

Nie pierdol mi tu o okładce Somewhere In Time bo gadamy o muzyce. Spoko jara cię Traveler to git ale kurwa nie doszukuj się tutaj jakiegoś arcydzieła i dlaczego rzucasz tekstem Det Som Engang Var takiej chujowej płyty w stosunku do klasyka Ironów ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

A gdzie ja się tu doszukuję jakiegoś arcydzieła? :P W demówce z 3 kawałkami? :P Dla mnie Ironi mają inne klasyki, niż Somewhere in Time, choć wiadomo, że Wasted Years to top 5 kawałków zespołu ;) Traveler to zupełnie inne granie, to jest heavy z dużą dozą US powera i speedu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3370
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Post Hajasz » rok temu

yog pisze:
rok temu
Traveler to zupełnie inne granie, to jest heavy z dużą dozą US powera i speedu.
Wujciu nie unoś się tak bo to granie jak rodzime Łobuzy, przy których tak @HUMAN ochoczo łamał się ciałem chrystusa.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

yog pisze:
rok temu
Jasne kurwa, że to nie jest Somewhere in Time, tak samo jak jasne jest dla mnie, że Somewhere in Time by nie było tak wielbione, gdyby miało chujową okładkę, a nie ten wielki art ze "smaczkami dla fanów".

Kurwa, ja myślałem, że Somewhere in Time wielbi się za takie petardy jak Wasted Years, epickie Alexander the Great czy cudownie pędzące przed siebie Caught Somewhere in Time, a tu chuj, to zasługa okładki...

A co do Traveler, to zgadzam się całkowicie z Hajaszem. Wiecie, że mi wiele nie potrzeba w heavy, żebym się podjarał, ale te 3 utwory nie powaliły mnie na kolana. Zdaję sobie też sprawę, że to tylko 3-utworowe demo, niemniej np. takie Haunt już demówką Luminous Eyes zabijało. A Traveler to niestety takie granie, które gdzieś sobie może w tle polecieć, ale to wszystko, brakuje takiej werwy bijącej z ich muzyki, coś, co kazałoby ciału pląsać do rytmu, coś, co ma na przykład Ravenwreck Brocas Helm czy otwieracz z Hypertrace.

Niemniej pełniaka jestem ciekaw, bo mam mimo wszystko nieodparte wrażenie, że gdy młodzieńcy okrzepną, mogą dostarczyć ciekawych wydawnictw.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
Jasne kurwa, że to nie jest Somewhere in Time, tak samo jak jasne jest dla mnie, że Somewhere in Time by nie było tak wielbione, gdyby miało chujową okładkę, a nie ten wielki art ze "smaczkami dla fanów".

Kurwa, ja myślałem, że Somewhere in Time wielbi się za takie petardy jak Wasted Years, epickie Alexander the Great czy cudownie pędzące przed siebie Caught Somewhere in Time, a tu chuj, to zasługa okładki...
Ej no ja to właśnie co widzę, jak ktoś wspomina ten album w wywiadzie z gwiazd, to zawsze więcej gadania o okładce jest (mówimy tu oczywiście o wersji winylowej, nie bieda-cd gdzie chuja widać :P) niż o wspomnianym Wasted Years :P
Nucleator pisze:
rok temu
A Traveler to niestety takie granie, które gdzieś sobie może w tle polecieć, ale to wszystko, brakuje takiej werwy bijącej z ich muzyki
Zgłośnij :D Na tym demie jest przecież produkcja zza ściany. Rzadko który najlepszy heavy wchodzi od pierwszego odsłuchu :P Jak dla mnie to sztos w chuj, wokal wyjebany jest w pierwszym kawałku, uroczo niedbały, jakby kolo to na skrzyżowaniu pod monopolowym śpiewał.

Co do nowej płyty to jest na youtubie tzw. teaser z minutka i brzmi pozytywnie :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2979
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » rok temu

yog pisze:
rok temu
Ej no ja to właśnie co widzę, jak ktoś wspomina ten album w wywiadzie z gwiazd, to zawsze więcej gadania o okładce jest (mówimy tu oczywiście o wersji winylowej, nie bieda-cd gdzie chuja widać :P) niż o wspomnianym Wasted Years :P
"Somewhere in Time" to fenomenalny album (jeden z ich najlepszych) i to niezależnie od okładki. :) Co nie zmienia faktu, że jednak jest to okładka jedyna w swoim rodzaju - czegoś takiego nie widziałem na żadnej innej płycie i wcale się nie dziwię, że ludzie zwracają na nią szczególną uwagę.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1093
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
Traveler to zupełnie inne granie, to jest heavy z dużą dozą US powera i speedu.
Wujciu nie unoś się tak bo to granie jak rodzime Łobuzy, przy których tak @HUMAN ochoczo łamał się ciałem chrystusa.


O tym mowa? Zajebiste, dzięki Hajaszu.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 241
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Post karp » rok temu

No i Traveler udostępnił kilka godzin temu nowy album. Kilka razy obsłuchałem i szczerze to oczekiwałem trochę więcej. Tak pisząc na świeżo:

Na otwierającym płycie Starbreaker wokale IMO gorsze niż na demku, za bardzo siłowo, za mało luzu. Potem chyba najlepsze z albumu Street Machine i kolejny utwór z demka - tym razem wokale są już okej w porównaniu do poprzedniej wersji. Później niestety wjeżdża męczenie buły - generyczny instrumental, trochę mniej generyczne Up to You i nudnawe Fallen Heroes które trochę ratuje fajny refren, taki do potupania nóżką. Na szczęście z letargu wybudza znane z demka Mindless Maze, a na koniec szybkie i energetyczne Speed Queen. Nosz kurde, gdyby nie zanudzanie w samym środku płyty to byłby naprawdę fajny album, a tak tylko nieco powyżej przeciętnej. Może się jeszcze wyrobią na kolejnych wydawnictwach, póki co nóg mi z dupy nie wyrwało.

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Kończę pierwszy odsłuch i może przez Twoje narzekanie, ale jak dla mnie jest bardzo dobrze, choć nie ukrywam, ze hity z demka mi najlepiej tu podchodzą jak na razie :) Ten instrumental Konamized to zgaduję jakiś hołd dla któregoś z hitów Konami na Nintendo? :P Słodycz melodyjek wokalu dla mnie w dziesiątkę, a w Mindless Maze to wręcz wpada w klimaty Misfits z Famous Monsters.

Ale taka prawda, że środek słabszy. Ale obligatoryjna w starym heavy, więzienna około-balladka Behind the Iron - zacna, więc w sumie ze 3 kawałki takie o.

Edit: Konamized to wg. gitarzysty coverek z gierki 8-bit Killer.
► Pokaż
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

No dobra, mogę w końcu wydać werdykt. Jak na moje jest lepiej niż na demku, którym się tak zachwycaliście. Starbreaker to świetny otwieracz z konkretnym riffem, świetnymi oldskulowymi wokalami pod nieodżałowanego Kimballa i świetną wymianą solówek. Street Machine to kolejna petarda, choć riff przypomina nieco zapomniany klasyk Heathen's Rage, Knights of Steel. No i przy trzecim kawałku zaczynają się schody, bo Behind the Iron męczy bułę, w czym nie pomaga mu nijaki riff przewodni. Konamized to utwór instrumentalny, ale nie oferuje nic konkretnego, wstyd to porównywać z taką perłą jak na przykład Excalibur od Stormwitch. Up to You to powrót do formy - Traveler intrygująco zestawił schemat dynamicznych zwrotek z melodyjnymi refrenami. Fallen Heroes to całkowita pomyłka brzmiąca jak jakieś Motley Crue - ratują go tylko ciekawe partie solowe. Ostatnie dwa kawałki na szczęście już o piekło lepsze, zwłaszcza wieńczący całość Speed Queen brzmiący jak miks Riot z okresu Thundersteel z Omenem.

Podsumowując : pełniak lepszy, ale gdybym miał wystawić ocenę w skali szkolnej, to dałbym nie więcej niż 4. No niestety nie jest to taki strzał w ryj jak Sanctimonious czy The First od Amulet.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

A ja tam wolę to i od Attic i od Amulet, a jedyny cienki kawałek tutaj to ten Fallen Heroes, w nim to refren aż nieco wkurwia. Balladka zza żelaza dla mnie spoczko bardzo, ale się przyzwyczaiłem, że tu nikt się na powerballadowaniu na forum nie zna!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

Jaka to balladka jak to utwór iście glamowy z defleppardowym riffem i chórkami jak w Twisted Sister. Dla mnie ballada z "kolcami" to np.



, a w Fallen Heroes nie ma ani szczypty romantyzmu, oniryzmu czy czegokolwiek, co mogłoby przykuć uwagę płci pięknej :D
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Ale co ma tu Fallen Heroes do rzeczy? Nie napisałem przecież, że to ballada. Mówiłem o Behind the Iron, które brzmi jak jakieś Bloodstreets nieco i takie różne tego typu uliczne ballady, co to w sumie przesadnie wolne nie są, ale mają taki balladowy feel, w melodiach wokalu w pierwszej kolejności.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » rok temu

To mogę przekopiować posta, tylko że z Behind the Iron, który z Bloodstreets może się kojarzyć tylko przez partie wokalne. To normalny numer utrzymany w średnim tempie, riffy są tam całkiem żwawe. Idąc twoim tokiem rozumowania, to takie Arabian Nights od Stormwitch to też balladka.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » rok temu

Powerballadą jest każdy łóżkowy heavy metal ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2979
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » rok temu

Na pełniaku niby jest to samo co na demku + nowy materiał, więc powinno być bardzo dobrze. No i niby jest, ale ten świetny klimat z demosa chyba gdzieś się ulotnił...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » miesiąc temu

Obrazek

Drugi album Traveler - Termination Shock ukaże się już 24 kwietnia 2020 roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » miesiąc temu

Nowy kawałek, tytułowy Termination Shock.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Post Nucleator » miesiąc temu

Mocno średni ten kawałek, trochę przywołujący skojarzenia z ostatnimi płytami Satan, jednak nie porywający tak jak choćby kawałki z Life Sentence. Na plus jednak świetna solówka.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 11573
Rejestracja: 3 lata temu

Post yog » miesiąc temu

Też mnie nie zachwycił, ale zobaczymy jak całość.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2979
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » miesiąc temu

Nucleator pisze:
miesiąc temu
Mocno średni ten kawałek
yog pisze:Też mnie nie zachwycił, ale zobaczymy jak całość.
Bo to naprawdę taki średniak, który wcale nie zachwyca. Demo było świetne i wyrywało z kapci, ale już na pierwszym pełniaku cała magia i klimat gdzieś się ulotniły - niby grają to samo, ale jednak już tak nie kopie.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”