Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6026
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Metalucifer

Vexatus 6 lata temu

Obrazek
Metalucifer powstał w 1995 roku jako projekt poboczny Gezolucifera znanego przede wszystkim z Sabbat. Panowie nie robią niczego szczególnie odkrywczego - grają sobie radosny Heavy Metal i mają wszystko głęboko w dupie.

Na koncie kilka pełniaków, kilka EPek i sporo koncertówek. Na okładkach ich płyt bardzo często pojawia się słynny Neal Tanaka. :)

Obrazek
Skład:
Elizabigore - Guitars (1995-present) Blind Witch, Sabbat (live)
Elizaveat - Guitars, Drums (1995-present) Blind Witch, Sabbat (live), ex-Aburamushi, ex-Evil, ex-Hot Rod
Gezolucifer - Vocals, Guitars, Bass (1995-present) Sabbat, ex-Professor Black & Gezol, ex-Aburamushi, ex-Ahondara, ex-Black Beast, ex-Evil, ex-Hot Rod
Mamonohunter - Bass (2001-present) Deathfist, ex-Metal Inquisitor (live)
Tormentor - Drums (2001-present) Asphyx, Carnal Ghoul, Infektor, Sodom, ex-Deathfist, ex-Decayed, ex-Desaster, ex-Metal Inquisitor, ex-Satanika, ex-Crom (live)
Blumi - Vocals, Guitars (2001-present) Metal Inquisitor, Midnight Rider, ex-Crom (live)
▼ Byli muzycy
Brazillion - Bass
Menzorugen - Drums
Zorugelucifer - Drums Sabbat, ex-Satanas
Yoshiyasu Maruyama - Guitars ex-Argument Soul
Samm - Guitars Buried Alive, G.A.T.E.S., Magnesium, Sacrifice, ex-Satanas, ex-Sabbat
▼ Muzycy koncertowi
Ossiandozer - Bass Döraid, Barbatos (live), ex-Hellhound
Zorugelucifer - Drums Sabbat, ex-Satanas
Jero - Guitars (2010) Abigail, Buried Alive, Barbatos (live), Gorgon, ex-Genocide

Daniel Corchado - Guitars (2003) Acerus, Magnum Itiner Interius, The Chasm, ex-Damned Cross, ex-Cenotaph, ex-Incantation, ex-Obeisance
Samm - Guitars (2010) Buried Alive, G.A.T.E.S., Magnesium, Sacrifice, ex-Satanas, ex-Sabbat
Damiazell - Guitars (2010-2015) Abigail (live), Barbatos (live), Spiral Wheel, ex-Magnesium, ex-Sabbat
Doilucifer - Vocals (2015) Metal-X, ex-Rightbrain



Dyskografia:
1996 - Heavy Metal Drill
1996 - Heavy Metal Drill [single]
1996 - Heavy Metal Hunter [EP]
2000 - Warriors Again / Soul of Warriors [single]
2001 - Heavy Metal Chainsaw
2001 - Warriors Ride on the Chariots [EP]
2002 - Live Drilling 2000 (The Official Bootleg) [live]
2002 - Live Zorugelion [live]
2003 - Heavy Metal Genocide - Live in Japan 2002 [live]
2003 - Live Elizaveat [live]
2004 - Live Audiopain [live]
2005 - Heavy Metal NarokOsaka Chainsaw Massacre [live]
2005 - Shachihoco Attack [single]
2006 - Heavy Metal Hunting 1995 - 2005 [kompilacja]
2006 - Metalucifer in U.S.A. 2003 [video]
2008 - Bolivian Demonslaught [split]
2008 - Asian Tyrants / Evil Dream [split]
2009 - Heavy Metal Bulldozer
2009 - Heavy Metal Bulldozer (Teutonic Attack)
2010 - Live Ossiandozergh [live]
2010 - Live Tormentharou (Heavy Metal Fruit Basket) [live]
2011 - Live Jerogerion [live]
2012 - Live Damiazelucifer [live]
2012 - Bulldozing It True [live]
2013 - Metaluciferian Nightmares 1995-2013 [kompilacja]
2015 - Australucifer Heavy Metal Holocaust [kompilacja]
2015 - Heavy Metal Hunters over Colombia [kompilacja]
2015 - Heavy Metal Metalucifer [kompilacja]
2016 - Live Doevilucifer [live]
2016 - Heavy Metal Is My Way [kompilacja]
2016 - Guerra Total & Metalucifer [split]
2016 - Ultra Metal - 20th Anniversary Gig [live]
2017 - Live Moselucifer [live]
2017 - The Asian Tyrantz / We're Still Metal Kids [split]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Metalucifer/48
BC: https://metalucifer.bandcamp.com/music
BC: https://stresshormonesrecords.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17323
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 lata temu

Muza jest całkiem fajna (nie słyszałem w życiu całej płyty, tylko jakieś teledyski itp.), ale czysty wokal Gezola jest przeraźliwie śmieszny, nawet jak na moje standardy. Może się przekonam jeszcze, bo granie mocno zabawowe.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6026
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 6 lata temu

Jego wysokie czyste wokale w trakcie koncertów najczęściej wypadają dość komicznie, bo wyraźnie słychać, że nie za bardzo potrafi w taki sposób śpiewać.

Zespół poznałem przez przypadek kilka dni temu i tak mi się spodobał ten ich luzacki Heavy Metal, że przez cały weekend słuchałem głównie tego. :)
deathwhore
Tormentor
Posty: 4376
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 lata temu

Ja dla odmiany znam to od czasów jak byłem niepełnoletni, jakiś 2003/04. Ale mam tylko jeden materiał, Heavy Metal Hunting 1995 - 2005. I w sumie mi wystarczy, chociaż bardzo lubię.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6026
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 6 lata temu



Heavy Metal Bulldozer!!! :twisted:
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4067
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom rok temu

Ja sobie natomiast przypomniałem o projekcie Gezola słuchając sobie dzisiaj późniejszych Sabbatów. Znam tylko jedną płytę, poznałem jakoś w 2016 przy okazji koncertu na Nuclear War Now! festiwalu i ktoś z ekipy mi podsunął album Heavy Metal Chainsaw. W sumie to regularnie do tego materiału wracam i zawsze przednio się bawię. Totalnie hiciarskie granie, dosłownie wystarczy posłuchać raz i się śpiewa pod prysznicem (nie z dupy) każdy jeden numer. A jak się już zna jakiś czas, to przy takiej odświeżce pamięć mięśniowo-muzyczna już jest wręcz na poziomie odświeżania gimnazjalnych płyt Cradle of Filth.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17323
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

Koncert się zbliża, to uznałem przeproszę się z wokalem w Metalucifer. Przy okazji się dowiedziałem, że koleś z okładek to żaden członek, a podobno legendarny japoński heavy metalowy kolekcjoner, Neal "Heavy Metal Hunter" Tanaka. No, a z wokalem się przeprosiłem słuchając przez ostatnie dni na zmianę z ostatnim Negative Plane debiuciku Metalucyfera o tytule Heavy Metal Drill i już mogę zaśpiewać wraz z zespołem, że hewi metal is maj łeeej! Może i ten wokal lekko śmieszny, ale idzie się na luzie przyzwyczaić, jakoś gorzej to zapamiętałem. Może na późniejszych płytach jeszcze śmieszniejszy?

W każdym razie muza to masa sytych riffów, soczystych hołdów dla NWOBHM, harmonijnych galopad gitarek rodem z klasyków typu Iron Maiden, miodem spływających solóweczek, podniosłych chórków i generalnie wszystkiego, co w ukochanym przez nas, metali, hejwiorku, najwspanialszego. Granko od die hardów dla die hardów. Nie dla przypadkowych przechodniów. Śliczne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6026
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
Przy okazji się dowiedziałem, że koleś z okładek to żaden członek, a podobno legendarny japoński heavy metalowy kolekcjoner, Neal "Heavy Metal Hunter" Tanaka.
Gość jest totalny szaleniec i pasjonat jakich mało... ;)
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 5 mies. temu

darnoksss 5 mies. temu

Zero efekciarstwa i totalne oddanie kanonowi w dodatku w lekko prześmiewczy sposób. Jak dla mnie sztos. Uwielbiam album heavy metal chainsaw a to mój zdecydowany faworyt:

polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4067
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 5 mies. temu

Koncert zmienia lokalizację!

Za organizatorem:

Z powodu zawieszenia działalności klubu Remont na czas nieokreślony, koncert zostaje przeniesiony do Rock Stage Wiara Rocka at OdessaClub.pl, który mieści się w ścisłym centrum stolicy!

Adres klubu to ul. Kolejowa 8-10.

Ja już od jakiegoś czasu mam bilecik. A Wy? :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17323
Rejestracja: 7 lata temu

yog 5 mies. temu

Klasycznie, zauważyłem, że mam na ten dzień umówionego dentystę w Łomży xD

Druga płyta również spoczko, choć chyba troszkę bardziej mi się podoba Drill, niż Chainsaw na ten moment. Ogólnie najfajniejsze to są te kawałki metaluciferowe (jeden i zwei), bo tam najładniej gitarki przygrywają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6026
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 5 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
5 mies. temu
Ja już od jakiegoś czasu mam bilecik. A Wy? :)
Kiedy ten koncert kiedy?!? :)
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4067
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 5 mies. temu

Za tydzień w piątek. Grają z Omen i niejakimi Metallus.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 6026
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej. Specjalista ds. Złej Reklamy.

Vexatus 5 mies. temu

Wyjazd do Warszawy w przyszłym tygodniu w piąteczek niestety odpada. Smuteczek... :(
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4067
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 4 mies. temu

Ten supportujący Metallus to z płyty całkiem spoko. Klasyczny, epicki doom. Słychać tu trochę Cirith Ungol, więcej najstarszego Candlemass, może też Reverend Bizarre? Chętnie sprawdzę jak wypadną na żywca.

Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 5 mies. temu

darnoksss 4 mies. temu

Metalowy Lucyfer to był najlepszy występ wczorajszego wieczoru for real. Totalnie to czego się spodziewałem, 100% klasycznego sznytu w heavy metalu. Supporty zajebiste, aż kupiłem od nich płytki. Omen mnie w sumie nieco zawiódł. Brakowało drugiej gitary a Pan Kenny Powell był tak najebany, że momentami bardziej się popisywał niż grał coś sensownego. Generalnie cała impreza była też dość z chuja nagłośniona, momentami wszystko się sprzęgało i był pisk jak chuj. Podczas koncertu Night Lorda frontmenowi nagle się wyjebał mikrofon a tego drugiego gitarzysty po prawej stronie sceny momentami nie było słychać ni chuja.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 356
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 4 mies. temu

darnoksss pisze:
4 mies. temu
Metalowy Lucyfer to był najlepszy występ wczorajszego wieczoru for real. Totalnie to czego się spodziewałem, 100% klasycznego sznytu w heavy metalu. Supporty zajebiste, aż kupiłem od nich płytki. Omen mnie w sumie nieco zawiódł. Brakowało drugiej gitary a Pan Kenny Powell był tak najebany, że momentami bardziej się popisywał niż grał coś sensownego. Generalnie cała impreza była też dość z chuja nagłośniona, momentami wszystko się sprzęgało i był pisk jak chuj. Podczas koncertu Night Lorda frontmenowi nagle się wyjebał mikrofon a tego drugiego gitarzysty po prawej stronie sceny momentami nie było słychać ni chuja.
Ogólnie nagłośnienie dwóch gitarzystów jednocześnie przerasta możliwości dźwiękowców w mniejszych i średnich klubach. Tandemy gitarowe na dużej scenie brzmią super, ale bardzo mało razy słyszałem, żeby sprawdziły się w piwnicznych warunkach (choć się zdarzało).

A Gezol i spółki zamietli pięknie, chyba nigdy więcej w ciągu jednego dnia nie wykrzyczałem słowa heavy metal. Trudno przebić taką hewi metalową dyskotekę, więc nie dziwi mnie, że Omen trochę zawiódł, choć koniec końców występ i tak udany.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4067
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 4 mies. temu

Również uważam, że Metalucifer dojebał po całości. Na samym początku trochę zesrało się brzmienie głosu Gezola, ale od drugiego numeru heavy metalowa machina ruszyła pełną parą. Polecieli przekrojowo a do tego ku mojej radości parę razy wzięli na warsztat moją ulubioną, czyli Heavy Metal Chainsaw, z której mogliśmy usłyszeć np tytułowy i Warriors Ride on the Chariot. Ależ było śpiewane!

Co do Omen, to mnie się bardzo podobało, mimo jednej gitary i narauszowanego gitarnika. Koleżka mój bardzo narzekał na profesjonalizm tegoż, bo strasznie mu się rzucały w uszy niedociągnięcia (sam jest wiosłowym), ale dla mnie koniec końców występ bardzo udany. Sprzężenie zwrotne radości i zabawy między kapelą a publiką było wręcz namacalne. No i setlista oparta prawie wyłącznie na dwóch pierwszych albumach, co powodowało masowe śpiewanie takiego March On, Ruby Eyes of the Serpent czy też tytułowego z debiutu, na który na scenę wbiło dwóch moich kolegów żeby go wspólnie z wokalistą odśpiewać :)

Night Lorda nie znałem wcześniej, ale też fajne. Za to praktycznie na równi z Metalucifer rozjebał mnie występ Metallusa. Świetnie odegrane, kozacko zaśpiewane. Aż od razu poleciałem przybijać im piątki w palarni i gratulować gratulacje gratuluję. Warto mieć oko na ten zacny kapel.
Panzer Division Nightwish

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”