Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Stormwitch

Nucleator 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Niemieckie Stormwitch to tytani heavy metalu godni tego, by stawiać ich w jednym rzędzie z takimi nazwami jak Accept, Running Wild czy Omen.

Zespół założony został w 1981 roku i nie bawiąc się w żadne epki czy demosy, przypieprzył obłędnym debiutem Walpurgis Night. Jak jakiś samozwańczy spec od heavy metalu jej nie kojarzy, to radziłbym zastanowić się nad sensem dalszej egzystencji. 9 utworów znajdujących się na płycie to koktajl fantastycznych riffów, ciekawą grą garowego, fantastycznym wokalem Andy'ego Mucke i oszałamiających kompozycji. Flour on the Wind, Walpurgis Night czy choćby Werewolves on the Hunt - każdy z nich to już po prostu czyste złoto wydobyte przez młodzieńców z Gerstetten.

Nie gorzej było na następnym Tales of Terror - zbieżność tytułu z debiutem Hallows Eve przypadkowa. Tu po raz kolejny mamy do czynienia z przemyślanym, a jednocześnie energetycznym heavy metalem. Pojawia się niekiedy nieco więcej melodii, ale efekt jest wspaniały - wystarczy rzucić uchem na Arabian Night ze znakomitym refrenem. To samo mogę zresztą napisać o następnym Stronger than Heaven - gdzie heavy metalowy wygar miesza się z hard rockową melodyjnością. I wypada to znakomicie, a jak ktoś mimo wszystko ma obiekcje, to niech posłucha otwieracz Rats in the Attic i czym prędzej zamknie mordę.

Jednak na następnych płytach akcent został zbyt mocno przesunięty w stronę melodyjności i takie The Beauty and the Beast czy Eye of the Storm to już melodyjny soft metal, który ze względu na wyczuwalną aurę romantyzmu może się spodobać przedstawicielkom płci pięknej.

Grupa później niby próbowała wrócić do brzmień znanych z pierwszych klasycznych pozycji, ale za każdym razem było to nieprzekonujące i można było stawiać zarzuty o koniunkturalizm. Liczyłem na ostatnie Seasons of the Witch i się przeliczyłem, gdyż jest to tak samo nudne i jałowe płyciwo, jak płyty z okresu 1992-2004.

Wczesne materiały to jednak mistrzostwo i klasyka, przy której pozerzy się chowali w krzakach.

Dyskografia:
1984 - Walpurgis Night
1984 - 1. Rock-Fabrik Festival '84 [split]
1985 - Tales of Terror
1985 - Heavy Metal Live in Germany Vol. I [split]
1986 - Stronger than Heaven
1986 - Stronger than Heaven / Walpurgis Night [kompilacja]
1987 - The Beauty and the Beast
1989 - Eye of the Storm
1989 - Magyarországon / Live in Budapest [live]
1989 - Heart of Ice [single]
1990 - Metal Attack Vol. 2 [split]
1992 - War of the Wizards
1992 - The Best Of [kompilacja]
1994 - Shogun
1995 - The Best Of [kompilacja]
1998 - Priest of Evil [kompilacja]
2002 - Dance with the Witches
2004 - Witchcraft
2008 - Call of the Wicked [kompilacja]
2015 - Season of the Witch
2018 - Bound to the Witch



Skład:
Jürgen Wannenwetsch - Bass (1981-1983, 2005-present)
Andy Aldrian - Vocals (1981-1994, 2002-present)
Marc Oppold - Drums (2002-2005, 2016-present) Stringface, ex-Tyrant, ex-Death in Action, ex-Satan's Crypt
Volker Schmietow - Guitars (2013-2015, 2016-present)
Tobi Kipp - Guitars (2016-present)
▼ Byli muzycy
Steve Merchant - Guitars (1981-1989) Witchbound
Lee Tarot (R.I.P. 2013) - Guitars (1981-1989)
Ronny Pearson - Bass (1983-1986) Witchbound
Pete Lancer - Drums (1983-1994, 2012-2014) Infinity's Call, Sanction-X, Witchbound, ex-The Armada
Andy Hunter - Bass (1987-1989)
Wolf Schludi - Guitars (1989) ex-Manalishi, ex-Hank Davison
Martin Albrecht - Bass (1990-1994) Börn Again, Valley's Eve, ex-Rough, ex-Mystic Prophecy, ex-Psychotron (live)
Joe Gassmann - Guitars (1991-1992) ex-Sheer Greed, ex-Sanvoisen, ex-Letter X, ex-Sudden Darkness
Damir Uzunovic - Guitars (1991-1994) ex-The Armada
Siggi Maier - Guitars (1995-1996) We Are Legend, ex-Abraxas
Dominik Schwarz - Bass (2002-2004) Runamok
Martin Winkler - Guitars (2002-2004) Witchbound
Fabian Schwarz - Guitars (2002-2004) Consfearacy, Runamok, Terrible Old Man, The New Black, Vampyromorpha, ex-Ritual Spirit, ex-Tyran' Pace, ex-Prophesy, Who Brought the Dog, Wild Zombie Blast Guide, ex-Abandoned, ex-Paradox, ex-Powerwolf (live), ex-Fallen 2 Pieces
Alex Schmidt - Keyboards (2002-2004) ex-Tyran' Pace
Michael Blechinger - Drums (2004-2005)
Oliver Weislogel - Guitars (2004-2005) Dorian Opera
Andrew Roussak - Keyboards (2004-2005) Dorian Opera, Andrew Roussak
Roland Klein - Drums (2006-2008) ex-Ligeia, ex-Alsion
Sasch Menschl - Guitars (2007) Saintsbleed, ex-Highway Killer, ex-Steel Shock, ex-Eternal Darkness
Jens Ivo Haußmann - Guitars (2007) Theory of Elements, ex-Ivorie, ex-Project Seven, Distortion (Deu), Seventh Mirror, ex-Apophis, ex-Saintsbleed, ex-Yom Kippur
Harry Reischmann - Drums (2010-2011) Dorian Opera, ex-Solemnity, Ez Livin', ex-Hämatom (live), ex-Ligeia, ex-Bonfire, ex-Mad Mixx
Ralf Rieth "Stoney Spitznagel" - Guitars (2010-2015) Jackie Wulf, ex-Hardattack, ex-Jolly Roger, ex-Lyon, ex-Black Abyss, ex-Fireleaf, ex-Midnite Sky, ex-Unfroynd, ex-Mighty D., ex-Tyran' Pace, ex-Chinchilla, ex-Savage Beast
Marc Scheunert - Guitars (2010-2013)
Stefan Köllner - Drums (2011-2012) ex-Domain, ex-Symphorce
Micha Kasper - Drums (2014-2015) ex-Fireleaf
Sascha Schilling - Drums (2016) Meddlstadl, ex-Eternia, ex-Ligeia
Vsevolod Balkovoy - Guitars (2016)
▼ Muzycy koncertowi
Robert Balci - Guitars (1992-1994) ex-Defending the Faith, Screaming, ex-Stringface (live), ex-Death in Action
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Stormwitch/1113
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1359
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 4 lata temu

Znam tylko debiut, ale swego czasu słuchałem namiętnie. Świetne granie z bardzo surowym brzmieniem, klimat momentami ociera się o... black metal, trochę na takiej zasadzie, jak na jedynce Running Wild. Na pewno kiedyś sprawdzę, co robili potem.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

Możesz mieć w sumie teraz dobrą okazję, bo Niemiaszki zaatakowały kolejnym albumem o tytule Bound to the Witch.

Obrazek

A tym bardziej, że jest to bardzo udana pozycja i zdecydowanie najlepsza z rzeczy wydanych po reaktywacji zespołu. Przede wszystkim czuć tu klimat pierwszych dwóch wybitnych krążków. Są co prawda kawałki lepsze (Songs of Steel z fantastycznym refrenem, mocny Odin's Ravens, ironowaty King George), jak i gorsze (nijakie Arya czy Stormwitch), jednak jako zwarta całość krążek wypada naprawdę przekonująco. Nie brakuje tu przede wszystkim znakomitych, charakterystycznych dla tego zespołu wokaliz Aldriana, ale pochwalić muszę też wiosłowych, którzy przeważnie serwują bardzo smaczne riffy i partie solowe. Kurwa, z tej płyty aż czuć ducha wczesnego Stormwitch, które waliło wtedy przebój za przebojem. Co za niespodzianka, oby więcej takich.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15662
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
4 lata temu
Znam tylko debiut, ale swego czasu słuchałem namiętnie. Świetne granie z bardzo surowym brzmieniem, klimat momentami ociera się o... black metal, trochę na takiej zasadzie, jak na jedynce Running Wild. Na pewno kiedyś sprawdzę, co robili potem.
Jednak troszkę mniej szatanistyczny jest Walpuris Night niż Running Wild, ale riffami częstują do syta i śpiewanko też nieliche. Produkcja póki się z youtuba nie słucha szczególnie podła nie jest, a wręcz spisuje się doskonale w kolaboracji z melodyjkami rodem z amerykańskiej szkoły heavy metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15662
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Nucleator pisze:
4 lata temu
Obrazek
Niemcy to jednak gustu za grosz nie mają.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 308
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 3 lata temu

Nie wiem gdzie w tej płycie jest duch starego Stormwitch, słuchałem to jakoś w okresie letnim, niedługo po premierze i zupełnie o tym zapomniałem. Widząc pochlebny post spróbowałem dać płytce szanse. No i... no nie mogę, po przesłuchaniu miałem tylko uczucie straconego czasu, który mogłem poświęcić na jakiś młodszy zespół heavy metalowy który ma jeszcze pomysły na grę np. na przewałkowanie po raz pięćdziesiąty Manacle albo dema Traveller. Nudne to nowe Stormwitch i jeszcze przesłodzone (choć to akurat problem 3/4 powrotów weteranów heavy). Są niezłe momenty, ale poza tymi momentami ten album nie ma za wiele do zaoferowania.

No i kurde szkoda, bo dwa pierwsze albumy to świetne płyciwa, a i Stronger Than Heaven złe nie było. A tu taki bezjajeczny średniak.

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”