Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

Re: Motörhead

CzłowiekMłot rok temu

Covery z rana jak śmietana. W każdym razie na pewno ten w ramach ciekawostki z początku kapeli. Na wokalu Eddie Clarke, imitujący Johna Mayalla:

Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Tagi:
pitbull
Master Of Reality
Posty: 217
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Rzeszów

pitbull rok temu

:D Słucham ostatnie Bad Magic i jestem w niebie. Kurwa, tyle lat, wydawnictw i nic się to nie zestarzało, wszędzie równy poziom, pasja i energia. Gość jest/był nie do zdarcia. Pięknie zakończył swoją karierę tym albumem. Patrząc natomiast na Slayera nie mogę wyjść ze zdumienia, że można taką żenuę Repentlss stworzyć i wydać. Na tym kontraście dokładnie widać, kto jest prawdziwym MUZYKIEM. Niech Lemmy żyje na wieki!!! Zdecydowanie wolę go od Slayera. No i ta niby powtarzalność, tyle mówią, że formuła thrashu to b. sztywna rama i nie da się na dłuższą metę tworzyć porządnych albumów, jakoś formuła heavy/speed też jest dość ograniczona, a Lemmy za każdym razem wydawał bardzo dobre albumy, do tego pełna profeska na koncertach. Co ciekawe wokal do końca trzymał równy poziom (zawsze był taki chropowaty), nie to co Araya, do tego prezencja sceniczna - Lemmy cały czas trzymał ten sam image sceniczny - kapelusz, czarna koszula, wąs, to wszystko nie zmieniło się wraz z wiekiem, a Araya - zapuścił brodę jak jakiś Santa Claus i wygląda jak menel.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 7 mies. temu

Ostatnio zmieniony 23 gru 2021, 19:52 przez Pan Efilnikufesin, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 3 lata temu

Andrzej Oktawa 7 mies. temu

To już 15 lat od premiery, łał.
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
big lebowski
Posty: 27
Rejestracja: 7 mies. temu

big lebowski 7 mies. temu

pitbull pisze:
rok temu
:D Słucham ostatnie Bad Magic i jestem w niebie. Kurwa, tyle lat, wydawnictw i nic się to nie zestarzało, wszędzie równy poziom, pasja i energia. Gość jest/był nie do zdarcia. Pięknie zakończył swoją karierę tym albumem. Patrząc natomiast na Slayera nie mogę wyjść ze zdumienia, że można taką żenuę Repentlss stworzyć i wydać. Na tym kontraście dokładnie widać, kto jest prawdziwym MUZYKIEM. Niech Lemmy żyje na wieki!!! Zdecydowanie wolę go od Slayera. No i ta niby powtarzalność, tyle mówią, że formuła thrashu to b. sztywna rama i nie da się na dłuższą metę tworzyć porządnych albumów, jakoś formuła heavy/speed też jest dość ograniczona, a Lemmy za każdym razem wydawał bardzo dobre albumy, do tego pełna profeska na koncertach. Co ciekawe wokal do końca trzymał równy poziom (zawsze był taki chropowaty), nie to co Araya, do tego prezencja sceniczna - Lemmy cały czas trzymał ten sam image sceniczny - kapelusz, czarna koszula, wąs, to wszystko nie zmieniło się wraz z wiekiem, a Araya - zapuścił brodę jak jakiś Santa Claus i wygląda jak menel.
Lemmy to legenda i niezależnie co kto mówi i pisze nikt mu tego nie odbierze. Facet był chyba ostatnim prawdziwym oldschoolowym rock'and'rollowcem. Zero pozerki.

Biała gorączka zajebista książka, momentami lałem w gacie ze śmiechu.

Cieszę się też niezmiernie że zdążyłem zobaczyć na żywo. Żył jak chciał i umarł jak chciał będąc na scenie do końca.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1761
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 7 mies. temu

Porównanie Slayer do Motorhead z dupy. Zgodzę się jedynie, że Repentless to gniot i wyszło tylko z przerostu ambicji Kinga, bo Tomowi A już się mocno na tym etapie nie chciało, co słychać. Powinni odejść w chwale po śmierci Jeffa. Bad Magic dobra płyta, nawet bardzo dobra, biorąc pod uwagę, że Lemmy był już poważnie chory nagrywając ją. Na naszym podwórku podobnie z Katem & RK, gdzie Roman wypada świetnie na koncertach i w różnych kolaboracjach np cover L. Cohena. Gość daje z siebie wszystko, jakby jutra miało nie być. Oby nie i jeszcze zaskoczy czymś, co spowoduje uniesienia artystyczne.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 146
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 7 mies. temu

Slayer i Motorhead to dziwne porównanie. Uwielbiam oba zespoły, ale problem ze Slayer jest paradoksalnie taki, że to zrobił się zespół max pozerski. Ta cała estetyka z odwróconymi krzyżami na scenach, tekstami z przesłaniem, tandetnymi teledyskami... W czasach swojej świetności było to wszystko nie tak nachalne i dużo bardziej naturalne. Od ok 1/3 kariery Slayera to w kwestii wizerunku dla mnie gorzej niż nawet takie plastikowe Dimmu Borgir, bo Shaq i Sile nie twierdzili potem, że są katolikami jak mr Araya i mimo wszystko starają się zachować jakąś konsekwencję działań. Repentless jest słabe, ale ogólnie po śmierci Jeffa ten zespół był specyficzny i uwięziony w swojej własnej estetyce. Zaryzykuję stwierdzenie, że Jeff był jedynym gościem z tej komandy, który naprawdę kochał metal. Coś jak LG Petrov. Przecież Araya lubi jakieś ludowe granie, a King chyba ogólnie woli samochody niż muzykę.

Lemmy to przeciwieństwo powyższego. Koleś w 100% naturalny i prawdziwy, jego sztuka = on. Zgadzam się z tym, że Motorhead jest zajebisty od a do z, a w przypadku Slayer słyszę i widzę dużą różnicę pomiędzy płytami w poszczególnych etapach działalności. Im dalej tym bardziej to na siłę.
Nie cierpię pisać postów.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 7 mies. temu

TheAbhorrent pisze:
7 mies. temu
Zaryzykuję stwierdzenie, że Jeff był jedynym gościem z tej komandy, który naprawdę kochał metal. Coś jak LG Petrov. Przecież Araya lubi jakieś ludowe granie, a King chyba ogólnie woli samochody niż muzykę.
Nie wiem czy pamietasz goscia ktory bebnil kiedys w Slayer?Dave Lombardo sie zwal.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 146
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 7 mies. temu

Pan Efilnikufesin pisze:
7 mies. temu
TheAbhorrent pisze:
7 mies. temu
Zaryzykuję stwierdzenie, że Jeff był jedynym gościem z tej komandy, który naprawdę kochał metal. Coś jak LG Petrov. Przecież Araya lubi jakieś ludowe granie, a King chyba ogólnie woli samochody niż muzykę.
Nie wiem czy pamietasz goscia ktory bebnil kiedys w Slayer?Dave Lombardo sie zwal.
Jakoś go nie słyszę na "Repentless" ;)

Swoją drogą, Dave muzykę kocha bez wątpienia i odrobinę miałem się okazję o tym przekonać osobiście gdy gadaliśmy dość długo po koncercie Philm i facet z pasją opowiadał o jakichś punkowych kapelach. Ale to nie jest gościu od odwróconych krzyży i całej tej szatańskiej szopki.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 7 mies. temu

W temacie o kapeli, której lider słuchał pierwocizny bluesowo rnr owej, udowadniamy szatański, odwróconokrzyżowy, metalowy standard?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Swoją drogą, ostatnio zauważyłem, że Motorheadowa maskotka na debiucie ma swastykę na czółku. W późniejszych wydaniach już oczywiście nie miała.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 146
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent 7 mies. temu

yog pisze:
7 mies. temu
Swoją drogą, ostatnio zauważyłem, że Motorheadowa maskotka na debiucie ma swastykę na czółku. W późniejszych wydaniach już oczywiście nie miała.
Tak do końca to nie, pewnie ze względu na to, że niewielu ją widzi :D Np. w wydaniu od Chiswick na 40 lat debiutu jeszcze jest i na okładce i na CD.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 7 mies. temu

Nic zaskakującego, skoro Lemmy miał w domu muzeum artefaktów z Drugiej Wojny Światowej (i nie tylko).
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Jest na wydaniach Chiswick właśnie i paru innych, ale Back on Black już się nie odważyło. Wyczuleni Niemcy jednak zauważyli i już w 78 podkręcili kontrast, coby była jeszcze mniej widoczna.

Nic zaskakującego, ale jednak co innego zbieractwo, a co innego swasta na maskotce kapeli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 7 mies. temu

Nie wiem czy takie zbieractwo, raczej pasja skoro Lemmy próbował próbował poprawiać błędy w filmach dokumentalnych BBC czy innych firm telewizyjno jakichśtam. Poza tym to tylko symbol, który ma szokować, raczej nie dotyczy to eksterminacji narodu żydowskiego.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Zbieractwo, kolekcjonerstwo, pasja - niewielka różnica.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 7 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
7 mies. temu
Nie wiem czy takie zbieractwo, raczej pasja skoro Lemmy próbował próbował poprawiać błędy w filmach dokumentalnych BBC czy innych firm telewizyjno jakichśtam. Poza tym to tylko symbol, który ma szokować, raczej nie dotyczy to eksterminacji narodu żydowskiego.
Zupełnie jak z zainteresowaniami członków wspomnianego Slayer, i próbą wywołania przez media afery. Lepiej poznać kilka kapel crossoverowych niż zajmować się takimi bzdurami dla dzieci.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4374
Rejestracja: 4 lata temu

pit 7 mies. temu

Ekhm... Ron Asheton, Sid Vicious. Ekhm...
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15656
Rejestracja: 5 lata temu

yog 7 mies. temu

Nie wiem, czy zauważyliście, że obrazek został wklejony w ramach ciekawostki, a nie szukania nie wiadomo jakiej kontrowersji tam, gdzie jej nie ma, bo każdy szanujący się słuchacz wie, mam nadzieję, coś tam o Lemmym czy Sex Pistols :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1354
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 7 mies. temu

Ledwie widoczna swastyka na okładce to ciekawostka?
Ciekawe czy na plakacie lepiej widać - masz następną :D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1823
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu



Wklejany niedawno przez @Derelicta na shoutboxie, ale dopiero teraz przeze mnie odsłuchany zajebisty cover nieśmiertelnego hitu. Gary Holt, Phil Anselmo, Nick Oliveri, basista Alica Coopera i paru innych ziomków dało do pieca.
A ma być tego więcej na kompilacji co wyjdzie niebawem.
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Master Of Puppets
Posty: 146
Rejestracja: rok temu

TheAbhorrent miesiąc temu

Mega. Lepsze niż Orgasmatron :P Fajnie kawałki Motorhead gra bydgoski Locomotive. Niestety nie wiem czy mają coś w sieci https://www.instagram.com/locomotivebdg/
Nie cierpię pisać postów.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1761
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

Anselmo niezle naśladuje Lemmiego. W ilości wypitego alko i wyjaranych szlugów pewno też. Dobrze, że już nie ćpie chociaż.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4504
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

No i czuć zapach gówna kiedy koleś pokroju kukiza chce to i tamto a na scenie jest zwykłą szmatą. Szkoda tylko tych muzykantów co to mu grają bo smród będzie się ciągnął za nimi już do końca.
Proszę o to pierwszy polski klasyk w rytmice Motorhead i naet wokalista ma odpowiedni szirt na tę okazję.
www.youtube.com/watch?v=G_Lsdk88AYM
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1418
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 tyg. temu

Jaki muzyk, taki wierzchowiec.

Obrazek
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1418
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan tydzień temu

W związku z czterdziestą rocznicą wydania Iron First przygotowano specjalną reedycję albumu. Poza wersją winylową, ukaże się specjalny box w formacie 2 CD lub 3 LP. Będzie on zawierać liczne bonusy, w tym wersje demo, instrumentalne oraz alternatywne. Najważniejszym dla fanów wydaje się jednak być dodatkowy krążek z - nigdy wcześniej niepublikowanym koncertem z 18 marca 1982 roku. Premiera 23 września, dzięki BMG.

Obrazek
Only Death is Real

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”