Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5377
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 tyg. temu

No ok chcesz odpowiedzi na pytanie to proszę. Sam napisałeś, że jest średnio takie wymęczone 7/10 a z drugiej strony mówisz, że lepsza od Stalingrad, która ma lekko 9/10 gdzie zespół wybrzmiał najmocniej w całej swojej historii, gdzie hiciory lecą jeden za drugim i nie są to banalne pioseneczki. No i gdzie tam ten Napalm do reszty, którzy pewnie uważają, że Accept nagrał sztos i cios w jednym.
CzłowiekMłot pisze:
2 tyg. temu
Czy to co podoba się masom ludzi i jest osłuchane jest z automatu lepsze muzycznie?
Na pewno i nie tylko muzycznie ale przede wszystkim komercyjnie. No weź sobie wyobraź koncert Accept, gdzie jest grana tylko jakaś płyta z tych po reaktywacji w całości i bez starych hitów. Taki koncert przyciągnie ludzi ale będzie spory niedosyt i szybko ludki się wykruszą no i trasa się nie zwróci a to jeden z najważniejszych celów. A tak idziesz na koncert Accept i po 2-4 nowych kawałkach lecą klasyki i wszyscy są zadowoleni.
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 tyg. temu

No to twoje zdanie na ten temat jest oparte na komercyjnym sukcesie jaki osiągnął zespół, jego status. A to nie jest czasem tak, że zdecydowana większość fanów JP i IM nie czeka na koncertach na hiciory z lat 80 - tych plus kilka nagranych dekadę później? Moim zdaniem słusznie, bo oba składy niczego wielkiego już nie zdołały nagrać i dodatkowo, w przypadku JP nie brzmi to już naturalnie w wersji studyjnej. Czy Ironi i Judasi grali jakąś trasę z większością utworów wydanych po 1995 roku? Śmiem wątpic. Słabo jak na tak potężną kapelę.
Accept nigdy tak ogromnej rzeszy wyznawców nie miał jak Ci wymienieni wyżej. O czym to świadczy? O niczym szczególnym ponad to, że są mniej przebojowi, co nie znaczy, że muzycznie w czymkolwiek gorsi, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu latach. Kto kupi płytę to kupi, a nawet pójdzie na koncert.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5377
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 tyg. temu

No mylisz się znowu chociaż tylko po części bo fakt jest taki, że JP niczego ciekawego po wiadomej płycie nie nagrali i już nigdy nie nagrają ale ajroni nagrali zajebiste płyty jak choćby Brave New World, arcydzieło A Matter of Life and Death i tylko odrobinę słabsze dzieło The Book of Souls i gdyby zagrali tylko te płyty to wbijam na pełnej. Czy Accept jest mniej przebojowy? No chyba raczej nie kiedy porównamy to z w/w zespołami ale najlepiej to podsumował mój kolega kiedyś śpiewając "Kiedyś ważna była muza dzisiaj nie ma to znaczenia. Rządzi ekonomia gówna w milionowych obejrzeniach"
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 tyg. temu

Faktycznie pominąłem "Brave New World", to ostatnia genialna płyta tych staruchów, "A Matter of Life and Death" jest ok, tej trzeciej nie lubię. Tak czy siak nadal wszyscy czekają na najstarsze numery.
No i dochodzimy do sedna sprawy. Nie jest mniej przebojowo w przypadku żadnej z wymienionych kapel, ale znów wszystko rozbija się o kasę, popularność, status i inne mało istotne dla świadomego tego co słyszy słuchacza. Prawda jest okrutna - ktoś musi wypełnić stadiony, których utrzymywanie kosztuje sporo. Dziwny jest ten świat.

Reasumując, śmiem bezczelnie twierdzić, że z kapel z najdłuższym typowo heavy metalowym stażem Germanie grają obecnie najlepiej, najbardziej naturalnie i jeszcze nie postanowili się zestarzeć jak odrobinie starsi i bardziej rozpoznawani wśród rzesz typowych fanów metalu na świecie koledzy po fachu.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5377
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 tyg. temu

No widzisz muzyka to taka chujowa sztuka, że jest najbardziej doceniane to co było pierwsze. Gdyby dalej grali The Beatles to i tak graliby swoje klasyki, Slayer skończył się na Season... ajroni na Fear, Metallica na czarnym a Kreatura na Comie. I mimo, że parę z tych zespołów dalej gra i nagrywa płyty to niestety ale wykańcza ich tzw. kult, klasyka czy tam jak to zwać lata minione. Faktem jest jednak, że spora większość z nich spierdziała się strasznie po jakimś tam "szczytowym" albumie i z tego smrodu nie potrafi nawet wyjść do połowy. Jak masz za sobą potężny label to możesz nawet wydać ohydny album z ohydną żółtą okładką wmawiając frajerom, że oto nastąpił bóg ale reszta nie ma takiego farta i wydaje płyty w jakichś zapomnianych wytwórniach, które starają się na tych dużych nazwach przypomnieć a tak po prawdzie to mają na to wyjebane. I w tym momencie znowu muszę prosić o przeczytanie ostatniego mojego zdania z postu #53
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”