Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4972
Rejestracja: 9 lat temu

Dark Quarterer

DiabelskiDom

Obrazek
W ramach zdrowej konkurencji forumowej przedstawiam Wam kapel, którego nazwa przewinęła się przez rozgrzany ostatnio wątek o Adramelch. Też z Włoch. Też starodawny. I też obracający się w klimatach heavy/epic/prog. Jednakże w moim odczuciu dużo lepszy niż ich krajanie.

Tutaj mamy epicki heavy/prożek z prawdziwego zdarzenia. Mogący wywołać ciarki, a jakże, bo taki np Colossus of Argil to jest cios prosto w serce true kultysty stali. Kiedy trzeba zespół jedzie dynamiczny hejwior, kiedy trzeba wpada wręcz w epic doomowe fragmenty a kiedy trzeba (a na płycie trzeba, jak widać, często) płynie z progresywnym graniem i zabiera słuchacza hen daleko w ruiny.

Wokal na wysokim poziomie, wczuty, ale jedynie podbijający wartość całości wydawnictwa. Bo nie wspomniałem, że piejąc te peany mam na myśli debiutancki Dark Quarterer. Znam jeszcze następną płytę, The Etruscan Prophecy, ale uważam, że już jest gorsza od debiutu, trochę za bardzo się na niej rozmemłali. Niemniej pierwsza płyta zdecydowanie należy do zajebistych i w szeroko pojętym heavy/speed/power jest w grupie najbardziej ulubionych.

Skład:
Gianni Nepi - Bass, Vocals (1980-present) ex-La Sensazione, ex-Watt 2000
Paolo "Nipa" Ninci - Drums (1980-present) ex-Il Vecchio Mulino, ex-Mediterraneo
Francesco Sozzi - Guitars (1998-present) Due di Brisca
Francesco Longhi - Keyboards (2003-present)
▼ Byli muzycy
Fulberto Serena - Guitars (1980-1990) Etrusgrave, ex-The Diamonds
Sandro Tersetti - Guitars (1991-1998) ex-Il Vecchio Mulino, ex-Mediterraneo Acoustic Quartet/Trio
Dyskografia:
1985 - Demo [demo]
1987 - Dark Quarterer
1988 - The Etruscan Prophecy
1990 - Demo 2 [demo]
1993 - War Tears
2002 - Violence
2008 - Symbols
2010 - Under the Spell - Live at Concordi Theatre [video]
2012 - Under the Spell - Live at Concordi Theatre [live]
2012 - Dark Quarterer: XXV Anniversary
2015 - Ithaca
2020 - Pompei
2024 - Best from the Past [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/da ... terer/2502
Panzer Division Nightwish

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 4690
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Przysiadłem do tematu, bo skoro chłopak z Bałut odkrywa w innym temacie Armoured Angel, bo może i jego znaleziska w temacie heavy będą coś warte. Powiem więcej, z małżowiną razem przysiadłem i potem mi było przed nią wstyd, że wspomniałem, że ten kolega to czasem nawet coś fajnego wygrzebie. Nie wiem, może po połowie płyty coś nagle zaskakuje i się dzieje fajnego. Tego faktycznie nie wiem, bo nie poradziliśmy sobie i wyłączyliśmy w pizdu. Skojarzenia to trzy zespoły. Łączenie heavy metalu z progresem tak w stylu Kansas z próbą dołożenia atmosfery w stylu Manilla Road. Teoretycznie super, ale to trzeba być zdolnym, żeby wyszło. Bo trzeci zespół, który przychodzi na myśl, to polska kapela. Włosi zrobili to z gracją Kobranocki albo wręcz Sztywnego Pala Azji. Fatalne.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18253
Rejestracja: 9 lat temu

yog

deathwhore pisze: miesiąc temu Fatalne.
Iks kurwa de.

Dark Quarterer rządzi, nie chce mi się w tym momencie rozpisywać, ale interwencja jest widzę niezbędna. Obydwa pierwsze albumy są wspaniałe. Raz trochę więcej progowanka, innym razem trochę więcej neoklasyki, ale zawsze sztosik. Na tę chwilę przypuszczam, że mój ulubiony kawałek mrocznego kwatermistrza to ten o królu zabójcy - śliczniutki.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
bakerloo
Posty: 16
Rejestracja: 11 mies. temu

bakerloo

Bardzo dobry 'progresywny' heavy/doom, dziwię się, że niektórzy dopiero co poodkrywali. Etrusgrave zresztą też polecam, jak ktoś lubi staromodne brzmienia przekute w atut. Zamiast kruszących gitar - subtelna atmosferka.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18253
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Swoją drogą, to dosłownie miesiąc temu, parę dni po założeniu tematu, zmarł Fulberto Serena, gitarzysta z dwóch pierwszych albumów Dark Quarterer i później właśnie Etrusgrave.

Ten miesiąc temu przed innym pogrzebem przez parę godzin w kaplicy siedząc w głowie mi ciągle Dark Quarterer i Adramelch grały. Znowu wtedy sporo słuchałem dwójeczki Dark Quarterer i z każdym odsłuchem tylko coraz lepsza - pysznie się te 9-minutowe wałki tamtejsze rozwijają. Na 38 minut ponad 27 to raptem 3 kawałki i mam wrażenie jest to trochę bardziej wysublimowane progo-doomowanko w oparach neoklasyki od debiutu, który jednak ma więcej takiego bezpośredniego powerka. Chyba jednak troszeczkę przedawkowałem debiut przy pierwszym zetknięciu z kapelą i - mam wrażenie - ostatnimi czasy nieco chętniej sięgam po dwójkę, która jest w tych progresjach nieco mniej z gruba ciosana. Riffowanko i ogólne gitarowe kompozycje wspomnianego pana pierwsza klasa, a wręcz topka heavymetalowanka.
Destroy their modern metal and bang your fucking head