Wydarzenia koncertowe i spotkania towarzyskie
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

Ignivomous / Tchornobog / Sacrofuck 31.08.2019 Warszawa

#1

Post deathwhore » miesiąc temu



Behind The Mountain Rec. zaprasza na kolejna edycję No Gods No Masters.

Dwa zespoły niezwykle zjawiskowe jeśli zerknąć uczciwie na kondycję współczesnego podziemia death metalowej sceny w kompani herbatników z lokalnego podwórka.

IGNIVOMOUS (aus) – Nuclear War Now! Productions

Kolejny zasadniczo obrosły już dziś kultem zespół z Australii. Debiutowali demem Path of Attrition w 2006 roku. Mają na koncie dwa genialne albumy, a już za chwilę Heiroglossia (2019), ich najnowszy pełny krążek. Brutalnie i paranoicznie ... tak jak to tylko Australijczycy potrafią.



https://www.facebook.com/Ignivomous/

TCHORNOBOG (us) - Fallen Empire Records

Sensacja z przed zaledwie dwóch lat, zespół który swoim debiutem porządnie namieszał w podziemiu.
Zderzenie blackmetalowej romantyki z death metalową "kosmologią".

Zderzenie futurystycznej wizji apokalipsy ze słowiańską mitologią (!).



https://www.facebook.com/Tchornobog/

SACROFUCK (pl) - Putrid Cult

Lokalni zwyrodnialcy. Właśnie wydają świeży materiał Ekstaza Upodlenia ... Będzie zatem świetna okazja do przetestowania formy kapeli i posmakowania nowych kawałków na żywo.



https://www.facebook.com/Sacrofakk/
Oblech

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post yog » miesiąc temu

Słuchałem ostatnio tego Ignivomousa (demo, ep i debiutu), strasznie bezlitosny napierdol to jest :P Dla mnie to chyba już za duży ciutkę :P

Czernoboga pamiętam z czasów, jak koleś zapraszał do znajomych wszystkich na last.fmie ;) No, może nie wszystkich, ale połowę moich kolegów przynajmniej.

Tego Sarkofaga to nie znam, dobre granie?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post deathwhore » miesiąc temu

Ignivomous to jeden z lepszych zespołów grających około Incantation. Jak dostałem propozycję to prawie na krześle podskoczyłem.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#4

Post yog » miesiąc temu

Na gigach dostępna będzie strictly limited tour edition nadchodzącej płyty Ignivomous, mającej się nazywać Hieroglossia. Jej premiera pod koniec roku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 822
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post HUMAN » miesiąc temu

bardzo , bardzo mocny zestaw . będzie się działo udanego i szalonego koncertu Panowie
paero123
Posty: 26
Rejestracja: 6 mies. temu

#6

Post paero123 » miesiąc temu

Czy coś wiadomo o sprzedaży online i cenie? Na fb jest tylko, że bilety do kupienia przy wejściu
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post deathwhore » miesiąc temu

Tomek w tym przypadku nie robi przedsprzedaży z tego co wiem, nie ma możliwości, żeby się wyprzedało. Ceny biletów też nie znam.
Oblech
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10526
Rejestracja: 2 lata temu

#8

Post yog » miesiąc temu

Tak trasowa wersja wygląda:

ObrazekObrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post deathwhore » 3 tyg. temu

paero123 pisze:
miesiąc temu
Czy coś wiadomo o sprzedaży online i cenie? Na fb jest tylko, że bilety do kupienia przy wejściu
Bilet tylko na bramce.
50 zł
Tu delikatny anons nowego krążka Australijczyków i wzmianka o ich trasie po EU.
Oblech
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 752
Rejestracja: rok temu

#10

Post Belzebóbr » 3 tyg. temu

Ten Tchornobog to pamiętam był strasznie hajpowany, chyba na RYM długo gdzieś w czołówce albo i został, nie chce mi się sprawdzać. A mnie pamiętam wynudziło to mocno, bo to już takie gruzowanie byle gruzować, bez podjazdu do takiego uprzedniego Phrenelith. Cena taka se za bilet, ale może zajdę 1 września we wro po rozpoczęciu roku szkolnego.
I don't wanna be buried in a pet sematary
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 391
Rejestracja: rok temu

#11

Post Metalized » 3 tyg. temu

Igni widziałem na żywo raz i podano ładnie do pieca, chętnie bym ponowił, ciężko dość chyba będzie ale podejmę próbę. Głupio tak dzień przed koncertem wracać z Warszawy do domu heh. Może uda się zwerbować jakiegoś chętnego na zamianę w pracy :D Funebrarum całkiem ok ale nie ma siadu do Igni a złośliwa wladza wolne dala na Fu. Spiseg!!
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 391
Rejestracja: rok temu

#12

Post Metalized » 2 tyg. temu

I bdb, można koncertować, wolne ogarnięte, dawać te Igni.
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Puppets
Posty: 105
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Warszawa

#13

Post Canidia » 2 tyg. temu

Koncert oceniam pozytywnie. Sacrofuck - pierwszy raz słyszałam na zywo nasz stołeczny zespół, przyjemne granie, forumowy kolega bardzo się wczuwa na scenie, co jak najbardziej jest spójne z wykreowanym wizerunkiem zespołu. Podobała mi się perkusja, szczególnie niektóre momenty.
Thornobog - i tu bardzo miłe zaskoczenie, bo gdy słuchałam ich albumów to mnie nudziło, nie porwało, a na żywo wypadli bardzo dobrze. Każdy z członków zespołu grał z opaska zakrywajaca oczy. Na żywo ich muzyka wraz z wokalem była idealnie ciężka, gęsta. Jestem zadowolona z ich występu.
Ignivomous - tu oczywiście solidny wpierdol i szaleństwo. Niestety przez jakieś pół koncertu był problem z mikrofonem, który potrafił solidnie zapiszczeć albo momentami nie było słychać wokalu. Mimo to zespół dał fajny gig, moja potrzeba siarczystego death metalu została zaspokojona.
☾ in there stepped a stately raven of the saintly days of yore ☾
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 391
Rejestracja: rok temu

#14

Post Metalized » 2 tyg. temu

Sacrofuck zagrał solidny koncert i podobało mi sie- wypada niniejszym @deathwhore złożyć wyrazy uznania- z obrzydzeniem i niechęcia oczywiście haha. Występ udany, tylko scena za ciasna- jak tu ruchy sceniczne demonstrować, jeśli piwo sie wywraca przy lada ruchu :D
Czarnybuk zacząl ładnym kawałkiem, acz im dalej w set tym ja bardziej na niet. Pierwszy kawałek kazał mi zwiększyć uwagę, ze najmniej znana ze składu koncertowego kapela mnie porwie, no ale póżniej muzycznie w miarę, ale zakryto to wrażeniami dla oczu- ot wokalista z krowim ozorem planujacy zagrac jakis riff tymże, do tego śmiesznie drgał czasem- jakby ticki miał , zagłodzona, niesłyszalna niekarmiona basistka z fobią społeczną, drapiąca jedna strunę, starając sie nie zabrzmieć, bo jeszcze ktos na nia zwróci uwagę. Perkusista tylko voyeurysta podgladał w co ma uderzac haha. Opaski w sumie dośc ciekawie wyglądały i nie mam z tym problemu. Zawsze coś innego.
Ignivomous sprzegało zcasem wyło i piszczało, ale mocny wystep, 10 lat jakoś temu ich widziałem i kolejny raz nader solidna banda, 3 jak sie nie mylę kawałki z nowej płyty pokazują, że będzie dalej muzycznie jak na poprzednich płytach- czyli jak dla mnie dobrze.
Przy okazji mozna odrzucić zarzuty o komerchę- Sacrofuck zostawił na scenie swą gażę haha- pod statywem mikrofonu leżala sobie wyplata w postaci monety koloru brązowego. Lepsza impreza miala miejsce pietro wyżej- Benefit na bezpieczna aborcję. Notabene jedna z bywalczyń ów imprezy miałaby o mały figiel wzmiankowaną bezpieczna aborcję haha- schodząc ze schodow wpasowala sie między kolege a mnie, jeden reki ruch i ciach bezpaborcja :D
Udany wieczór, szkoda tylko, ze musiałem szybko sie ewakuować, inaczej byłoby jeszcze lepiej. Barman z kłódka i kluczykiem by piety odparzył z piwem latając haha, moze by nawet z tym i owym pogadał.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post deathwhore » 2 tyg. temu

Dwóch pierwszych zespołów nie widziałem, ale Ignivomous totalna klasa, jak gdzieś już chyba wspominałem - od Incantation to oni odstają najwyżej popularnością. Jakie tam się cudne, zwichrowane harmonie pojawiały czasami. A jak przebijające się przez chaos melodie w solówkach. Stojąc pod samą sceną wokal słyszałem cały czas. I w ogóle wszystko słyszałem. Chris Volcano napierdala po staremu, a nie samymi palcami. Tam ma być, to jest death metal, to jest jebnięcie, a nie głaskanie werbla i triggery.
Oblech

Wróć do „Koncerty”