Wydarzenia koncertowe i spotkania towarzyskie
deathwhore
Tormentor
Posty: 2694
Rejestracja: 3 lata temu

#51

Post deathwhore » 3 mies. temu

O. Dużo kolegów będzie grać. Może warto pojechać?
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#52

Post CzłowiekMłot » 3 mies. temu

Chcesz nie wypić piwa to wbijaj ziąąą
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#53

Post Zsamot » 3 mies. temu

Piękna sprawa... Nawet nie oczekiwałem takiego finału. ;-)

Uwielbiam Bloodbath, zatem perfekcyjnie.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 209
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#54

Post Canidia » 3 mies. temu

Zsamot pisze:
3 mies. temu
Piękna sprawa... Nawet nie oczekiwałem takiego finału. ;-)
Uwielbiam Bloodbath, zatem perfekcyjnie.
same here, też głównie Bloodbath mnie przekonuje, ew. Imperator i od biedy Aborted i Paradise Lost, Triptykon jakoś w ogóle mi nie siada, ale może na żywo okaże się ciekawszy.
yog pisze:
miesiąc temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#55

Post Zsamot » 2 mies. temu

No jeszcze Blindead, jak i fajne "drobiazgi".
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 209
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#56

Post Canidia » 2 mies. temu

W sumie chętnie zobaczę, jak wypada Blindead, no i Tribulation - liczę na to, że zagrają coś ze starych płyt, choć trochę powątpiewam. O, i Voidhanger mnie też cieszy.
yog pisze:
miesiąc temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#57

Post Zsamot » 2 mies. temu

Dla mnie tegoroczny set to po prostu mega rewelacja.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2694
Rejestracja: 3 lata temu

#58

Post deathwhore » 2 mies. temu

Mogłem wbić za darmo, bo jestem zajebisty, ale wolę iść płacić za elitarne neofolki i popijać kawę odginając mały palec do tyłu.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1009
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#59

Post Zsamot » 2 mies. temu

Warszafka tak ma. ;)

Swoją droga szkoda, byłaby okazja do wypicia piwa i pogadania o głupotach. ;-)
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2067
Rejestracja: 3 lata temu

#60

Post DiabelskiDom » 2 mies. temu

Ja jebie, jaka bieda. Paradise Lost to totalna porażka. Wokalnie położony po całości, brzmieniowo zresztą też. Nie rozumiem i nie zrozumiem jak komuś mogło się to podobać. Absolutna żenada.

Rozpuszczone gnojki (Entropia) nie potrafią na żywo oddać magii ostatniej, bardzo dobrej płyty. Występ położony przez brzmienie, tak samo jak Paradasjy.

Tankograd? Ha.ha.ha. Zgadnijcie co położyło ten występ? Nie, nie brzmienie. Chujowy wokalista. Na płycie to jeszcze jako tako brzmi, ale na żywo to absolutne dno. Pomijam już fakt, że ten ichni doom metal brzmi jak przychlast biegający za motylkami po łące.

Za niedługo ruszam na drugi dzień festu. Czym mnie dzisiaj zaskoczą? :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#61

Post mork » 2 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
2 mies. temu
Ja jebie, jaka bieda. Paradise Lost to totalna porażka. Wokalnie położony po całości, brzmieniowo zresztą też. Nie rozumiem i nie zrozumiem jak komuś mogło się to podobać. Absolutna żenada.

Rozpuszczone gnojki (Entropia) nie potrafią na żywo oddać magii ostatniej, bardzo dobrej płyty. Występ położony przez brzmienie, tak samo jak Paradasjy.

Tankograd? Ha.ha.ha. Zgadnijcie co położyło ten występ? Nie, nie brzmienie. Chujowy wokalista. Na płycie to jeszcze jako tako brzmi, ale na żywo to absolutne dno. Pomijam już fakt, że ten ichni doom metal brzmi jak przychlast biegający za motylkami po łące.

Za niedługo ruszam na drugi dzień festu. Czym mnie dzisiaj zaskoczą? :D
Na Tankograd i Entropia się nie wyrobiłem ale co do Paradise Lost to niestety muszę w części się zgodzić. Growle Nick'a były tak słabe i bez siły, że niemal mówione. Aż jestem ciekaw jak sobie poradził w Bloodbath. Byłem rozczarowany, że z Medusa zagrali tylko jeden numer i w dodatku nie było to The Longest Winter.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Nathas
Posty: 54
Rejestracja: 2 lata temu

#62

Post Nathas » 2 mies. temu

Masz prawdę Panie Diabelski, pierwszy dzień dość ujowy, gwiazda wieczoru się nie sprawdziła, ale Aborted całkiem ok. Za to na dzień drugi chyba narzekać nie możesz - świetny występ Voidhanger (mimo, że na początku coś jebuo), po nich równie dobry Imperator (chociaż zaczęło padać). Dalej profesjonalnie Tribulation (choć nie moje klimaty, ale szacun się należy), wcześniej też Lucifer za fajną stylówę i dupę na wokalu (która to swojej fajnej dupy miała świadomość i często się pokazywała od tyłu). No i oczywiście Triptykon!!! Genialny koncert imo i bardzo żałuję, że musiałem się zerwać pod koniec. Trzeci dzień sobie odpuściłem, bo zimno i pada, wolałem go spędzić w ciepłym łożu :) Raczej niewiele straciłem.
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 209
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#63

Post Canidia » 2 mies. temu

A ja tam jestem zadowolona z festiwalu i całość oceniam dość pozytywnie. Voidhanger, Imperator, Bloodbath, Onslaught, LIK - dobre koncerty, nie mam nic do zarzucenia. Lucifer mi się niezbyt podobał, ale to dlatego, że po prostu nie wpisuje się w moje gusta muzyczne - technicznie nie było źle.

Poza tym festiwal to nie tylko muzyka, ale też klimat, który akurat w Aleksandrowie Łódzkim był bardzo przyjemny ;) I tak jak początkowo pewne zasady mnie irytowały (na przykład wydzielona strefa gastronomiczna), tak w praniu wyszło to całkiem nieźle, bo przynajmniej w tłumie pod sceną nikt nikogo nie oblewał piwem etc.
yog pisze:
miesiąc temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2067
Rejestracja: 3 lata temu

#64

Post DiabelskiDom » 2 mies. temu

Nathas pisze:
2 mies. temu
Trzeci dzień sobie odpuściłem, bo zimno i pada, wolałem go spędzić w ciepłym łożu :) Raczej niewiele straciłem.
Straciłeś zajebisty koncert GOLD. Dla mnie najlepszy występ trzeciego dnia i jeden z lepszych w ogóle na feście.

Co do drugiego dnia to owszem, zdecydowanie lepszy niż pierwszy. Voidhanger klasa, Triptykon totalny sztos a i Tribulation bardzo dobrze wypadli, chociaż najstarszym zagranym kawałkiem był jeden numer z Formulas of Death ;)
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2694
Rejestracja: 3 lata temu

#65

Post deathwhore » 2 mies. temu

Jest mi bardzo smutno, że nie przyjechałeś na Księżyc, tak czy inaczej. Nie okazałeś się prawdziwym melomanem.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2067
Rejestracja: 3 lata temu

#66

Post DiabelskiDom » 2 mies. temu

Mnie też w sumie trochę smutno, ale tylko trochę, odrobinkę.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 378
Rejestracja: rok temu

#67

Post mork » 2 mies. temu

Festiwal ma świetny klimat, organizacyjnie też bez zarzutu. Myślę, że za rok będę kupował karnet w ciemno.

Co do pierwszego dnia dodam jeszcze, że występ Paradise Lost był i tak o wiele lepszy niż występ Blindead. Nie uratowały go nawet wizualizacje. Dobra muzyka na tło, do pubu, do posiadówy przy piwie i pogaduch co też zresztą uczyniłem.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#68

Post CzłowiekMłot » miesiąc temu

j.w. organizacyjnie całkiem spoko jak na polski fest i wyjątkowo mało klimatów woodstockowych od strony sanitarnej. Można jechać :D, który nie wydał p
SDL 2019 zaczęło się w moim przypadku od rzucenia uchem na występ znanej z programów tv Materii. Dobre okołometalcorowe rzemieślnictwo okraszone ładnym brzmieniem. Tyle.
Onslaught zaprezentował jeden z najlepszych wykonań całego festu. Przekrojowy set, energetycznie podany thrash ze sporą ilością rock'n'rollowej okrasy na idealny początek wieczoru. o Paradajsach napisano już sporo i faktycznie był to tak jakby kolejny z rzędu koncert z trasy, bez zbędnych fajerwerków i przesadnego zaangażowania. Możliwe, że Holmes oszczędzał się na niedzielny koncert. W zeszłym roku we Wrocku PL wypadli znacznie lepiej. Co do Blindead - pełna zgoda z @mork iem.

Dzień drugi zaczęli Lublinianie z Wostok i jak nie czułem ich grania ze studia, tak na scenie istny żywioł! Solidne crossoverowanie ze sporą dozą hardcore. To lubię i życzyłbym sobie więcej tak dobrych rzeczy w Polszy. Po nich konkretny wykon starych pterodaktyli odkopanych przez Nergala - Imperator. Naprawdę soczysty wpierdol pod sceną.
Lucifer wprowadził miłą odmianę w postaci post-sabbathowskiego klimatu. Kto czuje klimaty retro rockowe musiał być zadowolony.
Tribulation, które postawiło na nowsza część swojej twórczości wypadło świetnie. I znów rockowy feeling mimo ciężkiego grania, super solówki. Najlepszy support przed Triptykon, którzy rozjebali mnie fest i dopiero teraz pozbierałem się do kupy. Prócz oczywistego zestawu w postaci Goetii, Synagogi Satanae i dwóch standardowych szlagierów z epoki minionej zaprezentowali Dethroned Emperor. Lata czekałem i się doczekałem.

Dnia trzeciego interesował mnie głównie debiut sceniczny Dante - grupy Myszkowskiego z Antigamy, Yonego i Daraya. Śmiesznie oglądało się zestresowanego Łukasza obsługującego wiosło, ale przyznaję, ze udany początek. Z perką Dariusza to musiało się udać. Dobry groove, death plus cośtam.
Następnie obejrzałem mocny występ rodzimych hardcorowców z The Dog - udany, ale utwierdził mnie w przekonaniu, że do europejskiej czołówki wciąż nam daleko. Lik - odkrycie festu. Nowa nadzieja około deathmetalowych szwedzkich brzmień. Ostre napierdalanie, które musi się spodobać fanom Entombed i Dismember.
No i już z obozu odsłuchane Belzebong (przyjemnie się przy tym pakowało ciuchy, chyba za dużo stonerodoomów w ostatnim czasie) i ostatnia obecność pod sceną przy Gold. Holendrzy faktycznie ciekawi, inni niż reszta kapel. Świetne wokale, ciekawe aranże, ale sama muzyka - nie umniejszając - pasująca na OFF Festival, a nie spęd brudasów. Niemniej, będzie sprawdzane.
No i niestety z przyczyn logistycznych musiałem sobie odpuścić Bloodbath, które ponoć było zacne.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10878
Rejestracja: 3 lata temu

#69

Post yog » miesiąc temu

Ale te baloniki na Imperatorze to wyglądały prześmiesznie, jak to ktoś w komentarzach napisał: czy to był koncert Imperator, czy mecz piłki plażowej? :D

Trochę żałuję, że mnie nie bylo, ale w sumie nieprzesadnie, bo poza Triptykonem to się albo nie znam, albo olewka, ewentualnie będzie okazja. No i podobno Tribulation z jeden kawałek z Formulas zagrało, tego bym chętnie posłuchał, jak najbardziej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#70

Post CzłowiekMłot » miesiąc temu

Szczerze to byłem tak zrobiony na Imperatorach, że wątek balonowy mi umknął. Ale zabawa była przednia :)
Jeszcze szczerzej - na Tribulation nie znam się w ogóle i nie mam pojęcia co zagrali, ale było to ładne i chwile wcześniej porobiłem sobie sweet focie z Tomem Warriorem i zgarnąłem podpisy kapeli na płytce Tryptykonia, więc tym większy zaciesz. Swoją drogą w przeciągu kilku dni nieświadom obejrzałem dwa razy popisy pana Grossmanna za perką - się okazuje, że napierdala u Toma i Rutana jednocześnie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10878
Rejestracja: 3 lata temu

#71

Post yog » miesiąc temu

Posłuchaj sobie stary Formulas of Death, wyjebana w kosmos płyta metalowo/prog rockowa o arcymistrzowskim klimacie. Debiut Tribulation też zacny, zajebisty death metal pod jakieś Morbid Angele, ale Formulas to jedna z najlepszych płyt z metalem w ostatnich latach i muzyka jedyna w swoim rodzaju :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Koncerty”