Wydarzenia koncertowe i spotkania towarzyskie
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10875
Rejestracja: 3 lata temu

Protector / Imperator / Hell-Born / Offence 4.10.2019 Warszawa, Hydrozagadka

#1

Post yog » 10 mies. temu

Obrazek
Po 29-latach na jedynym koncercie w Polsce zagra na deskach warszawskiej Hydrozagadki germański Protector - dla wielu zespół kultowy, większości zapewne nieznany. Twórcy takich bestsellerów krzyżackiego thrashu jak Golem czy Urm the Mad zagrają w stolicy 4 października 2019 roku. Gig organizuje Black Silesia Productions. Bilety podobno "wkrótce". I supporty pewnie też mniej lub bardziej wkrótce zostaną ogłoszone.

Link do eventu na FB:
► Pokaż
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 658
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post Epoxx » 10 mies. temu

Chyba będzie trzeba ruszyć dupsko do stolicy.
if you can find it on the internet, it's not underground.
HUMAN
Tormentor
Posty: 862
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post HUMAN » 10 mies. temu

Tez jest cichy plan jechać
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10875
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post yog » 9 mies. temu

Przed krzyżakami zagra IMPERATOR!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10875
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post yog » 6 mies. temu

Dochodzi reaktywowany Hell-Born oraz Offence!

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 862
Rejestracja: 3 lata temu

#6

Post HUMAN » 6 mies. temu

Hell ---born .............................co za wiadomość , no to oby mi się udało wszystko ogarnąć i zobaczyć na zywo
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#7

Post Ryszard » 6 mies. temu

To mysl dziadu bo i ja mysle co by Imperatora Protectora zobaczyc w koncu. Moze sie najebem? Jedziesz na brutala?
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4070
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#8

Post Wędrowycz » 6 mies. temu

O proszę, ciekawy skład. O ile Protectora przyznam, że nie znam (może w międzyczasie nadrobię), ale Hell-Born bym zobaczył, a najbardziej to Imperatora :) No i spoko, bo blisko, jak możliwości czasowe pozwolą, to chętnie wbiję.
Odium Humani Generis
HUMAN
Tormentor
Posty: 862
Rejestracja: 3 lata temu

#9

Post HUMAN » 6 mies. temu

Ryszard pisze: To mysl dziadu bo i ja mysle co by Imperatora Protectora zobaczyc w koncu. Moze sie najebem? Jedziesz na brutala?
mysle , mysle
co do BA w tym roku nie ma szans niestety na urlop w tym terminie
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 207
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#10

Post Canidia » miesiąc temu

Przypominam, że już za kilka dni czeka nas, miejmy nadzieję, znakomity koncert jeszcze znakomitszych zespołów. Kondycję Imperatora już znamy, zaś jeśli chodzi o niemieckiego gościa specjalnego to slyszałam mieszane opinie - na szczęście na własne uszy przekonam się za kilka dni, kto ma rację.
yog pisze:
miesiąc temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10875
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post yog » miesiąc temu

Bilety wyprzedane, osobiście kupiłem przedostatni. Pozdrawiam wszelkich frajerów, którzy się stawią na tych reanimowanych trupach i nie znają hord od prawilnych 20+ lat! Popozerzymy sobie razem!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 207
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#12

Post Canidia » miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
Bilety wyprzedane, osobiście kupiłem przedostatni. Pozdrawiam wszelkich frajerów, którzy się stawią na tych reanimowanych trupach i nie znają hord od prawilnych 20+ lat! Popozerzymy sobie razem!
Nawet się nie przyznawaj publicznie, że idziesz, a już na pewno nie tytułuj się metalowcem, bo tym prawdziwym, którzy już od bycia zarodkiem potrafili całą dyskografię wyrecytować, wstyd przynosisz :|
yog pisze:
miesiąc temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10875
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post yog » 4 tyg. temu

Nie dość, że kupiłem przedostatni bilet, to jeszcze kumpel dzięki mojemu cynkowi załapał się na ostatni. Trochę było niepewności, czy uda mi się dotrzeć, a tym bardziej, czy będzie mi się chciało, ale popołudniowe emocje związane z preorderami drugiego Blood Incantation rozbudziły na tyle, żeby nie odpuścić.

Na miejsce dotarłem raczej późno, bo grał już Hell-Born, a Offence - zgodnie z planem - przegapiłem. Zanim wszedłem postanowiłem zapalić papieroska, żeby się rozejrzeć po podwórku i co prawda nikt znajomy się początkowo nie nawinął, ale prędko wypatrzyłem @Canidia, która mnie - o ile pamiętam - niemal nie poznała. Pogadaliśmy o różnościach i zbiłem na koncert trochę posłuchać zespołu, którego prawie nie znam. Tam się okazało, że to taki po prostu true metal, że raczej wiadomo, co powinni grać i tak grają, może mnie nie rozjebało, ale nóżka chodziła. Zobaczyłem tak kilka kawałków, ze 4, może 5 ostatnich. Publice się podobało, muzycy chyba też zadowoleni z show zagranego podczas premiery splita z Offence, który można było tam zakupić.

Potem zagrał Imperator i tu byłem co prawda wciąż na trzeźwo, ale w lepszym humorze. Koncert ten przypadł mi do gustu z jakiegoś powodu bardziej, niż ten z Byczyny, muzycy zdawali się być w lepszej formie, znacznie bardziej ze sobą zgrani i choć może wbrew niektórym opiniom nie przearanżowali riffów, to wersje te wprowadzają drobniutkie zmiany. Bariel chyba nieco zachwycony gigiem trochę zmieniał wokale w co bardziej kluczowych momentach w stylu you will find the outer space, the outer space will find youuuu, przez co najwięksi fani po części utracili swoje ulubione fragmenty. Poza tym, bardzo energicznie wykonany secik z kawałkami z albumu, Love is the Law (Love Under Will) i Endless Sacrifice oraz oczywiście Świętą wojną na zwieńczenie. Mimo wstrzemięźliwości tego dnia, namachałem się banią całkiem solidnie, a w skandowaniu Imperator! między kawałkami prędko awansowałem na prowodyra lewej strony publiki. Lubię drzeć mordę na kapelach, które cenię, więc chętnie krzyczałem.

Protector wyszedł jakoś tak, wydawało się, niespiesznie, a jak już wyszedł, to zgodnie z obietnicami zagrał 3 nowe kawałki, a reszta stare. Wokalista niezbyt może trafnie akurat w dzień opublikowania planów nowej Metalmanii wspominał to wydarzenie, choć z roku '89. Wspominał, choć nie był. Ale teraz będzie wspominał tamtą noc, w Hydrozagadce. Tak mówił. I że one thousand thanks generalnie. Przyznać trzeba, że się zdawał być serio zaskoczony przyjęciem, skandowaniem Protector w przerwach i tak dalej. Ze wspomnianych 3 nowych kawałków, których - jak się okazuje po konsultacji z setlist.fm - było cztery, pamiętam jedynie niezły Road Rage i zapowiedziany jako inspirowany Lord of the Rings The Dimholt. Ta ostatnia zapowiedź mnie nieco zniesmaczyła, nie ukrywam. Na pozostałych (kawałkach, nie zapowiedziech) chyba wychodziłem na fajka, albo nie zwracałem uwagi ;p W każdym razie - poza The Heritage - zagrali numery z każdej epki i albumu, w tym 4 z 6 kawałków z pierwszej epki - co mnie nie dziwi, bo ją uważam za najlepsze ich dokonanie.

Gig zaczął się od ciosu w postaci Misanthropy, zaraz wspomniano drugi album Sliced, Hacked and Grinded i poprawiono to A Shredding of Skin. Dalej festiwal starych przebojów z dwóch pierwszych płyt uzupełniały co większe krzyżackie szlagiery, Golemy, Urmy the Mady, Apokaliptyczne rewelacje, czy Mortal Passiony, a Kain z Ablem zwiastowali nadejście końca tak hitów, jak i koncertu. Po udawanym bisie poleciał jeszcze staroć Protector of Death wsparty dwoma szybkimi lutami, z których tą wieńczącą był spejs kejk. Po kolejnych podziękowaniach i okrzykach na cześć protektoratu, wyszli jeszcze i zagrali Holocaust. Występ udany, ale nie zostawił mnie ze szczęką na podłodze, choć mogę ujawnić, że słuchając Holy Inquisition byłem bardzo rad, że nie odpuściłem kolejnego udanego wieczoru w Hydrozagadce. Ciekawostką jest, że pan wokalista paradował na scenie w żółtej koszulce - nie, nie lidera - byczyńsko-tasmańskiego Draculi. Oczywiście wąs też miał.

Czemu nie zagrali Only the Strong Survive - tego nie rozumiem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Koncerty”