Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Morbidfest 2022 [I Am Morbid / Belphegor / Hate] 30-31.03.2022 Poznań / Gdańsk

deathcrush 3 mies. temu

Obrazek
Left Hand Sounds i Black Silesia Productions prezentują Morbidfest 2022!
Do Polski powraca David Vincent z zespołem, aby uczcić 30 rocznicę wydania „Blessed Are The Sick” i zaprezentować tę płytę na żywo w całości!
Pandemia daje nadal w kość, szczególnie branży koncertowej. W związku z tym management zdecydował o zmianie składu trasy. Do ikony death metalu dołączają austriacki Belphegor i polski Hate! Daty koncertów bez zmian! szykujcie się na wspólne świętowanie trzydziestolecia jednej z najważniejszych płyt w historii Śmierć Metalu!

30.03.2022
Poznań, Klub U Bazyla
bilety: 110zł (przedsprzedaż), 130zł (w dniu koncertu) dostępne w Ticketos.pl
organizator: Left Hand Sounds
DOŁĄCZ NA FB: https://fb.me/e/1OGpH34S1

31.03.2022
Gdańsk, Klub B90
bilety: 110zł (przedsprzedaż), 130zł (w dniu koncertu) dostępne w Ticketos.pl
organizator: Left Hand Sounds
DOŁĄCZ NA FB: https://fb.me/e/1boDWLUu7

I Am Morbid - projekt powołany do życia przez oryginalnego frontmana Morbid Angel - Davida Vincenta; którego głównym założeniem jest kontynuacja ścieżki obranej przez gigantów death metalu w połowie lat 80’. Tym razem zespół zawita do nas prezentując w całości jedną z podwalin gatunku - „Blessed Are the Sick” oraz klasyczne utwory Morbid Angel z wczesnych płyt.

Belphegor - austriacka maszyna black/death metal od ponad ćwierćwiecza konsekwentnie podąża ścieżką bezkompromisowych blastów i obrazoburczej energii, a albumy “Blutsabbath” czy “Lucifer Incestus” weszły do kanonu ekstremalnej muzyki. Ich dyskografię zamyka “Totenritual” z 2017 roku. Czy na żywo zaprezentują Rytuał Śmierci? Zapewne!

Hate - warszawska formacja ATF Sinnera kroczy ścieżką Kaina od trzech dekad, ciągle ewoluując. Ich korzenie to oczywiście amerykański death metal, ze wskazaniem na Florydę, ale z czasem w twórczości zespołu pojawiły się elementy black metalu i pogańskiego szamaństwa. Najnowszy album “Rugia” to idealne wyważenie obu gatunków, co tylko potwierdzają entuzjastyczne recenzje i reakcje fanów!

Tagi:
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Na pewno w Poznaniu będę. Ktoś z forum planuje?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

Ja planuje.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Super.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

W ogóle to ciekawi mnie Belphegor na żywo, rozjebali system tym koncertem:



Na Hate byłem daaawno temu. Mały koncert, kameralny, w Bydgoszczy. Szkoda, że Hate nawet się nie promuje w Polsce, nawet tutaj już płyt nie wydaje. Szkoda bardzo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

To wina dealu z Metal Blade, jakoś nie ma polskiego wydawcy i tyle...
Ostatnio byłem na Hate i było naprawdę dobrze. Ostatni album rzeczywiście dobra rzecz. Do rewelacji daleko, ale jest od paru pyt dobry kierunek.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

Po Awakening of the Liar miałem problem z Hate bo nie czułem klimatu. Na Auric Gates of Veles już potrafiłem się zaczepić na fajnych riffach itp. Podoba mi się zwłaszcza "Sovereign Sanctit". Wydaje mi się, że potrzeba więcej czasu żeby się osłuchać z ich muzyką. Rugia też jest dobra.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Bo to po prostu dobre płyty. A że mocno nadszarpnęli zaufanie poprzednimi płytami, to i entuzjazm jest umiarkowany. Ale myślę, że obie w/w płyty warto posłuchać.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

@Zsamot byłeś w Poznaniu?
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Byłem.
Hate
Powiem tak- Hate widziałem z miesiąc temu. Dobry, rzetelny występ, tylko oni mają jakiś problem z lepszym odegraniem tych płyt i cały niuans, cały finezyjny sznyt pada na ryj. Może za dużo studia w nagraniu, a może po prostu ... no nie wiem jak to nazwać, ale jak zagrali utwory starsze- z okresu Thrash'em All to wszystko grało. Ogólnie set ok, uczciwe 3+
Moim zdaniem albo brak na koncertach jeszcze jednej gitary, albo trzeba przearanżować kompozycje pod kątem grania na żywo.

Belphegor
Nie mogę się do nich przekonać, poszczególne utwory są ok, ale płyty mnie nudzą.
Tak było i z tym koncertem- nota bene o 4-5 kawałków dla mnie za długim. Ta muza mnie nudzi., Ten sam schemat, 40 minut wyszedłbym zachwycony.
Super podejście do grania, wszystko zaaranżowane, sporo zgrania kapeli w swoistej choreografii, do tego różne atrybuty, a na koniec końców świetnie zabrzmieli.
Fani mogli być tylko zachwyceni, ja byłem znudzony pod koniec.

Morbid, przepraszam, I am Morbid.
Wyszli i rozpieprzyli system.
David... przed koncertem i po specjalne puszczone country. Prowokacyjnie. ;-)
Wyszl i ... No ma skurczybyk tę charyzmę, ma wokal, ma lekkość i nonszalancję. I jest kurwa liderem. Tego nie odegrasz, nie nauczysz się.
Za garami Pete "Commando" Sandoval. Cóż dodać, człowiek o 8 kończynach, pozostali dwa też pełen profesjonalizm.

Od razu ciosy Z Blessed, potem przejście w Covenant, następnie genialne kawałki z Domination i powrót do Covanant i innych staroci. Oczywiście z preferencją na Blessed. A na deser... Terrorizer.

Można narzekać, można pierdolić, że to grane na kasę- a ja powiem- zazdroszczę tym, co dziś idą do B90.
Mi kark siadł, niemal padłem na ryj, bo prostu z remontu kuchni i pracy jechałem. Kuźwa, każda sekunda tego koncertu była perfekcyjna.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
deathcrush
Master Of Reality
Posty: 204
Rejestracja: 6 mies. temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush 3 mies. temu

O, fajnie to opisałeś, w zasadzie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Niestety się spóźniłem i na Critical Mess nie dotarłem, a na Hate na ostatnie 20 minut.

Co do Hate, mi się całkiem podobało, kibicuję im. Natomiast tak jak piszesz, problem jest z doborem piosenek do grania na żywo. Powinni to przemyśleć bo jakby nie patrzeć - koncert to też show. Może powinni grać bardziej wpadające w ucho kawałki albo nawiązać bliższy kontakt z publicznością tak jak to zrobił Vincent.

Belphegor - podobnie, 40 min by starczyło, również nigdy nie siedziałem w ich albumach, ale na żywo wypadli znakomicie, bardzo dobry zespół na support. Helmuth ma świetny wokal. Była młócka i o to chodziło.

I am Morbid - poczułem się jakbym był na koncercie MA na przełomie lat 80/90 gdy grali te klasyczne kawałki. Jakiś taki sentyment mi się włączył. Miód na uszy, rozkurw totalny, super atmosfera zespół-publiczność. Vincent prawie co utwór przemawiał do publiczności. Jak zaczęli od Immortal rites to zaczęło się prawdziwe szaleństwo. To był szok po prostu. Posłuchać utwory na żywo z Altars, Blessed, Covenant, Domination - bezcenne.

Z ciekawostek to widziałem, że Peter był na koncercie :)

@Zsamot następnym razem przybijemy pionę!


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Na Morbidach jestem wręcz przed Tobą, przy Młynie. Gdzie dopchałem się po 3 utworach. Potem już było gites, można było łbem machać i odbijać moshujących. ;-)

Ludzi było multum. Zatem niestety Petera nie widziałem.

Jasne, zgadamy się.

Pozdrawiam.

Halo Gdańsk? Będzie zajebiście. Zobaczycie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15504
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 mies. temu

Aż Wam pozazdrościłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2580
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Powiem Tobie, że miałem mocno mieszane uczucia jadąc. W domu masa spraw, sama idea... wiadomo, że chodzi o sentyment, ale... tu nie było sentymentów, tu był kurwa Morbid (Angel). I mam w dupie, jak to kiedyś było itp. W ten wieczór Vincent dał tchnienie tego bandu na moim poziomie oczekiwań, a nawet więcej.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Koncerty”