Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2566
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

Body Count

CzłowiekMłot 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Dziarska ekipa okołometalowa na której czele stoi znany raper Ice-T. Trzon kapeli stanowią wspomniany już wokalista i równie czarny gitarman Ernie - C. Istniejące od 1990 - 2006 roku Body Count, reaktywowało się zaledwie trzy lata później i do dziś nagrywają całkiem zacne materiały.

Skład:
Ice-T - wokal (od 1990)
Ernie-C - gitara (od 1990)
Juan of the Dead - gitara rytmiczna (od 2014)
Vincent Price - gitara basowa (od 2004)
Ill Will - perkusja (od 2014)

Wybrana dyskografia:
1992 - Body Count
1994 - Born Dead
1997 - Violent Demise: The Last Days
2004 - Murder For Hire [video]
2006 - Murder For Hire
2014 - Manslaughter
2017 - Bloodlust
2020 - Carnivore





Discogs: https://www.discogs.com/artist/169841-Body-Count-2
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17640
Rejestracja: 7 lata temu

yog 4 lata temu

W innych kapelach składy się sypią, bo praca, dzieci. W Body Count - 3 kolesi z pierwszego składu nie żyje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
HUMAN
Tormentor
Posty: 1625
Rejestracja: 7 lata temu

HUMAN 4 lata temu

BODY COUNT !!!!
Awatar użytkownika
Odrowąż
Master Of Puppets
Posty: 165
Rejestracja: 6 lata temu

Odrowąż 4 lata temu

Jedyni murzyni jakich jestem w stanie słuchać z przyjemnością.

Nawet ten czarny z Blasphemy co nie umi grać na gitarze mi nie robi tak jak Ice T i Ernie C.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3900
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 lata temu

Dwójeczka jest rewelacyjna a im dalsze materiały, tym lepiej, nie wiem, na czym polega ich tajemnica, ale całkowicie są poza wszelkimi wpływami, cały czas robią swoje. Ostatni album jak zawsze perfekcyjna dawka "typowego" ich grania.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5434
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Odrowąż pisze:
4 lata temu
Jedyni murzyni jakich jestem w stanie słuchać z przyjemnością.
Niestety ja tak nie mam ale mam wspomnienie z pierwszego koncertu Body Count w Polsce kiedy Ice-T z kolegą zawitał po koncercie do jednego lokali w Sopocie, gdzie zagadali do jakiejś ładnej blondynki. Niestety okazało się, że jej chłopak do myślących raczej nie należy i postanowił uruchomić szlaga na ryj. Okazało się, że ekipa z Brooklynu to nie leszcze i we dwoje oklepali owego gościa i jego wszystkich kolegów.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3041
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Kumpel mnie trochę wkręcił, po tej reaktywacji i od czasu do czasu zarzucę na głośniki. Poleciał "Bloodlust" z 2017 roku, a tam taka perełeczka:

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17640
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 lata temu

Bawi mnie ten cover zawsze tym, że Ice-T nie zna chyba słowa acquittance, więc wstawia tam: death will be their acquisition ;) Nie on jeden chyba zresztą, gdzieś to już słyszałem wcześniej.

Z tym, że jeszcze bardziej mnie bawi teledysk do Talk Shit, Get Shot:



Ice-T???? Nigga. I prefer lemonade.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1749
Rejestracja: 6 lata temu

porwanie w satanistanie 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Bawi mnie ten cover zawsze tym, że Ice-T nie zna chyba słowa acquittance, więc wstawia tam: death will be their acquisition ;) Nie on jeden chyba zresztą, gdzieś to już słyszałem wcześniej.
Bo tak jest napisane w książeczce (aż sprawdziłem CD i kasetę), w każdym razie w remasterze :)

A klip do Talk shit.,.. owszem, mistrzostwo :)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3245
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 10 mies. temu

Odświeżam ostatnią płytkę i w uszy leci kawał soczystego, energetycznego grania bez chujowych growli i udawania że jest się groźniejszym niż nieistniejący szatan w postaci kozła.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 5 lata temu

Derelict 10 mies. temu

"Body Count is a band I put together just to let one of my best friends, Ernie C., play his guitar. He's always been playing guitar, we all went to Crenshaw High School together in South Central Los Angeles, and I had the idea: let's make a metal band, let's make a rock band, 'cause I had been to Europe, and I noticed that the kids would mosh off of hip-hop. So we put the band together, and I used the three bands that were my favorites at the time to set the tone. We used the impending doom of a group like Black Sabbath, who pretty much invented metal; the punk sensibility of somebody like Suicidal, who basically put that gangbanger style from Venice, California into the game; and the speed and the precision of Slayer, one of my favorite groups, and always will be."
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1164
Rejestracja: 5 lata temu

Derelict 10 mies. temu

Jeszcze jeden post odnośnie Body Count, albo dokładniej samego Ice-T. On nawet umie śpiewać:



Wiadomo, że szału nie ma, ale jak na rapera to gościu jest jak ten przysłowiowy jebany człowiek renesansu. Robi rap, metal, śpiewa, rapuje, gra w filmach i serialach, napada(ł) na banki, służył w wojsku, był alfonsem :)
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2566
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 9 mies. temu

kurz pisze:
10 mies. temu
Odświeżam ostatnią płytkę i w uszy leci kawał soczystego, energetycznego grania bez chujowych growli i udawania że jest się groźniejszym niż nieistniejący szatan w postaci kozła.
To jest właśnie hardcore. Elegancka płyta i myślę, że bez cienia przesady można określić "Carnivore" jako najlepszą po reaktywacji.
Nawet utwór z panią z Evanescence nie zaburza całości.
Należy też dodać, że to bardzo nowoczesny album, bo współczesnych patentów hardcorowych tu i tam (zwłaszcza na początku) nie brakuje.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3900
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Wspominek Mystic Fest. 2024 ciąg dalszy. Od dawna ich słucham, nigdy nie było okazji na żywo obejrzeć.
Miałem duże oczekiwania i ... w pełni jestem kontent. Żywioł na scenie, charyzmatyczny Ice- T, który gadane ma rzeczywiście. Kapela świetnie zgrana, do tego mocny wokal basisty, myślę, że gdyby on był w Sepulturze, to nikt by nie miał zastrzeżeń. Przekrojowy set i po prostu pasja. Czego chcieć więcej.
Klubowy koncert umieszczam na liście "must have", bo to dopiero tam będzie ogień. Zresztą B.C. zaczęli od Slayera, nie mogło być lepiej.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1749
Rejestracja: 6 lata temu

porwanie w satanistanie 4 dni temu

Wczorajsza wrzutka, Body Count Ice-T po raz kolejny rozkurwili system.


Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”