"Play Loud or Don't, Play Fast or Die"
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

Macabre USA

#1

Post deathwhore » 5 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Nie wiedziałem czy zakładać tutaj czy w grindcore. Skurwysyny, łobuzy, geniusze i szubrawcy od lat grają we własnej lidze, we własnym gatunku.

Od lat grają? No tak, od lat. Od 1985 roku. To chyba w chuj czasu już nie? Grać 34 lata w tym samym składzie? Bez pozycji pokroju muzyk koncertowy? Można. Ale nie tylko to czyni ich wyjątkowymi. Zawsze z boku, nigdy nie dali się zamknąć w jakieś ciasne szufladki. Są zespoły, które przez coś takiego dochodziły do pozycji super gwiazd. Ich do tej pory mają wszyscy w dupie.

Zachodzę w głowę czemu nie są wymieniani jednym tchem razem z innymi zespołami, które dały podwaliny pod death metal. Wydana w 1987 EP Grim Reality to już popis pojebanej muzyki. Muzycznie pełnoprawny death metal to nie jest, ale oni nigdy czegoś takiego nie grali. No, ale thrash to już nie jest. Od Scream Bloody Gore raczej nie odstaje brutalnością. Na pewno wyróżniają się wokale. Corporate Death jest do poznania od pierwszych sekund. On nie stara się ryknąć na słuchacza, żeby go przestraszyć. Jego obłąkane krzyki to już od tego materiału jakieś jebane kuriozum. Jakby nie mógł znieść głosów w głowie mówiących "zabij ją, to będziesz mógł ją zerżnąć. Albo weź się zabij" i wyjącego z bólu. Kurwa, gdyby mi ktoś powiedział, że facet nagrywając wokale rwał włosy z głowy to bym uwierzył. A to dopiero początek, potem był jeszcze lepszy.

Gloom w 1989, czyli chyba też tak całkiem wcześnie. To właściwie Grim Reality w wersji turbo. Wszystkiego jest więcej, bardziej pojebane, brutalniej, ale zaczynają też się pojawiać głupawe melodyjki, jak z looney toones. Tak, one tu pasują. Są jak maska Kaczora Donalda na twarzy gościa z siekierą w ręce. Serio, to jeden z niewielu przypadków gdzie poczucie humoru w muzyce metalowej doskonale uzupełnia koncept. Pojawiają się też czyste wokale, a jakże.

Sinister Slaughter jest jeszcze bardziej. Bardziej wszystko. Bardziej brutalna, bardziej popierdolona. Okładka stylizowana na The Beatles dużo mówi. To bodajże od tej płyty pojawiają się też naprawdę niskie growle. I zagrywki flamenco. Jak również naprawdę kilka wirtuozerskich partii gitarowych. No i głupawych melodyjek też nie zabrakło.

Dalej leci Dahmer. Koncept album o życiu i twórczości tego jegomościa. Chyba najcięższy z dotychczasowych. Jak chcecie zacząć przygodę z boskim Macabre, to można od tej płyty, bo ma potężniejsze brzmienie i brzmi po prostu lepiej. Na początku w ogóle brzmią jak normalna kapela metalowa. Nawet szanty grają na metalowo.

I dalej na Macabre Metal i Grim Scary Tales wygląda to podobnie. Na tej ostatniej w ogóle pojawia się country z blastami, popierdolenie sięga zenitu.

Zespołu na pewno nie polecam ludziom, którzy wymagają czystości gatunkowej, ale to już się zorientowaliście. Mogę polecić albo zniechęcić stwierdzeniem, że gdyby Frank Zappa urodził się później i był metalowcem a nie geniuszem, to grałby właśnie jak Macabre. Jeżeli przeraża Was, że po zagrywkach godnych Autopsy wchodzą melodyjki rodem z kalifonijskiego punka, potem nagle chwila blastów, country, cover Venom, a wszystko to spowite aurą popierdolenia, to nie ruszajcie. Tyle lat mieliście ich w dupie, to nic się nie stanie jak będziecie mieć dalej.

Skład:
Nefarious - Bass, Vocals (backing) (1985-present) Cold Bearded Killers, ex-First Jason
Dennis the Menace - Drums (1985-present)
Corporate Death - Guitars, Vocals (1985-present) ex-Idiom (live), ex-Java

Dyskografia:
1987 - Shit List [demo]
1987 - Grim Reality [EP]
1989 - Gloom
1993 - Nightstalker [EP]
1993 - Nuclear Blast Promo EP II [split]
1993 - Sinister Slaughter
1994 - Behind the Wall of Sleep [EP]
1999 - Unabomber [kompilacja]
2000 - Dahmer
2001 - Macabre / Capitalist Casualties [split]
2002 - Morbid Campfire Songs [EP]
2003 - Drill Bit Lobotomy [single]
2003 - Murder Metal
2004 - Macabre Electric & Acoustic Two CD Set [boxed set]
2006 - Live in Holland: True Tales of Slaughter and Slaying [video]
2010 - Human Monsters [EP]
2011 - Grim Scary Tales
2012 - Slaughter Thy Poser [kompilacja]








Murder Metal nie ma w całości na yt, są jakieś pojedyncze strzały.

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Macabre/167
BC: https://murdermetal.bandcamp.com/music
Oblech
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3950
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#2

Post Wędrowycz » 5 mies. temu

Jeden z tych zespołów, które mam na swojej dość pokaźnej liście do sprawdzenia. Głównie z powodu tematyki jaką zespół się para - seryjni zabójcy i zwyrole/patole/szajbusy i psychole wszelkiej maści. Póki co niestety nie udało mi się jakoś za nich zabrać, to może skoro @deathwhore założyłeś o nich temat to coś konkretnego na początek polecisz nowicjuszowi? :)
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post deathwhore » 5 mies. temu

Jak znasz i lubisz Franka Zappę, to możesz łapać za cokolwiek. Jeżeli nie, to może spróbuj z Dahmer, bo chyba jednak jest najbardziej "normalna".
Oblech
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 3950
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#4

Post Wędrowycz » 5 mies. temu

Znam i nie lubię, zatem spróbuję się z "Dahmer".
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#5

Post deathwhore » 5 mies. temu

To szczerze wątpię czy polubisz. Aura specyficznego humoru towarzyszy nagraniom cały czas.
Oblech
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2051
Rejestracja: rok temu

#6

Post pit » 5 mies. temu

deathwhore pisze:
5 mies. temu
zaczynają też się pojawiać głupawe melodyjki, jak z looney toones. Tak, one tu pasują. Są jak maska Kaczora Donalda na twarzy gościa z siekierą w ręce. Serio, to jeden z niewielu przypadków gdzie poczucie humoru w muzyce metalowej doskonale uzupełnia koncept.
A propos tego i Zappy. Nie wiem, czy kojarzysz Torture Garden od Naked City? Jakby co to polecam.

Z materiałów Macabre znam tylko "zdystansowaną" część, gdzieś tak od "Sinister Slaughter". W sumie to najbardziej lubię "Grim Scary Tales".
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post deathwhore » 5 mies. temu

Co rozumiesz przez "zdystansowaną"? Właściwie tylko na Grim Reality jest względnie "normalnie". Czyli w sumie omijasz jeden album. Na Gloom już są dziwaczne zagrywki.

Naked City znam, ale nieprzesadnie mnie to rusza. Ilekroć nie siadałem, to miałem wrażenie, że tam jest więcej wygłupów i eksperymentów kosztem samej muzyki.
Oblech
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2051
Rejestracja: rok temu

#8

Post pit » 5 mies. temu

Nie słyszałem nic wcześniejszego od Sinister Slaughter.

Wygłupy czy nie, pomijając bryzganie krwią poczucie humoru członków Naked City jest zdecydowanie poważniejsze niż Zappy. A muzyka z Looney Tunes stanowił dla nich poważną inspiracje, stąd te zmiany stylów i tempa.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post Pioniere » 5 mies. temu

Dla mnie Macabre po całości jest genialne z czego dwie pierwsze i debiutancka EP-a najlepsze. Co do tego o czym @deathwhore prawi, że nie są wymieniani jednym tchem obok współtwórców gatunków ... - to chyba jedynie metalowej młodzieży można przypisać. Kiedyś byli wymieniani i ja ich również wymieniam, wspominając o początkach i rozwoju Grindcore w Stanach.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#10

Post deathwhore » 5 mies. temu

Zależy do jakiego wieku jest młodzież, bo wśród ludzi ok. 40 to mam wrażenie, że to raczej zespół który "gdzieś tam kiedyś coś słyszeli", wśród moich rówieśników, czyli w granicach 30 kojarzony pewnie głównie z nazwy (na zasadzie "no były te wszystkie Masakry, Makabry i tak dalej"), wśród dwudziestolatków wydaje mi się, że raczej nieznany. Tak czy inaczej, kto ma znać ten zna, ale i tak będę się upierał, że to koszmarnie niedoceniony zespół, a ich rozpoznawalność powinna być spokojnie na poziomie np. Terrorizer.
Oblech
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3029
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#11

Post Hajasz » 5 mies. temu

deathwhore pisze:
5 mies. temu
ich rozpoznawalność powinna być spokojnie na poziomie np. Terrorizer.
Pewnie gdyby ich wtedy wydawała Earache to byliby bardziej rozpoznawalni ale byli w Nuclear Blast, która wtedy chyba nawet nie połapała się z jakim zespołem ma do czynienia i delikatnie mówiąc olewała ich.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 2533
Rejestracja: 2 lata temu

#12

Post deathwhore » 5 mies. temu

Może gdyby się rozpadli, a potem reaktywowali, to nagle by się okazało, że mają w chuj fanów, którzy ich słuchają przynajmniej od 1410, jak na Grunwald jechali, to na klapie zbroi mieli naszywkę. Tak to chyba teraz działa. A że chuje grają w niezmienionym składzie od 34 lat, to na nikim nie robi to wrażenia.

Obrazek
Jedno z najlepszych zdjęć w historii muzyki metalowej.
Oblech
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#13

Post Pioniere » 5 mies. temu

Jak dobrze pamiętam, to swój czas mieli i widnieli wtedy na okładkach Thrash'em Alla oraz Metal Hammera. A, że zainteresowali się nimi głównie ludzie słuchający Grindcore'a, z których dziś interesujących się nadal muzą i pamiętających tamte czasy została zaledwie garstka — stąd naturalna kolej rzeczy z tym niewymienianiem ich wśród jednych z najbardziej wpływowych dla gatunku przez "młodych".
Awatar użytkownika
Metalized
Fallen Angel Of Doom
Posty: 391
Rejestracja: rok temu

#14

Post Metalized » 5 mies. temu

Ich dvd koncertowe to jedno z naprawdę nielicznych muzycznych jakie oglądam częściej niż raz- po zakupie. Wesoła to trupa gagatków, co jakiś czas wracam do ich płyt. Pamiętam kupiłem lata temu Sinister Slaughter na taśmie z loud on bodaj namówiony nazwą , tytułem i tematyką - myślałem, zę dostane typowy decior, zaryczą, walną z gitar ala Cannibale i będę zadowolony. Było nieco inaczej muzycznie ale zadowolony i tak byłem oraz jestem.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2445
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#15

Post TITELITURY » 4 mies. temu

Nie wiem, kto to Franio Zappa, może wymyślił zapalniczki (tak, tutaj powinniście wybuchnąć smiechem), ale zespół znam i lubię, i w sumie jestem w szoku, że lubi go ktoś jeszcze, wszak to metal z jajem, którego członasy podrwiwają sobie ze wszystkiego, z własną muzyką na czele, więc nie dla ponuraków wywołujących duchy w pentagramie. Na półce tylko Grimm Scary Tales, ale ło matko, jakie to fajniusie. Jak wpada w ucho; doskonałe do pośpiewania przy goleniu i pierdoleniu, a po procentach, to już w ogóle. Ulubiony szlagier - Nero's Inferno, choć wszystkie tu trafiają w moje prymitywne poczucie humoru tak celnie, jak potrafi tylko nagrzany chujołak w dupę dzieciaka po paradzie rowności, kiedy ten kręcił mu kuperkiem, a piórka wystające z... ekhem, przepraszam, wyobraźnia mnie poniosła. Humor w metalu na wagę złota, a to obok Umbrtki jedyny kapel, który mnie śmieszy, choć humor Czechów stoi na innym zgoła poziomie. Kto nie lubi ten pala, wygląda mi na ped... To ja już może skończę ten wpis.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Ania86
Master Of Puppets
Posty: 102
Rejestracja: 9 mies. temu

#16

Post Ania86 » 4 mies. temu

Chyba ciebie zaadoptuję, mam już dzieci ale co tam kolejne. Nie bój się, nie. Miałam doła bo nie idę na koncert i szukałam czegoś wesołego, także dzięki.
Adrianiks
Posty: 4
Rejestracja: miesiąc temu

#17

Post Adrianiks » miesiąc temu

Sinister slaughter.przekrój seryjnych morderców.z klimatycznymi wstepami do kawalków typu.chłopiec ktory wysadził samolot lub nocny łowca.także wątki humorystyczne jak refren wampira z dusseldorfu.lub mary bell children from hell
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2063
Rejestracja: 2 lata temu

#18

Post Pioniere » miesiąc temu

@Adrianiks o co ci chodzi, wymieniając te wszystkie szczegóły dot. Sinister slaughter, bo chyba zapomniałeś dodać?
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3029
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#19

Post Hajasz » miesiąc temu

Też się zastanawiam o co koledze chodzi i chyba muza nie ważna tylko tematyka tekstów.
YOU SUFFER, BUT WHY ?
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 771
Rejestracja: 2 lata temu

#20

Post dj zakrystian » miesiąc temu

deathwhore pisze:
5 mies. temu
Może gdyby się rozpadli, a potem reaktywowali, to nagle by się okazało, że mają w chuj fanów, którzy ich słuchają przynajmniej od 1410, jak na Grunwald jechali, to na klapie zbroi mieli naszywkę. Tak to chyba teraz działa. A że chuje grają w niezmienionym składzie od 34 lat, to na nikim nie robi to wrażenia.

Obrazek
Jedno z najlepszych zdjęć w historii muzyki metalowej.

Ta sweet focia z Gacym to autentyk? Jesli tak, to maja poczucie humoru tak czarne, ze mogloby zbierac bawelne. GG Allin tez mial focie z Clownem a nawet udzielil mu audiencji w pierdlu. Kapele musze sprawdzic, bo wedle opisu to i muza srogo pojebana.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3029
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

#21

Post Hajasz » miesiąc temu

To zdjęcie to fake.
YOU SUFFER, BUT WHY ?

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”