Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2481
Rejestracja: 3 lata temu

Terrorizer

Pioniere 3 lata temu

Obrazek
Terrorizer to obok Repulsion, Atrocity, Impetigo, Assück, Nausea, Regurgitation/OLD, Nuclear Death, czy Macabre jeden z pionierów wczesnego Grindcore i Grind/Death ze Stanów.

Pierwotnie zespół powstaje w Los Angeles w 1986 roku działając początkowo pod nazwą Unknown Death, później Decomposed, by w końcu od 1987 roku przyjąć nazwę Terrorizer, zaczerpniętą z tytułu utworu demówki grupy Master. Do jego powstania przyczynił się Oscar Garcia - wcześniej lider zespołu Majesty. Zwerbował on dosłownie z ulicy gitarzystę Jesse'ego Pintado. Do składu dołączył też perkusista Fish, w którego garażu odbywały się próby oraz kumpel Oskara z jego równolegle działającego zespołu Nausea, basista Alfred "Garvey" Estrada.

Jako że Fish po prawie roku prób, nie potrafił grać równie szybkich rytmów, jak te, które usłyszeli ze świeżo pozyskanej demówki "Scum" Napalm Death, kumpel Jesse'ego sprowadził na do garażu Fish'a kolejnego perkusistę. Był nim lokalny zapaleniec Pete Sandoval. Pate spełnił ich oczekiwania z nawiązką, wszyscy nabrali wiatru w żagle i zaczęło się intensywne granie prób oraz tworzenie materiału.

I gdy w końcu wszystko było na dobrej drodze - znaleźli stałe miejsce na próby, a skład się ustabilizował oraz zaczęli myśleć o nagraniu materiału na płytę, Garvey przez swe pokrętne konszachty trafia do paki. Zastąpił go Carlos Reveles, jednocześnie członek Nausea. Zniechęceni ponownym zgrywaniem się oraz brakiem możliwości koncertowania tuż po tym, jak Pate oznajmił, że przystępuje do Morbid Angel i wyjeżdża na Florydę, rozwiązują zespół. I tak przez pierwsze dwa lata udało im się jedynie zarejestrować sporo (z osiem) demówek/rehearsali, z czego tylko dwie oficjalnie się ukazały oraz jedna jako split z Nausea.

Demówki te jednak odegrały swą rolę i ich debiutancki longplay "World Downfall" w końcu ujrzał światło dzienne. A stało się tak dzięki namowom Davida Vincent'a, który po znajomości z Jesse'm podsunął szefowi Earache Rec. ich demo. Ten jak zwykle zwęszył w tym interes i podesłał jakieś tam skromne finanse na nagranie i miks. Zjednoczyło to ponownie na chwilę Jesse'go, Oskara oraz Pate, którzy weszli do słynnego Morrisound Studio by pod okiem Scott'a Burns'a oraz pomocy Vincent'a, który dograł bas oraz był producentem płyty w nieco ponad tydzień zakończyć na nią pracę. I tak oto niedługo po tym na świat przyszedł album absolutny. Płyta, którą okrzyknięto później grindcore-ową Biblią, niczym "Leprosy" w Death Metalu. Z biegiem czasu Terrorizer reaktywował się jeszcze dwukrotnie.

W 2005 roku reaktywowali go Jesse oraz Pate, rok później wydając album "Darker Days Ahead", tuż po którego ukazaniu się Pintado opuszcza ziemski padół i zespół ponownie się rozpada. Zrezurektowany przez Sandoval'a w 2009 roku funkcjonuje do dziś. W 2012 ukazała się pt. "Hordes of Zombies", trzecia ich płyta. Niestety, lecz obie "nowe" płyty, pomimo kilku znośnych utworów, jak dla mnie chyba nawet w połowie, nie były w stanie dorównać geniuszowi debiutu.

Obrazek
Skład:
Pete "Commando" Sandoval - Drums (1987-1989, 2005-2006, 2009-present) ex-Morbid Angel
Sam Molina - Bass, Vocals (2013-present) ex-Calibos, ex-Infernaeon, ex-Monstrosity
Lee Harrison - Guitars (2013-present) Monstrosity, Obituary (live), ex-Atheist, ex-Malevolent Creation, ex-Midnight
▼ Byli muzycy
Alfred "Garvey" Estrada - Bass (1987-1988) ex-Nausea
Jesse Pintado - Guitars (1987-1989, 2005-2006) (R.I.P. 2006) ex-Unknown Death, ex-Brujeria, ex-Lock Up, ex-Napalm Death, ex-Resistant Culture
Oscar Garcia - Vocals, Guitars (1987-1989) Nausea, ex-Unknown Death, ex-Majesty, Terrorizer LA
Tony Norman - Bass (2005-2011) Lover of Sin (live), Devolution, Reaking Havoc, Snail Hatin, ex-Belligerent, ex-Monstrosity, ex-Voodoo Gods, ex-Morbid Angel (live)
Anthony "Wolf" Rezhawk - Vocals (2005-2013) Resistant Culture, ex-Resistant Militia
Katina Culture - Guitars (2009-2013) Resistant Culture, ex-Resistant Militia


Dyskografia:
1987 - Nightmares [demo]
1987 - Demo '87 [demo]
1988 - Terrorizer / Nausea [split]
1989 - World Downfall
2006 - Darker Days Ahead
2012 - Hordes of Zombies
2018 - Caustic Attack



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Terrorizer/1022
BC: https://terrorizer-band.bandcamp.com/music
BC: https://terrorizer.bandcamp.com/music
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 677
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Dzięki ich debiutowi zacząłem sięgać po extremalny metal. Debiut powala i niszczy szkoda, że już później było tylko gorzej. Zespół jednej płyty... ale za to jakiej :)
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 756
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 2 lata temu

Na jedynce Terrorizer Pete nagrał chyba swoje najlepsze partie w karierze. Życiówka.

Zasłużony klasyk z wieloma hiciorami. Nic dziwnego, bo to brutalny, choć chwytliwy materiał. Jesse umiał w punkowe riffy.
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

Endymion 2 lata temu

Epoxx dobrze ujął - zespół jednej płyty. Ale World Downfall to potężny album ze znakomitymi niedźwiedzimi wokalami, fantastycznymi partiami Snadovala i takimi klasykami jak Corporation Pull-In. Pozostałe albumy to już nic ciekawego, zwłaszcza cuchnący gównem Hordes of Zombies.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2619
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Mnie się wydaje że tam jeszcze kiedyš grał mało znany Evil D :/
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3497
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Endymion pisze:
2 lata temu
Epoxx dobrze ujął - zespół jednej płyty.
Trzeba też stanowczo powiedzieć, że to zespół jednego składu był, który już nigdy miał się nie powtórzyć.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2481
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

E tam jednego składu, wcześniej bez Vincenta też było równie dobrze.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2619
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Poprawiłem - zgodnie z prawdą historyczną.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 758
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Obrazek

Nadchodzi czwarty duży album.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4513
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Pewnie sprawdzę z ciekawości, ale podobnie jak @Epoxx i @Endymion uważam, że to zespół jednej płyty. Pozostałe 2 specjalnie do mnie nie przemawiały. "World Downfall" to płyta monolit, dla mnie 10/10.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

"Darker Days Ahead" i "Hordes of Zombies" były tak średnie, że aż dziwi mnie że Sandował zdecydował się ciągnąć to dalej. Z ciekawości jednak sprawdzę ten nowy krążek :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2481
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

To fakt absolutu "World Downfall" nic nie przebije, a i dorównać mu po tylu latach i tysiącach nagranych płyt wariacji Grindcore zdaje się niemożliwe. Dlatego zawsze wszystkie kolejne wydawnictwa Terrorizer będą oceniane przez pryzmat niedoścignionego i oceniane wedle jego skali. A przecież średniaki "Darker Days Ahead" i "Hordes of Zombies" wcale nie są aż tak złe, tylko skala porównawcza i oczekiwania są zbyt wygórowane. Wiele szacownych składów nagrywało przecież o wiele gorsze gnioty niż ww. powrotne albumy. Nie oczekuję cudu, jak nowy będzie od nich lepszy, to będę zadowolony.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2619
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
To fakt absolutu "World Downfall" nic nie przebije, a i dorównać mu po tylu latach i tysiącach nagranych płyt wariacji Grindcore zdaje się niemożliwe. Dlatego zawsze wszystkie kolejne wydawnictwa Terrorizer będą oceniane przez pryzmat niedoścignionego i oceniane wedle jego skali. A przecież średniaki "Darker Days Ahead" i "Hordes of Zombies" wcale nie są aż tak złe, tylko skala porównawcza i oczekiwania są zbyt wygórowane. Wiele szacownych składów nagrywało przecież o wiele gorsze gnioty niż ww. powrotne albumy. Nie oczekuję cudu, jak nowy będzie od nich lepszy, to będę zadowolony.
Nie drogi panie, nowe krążki są złe, bez porównywania do klasycznej płyty, raczej w porównaniu do licznych dzisiejszych naśladowców... Nie wmawiaj mi ze mam wygórowane oczekiwania to raczej niby-zespól ma zbyt niskie ambicje. Chuj mnie obchodza gorsze plyty gorszych skladow. Nie bede sluchac sredniawy podobnej do reszty tylko dlatego ze Sandoval zbiera na emeryturę.

Kilka lat temu w 2015 brałem udział w koncercie "World Downfall" Terrorizera LA z Garsiją, bylem ROZPIERDOLONY. Ten Sandovalovy band to se w dupę wsadźcie.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2481
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Ryszardzie przecież pisałem o sobie i nic nikomu nie próbuje wmówić. Terrorizer LA jest o wiele lepszy od tej reaktywacji z Commando, to proste, bo i poprzednie nagrania z boskiego debiutu, nie licząc zajebistych partii perkusji, są autorstwa/współautorstwa właśnie Oscara, także oczywiste wnioski już łatwo se wykonkludować. Niemniej jednak mogę mieć chyba nadzieję, że nagrają coś lepszego od dwóch poprzednich średnich/słabych płyt - inaczej będzie to jedynie śmierdząca kupa.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1522
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Niby nie ma tragedii, ale jakiegoś podniecenia u siebie nie odnotowałem:

Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 794
Rejestracja: 3 lata temu

Czit rok temu

Takie sobie rzeczywiście.
yog pisze:
10 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Nawet niezły ten kawałek, ale nie brzmi jak Terrorizer.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2481
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Faktycznie, coś w tym jest, ale też i czegoś brakuje, chyba najbardziej samego Terrorizer - o czym wyżej wspomniał @EdusPospolitus.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2652
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Randomowy death metal. Przynajmniej krótki.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3111
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus rok temu

Ten nowy kawałek jednym uchem wpada a drugim wypada. Nic specjalnego... Trzeba będzie obadać jak całość wyjdzie.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Kolejny nowy i zarazem tytułowy wałek z nadchodzącego płyciwa:

I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 794
Rejestracja: 3 lata temu

Czit rok temu

No kolejny raz szału nie ma.
yog pisze:
10 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Całość fruwa już po necie to przesłuchałem. Na obecną chwilę "Caustic Attack" zdecydowanie najlepiej wypada spośród tych wszystkich powrotnych albumów Terrorizer, całkiem dobre utwory, sporo grzańska, sporo napierdalania, mnie tam się podoba nawet.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2481
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

No nie jest tak źle, jakby mogło być - Pate naprawdę daje radę i trzaska tu i tam srogimi rytmami, gitarka chwilami też dobrze wycina (w stylu starego Terrorizer), tylko wokale mogłyby być o wiele lepsze, bass zaś powinien nieco bardziej "dudnić".
Awatar użytkownika
pampa
Posty: 85
Rejestracja: 2 lata temu

pampa rok temu

Nowy ,,terrorizer" bardzo dobry tak jak przedmówca napisał najlepszy po reaktywacji!!!
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Brzmi trochę jak brutalniejsze i bardziej bezpośrednie "The Passage of Existence", pewnie przez osobę Lee Harisona hehe. Kolejne odsłuchy lecą i wciąż jest bardzo dobrze!
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 758
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

No udał się ten nowy album. Żadnych rewolucji, klasyczne grindowanie, całkiem zgrabne zagrywki pana Sandovala...jednak wokale na "Hordes of Zombies" były lepsze.
Awatar użytkownika
Astral
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: rok temu

Astral rok temu

Zgadzam się z przedmówcą: wysmażyli bardzo dobry album. Tu wszystko jest na co najmniej bardzo dobrym poziomie: riffy, praca perkusji, wokale, partie basowe. Każdy zamieszczony utwór to potężny sierpowy cios na twarz, świetny strzał, który nie pozwala na chwilę oddechu. Polecam bardzo, bo choć nie jest to poziom przemocnego debiutu, to jednak micha się cieszy, słuchając takiego Caustic Attack.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Bardzo mnie ta nowa płyta zaskoczyła, w pozytywnym sensie jak najbardziej. Jednak niemal od razu po odpaleniu mnie przytłoczył wielki smutek, jak tylko usłyszałem Sandovala, jak on się biedny marnuje na tej ścieżce prawej ręki...

Drugi kawałek i zauważam już, że nóżka nie przestaje chodzić, a ja znam to wszystko, choć nigdy nie słyszałem, a i szczególnie się na takiej muzyce nie znam. I tutaj powiem, że mnie zadziwiło nie tyle, jak to tutaj brzmi, ale chyba bardziej jak biedni są inni perkusiści z kręgów deathmetalowych. Piękne, gładkie zmiany tempa, zawsze w pełni naturalne, ależ tu byle proste przejście u Commando brzmi. Te blasty płyną, on gra na nich riffy. Sandoval i Hellhammer chyba tylko tak grają.

I taka w sumie ta płyta chyba jest, że dwaj pozostali panowie służą tu jako tło dla Sandovala ćwiczącego, zdawałoby się, zestaw egzaminacyjny dla początkujących.

Muzyka taka, jak sugeruje okładka. Ale to chyba właśnie o to chodzi w Terrorizerze ostatecznie? Aż sobie muszę World Downfall odpalić, jak mi się ta płyta na tyle podoba, to musiałem już zupełnie zapomnieć, co tam się dzieje ;)

A lewa nóżka tupie już od 25 minut i nie zamierza przestać. Oddech łapie tylko między kawałkami. Ale ta płyta jest oczywista.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3133
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Jest tak jak powiadasz, ale jest jeszcze jeden Terrorizer i też warto mieć na niego oko, tym bardziej, że ten "właściwy" dopiero ostatnio prezentuje jakiś konkretny poziom.

Nebiros pisze:
6 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
HUMAN
Tormentor
Posty: 1018
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN rok temu

Szkoda i smutek ze nie ma Commando już u Bogów, nie mniej wspomniany album zaraz zarzucam i będzie dzisiaj u mnie trochę radości.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3497
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Płyta swoje odleżała bo jakoś tak podskórnie czułem, że są lepsze do posłuchania. Grindcore na nowym Terrorizer to może tylko 10% a reszta to death metal. Bardzo fajny death metal tylko co z tego skoro najlepszy polityczny death metal był już na Harmony Coruption a tu taki death metal bez reszty Morbid Angel. Kawałki to niezłe strzały, o jakiś kwadrans za dużo jako całość ale fajnie się słucha. Pete ciągle wie jak obsługiwać baterie a momenty kiedy napierdala po talerzu china tworząc zajebisty szum to istna poezja. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i jak słyszę o podziałach zespołów na takie same nazwy tylko z durnymi dopiskami typu B.C, A.D, L.A, czy coś w tym stylu to już wiem, że gdzieś kasa się nie zgadza.

Caustic Attack to dobry death metal tylko u mnie na półce jak spoglądam pod nazwą Terrorizer stoi World Downfall w pierwszym wydaniu i tak pozostanie na wieki.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 61
Rejestracja: rok temu

Andrzej Oktawa rok temu

Właśnie sobie sprawdzam w internetach czy nie wyszedł zakalec z nowego Terrorizer i w sumie muszę powiedzieć, że jest dobrze, zgodnie z opiniami, które gdzieś zdarzyło mi się przeczytać. Ktoś się orientuje czy zostało to wydane inaczej niż ecopack/bieda-digi? Z pewnością nabędę ten materiał, ale interesowała by mnie wersja CD w jewelu. Gdyby wyszła w końcu taka wersja to dajcie znać, proszę.
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Polskie koncerty (dziś i jutro) odwołane.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

yog pisze:
rok temu
Polskie koncerty (dziś i jutro) odwołane.
Chyba i cała trasa, skoro to "problemy prawne", ale może po prostu wyłożyli chuja na Polskę?

Mam "World downfall" na półce, czasem wracam do tej płyty, ale bez większej podjary. Drzewiej robiła mi dużo lepiej, przekatowałem ją konkretnie.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Podobno trasa zaczyna się w Erfurcie czy gdzieś tam w Szwabii, coś tam chyba wczoraj Sandoval zniknął żonie podobno i go szukała ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

Nawet fanpejdż Terrorizera pokazuje, że początek trasy miał mieć miejsce dziś w Warszawie.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No na ile rozumiem to on zaginął wczoraj w USA :p Ale nie wiem, to tak z piątej ręki wzięte info trochę ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

yog pisze:
rok temu
No na ile rozumiem to on zaginął wczoraj w USA :p Ale nie wiem, to tak z piątej ręki wzięte info trochę ;)
Szukałem tego posta autorstwa jego dupeczki, ale już go nie ma na jej profilu. Któż może wiedzieć, jakie cuda się tam dzieją?
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 758
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Oby go nie odnaleźli zeżartego przez aligatora na florydzkim bagnie. Klątwa Morbid Pędzel jak nic.

Nie ukrywam, ze wkurwili mnie, już miałem pytać czy ktoś się wybiera, bilet kupiony, mosh commando zmobilizowane a tu taki syf...
Kurwy, a nie ludzie :cry:

Na całe szczęście parę lat temu udało mi się obczaić na żywo ten Terrorizer.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Bo to jest tak w życiu, że jak grasz w Morbid Angel to się nie powinieneś nawracać, a jak grasz w Kacie to nie powinieneś grać kolęd :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Antyradio donosi, że przyczyną absencji były "problemy z prawem", czymkolwiek by nie były.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 758
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Czyżby znów problemy z wizą?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12119
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Przypuszczalnie mają ostatnio kiepskie układy z panem wszelkich gorączek i plag, który się mści, zsyłając na nich kolejne kataklizmy ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1258
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Oczywiście, że musieli odwołać, skoro koncert miał być w Poznaniu, a ja miałbym blisko, to k...a musiał być odwołany.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2619
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Pete Sandoval & Lee Harrison - drumtalk
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 758
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot rok temu

Jestem śmiertelnie obrażony na Pete'a, nie sprawdzę.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 341
Rejestracja: 10 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 8 mies. temu

O, odświeżę temat. Pamiętam, że byłam śmiertelnie obrażona na Terrorizera, gdy w ostatniej chwili odwołali koncert, szczególnie, że na supporcie miało grać moje ukochane Skeletal Remains. Podejrzewam natomiast, że ta historia o rzekomych problemach prawnych Pete'a to bajka, którą nam sprzedano, bo koncert mógł się nie do końca opłacać. Pamiętam, że następnego dnia koncert w Czechach miał miejsce.

Co do samego Terrorizera - World Downfall to klasyk, Caustic Attack to lekkie rozczarowanie. Moim zdaniem nie ma już za bardzo tego klimatu.
yog pisze:
8 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 609
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 8 mies. temu

Se posłuchaj "Darker Days Ahead" to uznasz "Caustic Attack" za totalny cios ze strony Sandowała i spółki :D
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 512
Rejestracja: 3 lata temu

Nebiros 5 mies. temu

Debiut to całkiem konkretny łomot, znam od stosunkowo niedawna i podchodziłem do niego jak pies do jeża, bo z Grindami mi nie do końca jest po drodze, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Gary top class, wiadomo :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”