"Play Loud or Don't, Play Fast or Die"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 654
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Code Orange

Post CzłowiekMłot » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Nowoczesne metalcorowo hardcore punkowe zjawisko dające nadzieję na kolejne tego typu twory bez zbędnej pedaliady. Zespół założono w 2008 roku w Pittsburghu w stanie Pennsylvania jako Code Orange Kids. W trakcie promowania drugiego dużego albumu zmienili nazwę na obecną.

2 pierwsze pełniaki ukazały się pod sztandarem Deathwish, a od wydania najnowszego stali się podopiecznymi Roadrunner Records.

Skład:
Eric Balderose – gitara/wokal/syntezator (od 2008)
Reba Meyers – wokal/gitara (od 2008)
Jami Morgan – perkusja/wokal (od 2008)
Joe Goldman – bas (od 2011)
Dominic Landolina – gitara, syntezator, dodatkowe wokale (od 2017)

Dyskografia:
Winter Tour Demo (2009)
Demo 2010 (2010)
Cycles (EP z 2011 r.)
Embrace Me/Erase Me (EP z 2011 r.)
Full Of Hell/Code Orange Kids (split z 2012 r.)
LOVE IS LOVE/RETURN TO DUST (2012)
Tigers Jaw / The World Is a Beautiful Place & I Am No Longer Afraid to Die / Code Orange Kids / Self Defense Family (split z 2013 r.)
I AM KING (2014)
FOREVER (2017)



https://codeorangekids.bandcamp.com/
https://www.youtube.com/channel/UCRDAAw ... FmM_A4-naQ

Tagi:
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » 2 lata temu

Płyta z tego roku jest zajebista. Totalnie popierdolone granie, lubię bardzo. Tytułowy to miazgator, a taki "Bleeding in the Blur" to bardzo przyjemne urozmaicenie materiału, gdzie usłyszeć można czyste wokale Reby.
Awatar użytkownika
myszkaszyszka
Posty: 4
Rejestracja: 3 lata temu

Post myszkaszyszka » 2 lata temu

Najlepszy hardkorowy zespół pod słońcem. Trudno nazwać to co grają tylko hardkorem, powiedziałabym że to bardziej sludge hc.

"I'm King" piękny album dzięki któremu zaczęłam ich więcej słuchać, debiut był słuchalny lecz zbyt tradycyjnie hardorowy. Dwójką udowodnili, że można zrobić coś innego wciąż grając hardkor, zaś o wiele ciekawszy i bogatszy.

Zdaje się, że dwa lata temu dotarli również do Poznania co świadczy o tym, że zdobywają popularność w świecie. Teraz są w trasie z Gojirą, nie wiem czy to dobrze, ale na pewno przysporzy im to szersze grono odbiorców. Wielka szkoda, że w b90 suportem Gojiry okazało się Obscure Sphinx. Bardzo liczyłam, że będzie okazja zobaczyć Code Orange w dobrych warunkach.

Na szczególną uwagę myślę, że zasługuje kawałek Dreams in Inertia, nieprzeciętnym nastrojem i klimatem zupełnie innym niż wcześniejsze dokonania.

Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 2 lata temu

Post Decybel » 2 lata temu

„Forever” to dziwaczny, tym niemniej bardzo udany balans na granicy legalności. Wydaje się, że jest to bardziej zasługa zespołowej intuicji pomieszanej z pewną dozą szaleństwa niż w pełni policzalnym wyrachowaniem. Kto o zdrowych zmysłach łączyłby metalcore z industrialem, obtaczał w powerviolence i dla pełnego nasycenia wplatał elementy sludge metalu? W tak skrajnych przypadkach z pomocą przychodzi instynkt, który na tej płycie odgrywa kluczową rolę. To broń, która powinna być na wyposażeniu każdego muzyka. Jest to oręż, dzięki któremu możliwe jest uchwycenie muzycznych cząsteczek trudnych do jednoznacznej analizy.

Synteza stylów zawartych na tym albumie nie zawsze jest procesem, który byłby w pełni kontrolowany przez zespół. Code Orange próbuje chwycić kilka srok za ogon i aby zachować równowagę musi nagiąć parę zasad. Dlatego też dla oczyszczenia atmosfery już na początku ostrzegam, że są na tej płycie fragmenty mocno ocierające się o nu-metal i to ze źródła, które chwały kapeli nie przynosi. Ale dość psioczenia, bo ten bałaganiarsko – nonszalancki styl bycia nie może przesłaniać prawdziwej wartości tego albumu, który ma sporo walorów. Krwiobieg tej kapeli przepełniony jest rytmiką spod znaku Integrity, która niezwykle sprawnie wtłaczana jest przez nadpobudliwego perkusistę. To prawdziwy lider, który pozostawia serce na muzycznym boisku, racjonuję i normuję gitarowe skurczę osadzając je na klarownym podłożu. Zyskuje w oczach już przy pierwszym kontakcie. Daleko szukać nie trzeba – tytułowy kawałek, który został umieszczony na początku płyty to zgiełk najwyższej próby. Mam głęboką nadzieje, ze stanie się on kierunkowskazem do dalszych poszukiwań dla Amerykanów. Reszta kapeli nie zostaje w tyle za swym bębniarzem. Wrażenie na słuchaczu robić mogą przede wszystkim gitarowy motyw zawarty w kawałku „Real”. „The Mud” też ma w sobie kilka w pełni brawurowych zrywów. Czy fuzja hardcore’u z Nine Inch Nails w „Hurt Goes On” może nazwać udany? Jeśli masz zmysł aranżacyjny, a za konsoleta siedzi Kurt Ballou to ja nie widzę żadnego problemu. „Forever” to nie tylko album dająca obietnice dalszych zysków, ale i pełnoprawny pokaz muzycznej odwagi.

Awatar użytkownika
myszkaszyszka
Posty: 4
Rejestracja: 3 lata temu

Post myszkaszyszka » 2 lata temu

Code Orange i metalcore? Ciekawe....
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 2 lata temu

Post Decybel » 2 lata temu

a to coś wstydliwego jest?
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1057
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » 2 lata temu

myszkaszyszka pisze:
2 lata temu
Code Orange i metalcore? Ciekawe....
Jest w muzyce Amerykanów bardzo dużo metalcore, tylko że tego tradycyjnie rozumianego, który nie ma nic wspólnego z pedaliadą i gwiazdorstwem zespołów melodic metalcore. Generalnie podsumowując w muzyce Code Orange tzw. metallic hardcore jest bardzo obecny. Chociażby taki Forever czy Kill The Creator ma w sobie riffy ala Converge czy Integrity. Zresztą co tu dużo mówić Deathwish i Kurt Ballou - już wiadomo o co chodzi.

Poza tym sporo sludge, dużą szczyptę grunge, trochę industrialu, z hardcore dodałbym beatdown bo trochę tych bujających zwolnień jest.

Znam tylko ostatni album, fajna sieka. Ja akurat lubię muzykę corową i breakdowny, więc mi to nie przeszkadza. Ponoć najlepszy jest debiut. Prawda to?
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 2 lata temu

Kolega ostatnio ostro zachęcał że ponoć cudny HC. Nie znam wogóle. Na forum założono wątek i piszą że niezły miks. Słuchałem właśnie pierwszego albumu który wyskoczył na BC, I Am King. Ło kurwa. Jeżeli tam jest deathcore plus co tylko sobie jeszcze wyobrażacie, to jest to do daty jedyny krążek którego posłucham wielokrotnie.

Nie rozumiem też po co z miejsca zawzięcie kategoryzować tak otwarty zespół?

Code Red gra każdego jebanego kora. XXI Century Core.

Świeża i dobra muzyka którą przezywanie tak czy siakn nie uczyni lepszą czy gorszą. Nie patrzeć na łatki tylko słuchać!
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Decybel
Posty: 56
Rejestracja: 2 lata temu

Post Decybel » 2 lata temu

debiut był już na konkrecie, ale ten najnowszy krążek wyznacza nowe kierunki stąd ocena wyżej się należy.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » 2 lata temu



Wystąpili na ostatnim NXT: Takeover, czyli dużej gali PPV. Jeśli się nie mylę, to "Bleeding in the Blur" było theme songiem całej gali, a w linku powyżej wystąpili przy wejściówce Aleistera Blacka, który siedzi w tych klimatach.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » 2 lata temu

Od kilku dni znów chodzę podniecony ostatnią płytą. No co za strzał! A jakie oni mają breakdowny :shock: :shock: :shock: - rozpierdalają mnie totalnie. Ten zmetalizowany hardkor wychodzi im świetnie. A Adventures słyszeli? Pół składu z Code Orange, Reba na wokalach i nieco inna muzyka :v



Mi się podoba.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2871
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 2 lata temu

Code Orange znałem głównie w kilku klipów śmigających na YT i wrażenie było całkiem pozytywne. Zachęcony wymianą zdań w tym temacie właśnie odpaliłem sobie "Forever" i to był duży błąd - miałem zająć się zupełnie czymś innym, a teraz siedzę i słucham. :)

Bardzo ciekawy i przede wszystkim udany mix muzyki mającej swoje korzenie w HC z wieloma innymi gatunkami. Oprócz HC i ogólnie pojętej stylistyki Core słychać tutaj wpływy Sludge, Industrial, Noise, Grunge i sam nie wiem co jeszcze. Świetny mix im z tego wyszedł. Teraz przez Was pewnie pół dnia będę tego słuchać... Musze obczaić poprzednie pełniaki.

Obrazek

PS - Reba wygląda słodko z tym swoim LTD Viper. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » 2 lata temu

No Reba zajebista jest. Podoba mi się jej styl bycia i fakt, że jest naturalna. Nie musi szpachlować pół tony tapety na twarzy, ubierać się jak tania dziwka (jej styl ubierania się jest bardziej sexy niż gorsety i inne śmieszne wdzianka) i liczyć na atencję kuców. Na scenie to istny żywioł, a jaja ma takie, że niejeden facet może pozazdrościć.

Vexatus, obczaj ten kawałek:

Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Post Ryszard » 2 lata temu

A ja uwazam ze Reba nie jest sexy

Obrazek

Chyba ze bylbym pedofilem... :)
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » 2 lata temu

Zajebista jest, a fotka z wywiadu po ich występie na NXT: Takeover z Brooklynie sprzed kilku miesięcy, gdzie grali podczas wejściówki Aleistera Blacka :p
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2871
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » 2 lata temu

Obczaiłem pierwsze dwa pełniaki i trochę się różnią od trzeciego - głównie ze względu na brzmienie, ale też i kawałki są mniej urozmaicone. Wszystkie płyty są całkiem niezłe i z pewnością będę do nich wracał co jakiś czas. A ruda jest słodziak i koniec dyskusji. :)

Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » 2 lata temu

Słucham dość często i tak jak rozpierdalało tak rozpierdala. Przy tej muzie nie da się usiedzieć w miejscu. Mocno moje serduszko rozgrzewa fakt, że metalowcy się na nich nie poznali i nie zrobił się hype. Za to w innych środowiskach hype jak najbardziej - byli nawet nominowani do Grammy Awards :)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 719
Rejestracja: 3 lata temu

Post Blind » rok temu



Nie wiem czy nadchodzi nowa płyta czy co, ale jest nowy kawałek.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1057
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » rok temu

Nowy kawałek i nowa EP-ka.



Nowy utwór brzmi jak Rob Zombie - industrialny/alternatywny metal z lat 2000. Nawet Reba tego nie ratuje. Bleh.

Obrazek

01. 3 Knives
02. The Hunt (feat. Corey Taylor)
03. The Hurt Will Go On (Shade Remix)
04. broken.selfish.scum.within (Drumcorps Remix)
05. Power Green (Arthur Rizk Remix)

Tutaj kawałek z Coreyem:



Blind pewnie podjarał się jak nastolatek :mrgreen: :*
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 654
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Post CzłowiekMłot » rok temu

Wydaje mi się, że oni sami już nie wiedzą w jakim stylu chcą grać. Kawałek z Taylorem całkiem całkiem, czuć w tym jeszcze echa hardcore, ale ten pierwszy...nie wiem co chcieli nim osiągnąć. Może nie jest to zła muzyka, ale stylowo całkowicie z czapy.

Po wysłuchaniu drugiej płyty zafascynował mnie ten cały Kot Orest. Nawet kupiłem tę płytę na ich poznańskim gigu sprzed lat. Nie mieli jeszcze Grammy,nie grali przed największymi. Album numer 3 nie jest dla mnie do końca zrozumiały, za duży hardcore muzyczny w tym nowoczesnym hardkorze ;) Co do tego, że wyznacza nowe ścieżki - pełna zgoda.

Mam nadzieję, że mnie jeszcze pozytywnie zaskoczą.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 654
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

Post CzłowiekMłot » tydzień temu



Tytułowiec z płyty, która wyjdzie 13 marca.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2871
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » tydzień temu

Requiescat in pace...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1057
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » tydzień temu

Vexatus pisze:
tydzień temu
Requiescat in pace...
Nie wiem co chcieli tutaj zagrać, bo brzmi to jakby do 3 płyty dodali Slipknota(poprzedni singiel) i NIN(ten singiel) i to w ilościach dominujących. Zapowiadają że ten album będzie brzmieć zupełnie inaczej i nieszablonowo, ale jakoś tego nie widzę.
Okładka mega chujowa, sorry.

Jak Ci tęskno za porządnym miksem mathcore, metalic hardcoru i sludga to zapoznaj się z tym zespołem: viewtopic.php?f=14&t=1693
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 843
Rejestracja: 3 lata temu

Post dj zakrystian » tydzień temu

Takie oh i ach bylo z tym Code Orange bo nowatorsko, bo grali nieszablonowo a teraz juz sa passe. Jakie to przewrotne. Grac co chca czy to na co ludzie czekaju?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1057
Rejestracja: 2 lata temu

Post pp3088 » tydzień temu

dj zakrystian pisze:
tydzień temu
Takie oh i ach bylo z tym Code Orange bo nowatorsko, bo grali nieszablonowo a teraz juz sa passe. Jakie to przewrotne. Grac co chca czy to na co ludzie czekaju?
Grać dobrą muzykę, która mi się spodoba. Więcej nie wymagam, i tak jestem łaskaw. Nie wiem ile osób czeka na powrót do nu-metalowych dźwięków(dzięki bogu Code Orange do tego daleko, ale mają takie momenty) ale ostatnie podrygi Suicide Silence zakończyły się absolutną katastrofą.

Jeżeli zmieniasz styl grania musisz się z tym liczyć

Nowatorsko to nigdy oni nie grali, nieszablonowo może trochę. Porządny metalcore z odpowiednim elementami innych gatunkow(mathcore, sludge, post-hc itp), dobrze wyprodukowany.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2871
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Post Vexatus » tydzień temu

dj zakrystian pisze:
tydzień temu
Takie oh i ach bylo z tym Code Orange bo nowatorsko, bo grali nieszablonowo a teraz juz sa passe. Jakie to przewrotne. Grac co chca czy to na co ludzie czekaju?
Mogą grać i robić co chcą. A to co grają może mi się podobać lub nie. To co robią ostatnio mi się akurat nie podoba. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 843
Rejestracja: 3 lata temu

Post dj zakrystian » 5 dni temu

Vexatus pisze:
tydzień temu
dj zakrystian pisze:
tydzień temu
Takie oh i ach bylo z tym Code Orange bo nowatorsko, bo grali nieszablonowo a teraz juz sa passe. Jakie to przewrotne. Grac co chca czy to na co ludzie czekaju?
Mogą grać i robić co chcą. A to co grają może mi się podobać lub nie. To co robią ostatnio mi się akurat nie podoba. :)
Poczekamy zobaczymy, bo ten numer z Coreyem ze Slipkmiota jeszcze nie przesadza, ze poszli w nu metal. Ostatnie dwa pelniaki robia dobrze.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”