Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1543
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Armia

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Obrazek
Prl. Wystartowali w 1985 roku.

Pierwszy album, 'Armia', został nagrany w 1987 roku, całkiem fajny materiał, całkiem chujowo zrealizowany.

W 1991 wyjebali album 'Legenda'. Wyjebali na prawdę grubo. Moim zdaniem ten materiał to jeden z najciekawszych albumów jakie kiedykolwiek się okazały.

Później coś tam nagrywali, nie wiem bo wiedzieć nie chcę.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

"Legenda" to legenda i tyle. W pełni zasłużona, najlepszy album jaki wyszedł w kręgu polskiego punka i jedna z najlepszych polskich płyt z muzyką rockową w ogóle. Prostota i poetyckość, czad i subtelność, emocje i coś dla intelektu, ta płyta po prostu niszczy.

Z późniejszych wydawnictw tak naprawdę dobrze znam tylko "Triodante" i "Ducha", obie pozycje bardzo mocne, także tekstowo, bo Budzyński jest poetą, który i z katolicyzmu potrafi wyciągnąć interesujące inspiracje, a to nie byle co ;)

Zawsze obiecuję sobie, że posłucham rzetelnie całej dyskografii, a jakoś zawsze o tym zapominam i poprzestaję na tym, co mam na kasetach, czyli trzech tytułach wyżej wymienionych. OK, niniejszym obiecuję raz jeszcze.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2859
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
"Legenda" to legenda i tyle. W pełni zasłużona, najlepszy album jaki wyszedł w kręgu polskiego punka i jedna z najlepszych polskich płyt z muzyką rockową w ogóle. Prostota i poetyckość, czad i subtelność, emocje i coś dla intelektu, ta płyta po prostu niszczy.
Nie zgodzę się z tak kategorycznym stwierdzeniem gdyż mamy jeszcze Brygadę Kryzys, Siekierę, Klaus Mitffoch itd.

"Der Prozess" to też był mocny album.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Fakt, wszystkie wymienione to też mocne rzeczy i rozumiem, że ktoś może stawiać na równi bądź wyżej. Jednakże - mnie w kontekście tej kwestii zawsze najpierw przychodzi na myśl Armia :)
Awatar użytkownika
Adi666
Master Of Puppets
Posty: 100
Rejestracja: 3 lata temu

Adi666 2 lata temu

Z Armii lubię tylko debiut, zapuszczę sobie od czasu do czasu wraz z Na Wszystkich Frontach Świata Siekiery, oraz koncertem z Jarocina.
Będzie mi tu mekał.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Choć mam obie na plackach, to podobnie jak @Adi666 muzycznie wolę znacznie bardziej siermiężny „hardcorowy” debiut od „przesadnie uduchowionej”, wręcz epicko wyniosłej poetyckiej Legendy, której w sumie również czasem zdarza mi się posłuchać, gdyż to równie dobra płyta, a jednak ... wybór przeważnie pada na Armia.

Późniejszych kilka razy posłuchałem i mimo, że muzyczne było spoko, nawet bardzo spoko, to jednak żadna z nich nie wywarła na mnie aż tak piorunującego wrażenia, jak dwa pierwsze albumy.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2351
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

A ja właśnie za małolata miałem tak, że mi ktoś to ściągnął z Kazyy czy EMula czy jak tam to się nazywało, bo się zainteresowałem jak mi gdzieś się o uszy obiło info, że jest taka zajebista płyta "Legenda" zespołu, który ma chrześcijańskie przesłanie. No i tak sobie to przyniosłem do domu z nastawieniem, że na pewno chujnia bo jak chrześcijańska muzyka może być fajna? No i od pierwszego odsłuchu zostałem rozjebany, chociaż na maxa chciałem, żeby mi się to nie podobało to nie mogłem się odkleić. Po latach wróciłem i okazało się, że ta płyta gniecie tak samo, może nawet mocniej bo w uszach bardziej już osłuchanego w muzyce niż w wieku lat 12-13.

Z pozostałych albumów znam tylko "Triodante", chociaż słowo "znam" jest trochę na wyrost bo ją po prostu słyszałem ze dwa razy. W sumie jeśli o Armię idzie to mam tak jak @porwanie w satanistanie z Alcestem - "Legenda" absolutnie mi wystarcza jeśli o muzykę tego tworu.
Panzer Division Nightwish
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 974
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Pioniere pisze:
2 lata temu
Choć mam obie na plackach, to podobnie jak @Adi666 muzycznie wolę znacznie bardziej siermiężny „hardcorowy” debiut od „przesadnie uduchowionej”, wręcz epicko wyniosłej poetyckiej Legendy, której w sumie również czasem zdarza mi się posłuchać, gdyż to równie dobra płyta, a jednak ... wybór przeważnie pada na Armia.

Późniejszych kilka razy posłuchałem i mimo, że muzyczne było spoko, nawet bardzo spoko, to jednak żadna z nich nie wywarła na mnie aż tak piorunującego wrażenia, jak dwa pierwsze albumy.
A Triodante? Tam to dopiero Budzy namieszał po grzybach i ćpaniu Jezusa ;)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Armia to bardzo niedoceniany zespół i śmiem twierdzić, że gdyby powstał na tak zwanym Zachodzie, to mógłby sporo namieszać w swoim czasie. Wystarczy posłuchać choćby kawałka "Wyludniacz" otwierającego chyba moją ulubiona ich płytę, czyli "Triodante" - genialny jest. Cała płyta jest bardzo udana - wystarczy tylko posłuchać bez uprzedzeń względem takiej czy innej ideologii. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12550
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Jaki niedoceniany, toć to kult jest absolutny w polskiej szerokopojętej muzyce alternatywnej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3150
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Jaki niedoceniany, toć to kult jest absolutny w polskiej szerokopojętej muzyce alternatywnej.
Taki, że
Vexatus pisze:gdyby powstał na tak zwanym Zachodzie
to byłby kultowy nie tylko w Polsce.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4685
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Jedyne co pamiętam, to zajebisty koncert Armii przed Apocalypticą ileś lat temu w Muzeum Powstania Warszawskiego. Wtedy zrobili na mnie duże wrażenie. Samej muzyki kapeli nie znam, choć tak jak w przypadku Dezertera są to klimaty muzyczne mojej żony i wiem, że u niej ich muzyka się przewija.
Odium Humani Generis

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”