Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4376
Rejestracja: 4 lata temu

Dead Kennedys

pit 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Zespół powstał w 1978 roku w San Francisco, należy do grona pierwszych grup hardcore punkowych. Zawsze grali krótkie i intensywne utwory często podlane wpływami innych gatunków, było w tym jednak więcej satyry niż chęci popisania się swoimi umiejętnościami. Teksty i sposób śpiewania Jello Biafry doskonale uzupełniają ten drwiący koncept. Zespół rozpadł się w 1986 roku, lecz Jello nie przestał być aktywny założył kilka zespołów np. Lard z członkami Ministry oraz nagrał wspólne albumy z DOA, Melvins i NoMeansNo.

Dyskografia:
1978 - The 1978 Demos [demo]
1980 - Fresh Fruit for Rotting Vegetables
1981 - In God We Trust, Inc. [EP]
1982 - Plastic Surgery Disasters
1985 - Frankenchrist
1986 - Bedtime for Democracy
1987 - Give Me Convenience or Give Me Death [kompilacja]
2001 - Mutiny on the Bay [live]
2004 - Live at the Deaf Club [live]
2007 - Milking the Sacred Cow [kompilacja]
2014 - Original Singles Collection [kompilacja]

Muzyka:






Na deser:



Jello roznosi u Ophry niedoszłą panią prezydentową, to mógł być moment w którym zatrzymano cenzurę muzyki w USA.

Wikipedia (en): https://en.wikipedia.org/wiki/Dead_Kennedys
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1765
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 4 lata temu

Lubię jako jednych z nielicznych przedstawicieli niepolskiego punka, bo punk to przede wszystkim postawa i teksty a angielski znam tak dobrze, jak prezydęt Wałęsa polski. Na tyle ile rozumiem, to cenię za specyficzne poczucie humoru i niegłupi przekaz. Muzycznie też całkiem fajnie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 4 lata temu

Lata temu napierdalałem troszkę DK.

Przeszło mi. Muszę sobie odświeżyć.

W 2014 roku byłem na secie didżejskim, w roli głównej był Biafra. Miły starszy pan poszczał miłą muzykę z singli.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15659
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

To jest właśnie amerykański HC jaki lubię, w przeciwieństwie do wschodnich osiłków :) Fresh Fruit For Rotting Vegetables moje top 10 punka. I ta piękna okładka.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

Epoxx 4 lata temu

Kiedyś się słuchało więcej do deseczki. Dzisiaj jak bym miał odpalić coś z punka US to bym na pewno ich wymienił i odpalił, jeszcze pewnie Black Flag.

if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1444
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 4 lata temu

Wizja hardcore punka w erze pre-Dischargowej niespecjalnie mnie przekonuje. Bad Brains uważam za całkowity szlam(sorry chłopaki!). Rzeczy w stylu Agnostic Front i Bad Religion uważam za przeciętne granie. W sumie to najbardziej z tych wczesnych hc punków lubię właśnie Minor Threat i DK na drugim miejscu.

Znam dwa pierwsze albumy - oba dobre, do obu raczej nie wrócę. Ogromny szacun za dokonania i wpływowość, ale wolę bardziej dzikie oblicze hc punka. Cóż powiedzieć Discharge zmieniło wszystko.

Japoński coverband Kead Dennedys:


To jest właśnie amerykański HC jaki lubię, w przeciwieństwie do wschodnich osiłków
O tej abominacji proszę nie wspominać. Totalny paździerz.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4376
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 lata temu

pp3088 pisze:
4 lata temu
To jest właśnie amerykański HC jaki lubię, w przeciwieństwie do wschodnich osiłków
O tej abominacji proszę nie wspominać. Totalny paździerz.
Również nie znoszę.

Temat o Black Flag już wisi.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1765
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Przypomniało mi się, że to jedna z moich ulubionych kapel, z grania pankowo/rokendrolowego, to donoszę że ulubionym albumem jest przezajebisty Frankenchrist.

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”