Awatar użytkownika
Kozioł
Master Of Reality
Posty: 294
Rejestracja: 2 mies. temu

GG Allin, USA

Kozioł 2 tyg. temu

Nie ma to jest.

GG Allin - All in the family 2017

https://bandsaboutmovies.com/2020/07/25 ... mily-2017/



Co za matka polka :D



Naga prawda jest taka że to gówniana muzyka :D
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13086
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 tyg. temu

Jak jeszcze byłem skejtem, to w jakimś słynnym filmiku wyłowiliśmy z kolegami taki hit jak Bite It You Scum, a że lubiłem takiego bardziej niechlujnego punka typu Brudne Dzieci Sida trochę to mi się spodobało, coś tam posłuchałem tego całego tajemniczego GG Allina, potem trochę łatwiej było znaleźć info w internecie i się dowiedziałem, co za gorszyciel był z tego podłego człowieka i byłem w pomniejszym szoku. Od tego, długiego już czasu, jakoś wiele więcej nie sprawdziłem, nie wiem nawet czy on dużo nagrał zanim sczezł jak żył, czyli żałośnie, czy może dwie płyty. Jakby jeszcze wszystkiego było mało, to go Jesus Christ Allin rodzice nazwali, a może właśnie dlatego mu poszło w korbę. W każdym razie muza niezła, choć oczywiście nic wybitnego to to nie jest, jest to natomiast wpadające w ucho prostactwo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
NuclearWar666
Posty: 31
Rejestracja: 2 mies. temu

NuclearWar666 2 tyg. temu

Ktoś normalnie czyta w moich myślach. Akurat dziś sobie go słuchałem jak rzadko to robię. War in My Head i Tough Fucking Shit.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1011
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 2 tyg. temu

Lubię ostatnią płytę tego zwyrola Brutality and Bloodshed for All, oraz akustyczną płytę country Carnival of Excess. Debiut GG z 1979 też zajebisty, takie Ramones trochę, wtedy był jeszcze w miarę normalny😆
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 371
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 2 tyg. temu

Nigdy nie rozumiałam fascynacji GG Allinem. Hehe, fekalia na scenie - to chyba tylko naszego serdecznego kolegę defhora mogło bawić, i to 15 lat temu.
Kontrowersyjna postać? Może i tak, ale nie zwykłam sakralizować tak, nomen omen, gównianych performensów.

Muzycznie nie są to rzeczywiście wyżyny, ale jeśli traktujemy Allina jako przyjemniacki, niedbały punk - spełnia swoją rolę.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3512
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Nomen omen, GG Allin to Jezus Chrystus na jakiego zasługiwała scena rockowa lat 80 i początku 90, na jakiego tym bardziej zasługuje obecna. Samozwańczy mesjasz muzyki rozrywkowej, niezrozumiany i niedoceniany na życia nie może też znaleźć należytego miejsca w czasach internetowej omnipotencji i kultury memów.

A w ramach muzyki rockowej to miejsce na absolutnym panteonie. Rzucanie gównem nie miało być zabawne. Pewnie gdybyście dostali gównem w ryj doszlibyście do takiego wniosku, ale co znamienne, to w czasach wszelkiego rodzaju "śmiesznych głupków z internetu" potrzebowaliście to poczuć na własnej skórze, żeby to zrozumieć. Defekacja, przemoc, czyny mające znamiona molestowania seksualnego - to nie były rzeczy zabawne, to przemyślane i konsekwentne odzieranie człowieka (w tym konkretnym przykładzie samego siebie) ze znamion godności, z człowieczeństwa, odwołanie do atawistycznych instynktów, które człowiek kulturalny z lepszym bądź gorszym skutkiem stara się wyprzeć ze swojej świadomości. To co robił było głupie i prymitywne? Owszem, bo i rock n roll jest muzyką głupią i prymitywną. Bezkompromisowo nawiązywał i rozwijał dziedzictwo muzyki buntu.

Muzycznie większość rzeczy była znakomita. Tu ideologia splatała się z muzyką i nagrania były pełne pogardy dla słuchacza, obsceniczne tekstowo, proste muzycznie, bardzo przebojowe. Te popularne rzeczy jak Hated in the Nation, Murder Junkies nagrany z Anti-Seen albo Brutality and Bloodshed for All nagrany z Murder Junkies to jedna sprawa, ale gość nagrywał mnóstwo małych wydawnictw z nagraniami w dość podłej jakości, chociaż niczego nie trzeba się zazwyczaj domyślać, bo jest zazwyczaj czytelnie. Polecam gorąco zwłaszcza nagraną z Aids Brigade siedmiocalówkę Expose Yourself to Kids. No i z wczesnych rzeczy zajebisty jest Eat My Fuc.

Z ciekawych współpracowników GG Allina można przywołać Dee Dee Ramone'a i Paula Ledney'a z Profanatiki.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3250
Rejestracja: 3 lata temu

pit tydzień temu

GG Allin to Genesis P-Orridge dla absolwentów OHPów.

Co nie zmienia faktu, że nagrał trochę fajnej muzy, zwłaszcza z ANTiSEEN.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3512
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore tydzień temu

Nie, Genesis to GG Allin dla artystowskich ciot. Przy sporej dozie sympatii dla rzeczonego, ale niestety tak to wygląda.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3250
Rejestracja: 3 lata temu

pit tydzień temu

A... a... Allin ma małego!
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”