Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

The Kill, Australia

Pioniere 3 lata temu

Obrazek
The Kill to grindcore-owe trio, obecnie duet, pochodzący z Melbourne w Australii i zaliczający się do jednych z moich ulubionych formacji grających Grindcore'a. Zespół został założony w 2000 r. przez perkusistę Jaya Jonesa i gitarzystę Roberta Polzella (właściciela wytwórni Blastasfuk Grindcore) po rozpadzie rok wcześniej grupy Open Wound — formacja Grindcore/PV, którą m.in. obaj współtworzyli.

Do powyższego składu dołączył również wokalista Neil Cuthbertson z Undinism, z którego udziałem nagrali swe pierwsze demo oraz materiał na split z Retaliation. Kolejnym wokalistą The Kill został Tony Forde znany głównie zespołów Blood Duster i The Day Everything Became Nothing. Z jego udziałem nagrana została dla wytwórni No Escape Records EP-ka „The Soundtrack to Your Violence” oraz materiał na split ze szwedzkim Birdflesh, po których nagraniu zespół zawiesił działalność na kilka lat.

Zreformowany w 2008 roku już z nowym wokalistą Nikem Kennedym z Super Fun Happy Slide, który to nagrywał z nimi już wszystkie kolejne wydawnictwa w tym sześć splitów, dwie EP-ki, live album oraz dwa longplaye. Niestety po ośmiu latach współpracy z uwagi na swe liczne projekty Nick pod koniec 2016 roku postanowił opuścić szeregi The Kill. Stało się to tuż przed finalizacją nagrania nowego longplaya, który miał ukazać się pt. „South of Hell” wraz z początkiem 2017 roku i być zrazem ich finalnym, pożegnalnym albumem, zamykającym 16 lat grindcore-owej furii.

Podobno Jay i Roby mieli sami dograć wokale do już nagranego nowego albumu, ale jakoś od przeszło miesiąca na ich stronie FB, a także na stronie wytwórni panuje absolutna cisza i na razie nic na rychłe wydanie „South of Hell” nie wskazuje. A szkoda, bo liczyłem na poważnego kandydata do GC płyty roku.

Obrazek
Skład:
Jay - Drums (2000-present) Fuck I'm Dead, ex-Shallow Grave, Identity Theft, ex-Open Wound
Roby - Guitars (2000-present) ex-Open Wound
▼ Byli muzycy
Neil - Vocals (2000-2002) ex-Undinism, Christcrusher, ex-Infamous Butcher, ex-Mr Baldy
Tony - Vocals (2002-2003) King, The Day Everything Became Nothing, ex-Blood Duster, ex-Entasis
Nik - Vocals (2008-2016) The Borkenlayne, Clogged, Colostomy Boner, Corpsepaint X-Press, Dilated Slophole, ESP Mayhem, Holy Boner, Human Lard, Rcktsrgry, Spasmoslop, Spew Balloon, Super Fun Happy Slide, Take that Vile Fiend, Umbilical Tentacle, Wankoslop, Yendo Bruuc, ex-Die Pigeon Die, ex-Pregnancy (live)
Dyskografia:
2001 - The Kill [demo]
2001 - Wrong Side of the Tracks [split]
2001 - Suicidal Disease / The Kill [split]
2003 - Catbomb / Untitled [split]
2003 - The Soundtrack to Your Violence [EP]
2008 - Insect Warfare / The Kill [split]
2008 - Hate Sessions 2000 - 2002 [kompilacja]
2009 - Blast Beat'n the Shit Outta PBS (Live to Air) [live]
2011 - Shower of Bricks [EP]
2011 - The Kill / White Eyes [split]
2012 - Make 'Em Suffer
2013 - The Kill / The Communion [split]
2013 - The Kill / モータライズド [split]
2013 - Shower of Bricks / Captain Cleanoff [split]
2013 - Antigama / The Kill / Noisear [split]
2015 - Kill Them...All
2015 - Speed Freak Killer [EP]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/The_Kill/2716
BC: https://blastasfuk.bandcamp.com/music
FB: https://www.facebook.com/The-Kill-139892842732903

Tagi:
HUMAN
Tormentor
Posty: 1035
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN 3 lata temu

Kill Them...All album kosa, wybitna płyta, dwa lata od premiery i cały czas masa radochy.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3645
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Australijscy wykolejeńcy z The Kill to absolutny top Grindcore. Chłopaki grają tak intensywną muzykę, a przy tym ciągle nie opuszcza ich zajebiste poczucie humoru. Próżno szukać ich normalnych albo oficjalnych zdjęć w necie. Zawsze jest zajebista zabawa, która jest umiejętnie rozdzielana, kiedy trzeba nagrać kawał mega muzy.

Istnieją od 2000 roku i w karierze mieli już dwie przerwy w działalności. Zadebiutowali w 2001 roku demosem petardą „The Kill” (w moim prywatnym rankingu to najlepsze demo w Grindcore nagrane w XXI wieku). Potem na przestrzeni lat 2001-2011 wychodziły różne splity i EP'ki, by w końcu w 2012 roku przypierdolić debiutanckim albumem „Make 'Em Suffer”, który w 19 min zrywa parkiet z podłogi. Najciężej jest opisywać płyty doskonałe a taka właśnie jest ta płyta zawierająca współcześnie brzmiący grind zagrany na stary styl. „Make 'Em Suffer” to po prostu 15 konkretnych szlagów w ryj i nawet cover Slayer w ich wykonaniu niszczy bardziej niż oryginał.

Następnie owi przesympatyczni panowie wydają kilka splitów (wszystkie w ciągu jednego roku 2013), by zamilknąć na dwa lata i uderzyć, co tam uderzyć konkretnie przykurwić drugim albumem Kill Them...All. Miałem obawy, bo przecież po debiutanckiej płycie poprzeczka była ustawiona cholernie wysoko, ale ci goście nagrali taką petardę, że przeskoczyli poziom debiutu ze sporym zapasem. Muzycznie nic nowego, bo przecież zajebistej muzy się nie zmienia. Tym razem nawałnica trwa przez 19 kawałków i 26 min. Jasne można ich porównywać do Napalmów, Insectów i jeszcze paru innych i wszystko będzie prawdą ale i tak uważam, że The Kill gra w swojej własnej lidze i jest ewenementem.

Nie ma co się zapierać tylko wziąć głęboki oddech i pozwolić sobie spuścić konkretny łomot do wyboru w 19 albo 26 min choć najlepiej "boli" w 45.



[połączyłem zdublowane tematy - @yog]
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 2 lata temu

Narobili sporo szumu ale mnie ten ich grindcore nie rusza zupełnie. Odnośnie najlepszej demówki grindcore w XXI wieku, to polecam przesłuchać inny wymiot (również z Australii) - CHRISTCRUSHER "BAD VIBES".

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”