Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1996
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Dephosphorus

Vortex 3 lata temu

Obrazek
Grecki zespół pochodzący wprost z Aten. Na koncie mają 3 splity, 3 pełniaki i jedną epkę, powstali w 2008 roku. Kapela swój styl określa jako "astrogrind", no i coś w tym jest, bo lirycznie zajmują się warstwą głównie astronomiczną. Wszystkie ich materiały są dostępne tutaj.

Skład:
Thanos Mantas - Guitars (2008-present) ex-Sbloccare, ex-Straighthate, NAΦΘALYN, Voidhead
Panos Agoros - Vocals (2008-present) ex-Straighthate, Kommpound, ex-Amnis Nihili
John Votsis - Drums (2013-present) Caedes Cruenta, Embrace of Thorns, End, Mentally Defiled, Nigredo, Principality of Hell, Profane Prayer, Saboter, Shadowmass, Thou Art Lord, Vacantfield, Violent Definition, Nergal (live), Slaughtered Priest (live), ex-Cross Denied, ex-Heavensore, ex-Hordes of Decay, ex-Plaguendgraves, ex-Fadom, ex-Abyssgale, ex-Disharmony, ex-Dødsferd, ex-Ectoplasma, ex-Mortal Torment, ex-Necrochakal, ex-Ravencult, ex-Stillborn Virtue, ex-Thy Darkened Shade, ex-Nadiwrath
Costas Ragiadakos - Bass (2016-present) Abyssus, ex-Fated Circle
▼ Byli muzycy
Nikos Megariotis - Drums (2009-2012) ex-Injekting Khaos, ex-Conspiracy of Denial
Dyskografia:
2011 - Axiom [EP]
2012 - Dephosphorus / Wake [split]
2012 - Dephosphorus / Great Falls [split]
2012 - Night Sky Transform
2014 - Ravenous Solemnity
2015 - Collaboration LP [split]
2017 - Impossible Orbits
2020 - Sublimation




MA: https://www.metal-archives.com/bands/dephosphorus/
BC: https://dephosphorus.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Tegoroczny album „Impossible Orbits” to w mym uznaniu topowa płyta roku. Znajdzie się na pewno na mej liście podsumowań rocznych w trójce najlepszych albumów o ile w ogóle, nie zajmie nań pierwszego miejsca. Polecam szczególnie fanom OS grania Grindcore ze szczyptą Crossover w stylu Righteous Pigs, Defecation, czy też Terrorizer dodatkowo unurzanego lekko w klimatycznej blackmetalowej mazi oraz Voivod-owskich łamańcach.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3139
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

Zdecydowanie warto się zapoznać z muzyką tego zespołu. Lubią wplatać w swoją muzę elementy innych gatunków - oprócz stylistyki Grind znaleźć tu można liczne naleciałości Death, Black i inne cuda. Jako całość świetnie się to prezentuje. Mogę polecić ich np. osobom lubiącym stare dobre dokonania Anaal Nathrakh, choć to jednak zupełnie inna muzyka.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Na wcześniejszych nagraniach wyczuwalne wyraźnie były też elementy Sludge, aktualnie nieobecne i zastąpione zupełnie przez Crust Punk/Crossover warship.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1996
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

No i ten obłędny wokal, który idealnie wpasowuje się w ten chory klimat. Jest moc.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1161
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Ostatni album bardzo mi pasuje. Nie jest to może kandydat do płyty roku 2017, ale z pewnością będzie w TOP 10 corowego grania(przynajmniej na ten moment, bo rok się jeszcze nie skonczył). Wprawdzie obiecywano mi wpływy black metalu, a tych tutaj prawie nie ma, ale i tak jest dobrze. Propsy dla Greków za ten krążek, chociaż czas trwania bardziej by pasował na EP-kę, szkoda.

Astrogrind - brzmi to nawet ciekawie, pewnie nazwali się tak ze względu na tematykę. Nazwa mogłaby się przyjąć ale musiałby ktoś mądry połączyć grind ze space rockiem czy space ambientem, w sumie jest to nawet niezły pomysł na nowy "podgatunek".
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 687
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Ja się tylko mogę zgodzić z opiniami powyżej. I polecić jak ktoś nowego krążka jeszcze nie poznał. A jeszcze długość albumu jest ok 9 utworów, 24 min jak na grind to spoko, poza tym album miło przelatuje i nic tylko odtworzyć od początku.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Dla zainteresowanych taśmami oznajmiam, że 27 stycznia "Impossible Orbits" zostanie wydane przez SMG na wstępnie lim. do 100 szt. wersji kasetowej. Na winyl jeszcze chwile trzeba będzie poczekać ;)

A tak poza tym, to na co chyba wielu czekało:
If the response to this first cassette edition is positive, we'd love to repress our back catalog on tape as well - this also applying to the CD format.
I jeszcze jeden pozytywny news:
This summer we hit once again Unreal Studio to record our fourth full-length album.

We are very excited as this is the first one recorded with a dedicated rhythm section, thanks to our new bass player Kostas Ragiadakos! It will have a different atmosphere than "Impossible Orbits" and we are aiming for a 2018 release.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 5 dni temu

Nowy album pt. Sublimation wydany właśnie został dwa dni temu na CD w naszym rodzimym Selfmadegod Rec., winylową wersję albumu wydało zaś niemieckie 7 Degrees Records i amerykańskie Nerve Altar.

Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3139
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 4 dni temu

Ich nowa płyta to kawał dobrej i dość nieszablonowej muzyki. Panowie coraz bardziej oddalają się od Grindcore'a w kierunku innych rejonów muzycznych, ale grają na tyle dobrą i ciekawą muzykę, że można im to wybaczyć. ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 4 dni temu

Mnie się również podoba. Jest bardziej przytłaczająco, mroczno i wciąż crust-owo. Choć nie ukrywam, że poprzednia przez ten całościowo crust-owe feeling o wiele bardziej mi podeszła, każdy utwór na płycie to hit - czołowa topka roku. Tu szala nieco bardziej przechyliła się a się w stronę BM oraz Sludge, a z dawnych elementów Grindcore pozostał zaledwie taki chaotyczny feeling. Zespół co płyta ewoluuje, co raz odkrywając przed nami swe nowe ekstremalne oblicza.

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”