Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 5 lata temu

Overkill - Taking Over, 1987 [RECENZJA]

Rattlehead 5 lata temu

Obrazek
Bardzo ciężko napisać obiektywna recenzję płyty zespołu który od lat tkwi na pierwszym miejscu wśród ulubionych thrash metalowych załóg ( no może dzieli je z Exodusem), jednakże poniżej spróbuje przybliżyć zawartość drugiego krążka nowojorskiego Overkill.

Wydany w 1987 roku „Taking Over” jest bez wątpienia płytą inną niż debiut. O ile wydany dwa lata wcześniej „Feel The Fire” czerpał pełnymi garściami z heavy metalowego dziedzictwa, okraszonego speed metalowymi prędkościami, podrasowanymi thrashowymi riffami o tyle drugi album Overkill to już thrash w swojej najczystszej postaci.

Już od pierwszych dźwięków otwierającego utworu słychać, że muzyka jest o wiele cięższa. Bas został wysunięty na pierwszy plan, gra równorzędnie z gitarami co zresztą do dziś stanowi wizytówkę Overkill, riffy stały się mięsiste, mocne i potężne. Przykładem takich thrashowych walców są utwory „Fear His Name”, „Powersurge” czy fantastyczny, utrzymany w marszowym tempie „In Union We Stand”. Oczywiście nowojorczycy nie odcięli się całkowicie od swych korzeni, muzyka wcale nie straciła na dynamice, wciąż wręcz kipi energią co słychać choćby w bardzo szybkich kawałkach takich jak „Wrecking Crew” czy „Electro-Violence”.

W ogóle cała płyta jest w stanie doskonałej równowagi, pomiędzy thrashowym ciężarem a speed metalową dynamiką, do tego dochodzą akustyczne wstawki gitarowe, solowe popisy basowe i dynamiczne przejścia perkusyjne które sprawiają, że album nie nudzi się i co chwila zaskakuje nas czymś nowym.
Utwory w porównaniu z debiutem są dłuższe, bardziej rozbudowane i mające większy rozmach aranżacyjny co można usłyszeć na przykład w utworze „Fatal If Swallowed”. Album zamyka ( co także jest tradycją zespołu) kolejny akt sagi Overkill tym razem opatrzony numerem II i podtytułem „The Nightmare Continues”.

Podsumowując Overkill w szczycie thrashowego boomu wydał album prawie doskonały, stanowiący jeden z kanonów gatunku. Mamy w tych 45 minutach muzyki wszystko czym thrash się w tym okresie charakteryzował i czym zawładnął metalową scenę końca lat 80-tych. Szczerze polecam „Taking Over” każdemu kto słucha muzyki metalowej bo to jest album nie tylko dla zagorzałych trasz-maniaków, oczywiście dla fanów gatunku pozycja wręcz obowiązkowa.

Najlepsze kawałki: Wrecking Crew, Electro- Violence, Powersurge, Overkill II

Ocena 10/10

Tagi:

Wróć do „Recenzje”