Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 661
Rejestracja: 4 lata temu

Batushka - Hospodi, 2019 [RECENZJA]

mork 2 lata temu

Obrazek

Batushka
Hospodi


dla http://atmospheric.pl

Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą”. - ktoś, kto najwyraźniej wiedział co mówi.

Jak tam? Macie już koszmary, że otwieracie lodówkę a tam Pan Drabikowski i Pan Krysiuk? Metalowe portale aż pękają w szwach od nowinek na temat konfliktu, jaki narodził się pomiędzy dwoma głównodowodzącymi podlaskiej Batushki. Ciężko mówić o podziale wśród fanów zespołu, bo ci są w zdecydowanej większości zgodni - Bart szachraj i krętacz, oszukał Krzysztofa i wybił się na jego garbie, jakiego ten nabawił się podczas ciężkiej pracy na rzecz glorii i chwały Batushki. Gdzie dwóch Polaków - tam trzy zdania, także wstrzymuję się z osądem, bo prawda z pewnością jak zwykle leży gdzieś pośrodku i się z nas śmieje.

A miało być tak pięknie. I właściwie było, bo debiut z 2015 rokuw postaci Litourgiya podbił zdeprawowane serca słuchaczy natychmiast. Trasa za trasą, festiwal za festiwalem, rok za rokiem a fani coraz bardziej zaczęli upominać się o nową płytę. Czekali, czekali i się doczekali. Z pewnością jednak nie tego na co liczyli. Schizma doprowadziła do powstania w tym samym roku bądź co bądź konkurencyjnych albumów - Hospodi od Bartłomieja Krysiuka (sygnowanego znakiem Metal Blade Records) oraz Панихида w wykonaniu Krzysztofa Drabikowskiego.

Jaka jest Batushka proponowana nam przez Pana Bartłomieja? Cóż, jeśli ktoś liczy na kontynuację debiutu to, poza staro-cerkiewnymi tekstami, nie znajdzie tu praktycznie nic co oddawałoby klimat zapoczątkowany przez Litourgiya. Już od pierwszego singla wiadomym było, że lider Hermh zbierze srogie cięgi. I tak też było, a kolejne publikowane numery nie poprawiały sytuacji. Znikła groza, pojawiła się przebojowość, a kawałkom bliżej do symfonicznego metalu niż black metalu. Gdzieś uleciała ta tajemniczość drewnianych cerkwi, pośród nadbrzeżnych lasów spowitych mgłą. A był to z pewnością jeden z głównych atutów (jeśli nie główny) Batushki. Bart, jako właściciel wytwórni Witching Hour Productions, musiał z pewnością pokalkulować czym dotrze do większej ilości fanów i czym zapewni sobie miejsce na bardziej opłacalnych scenach festiwalowych. Nie trzeba zresztą posiadać wytwórni, żeby po uczestnictwie np. w Mystic Festiwal zobaczyć, jakie zespoły wystąpiły na głównej scenie, a co za tym idzie - przyniosły największy dochód. Kvlt jak kvlt ale hajs musi się zgadzać.

Wiem czego oczekujecie - linczu na Krysiuku. Ten jednak zebrał go już nie mało a jako, że końca nie widać ja nie zamierzam się tu nad nim dodatkowo pastwić. Nie ukrywam, że Hospodi wpada w ucho a kompozycje zostają w pamięci. Nie jest to jednak to na co czekali fani i nie zanosi się aby kiedykolwiek przekonali się do takiego oblicza Batushki i wybaczyli Bartowi jego grzechy. Jedyną drogą wydaje się pozyskanie nowych, przychylnych słuchaczy którzy właśnie od Hospodi zaczną swoją przygodę z tym zespołem. Właściciel Witching Hour Productions ma ułatwione zadanie, bo póki co Drabikowski poza wrzuceniem swojego albumu na serwisy Youtube i Bandcamp nie zrobił w kierunku promocji nic, a jak wiadomo - to zwycięzcy piszą historię.



Ocena: 3/6
Ostatnio zmieniony 17 lip 2019, 13:50 przez mork, łącznie zmieniany 1 raz.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4429
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

To twoja recenzja? Twoja. Skoro to twoja recenzja to po co piszesz teksty w stylu fani oczekiwali...

Nie wiesz czego fani oczekiwali ani ja. A ci przychylni słuchacze już prawie wykupili pierwszy rzut tego albumu, który nasz forumowicz Synu porównał czym parskłem śmiechem do ostatniego Rotting Christ i Dimmu Borgir. Nie ma co więcej pisać bo przecież to pierwszy i jedyny przypadek na świecie, kiedy ktoś komuś zabrał zespół, skład czy nazwę. Skoro tak to ci wszyscy fani tej true Batushka powinni sypnąć porządną kasą dla Krzycha aby ten mógł wydać swój album oficjalnie i jeszcze aby starczyło na 5 lat sądowych batalii. Nie sypnęli kasy? Kurde jaka szkoda. No co za wredni fani.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

To się teraz Bathuska nazywa, nie Batushka? ;p

Edit: Poprawiłem.

@Hajasz fani by sypnęli na stówę, to bardziej ten Krzysio jakiś faktycznie średnio zdecydowany chyba :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4429
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
To się teraz Bathuska nazywa, nie Batushka? ;p
No jak ktoś nie wie co recenzuje albo nie zna cyrylicy to i podpisze Bolek i Lolek.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4341
Rejestracja: 4 lata temu

pit 2 lata temu

To jest chyba nawet głupsze od sytuacji Christian Death, gdzie oficjalnych i nieoficjalnych składów było tyle, że w końcu wyszedł nawet split Christian Death / Christian Death, bo nikt już nie wiedział czy to jeden zespół.
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 2 lata temu

Na metal archives są trzy Batuszki :D
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 629
Rejestracja: 5 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Recka spoko, ale gdzie wg autora na debiucie był "mrok", "tajemniczość drewnianych cerkwi" i inne "atuty" to ja kompletnie nie wiem. Przeca ten nowy album jest tylko odrobinkę większym gównem, niż debiut. Takie zabawniejsze i żałośniejsze to.
PanLisek pisze:Na metal archives są trzy Batuszki :D
Dopiero teraz zauważyłem, rzeczywiście :D
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Lis
Moderator globalny
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

Lis 2 lata temu

Może kiedyś też będzie split, Btuszka z Batuszką. Kasa by się zgadzała.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3848
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Ej, to jest recenzja?
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4429
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Nebiros pisze:
2 lata temu
ale gdzie wg autora na debiucie był "mrok", "tajemniczość drewnianych cerkwi" i inne "atuty" to ja kompletnie nie wiem.
Zacznij słuchać bez uprzedzeń albo tak jak Bobi wyczyść uszy.
GRINDCORE FOR LIFE
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1674
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Grozy na debiucie nie uswiadczylem, natomiast klimat cerkwi zdecydowanie jest. Drabuszka wypada lepiej od Bartuszki, ale Batushka najlepsza z tego grona ;)
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Ej, to jest recenzja?
Słuszna uwaga, dla mnie to brzmi bardziej jak mini-felieton. Co też znamienne, o muzyce jest napisane 2-3 zdania, reszta to międolenie o rzeczach pozamuzycznych związanych z zespołem. O czym to świadczy: o mizerii nagrań tego zespołu, czy o autorze podpisują swój tekst jako recenzję? Odpowiedź zostawiam wam.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15497
Rejestracja: 5 lata temu

yog 2 lata temu

Komuś w ogóle się tego posłuchać chciało, a tu narzekanie, że mało o muzyce :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 661
Rejestracja: 4 lata temu

mork 2 lata temu

Damm, dałem ciała z tą nazwą jak Kaczyński z Borubarem :D Wielkie dzięki temu co poprawił tytuł tematu.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Recenzje”