Przedstaw własne dokonania lub zaproponuj wymianę
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

Witam i o zdrowie pytam

#1

Post Deathhammer » 4 tyg. temu

Siema! Pewnie co niektórzy zdążyli zauważyć, że od jakiegoś czasu spamuję forume różnymi ścianami tekstu pretendującymi do bycia recenzjami i tak dalej. Może niektórzy nawet to czytają, a może niektórym się nawet podoba, więc po prostu będę kontynuował publikowanie tekstów zarówno tutaj, jak i w odpowiednich tematach. Wiem, że fejsbuki są passe, ale i tak założyłem stronę, coby może dotrzeć też do nieco innej części publiczności - więc tych z Was, którzy posiadają FB serdecznie zachęcam do polajkowania, szerowania i innych tych głupot. Może jakoś to rozkręcimy.

Blog: https://podziemnegarkotluki.blogspot.com/
Fanpage: www.facebook.com/deathhammer66
RYM: https://rateyourmusic.com/~Deathhammer66

Można się generalnie spodziewać jakiegoś wpisu co 4-5 dni, jeśli tylko zdrowie/wena/sąsiedzi narzekający na nadmiar decybeli pozwolą.

Hails i dzięki za wszelki odzew! Nawet pojedyncze głosy motywują mnie, żeby ciągnąć to dalej :)
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 245
Rejestracja: 4 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#2

Post Canidia » 4 tyg. temu

Wleciał licek, masz całkiem sympatyczny styl pisania. Powodzenia ;)
yog pisze:
2 mies. temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 853
Rejestracja: 2 lata temu

#3

Post Belzebóbr » 3 tyg. temu

Nie boisz się, że ktoś ukradnie Ci Twoje opinie?!

A na poważnie to 3 recenzje przeczytałem na blogu, i zarówno podobały mi się, jak i z grubsza podzielam ogólną ocenę albumów. Choć zaznaczam, że słuchałem najwyżej 5 razy!
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4114
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#4

Post Wędrowycz » 3 tyg. temu

Lajeczek na pejsiku poleciał, bo parę Twoich blogowych recek czytałem i podobały mi się nawet, poza tym dobór rzeczy do recenzji też zasługuje moim zdaniem na pochwałę.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 456
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post Nebiros » 3 tyg. temu

Oczywiście lajk wsparcia poleciał
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#6

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

Jeśli pojawi się tam POCHLEBNA recenzja Umbrtkii, wówczas również zostanę fanem.

Obrazek
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#7

Post Deathhammer » 3 tyg. temu

Dzięki panowie za odzew :)
Jeśli pojawi się tam POCHLEBNA recenzja Umbrtkii, wówczas również zostanę fanem.
To jakiś klon Master's Hammer? :D

Najnowszy wpis: MAYHEM - Daemon
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#8

Post TITELITURY » 3 tyg. temu

JAKIŚ KLON MASTER"S HAMMER ?! ZAŁOŻYŁEM TEMAT TU !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#9

Post Deathhammer » 2 tyg. temu

Przepraszam za tę karygodną niewiedzę i obiecuję poprawę, cztery zdrowaśki na dobranoc itp. ;)

A na dzisiaj mam dla Was recenzję najlepszej chyba płyty w tym roku - przynajmniej na chwilę obecną. Mowa o EHLDER - Nordabetraktelse. Enjoy!
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#10

Post Deathhammer » 2 tyg. temu

KRIEGSMASCHINE - Apocalypticists

Przeprosiłem się trochę z ostatnim KSM. Choć tak jak napisałem w recenzji - chciałbym, aby jednak większy nacisk położony został na jakość samych kompozycji, a nie tylko zalewanie słuchacza najczarniejszą jak się da smołą. Nie zmienia to faktu, że choć płyta jest gorsza od EoM, to jednak wciąż bdb :)
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post Blind » 2 tyg. temu

^
Panie kochany, czyżby na masterfulu towarzysz 535 Was sprał na ostatni KSM?
Sam płyty nie słuchałem jeszcze, więc się nie wypowiem.

Recenzja ostatniego Crafta mnie się podoba.
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#12

Post Deathhammer » 2 tyg. temu

Towarzysz 535 twierdzi, że nowy KSM jest lepszy niż cokolwiek pod szyldem Mgły, co jest moim zdaniem grubą przesadą. Ja ogólnie byłbym ostrożny z takim wyrokowaniem.

Dzięki. Co do "White Noise and Black Metal" to jednak po czasie stwierdzam, że to raczej najsłabszy CRAFT(choć wciąż zajebiście się go słucha) - boli ta nowoczesna produkcja.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4114
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#13

Post Wędrowycz » 2 tyg. temu

Nowy KSM bdb, choć faktycznie chyba "Enemy Of Man" jednak ciutkę lepsze i ciekawsze. Ciężko to też porównywać z Mgłą, ale ktoś widać chciał zabłysnąć i jednocześnie sprowokować dyskusję...bez sensu.

Craft to doskonała kapela, choć ostatni album ma jeden minus, właśnie za zbyt nowoczesną i czystą produkcję, poza tym jest dalej świetnie.
Odium Humani Generis
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#14

Post Deathhammer » 2 tyg. temu

Tak, Craft to u mnie absolutna czołówka w szwedzkim black metalu, jak i całym gatunku w ogóle. Surowizna Darkthrone + nienachalna chwytliwość Satyricon, kapitalna sprawa.

Tymczasem mam dla Was recenzję THE DEATHTRIP - Demon Solar Totem. Od ostrożnego badania, poprzez powolne zrozumienie i akceptację, po zachwyt. Fenomenalna rzecz, wcale nie gorsza od debiutu!
deathwhore
Tormentor
Posty: 2754
Rejestracja: 3 lata temu

#15

Post deathwhore » 2 tyg. temu

Nawet jak na metalowca to piszesz nie najgorzej, dla mnie to w sumie nadal są opinie o muzyce a nie recenzje albumów muzycznych, ale idzie w dobrą stronę, powyżej średniej.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#16

Post Deathhammer » 2 tyg. temu

Fakt, recenzje to może w tym przypadku zbyt wyniosłe słowo, choć raczej używam go jako klucza czego mniej więcej można się spodziewać. A tak z ciekawości - podasz mi przykład kogoś, kto w Polsce pisze pełnokrwiste recenzje w pełnym tego słowa znaczeniu? Pytam poważnie, bo nie czytam innych jakoś dużo, a nuż widelec się jeszcze trochę poduczę ;)

Dzięki za opinię.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2754
Rejestracja: 3 lata temu

#17

Post deathwhore » 2 tyg. temu

W sumie to teraz ciężko wskazać kogoś w necie na szybko, bo metalowcy zazwyczaj piszą raczej właśnie opinie, a nie recenzje :D ale jak znajdę to podrzucę. Albo skan.

W każdym razie po recenzji oczekiwałbym kompleksowego opisu danego dzieła. I fajnie, bo zmierzasz w dobrą stronę, starasz się opisać to dokładnie. Ale żeby to była recenzja, to fajnie byłoby na początku przedstawić zespół, oprócz opisu muzyki per se jeszcze opis brzmienia, analizy tekstów, oprawy graficznej i tego jak koresponduje z resztą.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#18

Post Deathhammer » 2 tyg. temu

A, w tym sensie jak najbardziej racja.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2554
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#19

Post TITELITURY » 2 tyg. temu

Analizy tekstów, hehe. Dobre.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#20

Post Deathhammer » tydzień temu

ESOTERIC - A Pyrrhic Existence - recenzja

"A Pyrrhic Existence" to wspaniałe dopełnienie i tak już bogatej dyskografii zespołu, które zręcznie odwołuje się do wcześniejszych jego dzieł - narkotycznych początków(głównie "The Pernicious Enigma"), monumentalnej ścieżki dźwiękowej do kończącego się świata("The Maniacal Vale") i wpuszczającego nieco światła oraz progresywnych akcentów "Paragon of Dissonance". Tak jak jednak ten ostatni był jak dla mnie nieco zbyt lekki i dryfujący po morzu przestrzennych pasaży, tak tutaj proporcje są po prostu idealne. A jednocześnie nie jest to jedynie sprawne połączenie elementów składających się na poprzednie płyty - najnowszy Esoteric ma swój indywidualny charakter, a niespotykanych wcześniej zagrywek jest tu pod dostatkiem. Powiedziałbym, że to najdynamiczniejsza pozycja tych gości jak do tej pory - manipulowania tempami czy zmian konwencji w obrębie jednego utworu nie uświadczyliśmy jeszcze na taką skalę. Równie doskonale album ten operuje zróżnicowaniem emocji - istna sinusoida nastrojów, dobrze reflektująca zresztą warstwę tekstową. Podsumowując - dzieło kompletne, całkowicie wynagradzające długi czas posuchy w zespole. A że przesłucha je zaledwie garstka masochistów? To dla odmiany nic nowego :) Może to i dobrze.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10980
Rejestracja: 3 lata temu

#21

Post yog » tydzień temu

Dopierdolę się, a co mi tam - weź stawiaj spację przed rozpoczęciem nawiasu, bo wkurwia to oko ;P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Deathhammer
Posty: 56
Rejestracja: rok temu

#23

Post Deathhammer » dzień temu

BÖLZER - Lese Majesty

"Kompozycje, tak jak już KzR i HzR zdążyli przyzwyczaić, są długie i rozbudowane, a przy tym skoncentrowane wokół jednego wyraźnego motywu przewodniego, który nadaje tym utworom konkretny kierunek. Tyczy się to zwłaszcza otwierającego płytę "A Sheppard in Wolven Skin" oraz absolutnie fenomenalnego zamykacza "Ave Fluvius! Danu be Praised!", który muzycznie brzmi równie entuzjastycznie jak jego tytuł. Właśnie, kipi to czystym ENTUZJAZMEM. Kapitalne wokale, naprzemiennie to zwierzęcy ryk kruszący skały, to mający moc przenoszenia gór melodyjny śpiew - działa to naprawdę obłędnie. "Heed the blood/It's voice furious/Pulse erupting/Invoke the flood/Render them spurious/Sky collapsing", w tle podwójna stopa i złowieszczy, nisko strojony riff - masz wrażenie, że przemawia do ciebie potężne bóstwo, a niebo faktycznie zaraz spierdoli ci się na łeb, taką to ma moc! Okoi rzeczywiście podszkolił się wokalnie, bo śmiem twierdzić, że wspina się tu na wyżyny możliwości. No i klasyczne "ugh!", nie dodawane ot tak, tylko zwiększające jeszcze siłę rażenia następującego po nim riffu. Riffu typowo bolzerowego, trudnego do pomylenia z czymkolwiek innym. Wspaniałe, subtelnie wplatane melodie, nuta melancholii pomiędzy miażdżącym black/death metalowym wyziewem. Romantyzm - tak! bo i miejsce na swojski gwizd tu jest, i jakieś nucenie w tle, zawodzenie niczym wilk do księżyca, i ciepły akord na wiośle - miesza się z ognistym, wściekłym zapałem, składając się na potężną dawkę emocjonalną."

Wróć do „Hails!”