Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Panopticon

Vortex 3 lata temu

Obrazek
Jednoosobowy projekt Atmospheric Black/Folk Metal z USA, stworzony przez Austina Lunna w 2007 roku. Na końcu 2008 opuścił zespół Anagnorisis, aby całkowicie zająć się własnym projektem. W 2008 wydał album Panopticon, a w 2009 split z Lake Of Blood, później z Wheels Within Wheels, a także album Collapse. Nazwa pochodzi od specjalnie zaprojektowanego więzienia.

Skład:
Austin L. Lunn - Vocals, All instruments (2007-present) Agnosis, Dämmerfarben, Kólga, Seidr, Throndt, Plainwords, ex-Anagnorisis
▼ Muzycy koncertowi
Andy Klokow - Bass (2016-present)
Ray Capizzo - Drums (2016-present) Falls of Rauros, Obsidian Tongue, Shabti
Jake Quittschreiber - Guitars (2016-present) Circadian Ritual
Johan Becker - Violin, Keyboards (2016-present)

Tanner Anderson - Vocals (additional) (2016) Celestiial, Obsequiae, ex-Autumnal Winds, Hiraeth Eschar, ex-Azrael, ex-Where Rivers End
Dyskografia:
2008 - Panopticon
2008 - La passione de Sacco & Vanzetti [single]
2009 - Panopticon / Lake of Blood [split]
2009 - It's Later Than You Think [split]
2009 - Collapse
2010 - ...on the Subject of Mortality [kompilacja]
2010 - Panopticon / When Bitter Spring Sleeps [split]
2010 - Skagos / Panopticon [split]
2011 - Wheels Within Wheels / Panopticon II [split]
2011 - Social Disservices
2012 - Kentucky
2013 - Vestiges / Panopticon [split]
2014 - Brotherhood [split]
2014 - Roads to the North
2015 - Autumn Eternal
2016 - Panopticon / Waldgeflüster [split]
2016 - Revisions of the Past [kompilacja]
2017 - Sheep in Wolves' Clothing [single]
2018 - The Scars of Man on the Once Nameless Wilderness I and II






MA: https://www.metal-archives.com/bands/Panopticon/126117
BC: https://thetruepanopticon.bandcamp.com/music
BC: https://theflenser.bandcamp.com/music
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

Bardzo lubię potężny, klimatyczny aczkolwiek niepozbawiony wściekłości album "Roads to the North". Jedyny, który mam na półce bo też spośród słyszanych przeze mnie materiałów jest najlepszy. "Autumn Eternal" mimo, że kontynuuje stylistykę poprzednika już mnie tak bardzo za serce nie chwycił. Ciekawy był też album "Kentucky", bardziej zwrócony ku country, którym poprzetykane były blackmetalowe numery o wiele częściej niż na Drogach Ku Północy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Mam podobne odczucia. Widzę po sieci że "Autumn Eternal" zbiera lepsze recki niż roads, ale bliższy memu sercu zdecydowanie jest ten z 2014 roku.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
RottenLife
Posty: 40
Rejestracja: 3 lata temu

RottenLife 3 lata temu

O widzę że mam 3 albumy do nadrobienia, prawie zapomniałem o tej kapeli.
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 2 lata temu

Poleci ktoś coś ciekawego z dorobku tej grupy do przesłuchania??
Onufry
Posty: 20
Rejestracja: 3 lata temu

Onufry 2 lata temu

Szczerze, to chyba tylko album Kentucky. Dość oryginalny koncept, fajnie się tego słucha. Reszta twóczości jednak potwierdza, że amerykanie raczej w black metal nie umieją (z paroma wyjątkami).
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

@Up no ciężko się z tym nie zgodzić ale taka jest prawda. Potwierdzam, że Kentucky to ich najlepszy album, cholernie oryginalny i ciekawy koncept. Potem płyta Roads To The North i ewentualnie ostatnia choć obie stawiam zdecydowanie niżej niż wspomniane Kentucky.

Poza tym Panopticon jest reprezentantem stylu, który nazywa się Cascadian Black Metal i jest to osobny odłam black metalu, do którego zaliczają się amerykańskie zespoły z okolic obszaru pasma Cascadowego rozciągającego się od Południowej Kolumbii Brytyjskiej przez Waszyngton i Oregon do Północnej Kalifornii.
GRINDCORE FOR LIFE
Onufry
Posty: 20
Rejestracja: 3 lata temu

Onufry 2 lata temu

Niby tak, ale ten nurt jest chyba nieco na siłę, bo jakoś nie znajduję wśród reprezentujących go zespołów niczego szczególnie wyróżniającego ani łączącego.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

ja znajduję - nudzą mnie one wszystkie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Pierdolicie - jest kilka ciekawych zespołów jak Addaura, Skagos czy Wolves in the Throne Room. Choć z drugiej strony dla mnie to po prostu atmosferyczy black i tyle, a te łatki typu cascadian, north itp. mnie nie interesują. Panopticon też ma parę fajnych wydawnictw - Kentucky to obowiązek, znakomita płyta oparta na bardzo ciekawym koncepcie. Amerykański klimat aż się z niej wylewa. Ponadto dwa ostatnie albumy - Roads to the North i Autumn Eternal, choć do tego drugiego to trzeba w odpowiednich warunkach słuchać - bo sprzątając przy nim czy przeglądając internet nic z niego nie będziesz pamietał. Pozostałe wedle uznania.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Żadne tam Kentucky, Drogi ku Północy to najlepszy ich (jego) album. Z prostej przyczyny - tam są najlepsze kompozycyjnie numery, na następcy ze świecą takich szukać.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

@Up tutaj ja postawię pieczęć, bo zdanie mam identyczne, na tym krążku wysiany jest piękny klimat, który mnie bardzo łatwo pochłania.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Panopticon wydał 2h kolosa. Płyta The Scars of Man on the Once Nameless Wilderness dostępna od jutra jako dwie osobne płyty ale komplet.

Obrazek

Disc 1
1. Watch the Lights Fade 03:46
2. En Hvit Ravns Død 09:38
3. Blåtimen 06:49
4. Sheep in Wolves Clothing 06:52
5. A Ridge Where the Tall Pines Once Stood 03:42
6. En Generell Avsky 06:09
7. The Singing Wilderness 09:47
8. Snow Burdened Branches 11:24
58:07

Disc 2
1. The Moss Beneath the Snow 12:16
2. The Wandering Ghost 03:53
3. Four Walls of Bone 07:53
4. A Cross Abandoned 05:58
5. Beast Rider 04:12
6. Not Much Will Change When I'm Gone 05:00
7. Echoes in the Snow 03:30
8. The Itch 05:15
9. At the Foot of the Mountain 09:08
10. The Devil Walked the Woods 03:25
01:00:30
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Mam nadzieje, że to zwiastun nowego albumu. Swoją drogą całkiem spoko jest ten składak.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Szczerze podziwiam, że znajdujecie cierpliwość do Panopticon, też bym tak chciał :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Szczerze podziwiam, że znajdujecie cierpliwość do Panopticon, też bym tak chciał :)
Ja nie znalazłem cierpliwości do tej płyty i szybko wypierdoliłem ja do kosza. Jak na zespół, który czarował w Kentucky i na Drodze Na Północ ten album to niestrawne gówno przy którym niepotrzebnie straciłem z 30 min mojego życia.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

Pierwsze kawałki bardzo obiecujące, jak puściłem pierwszy raz to myślę sobie "Wow, po średniej "Autumn Eternal" tendencja zwyżkowa!" ale im dalej się w ten album wgłębiałem tym wacek bardziej opadał. A jak już weszła druga, americano-folkowa płyta to już w ogóle kaplica. Nie to, że mam coś do takiego grania, ale nie czytając wcześniej opisu nastawiłem się na metalowe granie przez całość dwugodzinnego materiału. I guzik, siedzę i czekam na przester a tu co kawałek to akustyki i monologi. Ale dobra, następnego dnia, wyspany, wziąłem się za ten album raz jeszcze z odpowiednim nastawieniem. Cóż, wynudziłem się jak mops. Czekałem z utęsknieniem na wyłapanie sztosa pokroju "Where Mountains Pierce the Sky" ale dupa. Wymęczona, wydłużona i ziewogenna płyta. Niestety, projekt Lunna usilnie stara się wszystkim udowodnić, że jest projektem tylko dwóch płyt.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Kurde, a ja co prawda niewiele pamiętam, bo przy pracy słuchałem, ale wiem, że klimat mi zrobiło bardzo fajny, przy czym ta druga płyta chyba nawet bardziej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12539
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

@porwanie w satanistanie nie jesteś chyba sam, bo ta płyta plasuje się aktualnie na rateyourmusic na 5 miejscu albumów 2018 roku ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Też jestem ciekaw tej drugiej płyty. Cała utrzymana w stylistyce americana/folk, coś dla mnie.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 974
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Hajasz pisze:
2 lata temu
yog pisze:
2 lata temu
Szczerze podziwiam, że znajdujecie cierpliwość do Panopticon, też bym tak chciał :)
Ja nie znalazłem cierpliwości do tej płyty i szybko wypierdoliłem ja do kosza. Jak na zespół, który czarował w Kentucky i na Drodze Na Północ ten album to niestrawne gówno przy którym niepotrzebnie straciłem z 30 min mojego życia.
Codziennie tracisz coś z zycia, lepiej na Panopticon niż oglądanie wiadomości :D
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2853
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu


- jeden z lepszych coverów Amebix

Ostatni album Panopticon jest najlepiej ocenianym albumem metalowym w tegorocznym podsumowaniu thequietus.com (bo chyba nikt nie uznaje już Årabrot za zespół metalowy?).

Edit. śmieszna rzecz, bo tak jest w podsumowaniu głównym, a właśnie zajrzałem na listę poświęconą samemu metalowi i Panopticon nie ma tam wcale, widocznie dla redaktorów thequietus to nie jest metal, ale np. The Body jest
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Nawet spoko epeczka wyszła

"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2000
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Zajebisty live, serio, najlepszy Panopticon w wersji koncertowej, bez chicken kentucky, wyborny materiał.

Obrazek
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Folk / Pagan / Viking”