Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1580
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Wardruna

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Wardruna to folkowy projekt powstały w 2007 z inicjatywy Kvitrafna, byłego perkusisty black metalowego Gorgoroth. Nie jest to jednak projekt z nurtu blackmetalowego, a muzyka folkowa opiewająca starożytne nordyckie mity i wierzenia, inspirując się sztuką galdr, seidr. Kvitrafn zajmuje się grą na większości instrumentów, w tym wielu pochodzących ze starodawnych czasów, które wykonuje sam lub z pomocą specjalistów. Do tej pory pod szyldem tej grupy ukazały się trzy albumy wchodzące w skład trylogii o runach Runaljod (Gap Var Ginnunga, Yggdrasil oraz Ragnarok). Dodatkowo są autorami znakomitego soundtracku do równie wyśmienitego serialu Wikingowie. Każda z płyt to przykład nordyckiego folku najwyższych lotów, więc jeśli chcielibyście się przenieść do norweskich lasów, to najlepiej z tą grupą.

Skład:
Kvitrafn - All instruments, Vocals, Samples (2003-present) Ivar Bjørnson & Einar Selvik, Jotunspor, ex-Ildkrig, ex-Mortify, ex-Bak de Syv Fjell, ex-Sigfader, Einar Selvik, ex-Dead to This World, ex-Gorgoroth, ex-Sahg, ex-Det Hedenske Folk, ex-Malice in Wonderland
Lindy Fay Hella - Vocals (2003-present)
▼ Byli muzycy
Hallvard Kleiveland - Hardanger fiddle (?-2013)
Gaahl - Vocals (2003-2015) Gaahlskagg, Trelldom, ex-God Seed, ex-Sigfader, Gaahls Wyrd, ex-Gorgoroth
▼ Muzycy koncertowi
Arne Sandvoll - Vocals, Percussion (2009-present)
Eilif Gundersen - Bukkehorn, Lur (2016-present)
H.C. Dalgaard - Drums, Percussion (2016-present)
Olav Mjelva - Hardanger fiddle, Violin (2016-present) Myrkgrav (live)
Tor Jaran Apold - Hardanger fiddle, Violin (2016-present)
Jørgen Nyrønning - Hardanger fiddle, Violin (2016-present)

Erlend Gjerde - Drums, Percussion (2009-2016) ex-Stonegard, Djerv, Magenta, ex-Breed
Egil Furenes - Hardanger fiddle, Violin (2009-2016)


Dyskografia:
2009 - Runaljod - gap var Ginnunga
2013 - Fehu [single]
2013 - Runaljod - Yggdrasil
2014 - Løyndomsriss [single]
2016 - Runaljod - Ragnarok
2018 - Skald




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Wa ... 3540272417
BC: https://wardruna.bandcamp.com/music
BC: https://warduna.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Moim skromnym zdaniem ten projekt to czysty dark folkowy diament. Pięknie oddaje klimat wikińskich czasów i maluje niesamowite wizje w trakcie odsłuchu. Nie trzeba wspominać, że do serialu "Vikings" muzyka Wardruny także pasuje jak ulał. Cała trylogia jest wyśmienita. Zdecydowanie do słuchania w skupieniu i ze słuchawkami na uszach. Coś pięknego.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 3 lata temu

Wardruna bardzo dobra, z tym że zawsze postrzegałem ją w kategoriach nie folk, a ambient.

Serial Wikingowie jest wyjątkowo słaby, i dziwię się że Kvitrafn chciał brać w tym udział.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

PanLisek pisze:
3 lata temu
Serial Wikingowie jest wyjątkowo słaby, i dziwię się że Kvitrafn chciał brać w tym udział.
Ja się nie dziwię, każdy koncert Wardruny wyprzedany praktycznie, choć ceny za bilety z kosmosu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Na żywo widziałem i cholernie ziewałem. Nuda totalna i całe szczęście, że na bilet miałem sponsora bo inaczej byłbym wkurzony, że tyle kasy poszło na nudne gówno.

Ze wszystkich płyt pierwsza najlepsza a każda kolejna coraz słabsza. Ostatniej to nawet do końca nie mogę dosłuchać. Skoro tak ma wyglądać Ragnarok to spokojny jestem bo większy młyn robią pielęgniarki na protestach.

Wszystkie trzy płyty oceniane jako trylogia też wypadają słabo. Podsumowując nie czekam już na kolejne płyty i żegnam tych panów a jak chcą usłyszeć jak się kończy trylogię to proponuję aby posłuchali Nattens Madrigal.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1580
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Na żywo widziałem i cholernie ziewałem. Nuda totalna i całe szczęście, że na bilet miałem sponsora bo inaczej byłbym wkurzony, że tyle kasy poszło na nudne gówno.
Może dlatego, że nie jest to muzyka na salę koncertową? Dla mnie kapele typu Wardruna, Dreams of Nature czy Summoning to rzeczy do słuchania w samotności, by przenieść się w inne czasy bądź światy fantasy. Dlatego na koncercie Wardruny nie byłem i nie zamierzam, bo uważam, że na żywo nie byłoby po prostu tak absorbujące jak na płytach.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Wszystkie trzy płyty oceniane jako trylogia też wypadają słabo. Podsumowując nie czekam już na kolejne płyty i żegnam tych panów a jak chcą usłyszeć jak się kończy trylogię to proponuję aby posłuchali Nattens Madrigal.
Wszystko spoko, ale przecież Ulver na swojej trylogii gra zupełnie inne gatunki muzyki niż ten wykonywany przez Wardrunę. Jaki jest sens porównywania ich?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Dlatego na koncercie Wardruny nie byłem i nie zamierzam, bo uważam, że na żywo nie byłoby po prostu tak absorbujące jak na płytach.
Przecież jak na takim koncercie sobie zamkniesz oczy to się możesz zaabsorbować jak pojebany, nie da się tego zupełnie z odtwarzaniem muzy z powielonego nośnika porównywać ;p Ja tak zwykle robię na tych bardziej atmosferycznych koncertach (od Agallocha po Godspeed You! Black Emperor) i mogę serdecznie polecić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Wędrowycz pisze:
3 lata temu
Wszystko spoko, ale przecież Ulver na swojej trylogii gra zupełnie inne gatunki muzyki niż ten wykonywany przez Wardrunę. Jaki jest sens porównywania ich?
Zgadza się. Ulver wykonał trzy różne gatunki na trzech płytach ale w wywiadach wtedy jeszcze diabeł Garm mówił jak będzie wyglądać ta trylogia wilków.

Natomiast pan z Warduna także uchylił rąbka tajemnicy po wydaniu pierwszej płyty na temat kolejnych części informując, że trójka to będzie muzyczny i dźwiękowy Ragnarok bo o tym ponoć jest trzecia część. Więc się kurwa pytam, gdzie ten dźwiękowy ragnarok ?

Wypadałoby jakoś dźwiękowo przedstawić kolejne części a nie ze świetnej jedynki zjechać w dół by na trójce odpierdolić zwykłe smęcenie i pitolenie.

Jak nie pasuje Ci porównanie do Ulver to może chociaż do Breivika (no ale ten trylogii nie ukończył bo zakończył na dwójce), który rozpoczął od totalnego rozpiedolu a potem napięcie tylko rosło.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Hajasz pisze:
3 lata temu
Natomiast pan z Warduna także uchylił rąbka tajemnicy po wydaniu pierwszej płyty na temat kolejnych części informując, że trójka to będzie muzyczny i dźwiękowy Ragnarok bo o tym ponoć jest trzecia część. Więc się kurwa pytam, gdzie ten dźwiękowy ragnarok ?

Wypadałoby jakoś dźwiękowo przedstawić kolejne części a nie ze świetnej jedynki zjechać w dół by na trójce odpierdolić zwykłe smęcenie i pitolenie.

Jak nie pasuje Ci porównanie do Ulver to może chociaż do Breivika (no ale ten trylogii nie ukończył bo zakończył na dwójce), który rozpoczął od totalnego rozpiedolu a potem napięcie tylko rosło.
No dobra, to teraz kumam o co Ci chodziło. No i faktycznie, nie wiem po co pierdolił o tym jaki to będzie Ragnarok w tej muzyce, bo przecież jest ona nad wyraz spokojna. Mimo wszystko jako całość wydaje się dość spójna i ja osobiście łykam ją bez problemu. To bardziej taki podkład do dobrego snu, albo wizji na jawie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Gdyby ktoś miał za dużo czasu to poniżej spoko dokumencik (30min) na temat: Enslaved i Wardruna oraz Skuggsja:



Kapeli Kvitrafna nie znam, ale jak koleś rzeczywiście te 7 lat debiut nagrywał w taki sposób, jak mówi to szacuneczek ;) No i z jego epizodu w Gorgoroth wynikła lepsza fota, niż cała twórczość muzyczna tegoż zespołu ;)

Obrazek

Skuggsja chujnia, maksymalnie mnie nudzi takie enslavedo-ihsahno-folkowanie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 3 lata temu

Określanie tej muzyki jako "wikińska" to trochę pomyłka. Kvitrafn hołduje przecież epoce brązu i "proto-nordyckim/proto-skandynawskim tradycjom" (:D) i jest średnio zafascynowany "epoką wikingów", która reprezentuje dla niego "upadek", więc też nie rozumiem, czemu się zgodził na jakieś powiązania z tą serialową słabizną. Na żywo odbiór Wardruny mógłby być niesamowitą podróżą muzyczną, ale niestety sukcesywnie zakłócany jest np. przez rozmawiające bydło, ludzi z telefonami, fanki Ragnara w święcacych rogach na głowie i innych agentów. Dlatego zrezygnuję z najbliższego koncertu w Polsce, ale za to chętnie wybiorę się na jakiś w Vikingskipshuset (o ile jeszcze taki zagrają, a słyszałam, że były świetne).

Jeśli ktoś chce przeczytać ciekawostkę o instrumentach ze zdjęcia (pisałam o tym kiedyś):

Obrazek

Powstały one na wzór pewnego ważnego duńskiego znaleziska, mianowicie Brudevæltelurerne. Brązowe lury z Brudevælte to rodzaj instrumentów dętych. W 1797 roku rolnik Ole Pedersen dokonał wyjątkowego znaleziska na torfowisku Brudevælt w Lynge, gminie Allerød na północnej Zelandii. Były to trzy pary instrumentów pochodzących z epoki brązu. To pierwsze i największe odkrycie tego typu, pozostałe lury znaleziono później w Norwegii, Szwecji, Niemczech oraz na Łotwie. Lury z Brudevælte w kształcie litery S osiągają około 2.2 metrów długości i są datowane na około 800-700 p.n.e. Miały być używane w różnych ceremoniałach i rytuałach, były czymś w rodzaju„pogańskich trąb wojennych” („hedenolds krigstrompeter”). Na bagnach zostały złożone w ofierze bogom lub jako dar grobowy. Obecnie pięć lur znajduje się w kopenhaskim muzeum narodowym Nationalmuseet, a jedna sztuka została podarowana carowi Mikołajowi I w 1845 roku i można ją podziwiać w Ermitażu w Sankt Petersburgu. Zostały zachowane w dobrym stanie, a precyzja i technika wykonania do dziś zadziwia badaczy. Pierwsze nagranie muzyczne z ich wykorzystaniem zostało zarejestrowane w 1925 roku. Wiele instrumentów tego typu jest rekonstruowanych właśnie na podstawie tego duńskiego „skarbu”.
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Myrkraverk pisze:
3 lata temu
Określanie tej muzyki jako "wikińska" to trochę pomyłka.
Generalnie określenie viking metal to abstrakcja ponieważ nie wiadomo jaką i czy w ogóle wikingowie tworzyli muzykę.

To tak jak z tymi słynnymi hełmami z rogami co jak się okazało i zostało udowodnione jest kompletną bzdurą a wikingowie wcale ich nie nosili.

Określenia pogańska muzyka czy wikińska są tylko i wyłącznie luźną próbą zilustrowania dźwięków jakich możemy się spodziewać.
Myrkraverk pisze: więc też nie rozumiem, czemu się zgodził na jakieś powiązania z tą serialową słabizną.
Tu akurat sprawa jest prosta jak kij bambusowy bo każdy ma swoją cenę. Inaczej mówiąc zrobił to dla pieniędzy.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore
Tormentor
Posty: 3329
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Myrkraverk pisze:
3 lata temu
Określanie tej muzyki jako "wikińska" to trochę pomyłka. Kvitrafn hołduje przecież epoce brązu i "proto-nordyckim/proto-skandynawskim tradycjom" (:D) i jest średnio zafascynowany "epoką wikingów", która reprezentuje dla niego "upadek", więc też nie rozumiem, czemu się zgodził na jakieś powiązania z tą serialową słabizną. Na żywo odbiór Wardruny mógłby być niesamowitą podróżą muzyczną, ale niestety sukcesywnie zakłócany jest np. przez rozmawiające bydło, ludzi z telefonami, fanki Ragnara w święcacych rogach na głowie i innych agentów. Dlatego zrezygnuję z najbliższego koncertu w Polsce, ale za to chętnie wybiorę się na jakiś w Vikingskipshuset (o ile jeszcze taki zagrają, a słyszałam, że były świetne).

Jeśli ktoś chce przeczytać ciekawostkę o instrumentach ze zdjęcia (pisałam o tym kiedyś):

Obrazek

Powstały one na wzór pewnego ważnego duńskiego znaleziska, mianowicie Brudevæltelurerne. Brązowe lury z Brudevælte to rodzaj instrumentów dętych. W 1797 roku rolnik Ole Pedersen dokonał wyjątkowego znaleziska na torfowisku Brudevælt w Lynge, gminie Allerød na północnej Zelandii. Były to trzy pary instrumentów pochodzących z epoki brązu. To pierwsze i największe odkrycie tego typu, pozostałe lury znaleziono później w Norwegii, Szwecji, Niemczech oraz na Łotwie. Lury z Brudevælte w kształcie litery S osiągają około 2.2 metrów długości i są datowane na około 800-700 p.n.e. Miały być używane w różnych ceremoniałach i rytuałach, były czymś w rodzaju„pogańskich trąb wojennych” („hedenolds krigstrompeter”). Na bagnach zostały złożone w ofierze bogom lub jako dar grobowy. Obecnie pięć lur znajduje się w kopenhaskim muzeum narodowym Nationalmuseet, a jedna sztuka została podarowana carowi Mikołajowi I w 1845 roku i można ją podziwiać w Ermitażu w Sankt Petersburgu. Zostały zachowane w dobrym stanie, a precyzja i technika wykonania do dziś zadziwia badaczy. Pierwsze nagranie muzyczne z ich wykorzystaniem zostało zarejestrowane w 1925 roku. Wiele instrumentów tego typu jest rekonstruowanych właśnie na podstawie tego duńskiego „skarbu”.
Piszesz o muzyce której nie za bardzo lubię w taki sposób, że zawsze czytam co piszesz i mam ochotę sprawdzać nagrania. Super, więcej takich ludzi. Zajmujesz się tym tylko hobbystycznie, czy zawodowo?
Nebiros pisze:
11 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Piszesz o muzyce której nie za bardzo lubię w taki sposób, że zawsze czytam co piszesz i mam ochotę sprawdzać nagrania. Super, więcej takich ludzi. Zajmujesz się tym tylko hobbystycznie, czy zawodowo?
To chyba będzie mały offtop :-( Dzięki za miłe słowa, podobne usłyszałam od forumowego kolegi na koncercie Angel Witch (chociaż ja akurat na pojechałam na Malokarpatana). W pamięci zapadł mu mój post w temacie Ahab na poprzednim forum, pisałam tam coś o Tratwie Meduzy i innych marinistycznych opowieściach, były też tam spiny o Carach Angren. W każdym razie od DiabelskiDom (mam nadzieję, że dobrze pamiętam :D) dowiedziałam się, że forum znowu żyje i postanowiłam trochę popisać. Niestety mam duże opory przed pisaniem o muzyce, ale czasem chciałabym się z kimś podzielić swoimi odkryciami. Zazwyczaj dosyć konkretnie analizuję każdy przesłuchany album, staram się tłumaczyć teksty, znaleźć odniesienia do kultury (w temacie Myling pisałam na ten temat), więc gdzieś muszę znaleźć odpowiednie ujście.

Zawodowo nie jestem związana z muzyką, ale ze Skandynawią już tak. Studiowałam (w zasadzie nadal studiuję, bo kończę pisać magisterkę) skandynawistykę/ szwedzką ścieżkę. Parę lat temu napisałam licencjat o wczesnej norweskiej scenie metalowej, teraz zajmuję się badaniem szwedzkiego folkloru i chciałabym się z tym związać na zawsze. Stąd też biorą się te ciągotki do szwedzkiej (przede wszystkim)/norweskiej muzyki, w której wszystko, co z natury i folkloru magicznie się przenika. A to o tych brązowych lurach pochodzi akurat z pracy zaliczeniowej o historii muzyki w Danii.
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Popieram zdanie @deathwhore, bardzo ciekawe posty i mocno tą skandynawistyką zalatujące. Można gdzieś ten Twój licencjat przeczytać? xD
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 3 lata temu

@yog Niestety praca jest napisana po szwedzku, może kiedyś się zbiorę i przetłumaczę fragmenty. Z perspektywy czasu żałuję, że w jednym rozdziale widać, że wtedy byłam bardziej przychylna Vikernesowi. Zmieniło mi się po tym, jak miałam okazję porozmawiać z chłopakami z Mayhem, a może raczej przestałam patrzeć na gościa jak na swojego idola. Duża część pracy skupia się na black metalu jako fenomenie muzycznym, socjologicznym i kulturowym oraz tym jak ten gatunek funkcjonuje w kulturze masowej. Starałam się też wytłumaczyć, dlaczego to właśnie Norwegia jest krajem, dla którego ta muzyka stała się jednym z największych towarów eksportowych. O tym może napiszę już w innym temacie i kiedy indziej :-)
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Odnośnie Twoich postów Myrkraverk, to muszę się zgodzić z przedmówcami, bardzo wnikliwie, szczegółowo opisujesz swoje spostrzeżenia zarówno muzyczne jak i ideologiczne/tekstowe. Bardzo przyjemnie się to czyta.

Co do samej Wardruny, to zachwycam się jednym nagraniem, więc je tu zostawię. Ilekroć to odpalam to mam autentyczne ciary:

Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 691
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 3 lata temu

@Wędrowycz fajne video nie widziałem. Świetnie miejsce na taką muzykę. Co to płyt to najnowszy Ragnarok dla mnie również najsłabszy. Taka muzyka do kimki. Klimat fajny i niby wszystko na miejscu, ale jak pisał @Hajasz nudno i na dłuższą metę nie dla mnie. Nie tego się spodziewałem po tej płycie.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

23 listopada 2018 roku wyjdzie nowy album Wardruny. Umownie można to tak nazwać, bo zawarte tam będą akustyczne wersje utworów z wcześniejszych wydawnictw i nieco solowych wymysłów Kvitrafna (również akustycznych). Tytuł płyty to Skald, a wydawcą jest ByNorse Music.

Obrazek
Tracklista:
1. Vardlokk
2. Skald
3. Ein sat hon uti
4. Volusp (skaldic version)
5. Fehu (skaldic version)
6. Vindavla
7. Ormagardskvedi
8. Gravbakkjen
9. Sonatorrek
10. Helvegen (skaldic version)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3693
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Hajasz czujesz? Tak, strasznie wielkie gówno się szykuje.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2898
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

To ci, co przebierają się za północnoamerykańskich Indian ? Nie no, się śmieję. W muzyce dawnej mamy jakiś zapis nutowy, instrumenty, a nawet jeśli ich nie ma, to przynajmniej można zrekonstruować je w oparciu o ryciny lub to, co przedstawiono na obrazach np. Dlatego jeśli Jordi Savall lub, żeby daleko nie szukać, nasz rodzimy Jacek Kowalski odtwarzają muzykę średniowiecza lub renesansu, to pomimo wątpliwości, możemy przynajmniej założyć, że w mniejszym lub większym stopniu to, co słyszymy, odpowiada temu, co słyszeli ludzie, którzy tę muzykę stworzyli i grali. Tutaj wspomina się o odnalezieniu jakichś dud z czasów, gdy kilka tysięcy kilometrów na południe Asyria przeżywała szczyt swojego rozkwitu. Sęk w tym, że o niej możemy poczytać sobie z zachowanych tabliczek z pismem klinowym, a tutaj możemy jedynie domyślać się, co z takimi dudami robiono. Nie można nawet wykluczyć tego, że były to instrumenty rytualne i skoro znaleziono je w grobowcu, to być może w ogóle na nich nie grano. Taka muzyka nie jest powrotem do historii, jest jakimś wyobrażeniem współczesnych muzyków o tej historii i to z czasów jak odległych ? Kiedy Grecy jeszcze nie słyszeli nawet o Talesie z Miletu i Sedesie z Bakelitu ? To jak macimowa i rzeźby Szukalskiego, nad którymi pałują się rodzimowiercy. Może i ładne, może ciekawe, ale jest wytworem umysłu jednego genialnego artysty. Słowianie raczej popukaliby się w głowę, słysząc, że z ich języka powstały wszystkie inne na świecie. Gargantuicznych rzeźb Mussoliniego też raczej nie robili. Tak traktuję tę Wardrunę. Pomijając już, że tego typu dźwięki zwyczajnie mnie nudzą, traktuję to bardziej jako jakieś new age, niż historyczne odtwórstwo, taki tani historyczny jarmark dla zbuntowanych nastolatków. Potem można jeszcze obejrzeć sobie ten chujowy serial o wikingach na HBO, którym fryzury robili specjaliści przez godzinę przed wejściem na plan, skutkiem czego wyglądają jak pedały, po czym można odgrywać "rewoltę przeciwko współczesnemu światu". O wiele bardziej przemawia do mnie współczesne nawiązywanie do tradycji, czyli wyrażanie starych treści przy użyciu nowych metod. I tutaj doskonałym przykładem jest Bathroy. Quathrona nie obawiałbym się określić mianem barda. To natomiast traktuję w kategoriach kabaretu. Kiepskiego.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 2 lata temu

Brudevæltelurerne to nie dudy i nie zostały znalezione w grobowcu; to lury z brązu. W 1797 roku rolnik Ole Pedersen dokonał wyjątkowego znaleziska na torfowisku Brudevælt w Lynge, gminie Allerød na północnej Zelandii. Były to trzy pary instrumentów pochodzących z epoki brązu. Było to pierwsze i największe znalezisko tego typu, pozostałe lury odkryto później w Norwegii, Szwecji, Niemczech oraz na Łotwie. Lury z Brudevælte w kształcie litery S osiągają około 2.2 metrów długości i są datowane na około 800-700 p.n.e. Miały być używane w różnych ceremoniałach i rytuałach, były czymś w rodzaju „pogańskich trąb wojennych” („hedenolds krigstrompeter”). Tak podają duńskie internety. Pierwsze nagranie muzyczne z ich wykorzystaniem zostało zarejestrowane w 1925 roku:

http://per-olof.dk/lur/lurmusic.htm (pisałam o tym wyżej).


Poza tym nie nazwałbym tego muzyką dla nastolatków, większość ludzi, których znam i którzy tego słuchają mają dobrze ponad 30, 40 lat. Zgodzę się, że serial jest kijowy, ale to on prędzej jest dla zbuntowanych nastolatków, którzy po pierwszym sezonie dziarali sobie różne vegvisiry, aegishjalmury itd. Do tego obowiązkowo fryzura na wypindrzonego wikinga :-)

Absolutnie nie podchodzę do muzyki Wardruny jako do formy odtwórstwa właśnie z wyżej podanych przez Ciebie powodów, ale nazwanie tego kabaretem to w moim odczuciu gruba przesada. Są unikalni i ich twórczość stanowi źródło inspiracji dla innych muzyków. Chyba, że rzesze fanów na całym świecie lubią dobry kabaret ;-)
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Taka nowa nutka, co się zowie Voluspá, w wersji skaldic:



I teledysk do niej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4732
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Mnie się podoba, zarówno muzycznie (chyba przez ten cały minimalizm) jak i klip, ładnie dopasowany. Wikińska melancholia w pełni.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Takie akustyczne granie to nie dla mnie. Do ostatniej płyty podchodziłem trzy razy i za każdym nie doszedłem dalej niż 10 minut. Trylogię bardzo lubię, i wracam od czasu do czasu.
Agent Chaosu
Posty: 13
Rejestracja: 2 lata temu

Agent Chaosu rok temu

Myrkraverk pisze:
3 lata temu
@yog Niestety praca jest napisana po szwedzku, może kiedyś się zbiorę i przetłumaczę fragmenty. Z perspektywy czasu żałuję, że w jednym rozdziale widać, że wtedy byłam bardziej przychylna Vikernesowi. Zmieniło mi się po tym, jak miałam okazję porozmawiać z chłopakami z Mayhem, a może raczej przestałam patrzeć na gościa jak na swojego idola. Duża część pracy skupia się na black metalu jako fenomenie muzycznym, socjologicznym i kulturowym oraz tym jak ten gatunek funkcjonuje w kulturze masowej. Starałam się też wytłumaczyć, dlaczego to właśnie Norwegia jest krajem, dla którego ta muzyka stała się jednym z największych towarów eksportowych. O tym może napiszę już w innym temacie i kiedy indziej :-)
Mógłbyś pokrótce rozwinąć temat zmiany swoich zapatrywań na osobę Vikernesa?

Dlaczego zmieniłeś o nim zdanie po rozmowie z Mayhem?
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk rok temu

Obrazek

Niezwykle płodny jest ten artysta. Jak widać, Einar nie próżnuje i pewnie znów wędruje po dziewiczych lasach, przystawiając mikrofon do drzew. Ciekawa jestem, co dla nas szykuje i mam nadzieję, że będzie to muzyka w stylu tej znanej z trylogii, bo ostatni album niestety w ogóle mi nie podszedł, ale może to też kwestia przesytu muzyki inspirowanej skandynawskimi folkami i ich pochodnymi na "rynku" muzycznym. Wszystkie te zespoły walą internetowymi drzwiami i oknami do potencjalnego odbiorcy, a co za dużo to niezdrowo.
ᚨᛚᚢ
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 5 mies. temu

Co tam serial Wikingowie, Selvik zrobił soundtrack do nowego Assassin's Creed. Teraz to już będzie willa na Islandii.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1570
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Ale to źle, że za swą pracę - i pewnie pasję- ma kasę?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

A czy trzeba się wszędzie doszukiwać zawiści? Nie można napisać pewnej ciekawostki, stwierdzając niewątpliwy fakt, że za muzę do gry, której sprzedadzą się miliony kopii dostanie więcej pieniążków, niż za płytki Wardruny?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1570
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

"Teraz to już będzie willa na Islandii." - nie no kurwa pełen obiektywizmu komentarz. Daruj.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

Oczywiście, że jest. Jest to stwierdzenie faktu w formie żartu. Mnie szczerze mówiąc by dziwiło, jeśli już takowej willi nie ma. Zważywszy, że wszędzie się doszukujesz nie wiadomo jakiej zawiści, to proponuję czytać mniej komentarzy w internetach. Pomoże.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 5 mies. temu

Zazdroszczę mu kasy dlatego jestem zawistny ;)
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1570
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

PanLisek pisze:
5 mies. temu
Zazdroszczę mu kasy dlatego jestem zawistny ;)
Bardzo ładnie. Prostu, uczciwy przekaz .;)

Ja nie, bo zbyt jestem skoncentrowany na sobie. ;-)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 980
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 5 mies. temu

Nie wiem Zsamot czy żartujesz czy nie, ale ja tak. Jest mi obojętna jego sytuacja finansowa, ale jeśli już z dwojga miałbym wybierać to wolę żeby zarabiał niż nie. Pieniądze to dobra rzecz.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1570
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 5 mies. temu

Ja uważam, że za dobrą pracę należy się kasa. I bardzo źle się stało, że jakieś małolaty wmówiły innym, że pieniądze to zło i psują muzę. I fajnie, jak jest się totalnym niezależnym od tego, czy i ile danej płyty zejdzie.

Dlatego mi nie przeszkadza "komercja", dopóki idzie za tym dobra muzyka. Bo z całym szacunkiem, ale tej kiepskiej, nawet najszczerszej, to mi się nie chce słuchać.

Co do Wardruny, to niestety, im dalej, tym słabiej... Ale liczę, że będzie jednak jeszcze okazja, by rzec, że wydali coś konkretnego...
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12663
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 mies. temu

Znając doskonale mój gust, jutub mi wczoraj wyświetlił nowy teledysk Wardruny - Lyfjaberg (Healing-mountain) zapowiadający piątą płytę zespołu:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 2 mies. temu

Agent Chaosu pisze:
rok temu

Mógłbyś pokrótce rozwinąć temat zmiany swoich zapatrywań na osobę Vikernesa?

Dlaczego zmieniłeś o nim zdanie po rozmowie z Mayhem?
Wybacz, ale musiałam przegapić Twoje pytania. Na forum ostatnio loguję się dosyć rzadko i akurat wczoraj wyskoczyło mi oznaczenie w tym poście sprzed kilku miesięcy, więc chyba wywołujesz mnie ponownie do tablicy. To będzie offtop i chyba nie ma co dalej ciągnąć tu tego tematu. Pewnie spodziewasz się nie wiadomo jakich wywodów i głębszych filozofii, ale napiszę szczerze: jestem miękkim biszkoptem toteż kiedy słyszałam, w jaki sposób opowiadali o Øysteinie i jaka była ich reakcja na pytania dotyczące bądź co bądź dosyć dawnych przejść, to tak zwyczajnie po ludzku zrobiło mi się smutno i starałam się spojrzeć na sprawę z ich perspektywy, czyli ludzi, którzy stracili przyjaciela/kolegę. W szczegóły pozwolę sobie nie wchodzić, bo po prostu niektóre rzeczy wolę zachować dla siebie, pielęgnować je w swojej pamięci i się z nimi nie dzielić z szacunku do moich rozmówców. Od tego momentu zwyczajnie zaczęłam patrzeć na moje "bóstwo" bardziej krytycznie, by teraz, po kilku latach i śledzeniu jego poczynań z przekonaniem stwierdzić, że mój dawny idol jest po prostu dupkiem. Geniuszem muzycznym, ale przy tym człowiekiem, który nieźle odpłynął. Śledzisz może jego konta na Twitterze? Co ostatnio tam wypisywał? Np. takie kwiatki (z konta Gandálfr the White, Þulêan Perspective @WargarW):

"Poles were aggressors, rapists and murderers of Germans, though, so I don't blame them. The Poles would have behaved much worse than the Germans. As they also did AFTER the war, when they genocided the Germans by the millions in what is today Poland"

Przecież typ jest kosmicznie odklejony. Z tym faktem trzeba się chyba pogodzić, ale niestety w moim wypadku wpływa to także negatywnie na odbiór jego osoby. To nie jest tak, że "oooo, koniec z Burzum" - absolutnie nie, bo do tej pory mam ciary i masę wspomnień przed oczami, gdy słucham ulubionych albumów, ale brakuje tym odczuciom tej całej "otoczki", która niegdyś towarzyszyła moim małym muzycznym rytuałom. Po prostu ta wielka fascynacja nim jako człowiekiem dawno się wypaliła.
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 295
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 2 mies. temu

Myrkraverk pisze:
2 mies. temu
zaczęłam patrzeć na moje "bóstwo" bardziej krytycznie
Varg to typ intelektualisty, który w błyskotliwy sposób próbuje człowieka przekonać, że ziemia jest płaska. Wielu jego kolegów po fachu wyrosło już z dziwnych (czyt. debilnych) filozofii – nawet Faust po wyjściu z paki stwierdził, że ta cała „nienawiść” to był idiotyzm.

Ale Varg nadal z uporem maniaka próbuje innym (i chyba sobie też) wmówić, że zachował się jak prawdziwy facet, kiedy zadźgał głupiego szczyla, który znany był z pierdolenia nijak mających się do rzeczywistości głupot. Co więcej, wg Varga ten rodzaj „samoobrony” (czyli zabicie kogoś zanim on spróbuje zabić nas, po uprzednim gonieniu go po klatce schodowej i dźganiu w plecy, kiedy ten woła o pomoc do sąsiadów) był w pełni uzasadniony i podczas procesu po prostu go udupiono. Ale ale, Varg i tak WYGRAŁ (!), bo pozostał wierny swoim zasadom – czyt. zabicie jednego głupola było warte siedzenia tyle lat w pierdlu.

Chyba tylko u black metalowej nastolatki podobny rodzaj geniuszu mógłby powodować kisiel w majtkach.
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 2 mies. temu

@Nekroskop w punkt. Podpisuję się pod Twoimi słowami. Chyba każdy normalnie myślący człowiek powinien to rozumieć. Nie ma w nim żadnego bohaterstwa, a na taką osobę raczej starał się pozować. Ot, zabawny człowieczek. I tak - byłam kiedyś blackmetalową nastolatką i nie widzę powodu do wstydu ze względu na swoje dawne i mało obiektywne fascynacje. Jak zachłysnęłam się kiedyś muzyką, to chłonęłam bez krytycyzmu wszystko jak gąbka. Szczególnie, że akurat wtedy nie znałam zbyt wielu ludzi, z którymi mogłabym dzielić muzyczne pasje i o nich porozmawiać. Dziś oczywiście wspominam to z lekką żenadą i uśmiechem, ale zmiana podejścia do wielu rzeczy na przestrzeni lat to rzecz zupełnie naturalna. No i nie, nadal są też dorosłe chłopy, które uważają Varga za chodzący kult.
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 295
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 2 mies. temu

Nie no, trzeba gościowi oddać, że był kreatywny i umiał improwizować, co świadczy o pewnej inteligencji (twórczej). Niestety zabrnął w jakieś schizofreniczne wizje świata, przez co pół życia spędził w pierdlu, a następnie został leśnym dziadkiem, który snuje teorie spiskowe o rychłym upadku cywilizacji. Tak czasem bywa.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1570
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Dlatego bardzo niechętnie czytam pewne wywiady. Natłok głupot przekracza mój próg tolerancji. Ostatecznie ważny jest efekt- muzyka.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1580
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 6 dni temu

Nowa płyta Kvitravn ukaże się 22 stycznia przyszłego roku. Tytułowy kawałek niżej.





Obrazek
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pogan696
Fallen Angel Of Doom
Posty: 322
Rejestracja: 3 lata temu

Pogan696 2 dni temu

Nie kumam jak można za idola uważać kogoś kto po prostu zajebał typa... z jakiegoś powodu. Może Varg miał jakieś przebłyski w twórczości, ale bez przesady. Jak z Polańskim i Jacksonem,... fajna muza i filmy, ale kuźwa bez jakiś ołtarzyków. Wracając do Wardruna. Nic się nie zmienia. Einar nadal rzuca kostki z runami jak 10 lat temu. Ma wkrętkę i to szanuje. Świetne klimaty nadal. Borym Lasem....

Wróć do „Folk / Pagan / Viking”