Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3850
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Re: Polecanki!

TITELITURY 6 mies. temu

Świat się kończy, Titelitury poleca life metal! Toczy się to to jak walec, brzmi jak zgrzyt blachy, słowem ciężkie w chuj. A jak już przypierdolą solówką, to pojebana niczym Hajasz po upaleniu się cygarem. Polecam z głębi serca entuzjastom tej muzyki.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 6 mies. temu

Nathas pisze:
rok temu
Uważam, że wszystkie projekty z udziałem wokalnym tego pana - Wederganger/Bezwering, Knoest, Gaistaz, Stormbreker - są godne uwagi. Albo ja po prostu uwielbiam jego głos
Mamy i nowy kawałek Bezwering - ze splitu z The Rite
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 6 mies. temu

Po ośmiu latach milczenia Grecy z pięknych Salonik wydali czwarty długograj. To kapela założona równo 30 lat temu, mająca na koncie kilka demosów i debiut dopiero w 2003 roku. Rotting Flesh na nowym albumie dumnie niesie starożytny płomień pogańskiej wiary. Garściami czerpią z tradycji black metalowej helleńskiej sceny, zdecydowanie jednak dodając własny nieświęty pierwiastek, zdarza się że z elementami death metalu. Nie próbują przy tym być najbardziej agresywni, nie próbują być najbardziej mroczni, nie próbują być najbardziej melodyjni. Słuchać że są naturalni i szczerzy a ja to kupuję w 100%. Świetnie się tego słucha, zwłaszcza że album nie jest jednowymiarowy i nie brakuje na nim urozmaiceń. Choćby w kawałku Black Heresy w którym atmosfera zdecydowanie gęstnieje. Ja tam lubię takie granie i polecam.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3270
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

TITELITURY pisze:
6 mies. temu
Świat się kończy, Titelitury poleca life metal! Toczy się to to jak walec, brzmi jak zgrzyt blachy, słowem ciężkie w chuj. A jak już przypierdolą solówką, to pojebana niczym Hajasz po upaleniu się cygarem. Polecam z głębi serca entuzjastom tej muzyki.
Posłuchałem obydwu płyt i cóż, techniczna rąbanina w stylu Nile. Przede wszystkim ten kapel tutaj słyszę, czy brutalnie, riffownie, technicznie i mrocznie. Ogólnie nieźle, ale z punktu widzenia blackmetalowca nawróconego na doom i heavy nic specjalnego. Można posłuchać, ale bawełnoświaty nie zostały obsrane przy pierwszej styczności.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 mies. temu

Nie znam tego co piszesz i do nich porównujesz, ale też posłuchałem i takie przesterowane gitary i ciężkie brzmienie, agresywny wokal, to kojarzą się z Metalliką i AC/DC. Też głośno i ciężko!
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3850
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 5 mies. temu

PERŁY PRZED WIEPRZE!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu


Ornæmental Shine Deima Panikon, nowy ciekawy projekt bm
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 5 mies. temu

Jeśli jakaś horda jest z Ameryki Południowej, w tym przypadku będąc dokładnym - z Meksyku, to słabe być to nie może! Duet Khasmata do tej pory ma na koncie tylko dwa dema, a doznaniami z odsłuchu drugiego pragnę się z Wami podzielić by zachęcić maniax do jak najszybszego zapoznania się z tym materiałem. Eerie Dismal Gateways to trzy plugawe wyziewy zaklęte w czarnej otchłani. Plugawy doom/death metal wchłania powoli, mieli nieśpiesznie w zwojach swojego cielska , przytłacza ogromem, dusi ohydnymi oparami wydobywającymi się tysięcy paszcz! Te dwadzieścia minut wystarczy by wziąć w przyszłości na cel ten duet i wyczekiwać kolejnych nagrań.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 5 mies. temu

O w mordę! Słyszeliście kiedyś o Intoxicated ? Mimo iż zespół datuje swoje początki na wczesne lata dziewięćdziesiąte to do dziś nazwa ta pozostawała w gronie mi nieznanych. Watch You Burn to nieco ponad pół godziny rasowego, energicznego thrashu.Każdy, dosłownie każdy z dziesięciu zamieszczonych na tym albumie numerów pełen jest wysokooktanowych akordów. Znajdziemy tu kilka maksymalnych przyspieszeń, ale co ciekawe, większość materiału oparta jest na motoryce w średnim tempie, bardzo mocno kojarzącej się z Obituary. Najwyraźniej udział członków tego zespołu w Intoxicated w przeszłości pozostawił w tym miejscu głęboki ślad. A co najważniejsze, nie znajdziemy w muzyce Intoxicated żadnych nowomodnych patentów czy nieszablonowych zagrywek. Tu się mieli dawną metodą riffy wywołujące natychmiastowy przypływ adrenaliny. Konkretny album, bez dwóch zdań.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 5 mies. temu

Co gdyby The Body od czasu do czasu ze swoją elektroniką i noisem zapędziło się gdzieś w okolice industrialnego blackmetalowego grania?
Wydaję mi się, że mogłoby to brzmieć jak francuskie Non Serviam.
Poniżej ich album "Le Cœur Bat". Jest ciekawie
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 5 mies. temu

Coś zupełnie nie z metalowego podwórka, co może zainteresować fanów Joy Division i im podobnych. French Police to trio pochodzące z Chicago, załażone przez niejakiego Briana Floresa, parające się od przeszło czterech lat muzą z kręgów post-Punk, Indie Rock, Coldwave inspirowanego europejskim Synth Popem z kat 80-tych. Na Koncie mają trzy albumy oraz tyleż samo EP-ek i singli. Poniżej najnowszy ich wypust, EP-ka "Onyx" z ubiegłego miesiąca:

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 5 mies. temu

Bolt Thrower gubi się w mrocznych podziemiach i przypadkiem spotyka Dismember. Efektem jest to świetne demo Hedonist.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 5 mies. temu

Horns&Hooves to amerykańscy przedstawiciele black metalu, ale tego w pełni nawiązującego do lat osiemdziesiątych, kiedy to triumfy święcił Venom, Bathory oraz poczerniony thrash. Ich muzyka, tak jak we wspomnianych latach, tchnie bezkompromisowym brudem, lekkością, buntem i bluźnierstwem. Jeśli lubicie stare granie lub współczesne kapele tego typu na przykład Black Rock, Wan czy Deathammer, to sprawdzajcie.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Debiut chilijskiego Suffering Sights ukazał się w zeszłym roku, ale tylko w lokalnej wytwórni Burning Coffin Records, więc w Europie nie był dostępny na każdej półce sklepowej. Ale po co są Dying Victims Productions? Wytwórnia prowadzona przez faceta, który twardo stąpa po ziemi i potrafi doskonale szukać takich perełek. When Sanity Becomes Insanity to album, który zasługuje na większą uwagę pod każdym względem. Atmosfera charakterystyczna dla wspomnianego kraju została w tym materiale doskonale wymieszana ze starą teutońską szkołą thrash , z jej bardzo charakterystycznym riffem, oraz z niewielką domieszką bardzo wczesnego death metalu zza oceanu. Pierwsze podstawowe odniesienia to Death, Possessed, wczesna Kreator, wczesna Sepultura, a w Worthy Acts of Hate słyszę nawet naszego rodzimego Kata. Tego albumu słucha się równie przyjemnie, jak klasyczne filary sceny death czy thrash metalowej sprzed kilkudziesięciu lat. Fenomenalny album!
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 4 mies. temu



Debiut hordy z Texasu brzmi jakby Ozzy skrzyknął chłopaków z początków kariery i z podnieceniem zaczął omawiać, że odkrył taką zajebistą kapelę z czasów, gdy sami zaczynali: „madakakers mówię wam to jest to! The Stoogees!! Zagrajmy jak oni!”, co się oczywiście nie udało.

Bardzo, bardzo mocna rekomendacja z mojej strony!
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

The Gates określa swoją twórczość jako Magik Metal i coś w tym kurna jest, bo pewnego rodzaju magii w muzyce, jaką zawiera …Of Pandemonium mamy dosyć sporo. A cóż kryje się za takim, a nie innym określeniem muzyki tej nieco enigmatycznej grupy? Podstawą wydaje się tu tradycyjny, okultystyczno-psychodeliczny Rock z przełomu lat 70-tych i 80-tych sowicie polany wyrazistą elektroniką, która wyraźnie kojarzy się z dźwiękami syntezatorów sprzed bez mała czterech dekad. W ów klasyczny kręgosłup płynnie i bezboleśnie wprowadzono elementy zimnego Post-Punka, mrocznego Rocka Gotyckiego starej szkoły gatunku, oraz hipnotycznego Doom Metalu, który nadaje tej produkcji należytego ciężaru. Brzmi to trochę tak, jakbyśmy klasyczny Metal połączyli z muzyką Bauhaus, Joy Division, New Order, czy The Sisters of Mercy. Choć może się to wydawać wysoce niestrawną mieszanką, to uwierzcie mi, ta muza żre jak jasna cholera i trudno oderwać się od tych wysoce uzależniających, okultystycznych hymnów. Mimo że tak naprawdę nie jest to do końca Metal, ani Gotyk, ani Rock i chuj wie, jak to w zasadzie nazwać, to jestem oczarowany tą płytką. Na pewno nie jest to jednak krążek dla każdego i bardzo wielu nawet nie spróbuje wziąć go na klatę, co uważam za spory błąd z ich strony, bo to co prawda w pizdu inna, ale zarazem jakże zajebista płyta.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 mies. temu

A starczyło napisać, że kolejny post-BMSS hord.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 4 mies. temu

Widać to nawet po samej okładce, więc można było nawet nic nie pisać, a i tak wiadomo OCB.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Vaamatar debiutuje pod skrzydłami Iron Bonehead. Wcale mnie to w sumie nie dziwi, bo wiadomo, iż label ten potrafi znajdować różne perełki, więc i na Vaamatar się pokusili. Ruch to był z ich strony bardzo słuszny, gdyż Medievalgeist to kawał black metalu na najwyższym poziomie. Obecność niewiasty za mikrofonem wcale nie jest tutaj słyszalna. Panna potrafi w te klocki i jej chropowaty głos wieje większym chłodem niż niejednego faceta. Vaamatar są najlepszym przykładem na to, że czarny metal może być urozmaicony, nieoczywisty a jednocześnie zmrożony do samego rdzenia i surowy jak stek tatarski. Wspaniały debiut, którego ominąć po prostu nie można.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Nowy album Verberis Was pochłonie i nie ma szans ucieczki z otchłani zgotowanej nam przez Nowozelandczyków. Żadnych. Wizjonerski black metal, równie momentami ortodoksyjny co atmosferyczny. Furia na przemian ze spokojem. Gitarowa nawałnica i atmosfera udręczenia z deklamacjami. Piekielny bas w splocie różnych stylów. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Do tego szalone bębny będące dziełem gościa z Ulcerate. Nie do podjebania. Jeżeli macie ochotę na szalony, opętany, nieprzewidywalny, black death metal to nie czekajcie ani chwili. Wessie was. Jak mnie.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Dziś polecajka z nieco innej bajki - kanał Ken's Death Metal Crypt na YouTube. Kanał założony został w lutym 2010 roku. Mimo bogactwa prezentowanych treści ma tylko 17,3 tys. subskrybentów.
Ken Escobedo prezentuje death metal z całego świata, skupiając się raczej na oldschoolu i tradycyjnym podejściu do gatunku. Na swoim kanale publikuje nie tylko dema, EPki i całe albumy (zarówno te sprzed dekad, jak i nowości), ale też sporo ciekawych przeglądów premier z konkretnych wytwórni. Polecam zajrzeć w wolnej chwili do wujka Kena - warto!
https://www.youtube.com/c/KensDeathMetalCrypt
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Czy death metal z Nowej Zelandii może być słaby? Ten kraj z góry gwarantuje przecież ściśle określony poziom i rzadko kiedy można mówić o rozczarowaniu. Exaltation pochodzą właśnie z tamtego zakątka globu a Under Blind Reasoning to ich debiutancki, po wydanym pięć lat wstecz demo, album. Znajdziemy na nim nieco ponad pół godziny samych smolistych dobroci. Już pierwsze kilka taktów starczy, by w pomieszczeniu zrobiło się duszno a tlen gdzieś się ulotnił. Masywnie brzmiące gitary w towarzystwie głębokich beczek wręcz przytłaczają, a zionący z otchłani głęboki growl powoduje uczucie dyskomfortu. Gruz sypie się tu mocno w każdej z ośmiu kompozycji, pełnych zarówno gniotących, mechanicznych akordów jak i nagłych przyspieszeń. Nie ma tu mowy o jednolitości, każda kompozycja zmienia swój bieg, zaskakuje i utrzymuje atencję od początku do końca.
Wspaniały debiut, którego ominąć po prostu nie można.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 4 mies. temu

Doldrum to nieszablonowy progresywno-awangardowy eksperymentalny bm-owy hord z USA, który wydał właśnie swój debiutancki album The Knocking, Or The Story of the Sound that Preceded Their Disappearance. Zainteresują się nim może fani: Lugubrum, A Forest of Stars, Ved Buens Ende, Nagative Plane, czy CDG.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 mies. temu

Kõukude Tants to młody duet z Tallina, natomiast Lyndanise Ood to ich debiutancka EP-ka wydana w zeszłym roku na taśmie nakładem tamtejszej, raczkującej dopiero Lyndanise Coven, obecnie wznowiona na tym samym nośniku przez Death Prayer. Materiał ten jest doskonałym przykładem na to, jak wiele wartościowych wydawnictw ukazuje się pod banderą mało znanych wytwórni. Jest to niecałe pół godziny surowego black metalu, przynajmniej na pierwszy rzut ucha, bo jeśli zagłębimy się w te sześć kompozycji, szybko dojdziemy do wniosku, iż nie są one wcale takie oczywiste. Ich brzmienie jest wzorowo wręcz chłodne, a zachowany balans między piwnicą a profesjonalną produkcją. Wszystkie instrumenty są tu doskonale słyszalne, lecz z zachowaniem undergroundowych standardów. Na myśl przychodzi mi pod tym względem Norwegia z okresu świetności. Same utwory to w większości kwintesencja raw black metalu. Podszedł mi ten materiał jak diabli. Głównie dlatego, że brzmi na wskroś staroszkolnie, a mimo wszystko zawiera powiew świeżości. Trzymając się starej koncepcji, Estończycy pokazują, że mają na nią swój własny pomysł. Niecierpliwie czekam zatem na kolejne kroki z ich strony.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Po pięciu latach od ostatniego albumu, który mam wrażenie, przeszedł nieco bez echa, z płytą numer sześć wydaną w barwach niezmordowanej Selfmadegod Records powracają weterani brutalnego mielenia z Holocausto Canibal. Rozpierdol jest tu naprawdę okrutny, nie ma srania po krzakach, a dodatkowego smaczku dodaje chwilami motoryka zahaczająca o ciężki, żylasty D-Beat. Jednak w większości zawartych tu wałków bębny niszczą bezlitosnymi blastami lub gniotą potwornie w wolniejszych, miażdżących fragmentach. Choć oryginalności w tym nie uświadczysz ani na jotę, to jednak Holocausto Canibal prezentuje tu taki miks krwawego, wrednego Grindu i klasycznie miażdżącego Death Metalu, który w chuj mnie się podoba, a że brzmi to potężnie, to i wyjebanie ma ta płytka zaiste zacne i potrafi dopierdolić tak, że uginają się kolana. Crueza Ferina to zatem wyśmienity, smaczny kawałek paskudnego Death/Grindowego mięcha przyrządzony i podany przepisowo, bez żadnych fanaberii.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 3 mies. temu

Przyszla pora na to czego z death metalu obecnie slucham i moglbym polecic...











:D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Trzeci album Funeral Chic to wyborna jazda dla każdego fana obskurnego ciężkiego rocka. Bo czy metal to kwestia dyskusyjna, chociaż thrash/blackowy posmaczek gdzieś w tym wszystkim tkwi.
Gitary pięknie riffują, lawirując pomiędzy sludgem, zagrywkami pod Motörhead, bardziej punkującym hardcorem.
Polecam - kapitalne granie! No i ta okładka - niejeden by się z tą panią umówił na resztę życia.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Totalna dzicz, zło i pierwotna moc. Dla maniaków AngelCorpse, wczesnego Krisiun, Morbid Angel! Ścisły top tego roku w takim graniu!
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 3 mies. temu

@Czit wczoraj trafiłem na ciekawy split. Pierwsza cześć Australijczykami z Vile Apparition powinna cię bardziej zainteresować, ze względu na inspiracje Suffocation i Defeated Sanity. Druga to Makaroniarze z Miscreance serwujący perfekcyjną tech. death-thrashową jazdę, która w sumie jeszcze bardziej mi podeszła - coś dla fanów Human era Death, Pestilence, Hellwitch, Atheist itp.



BTW za niecały miesiąc ma się ukazać debiutancki LP Włochów, którego próbkę poniżej wklejam:

Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 3 mies. temu

Kraanerg — Niby dysonanse, ale panie kochany, na pierwszy (drugi) odsłuch dużo więcej się tam wyprawia, miesza z progiem czy nawet niby artyzmem, awangardą jaką... Dwa odsłuchy dałem radę, tak więc proponuje...

Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 mies. temu

Pioniere pisze:
3 mies. temu
Nuta spoko, jak ktoś za Death tęskni, ale okładka z rysuneczkami na dole trochę w stylu pierwszego Sentenced - sporo fajniejsza.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2586
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 mies. temu

Obadałem demo tego Miscreance i muszę przyznać , że siadło od razu. Jest moc, tętni tutaj duchem w/w materiałów. Bardzo interesująca paczka.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 1113
Rejestracja: 6 lata temu

Czit 3 mies. temu

Pioniere pisze:
3 mies. temu
@Czit wczoraj trafiłem na ciekawy split. Pierwsza cześć Australijczykami z Vile Apparition powinna cię bardziej zainteresować, ze względu na inspiracje Suffocation i Defeated Sanity. Druga to Makaroniarze z Miscreance serwujący perfekcyjną tech. death-thrashową jazdę, która w sumie jeszcze bardziej mi podeszła - coś dla fanów Human era Death, Pestilence, Hellwitch, Atheist itp.



BTW za niecały miesiąc ma się ukazać debiutancki LP Włochów, którego próbkę poniżej wklejam:


Mi wiadomo ta pierwsza propozycja pewnie bardziej podejdzie, ale i Miscreance posłucham.
yog pisze:
3 lata temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Scumslaught to projekt kolesi z Sepulcre, Destroyer666 i Repugnant. Knives and Amphetamines różni się znacznie od muzyki serwowanej przez wyżej wymienione zespoły. Doświadczeni muzycy zebrali się do, za przeproszeniem, kupy i postanowili ponapierdalać staroszkolną, wysoce oktanową muzę, głęboko zakorzenioną w klasyce z lat osiemdziesiątych. Okrasili to prostym punkiem i wyszła im z tego mieszanka eksplodująca. Kompozycje zamieszczone na tym krążku to czystej maści thrash, punk, rock’n’roll. Czuć tu ducha Motorhead, Venom czy nawet crossoverowego S.O.D. , ale chyba najbardziej adekwatnym porównywaczem byłby Nakrofilth.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 3 mies. temu

God's Country to debiutancki longplay Chat Pile, Amerykanów pochodzących z Oklahoma City, mających już na swym koncie kilka wcześniejszych EP-ek i singli, a parających się graniem wybornie brzmiącej mieszanki noise rocka ze sludge i post-punkiem o bardzo wyraźnie zarysowanych wpływach industrialu spod znaku wczesnego Swans, czy Godflesh. Co jaszcze dodać do tej palety? Myślę że wściekły alternatywny sludge noise rock post-hardcore od Fudge Tunel idealnie się tu wpasuje. Jak dla mnie brzmi to wręcz fantastycznie, czym się chciałem czym prędzej z wami podzielić. Jak piszą w komentarzach bc, pyta kandydat na tytuł debiutu/albumu roku. Liczę na jakiś komentarz od @pit, @Kozioł, czy innych zwolenników tychże gatunków muzy.

Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

Pioniere pisze:
3 mies. temu
God's Country to debiutancki longplay Chat Pile, Amerykanów pochodzących z Oklahoma City, mających już na swym koncie kilka wcześniejszych EP-ek i singli, a parających się graniem wybornie brzmiącej mieszanki noise rocka ze sludge i post-punkiem
Sprawdzałem sobie ich 2 EPki już kiedyś bo ktoś wrzucał w nowości wyd. z miesiąc temu..
bdb
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 mies. temu

Pioniere pisze:
3 mies. temu
God's Country to debiutancki longplay Chat Pile, Amerykanów pochodzących z Oklahoma City, mających już na swym koncie kilka wcześniejszych EP-ek i singli, a parających się graniem wybornie brzmiącej mieszanki noise rocka ze sludge i post-punkiem o bardzo wyraźnie zarysowanych wpływach industrialu spod znaku wczesnego Swans, czy Godflesh. Co jaszcze dodać do tej palety? Myślę że wściekły alternatywny sludge noise rock post-hardcore od Fudge Tunel idealnie się tu wpasuje. Jak dla mnie brzmi to wręcz fantastycznie, czym się chciałem czym prędzej z wami podzielić. Jak piszą w komentarzach bc, pyta kandydat na tytuł debiutu/albumu roku. Liczę na jakiś komentarz od @pit, @Kozioł, czy innych zwolenników tychże gatunków muzy.

Ostatnio słuchałem, bo ziomek z roboty się jarał dodając, że "z lżejszych rzeczy to mu ostatnio siadło". Nie wiem gdzie tam ma te lzejsze rzeczy, ale o ile takie rzeczy to ja rzadko włączam, tak to cudo mi bardzo przypasowało.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1976
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Pioniere pisze:
3 mies. temu
God's Country to debiutancki longplay Chat Pile, Amerykanów pochodzących z Oklahoma City, mających już na swym koncie kilka wcześniejszych EP-ek i singli, a parających się graniem wybornie brzmiącej mieszanki noise rocka ze sludge i post-punkiem o bardzo wyraźnie zarysowanych wpływach industrialu spod znaku wczesnego Swans, czy Godflesh. Co jaszcze dodać do tej palety? Myślę że wściekły alternatywny sludge noise rock post-hardcore od Fudge Tunel idealnie się tu wpasuje. Jak dla mnie brzmi to wręcz fantastycznie, czym się chciałem czym prędzej z wami podzielić. Jak piszą w komentarzach bc, pyta kandydat na tytuł debiutu/albumu roku. Liczę na jakiś komentarz od @pit, @Kozioł, czy innych zwolenników tychże gatunków muzy.

Z powyższymi porównaniami wypada się oczywiście zgodzić, od siebie dodam tylko, że wokal, a zwłaszcza ładunek emocjonalny, który niesie ze sobą przez cały album wpierw skojarzył mi się z panem z Converge, następnie trochę z manifestami pana z SOAD, aż w końcu z Jonathanem Davisem. Funkujący metalowo bas również przywodził na myśl tę złą kapelę z Bakersfield, a motyw od 1:40 - 1:50 w utworze nr 9 uznałem za istny cytat z Korna. Cofając się wstecz - utwór drugi riffowo niczym bonusowe dżwięki z trzeciej płyty Code Orange. I mimo tak odległych od siebie skojarzeń wszystko zdaje się pasować idealnie do siebie. Super polecanka!
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Illness działa na scenie już ponad dwie dekady i jedyny cel, jaki sobie ten rodzimy twór postawił, to krzepienie kultu wspaniałej ery prawdziwego black metalu. Na EP-ce mamy sześć kompozycji, cztery autorskie i dwa covery w postaci Dark Triumph Behemoth i Call of the Black Forest Graveland. Te nagrania to dwadzieścia pięć minut black metalu jak dawniej. Opartego na prostych, a jednocześnie dość chwytliwych liniach melodycznych, zawiewających północnym chłodem, nieskażonych zbędną finezją i awangardowymi eksperymentami. Hailing the 90's Cult brzmi jakby został nagrany z trzydzieści lat temu i stanowi wzorową kontynuację black metalu jaki powstawał na naszych ziemiach, kiedy dwóch wspomnianych wcześniej klasyków było na etapie demówkowym.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

Pozostając nieco na fali widocznego forumowego zainteresowania klimatem noise rockowo industrialnym...można sobie zbadać nadchodzą propozycję Kanadyjczyków z KEN mode.
album dostępny będzie w drugiej połowie września, narazie mamy na bc 3 kawałki

Obrazek
Poza tym ciekawy noisowy album z tego roku - Bunuel "Killers Like Us"
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1716
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 mies. temu

Na najnowszej płycie Hierophant stworzył rasowy black-death. Przez czterdzieści minut jesteśmy atakowani przez wściekłe i brutalne riffy. Mając na względzie wcześniejsze produkcje zespołu odnoszę wrażenie, że ta niejako nawet naturalna ewolucja, wyniosła ten band na zupełnie inny poziom i spowodowała, iż stali się oni ważnym graczem na tym poletku. Kojarzący się trochę z Corrupter Death Siege, to kawał dobrego czarnego jak noc death metalu, który bestialsko wdziera się w każdy centymetr naszej jaźni. Zupełnie nieludzka to rzecz, ci goście są normalnie bez serca. Uwaga! Nie dla mięczaków!
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 3 mies. temu



Świetny album, albo chujnia z grzybnią, co kto tam woli, ale trudno przejść obok tego obojętnie. Dance, pop, dub, industrial, punk, noise podane w orzeźwiających proporcjach. Polecam.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

Niektórym znany z hałaśliwego Exit-13 Bill Yurkiewicz, tu z zupełnie odmianą muzą w formie dubowych miksów, Illbientowych loopów i hipnotycznie transowych bitów, ze nakręcającym groove basem i dopełniającymi formę onirycznymi syntezatorami ... itd, a pomagają mu w tym Kipp Johnson oraz odpowiedzialny też za miks i nagrania, James Plotkin.

Powinno spodobać się fanom wcześniejszych nagrań Scorn tudzież dub-owych projektów Billa Laswela. Poniżej cały debiut i otwieracz z dwójki

@kurz obadaj, @pit pewnie już zna od lat




Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Będzie, jak to mówi pit, słuchane, chociaż pewnie nieprędko, na razie króluje w słuchawkach DJ Spooky, z dysko długim i obszernym i takoż zajebistym, też polecam, temat założony.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

@kurz widocznie za słabo znasz załogantów tej ekipy, a szczególnie ostatniego (obadaj The Joy of Disease), że odkładasz na później, gdy masz fazę na takie granie. DJ Spooky spoko, nie raz wrzucałem na forum i nawet kogoś wśród metalowych braci to zaciekawiło, jednak rozwinę twe zdanie o pionierowaniu w Illbient - owszem to fakt, lecz też to, że Miller był jednym z podążających po swojemu za Scorn, Mickiem Harrisem i jego projektami.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Pioniere pisze:
2 mies. temu
Miller był jednym z podążających po swojemu za Scorn, Mickiem Harrisem i jego projektami.
Moje uszy mówią mi coś innego, może w ramach tego Illbientu tak było, ale szerokość horyzontów Millera wykracza poza te ramy bardzo mocno; jazz, reagge, hip-hop, Harris jednak nie eksplorował tych tematów.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3612
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere 2 mies. temu

kurz pisze:
Pioniere pisze:
2 mies. temu
Miller był jednym z podążających po swojemu za Scorn, Mickiem Harrisem i jego projektami.
Moje uszy mówią mi coś innego, może w ramach tego Illbientu tak było, ale szerokość horyzontów Millera wykracza poza te ramy bardzo mocno; jazz, reagge, hip-hop, Harris jednak nie eksplorował tych tematów.
Harris w ramach Illbientu, o czym wcześniej zaznaczając piszę, pokazał światu nową drogę twórczą, którą inni szybko podłapali.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Tak czy inaczej Pioni, mógłbyś kilka słów skrobnąć o Millerze, uważam że warto poszerzać muzyczne horyzonty w ramach głównej okołometalowej osi, może ktoś ciebie posłucha.

A Harris wiadomo, jak już pisałem, MISTRZ.

Plotkina też tam gdzieś miałem w kolejce, tylko że w takich projektach, okołoelektronicznosyntetycznych, w większości przypadków, znajomość całej lub prawie całej dyskografii, daje dobry obraz ich twórczości.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2586
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 mies. temu

Szajtan pisze:
4 mies. temu
Nowy album Verberis Was pochłonie i nie ma szans ucieczki z otchłani zgotowanej nam przez Nowozelandczyków. Żadnych. Wizjonerski black metal, równie momentami ortodoksyjny co atmosferyczny. Furia na przemian ze spokojem. Gitarowa nawałnica i atmosfera udręczenia z deklamacjami. Piekielny bas w splocie różnych stylów. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Do tego szalone bębny będące dziełem gościa z Ulcerate. Nie do podjebania. Jeżeli macie ochotę na szalony, opętany, nieprzewidywalny, black death metal to nie czekajcie ani chwili. Wessie was. Jak mnie.
To fakt, same dobroci na tym krążku.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 2 mies. temu

Tęskni który za Dead Congregation? No to ma. Może nie 100% kopii. Może nie najwyższy poziom galaktyczny, ale i tak może być.
Na bandcampie nowy artykuł o UKejskiej scenie, z którego właśnie Vacka wyłapałem. Do roboty/pracowania w sam raz...
O, i przejrzyście w końcu jest. Mało gruzu.

Vacuous


Pre-order nówki:
Turris Babylonica e stercore facta est.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”