Torreador
Posty: 97
Rejestracja: 7 mies. temu

melodyjny death metal który nie ssie pały

Torreador 3 mies. temu

W tym temacie wstawiajcie przykłady zespołów wykonujących melodic death metal które nadają się do słuchania



Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Ej, ale wiesz, że fakt iż kapela ma w ogólnych tagach na RYM "melodic death metal", niekoniecznie znaczy, że na randomowo wklejonym przez Ciebie albumie taki styl wykonuje? :D swoją drogą polecam ten album Cenotaph, jedna z lepszych rzeczy w starym death/doomie jakie słyszałem.

W temacie: At the Gates.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5585
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

Sentenced i niektóry tradycyjny szwedzki death, np. Entombed.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Cenotaph bardziej melodyjny się zrobił od drugiego albumu, ale jak dla mnie to The Chasm z okresu The Spell of Retribution / Conjuration of Spectral Empire sporo lepsze riffowanko.

Z melodyjnych progresywów typu Edge of Sanity z albumów 3 i 4, bym dodał debiut niemieckiego Dark Millennium, a z nie-słodkiego melodyjnego deathu, Incorrigible Bigotry Arghoslent.

Sarcofago z The Laws of Scourge piękne melodyjkowanie.

Najlepsza melodyjka Entombed to soundtrack z Phantasm, pierwszy Dismember ma ich więcej (choć nie tak dobrych jak ta jedna).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

At The Gates, Insomnium, a oprócz tego jak kto woli i co woli. Żenujące nie są Arch Enemy przed zmianą wokalistki na dupcie pana z Misfits, początki Inflames, wg niektórych słuchaczy też Soilwork i Dark Tranquillity z dawnych lat gdzie jeszcze bito na ulicach za metal.
Może jeszcze niekanoniczne album Kreatora - "Outcast" i "Violent Revolution" (ponoć grają biczujacy metal, ale brzmi pod melodic dm).
A tak to temat z dupy, bo sam napisałeś "melodic" w treści pierwszego posta, a w tytule tematu "melodyjny".




Pomieszanie z poplątaniem.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Carcass na Heartwork. I na tych powrotnych w sumie też.
Death - Symbolic
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Zachęcam do wnikliwego zapoznania się z przedostatnim postem, ażeby opanować podstawy szkoły grania death metalu, która ssie pałę!!!

PS. Kawałki z Violent Revolution są sto razy lepsze na Live Kreation, w stosunku do ich jałowych albumowych wersji.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Lis
Moderator globalny
Posty: 1923
Rejestracja: 7 lata temu

Lis 3 mies. temu

Dorzucę jeszcze Hypocrisy, minus taki że dość banalne te riffy i aranże, ale taki raczej ma być heavy metal, a to właśnie takie heavy w deathowej ramce. Za to nadrabiają klimatem, o ile ktoś lubi tematy UFO, Z Archiwum X, kino lat 90 itp.
Amorphis Skyforger, połączenie melodic death, hard rocka i folku, sam cukier, ale doprowadzony do perfekcji, do tego fajny koncept oparty na Kalevali, pełna przygód historia Väinämöinena i poszukiwań czarodziejskiego młynka Sampo, polecam.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

dj zakrystian pisze:
3 mies. temu
Carcass na Heartwork. I na tych powrotnych w sumie też.
Death - Symbolic
Kark-Ass jak najbardziej i trzy ostatnie płyty Deff.

Melodyjne Kreatury brzmią znacznie lepiej na żywo. Byłem, widziałem, zgadzam się z @@yogiem!
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Torreador
Posty: 97
Rejestracja: 7 mies. temu

Torreador 3 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
3 mies. temu
A tak to temat z dupy, bo sam napisałeś "melodic" w treści pierwszego posta, a w tytule tematu "melodyjny".




Pomieszanie z poplątaniem.
Melodic i melodyjny używam zamiennie
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

No i spoko. Problem polega na tym, że melodic dm to podgatunek skandynawskiego deffu tak bardzo uogólniając, który ma swoją charakterystykę.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
3 mies. temu
dj zakrystian pisze:
3 mies. temu
Carcass na Heartwork. I na tych powrotnych w sumie też.
Death - Symbolic
Kark-Ass jak najbardziej i trzy ostatnie płyty Deff.

Melodyjne Kreatury brzmią znacznie lepiej na żywo. Byłem, widziałem, zgadzam się z @@yogiem!
Widziałem na Brudstocku jak Kremator grał, ale potem Owsiak skroił mnie z portfela i bluzy The Exploited, chodził po namiotach i kroił najebanych kucy. Wyobrażacie sobie takie coś? Słuchanie tego metalu, to jest ciężki chleb, albo wpierdol od dresów, albo krojenie z fantów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Jestem zwolennikiem rozdziału pojęć melodic death metalu i melodeathu :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kataton88
Tormentor
Posty: 442
Rejestracja: rok temu

kataton88 3 mies. temu

Pana Saukkonena projekty, przede wszystkim Wolfheart i cięższa część "Routa" Czarnego słoneczka.

Wczesne BTD też spoko, ale dla mnie to już bardziej gotycyzująco-amorfizujące granie, a to juz daleko do DM jak stąd do Łomży.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

yog pisze:
3 mies. temu
Jestem zwolennikiem rozdziału pojęć melodic death metalu i melodeathu :)
A czym to się różni poza nazwą? Po co mnożyć byty ponad miarę, że tak Okhama przytoczę.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Tym, że melodic death metal to, jak nazwa wskazuje, melodyjny death metal, a melodeath to melodyjny death metal szkoły geteborskiej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

yog pisze:
3 mies. temu
Tym, że melodic death metal to, jak nazwa wskazuje, melodyjny death metal, a melodeath to melodyjny death metal szkoły geteborskiej.
Melodeath to skrócony zapis melodic death metal.

Crossover ma również dwa znaczenia w odniesieniu do muzyki i jakoś nikt kto słucha metalu dłużej niż dwa tygodnie z tym nie ma kłopotu.


Nie pierdol głupot.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Wiem od czego skróconym zapisem jest melodeath, ale nikt normalny nie nazwie na serio Arghoslent melodeathem, bo to nazwa zarezerwowana dla In Flamesów i tego typu grania, a nie w chuj melodyjnego deathu opartego na melodiach jak z Iron Maiden.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

yog pisze:
3 mies. temu
Wiem od czego skróconym zapisem jest melodeath, ale nikt normalny nie nazwie na serio Arghoslent melodeathem, bo to nazwa zarezerwowana dla In Flamesów i tego typu grania, a nie w chuj melodyjnego deathu opartego na melodiach jak z Iron Maiden.
Jest to pierdolenie. Każdy wiedzący o czym mówi nazwie Arghoslent melodeathem, niezależnie od zaciskających piąstki chłopiąt lubiących naginać rzeczywistość pod swoje ukochane płytki :)

Gdyż ponieważ, jak już sto razy pisałem, melodeath/melodic death to "zbrutalizowany" heavy metal.
Zresztą dobrze widzieć, że tak słuszne stanowisko jest również głoszone przez innych użytkowników, jak np tu
Lis pisze:
3 mies. temu
ale taki raczej ma być heavy metal, a to właśnie takie heavy w deathowej ramce. .
Tak, At The Gates, Hypocrisy, Arghoslent, stare In Flames to ten sam styl muzyczny, jedynie jedne z tych kapel grają chujowo, a inne dobrze. Jak to w każdym stylu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Niby tak, ale z racji, że jestem nienormalny będę się czepiał, ponieważ idąc tym tropem to każdą kapele grającą tradycyjny death na szwedzką modłę z większą ilością melodyjek pod heavy można pod tę łatkę podczepić np. Dismember na części albumów czy wspomniane wyżej Entombed, ale to traci sens.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Amon Amarth to też melodeath, ale już brzmi inaczej jak Arghoslent, czy późny Carcass. Tak jak Nirvana, AiCh i Soundgarden brzmią inaczej, ale wszystko podpisać można grunge. Nie wiem po co wymyślanie miliona szufladek. Melodeth, to hejwi metalowy def z melodyjkami.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Dokładnie o to chodzi, wspólna jest grupa, ale poszczególne gałęzie mogą się istotnie różnić. W Dismember i Entombed, jak dla mnie to ten heavy procent jest zbyt mały, na pewno o wiele mniejszy niż u Amon Amarth, Arghoslent czy At the Gates, żeby go pchać do tego samego wora.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 3834
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

Ale po co gdziekolwiek to pchać. Entombed, Carcass- to kapele deathowe, taki Amon Amarth też opary jet na tym fundamencie, z biegiem czasu postawił na czytelność kompozycji, ich melodyjność. Czy to daje im fanów spoza gatunku? Nie. Darcie ryja wokalisty jest takim filtrem, co odrzuci 99% potencjalnych słuchaczy.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Chodziło mi o to, że jeśli użyjemy sobie takiego określenia jak "zbrutalizowany heavy" albo "heavy w deathowej ramce" to do takiego zbioru o wiele bardziej pasują zespoły takie, jak Arghoslent, Amon Amarth, wczesne In Flames czy późne Carcass niż Dismember (który owszem, ma sporo heavymetalowych gitar, ale jednak gra istotnie inaczej) czy tym bardziej Entombed.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

A po chuj używać określenia zbrutalizowany heavy (xD), skoro można po prostu napisać "te kapele grają melodyjny death metal" (po angielsku "those bands play melodic death metal"), bo grają death metal i grają go melodyjnie. Nazwy typu progresywny metal nie są jakoś trademarkowane, że jak się coś tak określi to zaraz musi brzmieć jak Dream Theater.

Melodeath to określenie, które nie tyle mówi, że jest grany melodyjny death metal, tylko w jaki sposób jest on grany, tak jak określenie scena Geteborska mówi, z jakim konkretnie melodeathem mamy do czynienia. Wszystkie te określenia mogą być dla jednego zbędne, a dla innego wskażą, że ma ochotę na bardziej brutalny ale jednak heavy metal, więc sobie poszuka takich dokładnie kapel, tak jak ja miewam ochotę na death metal, który jest surrealistyczny i takie określenie jak surreal death metal sobie wklepuję w google, żeby znaleźć coś nowego w tym stylu. Czy taki gatunek istnieje, to już pozostawiam każdemu do własnej oceny.

Już stary Dismember ma dużo melodii i myślę, że to ich granie z debiutu chociażby było sporą inspiracją dla chociażby At the Gates.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

^up czyli jak zacząć tak manipulować, tak kręcić, żeby tylko nie przyznać Dudusiowi racji jednocześnie ją przyznając ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

W związku z tym, że jako tako znam angielski, to dla mnie po prostu słowo melodic w melodic death metal, to przymiotnik określający dany death metal, a nie nazwa gatunku. Podobnie jak melodic black metal albo melodic thrash metal. Melodeath to określony styl grania, a nie stwierdzenie, że chłopaki grają death metal, ale z melodiami.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Chyba każdy zna znaczenie tego słówka po angielsku, ale wydaje mi się, że tego się po prostu nie tłumaczy na inne języki, chyba, że w dyskusji na luzie. Pielęgnując w dalszym ciągu kult i pilnując nazewnictwa - melodic death metal = melodeth, a część kapel ze Szwecji i okolic tu wymienionych gra po prostu klasyczny szwedzki death z bardziej melodyjnym zacięciem. Nic ponad to. Stąd rozróżnienie i sam to yogu wiesz, ale jakby z obowiązku, podświadomie mieszasz tam gdzie nie trzeba.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Nie robię nic podświadomie, bo wiem to na tyle dobrze, że dla mnie pojawia się sens rozróżnienia i rozdzielenia randomowego death metal z melodyjkami od Geteborga i tym samym uściślenia, co się ma na myśli, bo jest wiele kapel grających death metal bardzo melodyjnie, które z tym terminem "melodeath" po prostu nie mają nic wspólnego. On się pojawił w ramach określenia najbardziej znanych kapel grających melodyjny death metal z północy Europy.

Tak jak jeden powie "black metal" i mu będzie chodziło o kapele konkretnie z Norwegii, bo innych nie zna, a drugi powie, że 2 fala black metalu. Dla mnie to zbiory, z których jeden zawiera się w drugim.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Unleashed w drugiej połowie lat 90, to też melodeath jak najbardziej. Druga sprawa, że do tego wora wrzuca się granie pokroju Children of Bodom, które jest melodyjne, ale z def metalem niewiele ma wspólnego, bo to power metal na sterydach z elementami thrash i neoklasyki w stylu Pingwina Malmstina. Więc może ten melodeath jest tylko umownym terminem?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

No, melodeath to jest takie właśnie granie, które związki z deathem ma już symboliczne, typu: growlują czasem, a melodic death metal to death metal, który ma dużo melodii na gitarkach, bo muzycy bardzo lubią Iron Maiden. Ja to tak widzę i dlatego osobiście rozgraniczam oba pojęcia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

Nie słucham, poza paroma wyjątkami, melodyjnego dm...ale wtrącę się bo Unleashed z okresu Warrior i Victory (druga połówka 90tych didżeja wyżej) kompletnie tu nie pasuje (zresztą z żadnego okresu).., tak samo jeśli chodzi o wspomniane Hypocrisy i Sentenced - początki tych dwóch za chuja NIE!
ugh!!
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

Ja wiem i widzę, że to odróżniasz szanowny @yogu i nawet rozumiem o co chodzi, ale ja się uparłem na termin melodic, który odnosi się do konkretnych kapel jak już było wspomniane. Osobna gałąź rozwoju i struktura kawałków po dziś dzień.
Również uważam, że Children of Bodom do niego nie pasuje, ale jakoś uparcie się ich wrzuca w ten pierwotnie goeteborgski worek.

Jak już się szuka na siłę to i niektóre płyty Deicide można nakleić kartkę "melodyjny death metal", ale to nic nie zmieni, bo to nadal tradycyjny death, a to, że brzmi w którymś przypadku miłej dla miękkich uszek... cóż. To nadal będzie ta sama muza przy swojej podstawie.

Nie wiem co ma black do tego tematu.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Szalony Admin po prostu jak zwykle próbuje naginać rzeczywistość pod swoje wyobrażenia. Ziobro zaskoczenia.

Ja uważam, że Portal jest melodyjny. Ba, jestem w stanie całkowicie na poważnie zanucić niektóre utwory. Rozumiem, że mogę sobie teraz odlatywać w piątą gęstość i mówić, że to broń boże nie melodeath, ale melodic death metal już tak?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
3 mies. temu
Ja uważam, że Portal jest melodyjny.
Chyba na Twojej ulubionej płycie, bo ona jest dla miękkouchych.
CzłowiekMłot pisze:
3 mies. temu
Nie wiem co ma black do tego tematu.
To, że istnieje nurt melodic black metal, które nie oznacza nic ponad to, że to black metal oparty o melodie, a melodeath to już często nie death metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2521
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 3 mies. temu

No i właśnie o nazewnictwo się rozchodzi. Przez to te niedomówienia.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4238
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 3 mies. temu

Akurat melodic black metal to również często już nie black metal :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5585
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

brzask pisze:
3 mies. temu
Nie słucham, poza paroma wyjątkami, melodyjnego dm...ale wtrącę się bo Unleashed z okresu Warrior i Victory (druga połówka 90tych didżeja wyżej) kompletnie tu nie pasuje (zresztą z żadnego okresu).., tak samo jeśli chodzi o wspomniane Hypocrisy i Sentenced - początki tych dwóch za chuja NIE!
ugh!!
A, to w takim razie nie ma takiego który potwierdza tezę z nagłówka.

Btw. Wiem, że w zeszłym roku był hajp na coś takiego:

Ale nie miałem cierpliwości przysiąść do tego na dłużej.
Ostatnio zmieniony 07 mar 2024, 07:48 przez pit, łącznie zmieniany 1 raz.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4487
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 mies. temu

W tytule jest o melodyjnym death metalu, który nie ssie pały, wymieniacie sobie kapele, to lepsze, to gorsze, spoko, ale przy tym brzmicie (zwłaszcza yog z Bubą) jakbyście nie tylko ssali pały, sle wręcz zjadali kilogram kutasów na śniadanie, codziennie od dekady przynajmniej.
Nebiros pisze:
4 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

Pit, no właśnie nic nie miało tu potwierdzać tylko przeczyć bo Hypocrisy do trzeciej płyty włącznie to nie żaden melodyjny dm, Sentenced z debiutu i przed nim też nie.. o U. nie wspominając nawet
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

brzask pisze:
3 mies. temu
Pit, no właśnie nic nie miało tu potwierdzać tylko przeczyć bo Hypocrisy do trzeciej płyty włącznie to nie żaden melodyjny dm, Sentenced z debiutu i przed nim też nie.. o U. nie wspominając nawet
Sentenced na debiucie, to klasyczny def. Ale Unleashed, ten późniejszy, niekoniecznie od Victory np, ale takie As Yggdrasil Trembled, to przecież brzmi jak Amon Amarth w paru momentach. Numer otwierający to wręcz wzorcowy melodeath.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

Możliwe że tak, nie interesowałem się Unleashed po Warrior a Ty wspominałeś o drugiej połowie l.90tych więc to dokladnie Victory + Warrior - czyli akurat ostatnie, które lubilem i dobrze znam.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2767
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 3 mies. temu

Warrior to zebrał spore bęcki od recenzentów. Po 3 świetnych płytach był jakiś bez wyrazu, ale czy melodyjkowanie już wtedy się zaczęło? Dawno nie słuchałem. Na pewno po roku 2000. Mimo melodyjek, to nadal było solidne granie do Ygdrassil włącznie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Torreador
Posty: 97
Rejestracja: 7 mies. temu

Torreador 3 mies. temu

Już ponad 40 postów i jeszcze nikt nie wspomniał o tym japońskim potworze
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5585
Rejestracja: 6 lata temu

pit 3 mies. temu

brzask pisze:
3 mies. temu
Sentenced z debiutu i przed nim też nie.. o U. nie wspominając nawet
A po nim?

O, jeszcze Carcass.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 3 mies. temu

Oczywiście, że po nim zaczęli grać melodyjnie /Amok wręcz bardzo lubię/, ale wyżej chodziło mi o zaznaczenie (najlepszego wg mnie) wczesnego etapu S. i H. gdzie nie ma mowy o melo srelo i rurkach z kremem!:)

edit - Tak sobie myślę co ja tam kiedyś poznałem co wałkowałem do upadłego i zawsze mi się kojarzyło z melodyjnym dm - no właśnie bdbry "Amok" Sentenced i przede wszystkim, powtórzę po raz enty - Dark Tranquillity i ich debiucik "Skydancer" gdzie jak dla mnie powplatane są i elementy bm.
ATG? EoS? a owszem - kasety "With Fear I Kiss the Burning Darkness" i "Purgatory Afterglow" zdzierało się do oporu ...
tyle w temacie.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17592
Rejestracja: 7 lata temu

yog 3 mies. temu

Torreador pisze:
3 mies. temu
Już ponad 40 postów i jeszcze nikt nie wspomniał o tym japońskim potworze
No i Intestine Baalism to jest właśnie przykład, że nazywanie czegoś takiego melodeathem to istne kuriozum.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Odin Quincannon
Master Of Puppets
Posty: 107
Rejestracja: 9 mies. temu

Odin Quincannon 3 tyg. temu

W nawiązaniu do tytułu tematu, to zgłaszam band pałkera In Flames - Sacrilege. Grał w nim przed dołączeniem do tych piromanów. Dwa albumy, chyba wolę drugi, czyli The Fifth Season.

https://www.metal-archives.com/bands/Sacrilege



Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4685
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 tyg. temu

Nie ma takiego.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”