Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
SevenSevenn
Posty: 26
Rejestracja: miesiąc temu

Dobre zespoły wykonujące melodyjny i/lub symfoniczny black metal

#1

Post SevenSevenn » miesiąc temu

Ten tego, to jakie bandy wykonujące wyżej wspomniane gatunki byście z czystym sercem polecili? Chodzi o takie, które autentycznie uważacie za wartościowe, a nie za takie, które można od biedy przesłuchać.

Dlaczego się o to pytam? A dlatego, że zespoły takie jak Carach Angren i Dimmu Borgir są na tym forum wyszydzane i porównywane do popu, czy co gorsza, do Sabatonu ;) Więc ciekawi mnie, czy znacie naprawdę dobre chordy wykonujące mniej lub bardziej ucywilizowany blek.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post yog » miesiąc temu

Arcturus na Constellation i Aspera Hiems Symfonia
Windir
Gehenna na Black Seared Heart, First Spell, Second Spell i po części Malice
Blut aus Nord na Memoriach Vetustach
Kvist - For Kunsten Maa Vi Evig Vike
Root na The Book i Black Seal
Diabolical Masquerade na Nightwork i Death's Design
Nokturnal Mortum na Goat Horns
Impaled Nazarene na Absence of War Does Not Mean Peace
Sigh

Wszystkie melodyjne, znaczna część mniej lub bardziej symfoniczna.

Z melodyjnego raw black metalu: Moonblood, stare Peste Noire, stara Deathspell Omega
Destroy their modern metal and bang your fucking head
SevenSevenn
Posty: 26
Rejestracja: miesiąc temu

#3

Post SevenSevenn » miesiąc temu

Dlaczego kiedy wpisuje w przeglądarce ''best melodic/symphonic black metal bands'' to praktycznie nigdy nie widzę tych zespołów?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post yog » miesiąc temu

Bo one w większości mają jeszcze parę innych przymiotników, niż melodic czy symphonic, a i większość nie męczy tego samego przez całą swoją karierę ;p

Jeszcze bym dorzucił przedstawicieli greckiej (z zasady raczej melodyjnej) sceny w postaci np. Necromantia - Scarlet Evil Witching Black czy brazylijski Mystifier na etapie 3 płyty i epki Demystifying the Mystified Ones.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2507
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#5

Post TITELITURY » miesiąc temu

Z melodyjnych, to Grecja: Katavasia, Varathron, Rotting Christ dwie płyty pierwsze plus EPka, Cult of Eibon i Ithaqua, ze Szwecji Dissection i:

https://youtube.com/playlist?list=PLG6C ... CEymD0pkn1

Z Czech Umbrtka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#6

Post Marduk666 » miesiąc temu

...a z Polski Deus Mortem ;)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#7

Post pit » miesiąc temu

Necros Christos, późniejsze Watain i Glorior Belli.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#8

Post yog » miesiąc temu

Bardzo mi się podoba, jak wszyscy komentujący mają wyjebane w symfoniczny black :)

Co do tego melodyjnego, to myślę, że można też dodać Master's Hammer z tzw. Konewek, a pewnie Jilemnicky Okultista trochę symfo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#9

Post Marduk666 » miesiąc temu

A możemy trochę pośmieszkować czy ni chuja?

Jeśli tak to z mojej strony taka perełka:

Obrazek

A tak na serio to z symfonicznych bm to taki Misteltein pamiętam, że fajnie grali, ale z drugiej strony mogę trochę kłamać bo słuchałem tego z 15 lat temu spokojnie ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#10

Post yog » miesiąc temu

Ale za art Luisa Royo to należy szanować zawsze, jaki by nie był.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 449
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post Nebiros » miesiąc temu

Jak gościu jara się Carach angren albo Dymnymi Burgerami to nie wiem czy warto mu polecać Deus Mortem, jeszcze nam tu dostanie pląsawicy huntingtona albo innej palpitacji :D

No a yogi znaffca o Gehennie wspomniał ale o tym juz się zapomniało...



Polecam płytki 1 i 2. :)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#12

Post yog » miesiąc temu

Nie zapomniał, tylko okrutnie to skwadraciało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 449
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post Nebiros » 4 tyg. temu

Przecież to zawsze było kwadratowe. Jak 90% starych symfoników.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#14

Post pit » 4 tyg. temu

Why not Emperor?
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 848
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#15

Post Marduk666 » 4 tyg. temu

yog pisze:
miesiąc temu
Ale za art Luisa Royo to należy szanować zawsze, jaki by nie był.
Okładka zajebista. Mnie chodziło o zespół ;)

Ja jeszcze dojebię zajebistym Covenant/The Kovenant ;) Chociaż tę drugą odsłonę zespołu to tak w mbm ciężko włożyć :/

A Limbonic Art zestarzało się okrutnie, próbowałem kiedyś posłuchać i mnie zgięło ;)
sławek_peszko
Posty: 14
Rejestracja: 11 mies. temu

#16

Post sławek_peszko » 4 tyg. temu

Dla mnie symfonicznym okultystycznym i w chuj klimatycznym albumem który się nie nudzi jest dionizos od lux o kurwy. Także posłuchaj bo warto.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4070
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#17

Post Wędrowycz » 4 tyg. temu

O tak, Lux Occulta (tu warto oprócz wspomnianego "Dionysosa" sprawdzić też debiut i "My Guardian Anger"). A jak już jesteśmy przy rodzimym graniu to też warto Profanum sprawdzić.

Większość tego co bym zapodał już tu wyżej była wspominana, a że specjalnie nie chce mi się teraz jakoś rokminiać, to nie dodam specjalnie nic więcej.

Tak czy inaczej Emperor to podstawa jeżeli o takim graniu mowa.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 928
Rejestracja: 3 lata temu

#18

Post PanLisek » 4 tyg. temu

Tak na szybko look do telefonu


Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 449
Rejestracja: 3 lata temu

#19

Post Nebiros » 4 tyg. temu

"Metal ma mieć włochate jaja, a nie jakieś symfoniczne cycki!!"
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#20

Post pit » 4 tyg. temu

Najlepsze black metalowe opery i tak komponował Quothron. A operetki:

It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2507
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#21

Post TITELITURY » 4 tyg. temu

Quothron był bardem. Metalowiec, który powrócił do tradycji trubadurów, opiewający wojów, bitwy, ojcowską miłość. Pierwsze dwie płyty, to chuj, zwykła metalowa sztampa, ale wikingowe klimaty, to tradycjonalizm czystej wody. Tak, artysta stojący ponad epoką, która go zrodziła.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post yog » 4 tyg. temu

Emperora nie wymieniłem, bo spodziewałem się, że ktoś to za mnie zrobi, a dla mnie to jednak przy Arcturusach i Gehennach w 95% cepelia i kwadratowizna, choć wracam dość regularnie ;) Covenant to już w ogóle bym nikomu nie polecał, 15 lat temu się tego nie dało słuchać bez uczucia zażenowania, a co dopiero dziś. Zaś Limbonic Art to 2 i 3 (Epitome of Illusions) najlepsze, debiut kiedyś uwielbiałem, ale jak tego teraz słucham to taka kwintesencja przypału.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 928
Rejestracja: 3 lata temu

#23

Post PanLisek » 4 tyg. temu

Limbonic Art to tylko Ad Noctum i Ultimate Death Worship. Na resztę szkoda czasu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#24

Post yog » 4 tyg. temu

No, na Ultimate Death Worship to dopiero szkoda :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 928
Rejestracja: 3 lata temu

#25

Post PanLisek » 4 tyg. temu

Rozhasane klawisze lepsze i romantyzm dla 16-latków lepsze?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10874
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post yog » 4 tyg. temu

Wszystko lepsze od nakurwiania blastów z automatu ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

#27

Post Belzebóbr » 4 tyg. temu

Ja pierdole co to symfoniczny black metal, jakby sam black metal nie był już wystarczająco melodyjny, przaśny i gejowski.
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#28

Post pp3088 » 4 tyg. temu

yog pisze:
4 tyg. temu
Wszystko lepsze od nakurwiania blastów z automatu ;)
Zacytowałem słowa prawdy. Szacunek.

Co do tematu:
Lutomysl na swoim najbardziej melodyjnym krazku z 2010 naprawdę dawał radę:


Jak byłem młodszy to bardzo podobało mi sie Sear Bliss z ich piszczałkami:


No i klasyk Thy Serpent:


Z dziwactw całkiem spoko jest Chthonic z Tajwanu, gdzie graja miks melo/symfo/folk/black:


Symphonic/melodic black dość kwadratowe i trochę przypałowe ale i tak bronią się znacznie lepiej niż plastikowe Dark Funeral(nie licząc debiutu) i ich naśladowcy.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 928
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post PanLisek » 3 tyg. temu

yog pisze:
4 tyg. temu
Wszystko lepsze od nakurwiania blastów z automatu ;)
Czy ja wiem, w tym przypadku dodaje takiego specyficznego kolorytu, bardzo niebiologicznego, zupełnie pozbawionego życia, a to przecież muzyka o śmierci. No i ma świetne brzmienie, zwłaszcza gitary, bardzo suche i szorstkie, kilka fajnych ambientów, spoko płyta.


Jeden z najlepszych melodyjno-symfonicznych black metali jakie ostatnio słyszałem



No i jeszcze świetny symfoniczny black metal Golden Ashes

Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 241
Rejestracja: 8 mies. temu

#30

Post kurz » 3 tyg. temu

Z tego co słyszałem najbardziej mi zapadł w pamięć Griseus Aquilusa. Bardzo pięknie płynąca płyta.
TaktycznyPingwin
Posty: 21
Rejestracja: 2 lata temu

#31

Post TaktycznyPingwin » 3 tyg. temu

Kataxu „Hunger of Elements” i w sumie można zamykać temat.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1007
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#32

Post Zsamot » 3 tyg. temu

Jedynka, dwójka i dema Limbonic art, te pseudo gitarowe mniej mi pasują...
Covenant "Nexus Polaris"
Anorexia Nervosa
Catamenia
Sigh
Gehenna "Malice"

Lux Occulta- Dionizje i po części My Guardian
Profanum- zawsze...
Kataxu

Czy się zestarzały, czy też się gust zmienił i teraz tylko post itp. to już każdy sam oceni. Ale powyższe chyba warto posłuchać. O ile interesuje go muza z zapytania. ;-) Więcej kapel nie pamiętam, człowiek jakoś traci te nazwy z pamięci, za wiele ich, by to spamiętać.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2156
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post pit » 2 tyg. temu

- coś z tego roku, podlane pokaźną dawką francuskiego folku, ale nie ma akordeonu bo to nie Peste Noire

A i wrzucę tą nagrywająca w sypialni jednoosobową hordę, zasługuje na to mimo, że black metalu jest tam może ze 40%, a może właśnie dlatego:
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

#34

Post dj zakrystian » 2 tyg. temu

Mgla. Tam przeca mnostwo melodii i to nawet nakladajacych sie na siebie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 702
Rejestracja: 3 lata temu

#35

Post Blind » 2 tyg. temu

Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4070
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#36

Post Wędrowycz » 2 tyg. temu

Jeżeli dobrze widzę, to nie padła jeszcze jedna istotna nazwa z rodzimego podwórka tj. Evilfeast.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
mork
Fallen Angel Of Doom
Posty: 377
Rejestracja: rok temu

#37

Post mork » 5 dni temu

Dark Fortress

It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease

Wróć do „Dyskusje muzyczne”