Wszelkie pogawędki okołomuzyczne
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 249
Rejestracja: 8 mies. temu

Re: Pierwszy zespół od którego zacząłeś...

#51

Post kurz » miesiąc temu

Wpisuj. Strażnicy są potrzebni, tak samo jak mury atakujący. A kawałki their law i voodoo to taka miazga, że mało stricte metalowych by się podobnych znalazło.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2724
Rejestracja: 3 lata temu

#52

Post deathwhore » miesiąc temu

Prodigy poznałem przy kolejnej płycie, na Atomic TV leciał teledysk do Breathe. Ale jak ich uważałem za gówno jako dzieciak, tak uważam za gówno do tej pory.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Molotow 666
Fallen Angel Of Doom
Posty: 315
Rejestracja: 2 lata temu

#53

Post Molotow 666 » miesiąc temu

deathwhore pisze:
miesiąc temu
Prodigy poznałem przy kolejnej płycie, na Atomic TV leciał teledysk do Breathe. Ale jak ich uważałem za gówno jako dzieciak, tak uważam za gówno do tej pory.
O jessssu kurwa @deathwhore aleś zaminusowal... ;)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#54

Post pit » miesiąc temu

Wiadomo, że: Meat Beat Manifesto > Chemical Brothers > Prodigy odwrotnie proporcjonalnie do popularności, jak: Exhorder > Helmet > Pantera.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
deathwhore
Tormentor
Posty: 2724
Rejestracja: 3 lata temu

#55

Post deathwhore » miesiąc temu

Nie mówię, że to nie miało fajnych patentów, ale rozciągali te patenty na stanowczo zbyt długi czas. Typowa muzyka do naćpania się i skakania, nie zorientujesz się wtedy, że tam jest zapętlone w kółko jedno gówno.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#56

Post pit » miesiąc temu

Mówiąc całkowicie poważnie, to oni wywodzą się wprost ze sceny rave. Rave to jednak był taki nurt hipisowski dla pokolenia lat 80/90. Oni skończyli trochę jak Pink Floyd, a mogli jak np. Father Yod, albo Yoko.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2778
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#57

Post Vexatus » miesiąc temu

Wędrowycz pisze:
miesiąc temu
:shock: to zaraz, taki stary jesteś? Czy też usłyszałeś jak miałeś kilka lat?
A tam od razu stary. :) Iron Maiden słucham od małego szkraba. :) Przez ładnych parę lat słuchałem dosłownie tylko i wyłącznie Iron Maiden i Dio. Potem zainfekował mnie na krótko Thrash Metal, a jeszcze później wraz z początkiem lat 90-tych Death Metal i tak mniej więcej do końca tysiąclecia byłem ortodoksyjnym deathowcem. A teraz widzisz jak jest - Grind, Raw Black Metal, Industriale i Noise. ;)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2156
Rejestracja: 3 lata temu

#58

Post Pioniere » miesiąc temu

@Vexatus to ja twój obecny etap miałem, gdy ty zaczynałeś - no może nie do końca, bo Raw BM, jak i BM, jaki dziś znamy, jeszcze wtedy nie istniał.
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#59

Post Sacrum_Profanum » miesiąc temu

Fajnie że temat się rozwinął ale widzę że chyba nie każdy skumał co napisałem w tytułowym poście.Nie bez powodu dodałem w nawiasie (jeden)[zespół]
nie 5 nie doom 2 nie kurwa rychu peja. Jednak Rozumiem że ktoś mógł jednocześnie poznać pare kapel czy typować jakieś lżejsze wersje metalu - dla mnie luz.Napisałem tylko od R+ bo jakoś tak mi się kojarzy że to pierwszy zespół który poznałem świadomie z tych klimatów, mógłbym wymienić jeszcze KNŻ, Megadeth, Meta, Slayer, Kat, Tsa, Iron Maiden, Sepulutura czy jakieś punki ale mial byc jeden. Tak samo prodigy, kumam ze wiele kawałków ma dość ciężki klimat i może wywrzeć bezposredni wpływ na dalszy rozwoj muzyczny, tudzież żelazo ale to jednak nie metal, nie wszystko co ma gitare z przesterem w kawałkach musi być metalem,chociaż The prodigy bardzo lubie i słucham też długo ale to jednak nie o wymienianie takich kapel mi chodziło.,nikogo nie chce obrazic powyzyszym postem.Pozdrawiam fajnie ze jest odzew ave wiadro i 8dmy żubr.
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 2 lata temu

#60

Post porwanie w satanistanie » miesiąc temu

Pierwszy metal, to było na pewno
Canidia pisze:
miesiąc temu
Chaos A.D. Sepultury
i kaseta, gdzie na jednej stronie był nagrany ten album, a na drugiej Violent Demise Body Count, które właśnie się ukazało, wnioskuję więc, że był to rok 1997.

Pierwszy death i w ogóle metal ekstremalny to
PanLisek pisze:
miesiąc temu
Cannibal Corpse Butchered At Birth
a pierwszy black 666 Diabolos Rising, czyli tu tak jakby dość nietypowo ;)

Pierwszym kawałkiem jednak, który mną pozamiatał i zawierał ciężki riff, był bezapelacyjnie Scyzoryk w wersji ze Skawinskim 8-)



Wędrowycz pisze:
miesiąc temu
Witaj w klubie ;) a jak już o "MFTJG" mowa, to do tego dochodzi gitara z "Voodoo People".
...czyli riff Nirvany ;) Owszem, druga (a potem i trzecia) płyta Prodigy słuchane były mocno.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1020
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

#61

Post Zsamot » miesiąc temu

deathwhore pisze:
miesiąc temu
Nie mówię, że to nie miało fajnych patentów, ale rozciągali te patenty na stanowczo zbyt długi czas. Typowa muzyka do naćpania się i skakania, nie zorientujesz się wtedy, że tam jest zapętlone w kółko jedno gówno.
Plus "szokujący" tekst przewodni i techniawka na pełnej k...e.
Allah jest wielki ale B-52 też jest duży.
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#62

Post Sacrum_Profanum » miesiąc temu

Pioniere pisze:
miesiąc temu
@pit Rage Against the Machine "od biedy można uznać za metal" w tej najbardziej wypaczonej formie, wywodzącej się z mieszanki z Rapem i alternatywnym Rockiem - gorzej nie mogłeś wystartować.
I chciałbym jeszcze dodać że nie zakładałem tematu by się tu w jakikolwiek wywyższać. Że np. nie wiem ktoś zaczął słuchać metalu od kurwa autopsy, immolation czy mayhem to jest lepszy niż ten który katował nagrania nirvany czy kazia na żywo czy o chuja otrzeć limp bizkit xd. Właśnie licze na szczere odpowiedzi, nie ważne jak się startowało ważne gdzie jest się teraz. (ofc. szacun dla nirvany i knz) Ja jeszcze mógłbym dodać do tego Rammsteina który podałem w tytułowym poście Megadeth tak po czasie namysłu. Też poznałem go jakoś w czasie jak R+ i wywarł na mnie wtedy duże wrażenie. Teraz do R+ i Megadeth wracam raczej okolicznościowo ale nie da się ukryć że tego drugiego mam z 20 płyt na chacie co stanowi za jakiś dowód że miał na mnie ten zespół wpływ, bo zakupiłem je dawno i szanuje oby dwa powyższe do dziś.
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#63

Post PanLisek » miesiąc temu

Dobra rozumiemy Koneser.
hedvika
Posty: 29
Rejestracja: 4 mies. temu

#64

Post hedvika » miesiąc temu

Nirvana albo sex pistols, nie pamiętam który zespół poznałam jako pierwszy, na pewno na dłuższy czas zajarałam się nirvaną, a potem mocno weszłam w grunge. Sentyment do tej muzyki pozostał do teraz. :)
touch me, I'm sick
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#65

Post Sacrum_Profanum » miesiąc temu

PanLisek pisze:
miesiąc temu
Dobra rozumiemy Koneser.
Koneser tanich piw. Zacytowałem wypowiedź Pioniere bo nie chciałem żeby się w przyszłości syf zrobił w wątku że ktoś komuś wytyka od czego zaczął,
Nic do gościa nie mam a i za znawce muzyki sie nie uważam.
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 200
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

#66

Post karp » 2 tyg. temu

Pytanie, pierwszy metal czy pierwszy "metal"? W wieku nastoletnim, przez krótki okres (ale jednak) przechodziłem przez fascynację nu metalem, a dokładnie zespołem System of a Down, to było jakieś 10 lat temu. Straszny to był czas, na szczęście niedługo później zainteresowałem się Metallicą, którą wcześniej gardziłem, bo kojarzyłem tylko z radiowych balladek. Dlatego takie Kill'Em All to był dla mnie szok i punkt zwrotny kształtowaniu się moich upodobań muzycznych.

Choć jakby cofnąć się w czasy jeszcze wcześniejszego dzieciństwa (kilkulatek), to u ojca podsłuchiwałem Iron Maiden i Rage Against The Machine, więc coś tam było przed tym nu metalem.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 450
Rejestracja: 3 lata temu

#67

Post Nebiros » 2 tyg. temu

U mnie z kolei nie było wdrażania się przez jakieś lżejsze formy metalu w kierunku ekstremy, tylko dzięki odpowiednim wzorcom w domu, zaczęło się z dosyć grubej rury. Nie wiem dokładnie jaki zespół był pierwszy, ale wśród pierwszych na pewno były stare Satyricony, Burzumy, 1 i 2 Emperor oraz BFD i HH Bathorców. Jakoś rok 2005/06.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
deathwhore
Tormentor
Posty: 2724
Rejestracja: 3 lata temu

#68

Post deathwhore » 2 tyg. temu

karp pisze:
2 tyg. temu
Pytanie, pierwszy metal czy pierwszy "metal"? W wieku nastoletnim, przez krótki okres (ale jednak) przechodziłem przez fascynację nu metalem, a dokładnie zespołem System of a Down, to było jakieś 10 lat temu. Straszny to był czas, na szczęście niedługo później zainteresowałem się Metallicą, którą wcześniej gardziłem, bo kojarzyłem tylko z radiowych balladek. Dlatego takie Kill'Em All to był dla mnie szok i punkt zwrotny kształtowaniu się moich upodobań muzycznych.

Choć jakby cofnąć się w czasy jeszcze wcześniejszego dzieciństwa (kilkulatek), to u ojca podsłuchiwałem Iron Maiden i Rage Against The Machine, więc coś tam było przed tym nu metalem.
System of a Down to zajebisty zespół był przecież i lepiej ich słuchać niż jakichś retrothrashów.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Sacrum_Profanum
Master Of Puppets
Posty: 111
Rejestracja: 11 mies. temu

#69

Post Sacrum_Profanum » 2 tyg. temu

Również w podstawówce przechodziłem fascynacje S.O.A.D, potem sluch o nich zaginął w moich słuchawkach do czasu. Jakiś rok temu postanowiłem dokładnie sprawdzić czy to słuchalne dalej, i jakiż był mój szok gdy nadal bujało głową, i tupało nóżką. System to dobry zespół za którego słuchanie nie powinno być wstyd.Toxicity i Steal This Album najlepsze,a Mezmerize ostatnia płytka którą w całości polubiłem. Pizza Pizza Pie
JAK DALEKO BYŚ SIĘ POSUNĄŁ, BY W SOBIE ZNIECZULICE ZNALEŹĆ? BO JA DWIE ULICE DALEJ..
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 845
Rejestracja: 2 lata temu

#70

Post Belzebóbr » 2 tyg. temu

Ja zaczynałem od Blood Incantation. Pamiętam jak dziś, 24.X.17, wracałem z Wawelu jadłem kremówkę, zobaczyłem jakąś dużą grupkę zabawnie poprzebieranych kolesi, skóry, ćwieki i cali zarośnięci. To poszedłem za nimi. Pomyślałem, że nocny turniej rycerski, będzie fajnie. Wszedłem do jakiejś piwnicy, oni już tam siedzieli na kanapach i pili ostatni trunek przed bitwą, to ja też poprosiłem, ledwo pół wypiłem a ktoś mnie chwycił za fraki i wrzucił do krypty za rogiem. I wtedy się zaczęło...
Nebiros pisze:Powiedzmy, że staram się dbać o siłę i ogólną formę/wygląd. W pewnym sensie również muszę to robić, ale taki tryb bitych czterech treningów siłowych w tygodniu wszedł mi w nawyk i czerpię z ćwiczenia ogromną przyjemność.
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 54
Rejestracja: 11 mies. temu

#71

Post Andrzej Oktawa » 2 tyg. temu

Belzebóbr pisze:
2 tyg. temu
Ja zaczynałem od Blood Incantation. Pamiętam jak dziś, 24.X.17, wracałem z Wawelu jadłem kremówkę, zobaczyłem jakąś dużą grupkę zabawnie poprzebieranych kolesi, skóry, ćwieki i cali zarośnięci. To poszedłem za nimi. Pomyślałem, że nocny turniej rycerski, będzie fajnie. Wszedłem do jakiejś piwnicy, oni już tam siedzieli na kanapach i pili ostatni trunek przed bitwą, to ja też poprosiłem, ledwo pół wypiłem a ktoś mnie chwycił za fraki i wrzucił do krypty za rogiem. I wtedy się zaczęło...
Ta grupka to pewnie byli starożytni kosmici.
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 200
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

#72

Post karp » 2 tyg. temu

deathwhore pisze:
2 tyg. temu
System of a Down to zajebisty zespół był przecież i lepiej ich słuchać niż jakichś retrothrashów.
Ale ja do dziś bardzo cenię sobie dwa pierwsze albumy. A okres był straszny, bo słuchałem też masę rzeczy, które żenują mnie dziś bardziej niż budzenie się w wielkich jajach, a i nawet jakiś metalcore się przewijał (np. Trivium XD).
Sacrum_Profanum pisze:
2 tyg. temu
Również w podstawówce przechodziłem fascynacje S.O.A.D, potem sluch o nich zaginął w moich słuchawkach do czasu. Jakiś rok temu postanowiłem dokładnie sprawdzić czy to słuchalne dalej, i jakiż był mój szok gdy nadal bujało głową, i tupało nóżką. System to dobry zespół za którego słuchanie nie powinno być wstyd.Toxicity i Steal This Album najlepsze,a Mezmerize ostatnia płytka którą w całości polubiłem. Pizza Pizza Pie
Właśnie na Steal This Album IMO zaczęło się robić słabo. 3 ostatnie płyty już dla mnie zjadliwe są tylko wyrywkowo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 2 lata temu

#73

Post porwanie w satanistanie » 2 tyg. temu

deathwhore pisze:
2 tyg. temu
System of a Down to zajebisty zespół był przecież i lepiej ich słuchać niż jakichś retrothrashów.
Rzecz oczywista. Pamiętam relacje z ich bodaj pierwszego koncertu w Polsce, gdzie fani Slayera, który miał być gwiazda wieczoru rzucali w nich różnymi rzeczami. Normalnie się nie utożsamiam, bo i czemu, ale wtedy było mi jakoś wstyd. Tym głupsze to było, że żaden zespół nie rozwijał w tamtym czasie dokonań właśnie Slayera w tak kreatywny sposób jak SOAD.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2724
Rejestracja: 3 lata temu

#74

Post deathwhore » 2 tyg. temu

Ostatnio słuchałem Toxicity bogatszy o tych kilka lat doświadczeń i tam naprawdę bardzo dużo ciekawych rzeczy się działo. Czasem to tak zwariowane, że jestem pewien, że musieli zasłuchiwać się w jakim Zappie.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10923
Rejestracja: 3 lata temu

#75

Post yog » 2 tyg. temu

No toć ten ichni wokalista to wygląda nawet jak jaki bękart Zappy trochę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2156
Rejestracja: 3 lata temu

#76

Post Pioniere » 2 tyg. temu

Frania Zappę to chyba wszyscy niezdebileli do reszty muzycy znają i czasem z udanym skutkiem przemycą coś równie szalonego do swej muzy.
deathwhore
Tormentor
Posty: 2724
Rejestracja: 3 lata temu

#77

Post deathwhore » 2 tyg. temu

Myślę, że jesteś przesadnym optymistą.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2156
Rejestracja: 3 lata temu

#78

Post Pioniere » 2 tyg. temu

No, może nieco przesadziłem, ale przynajmniej powinni znać.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2178
Rejestracja: 2 lata temu

#79

Post pit » 2 tyg. temu

deathwhore pisze:
2 tyg. temu
Ostatnio słuchałem Toxicity bogatszy o tych kilka lat doświadczeń i tam naprawdę bardzo dużo ciekawych rzeczy się działo. Czasem to tak zwariowane, że jestem pewien, że musieli zasłuchiwać się w jakim Zappie.
Zawsze lubiłem, chociaż najbardziej lubię ich debiut. A we wkładce obok podziękowań dla Korn, Deaftones, Snot itd. pojawiają się Fear Factory, Godflesh, Napalm Death, Brujeria i kilka trochę bardziej egzotycznych grindów.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté

Wróć do „Dyskusje muzyczne”