Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3778
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Re: Polecanki!

TITELITURY 2 mies. temu

Świat się kończy, Titelitury poleca life metal! Toczy się to to jak walec, brzmi jak zgrzyt blachy, słowem ciężkie w chuj. A jak już przypierdolą solówką, to pojebana niczym Hajasz po upaleniu się cygarem. Polecam z głębi serca entuzjastom tej muzyki.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 904
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 mies. temu

Nathas pisze:
10 mies. temu
Uważam, że wszystkie projekty z udziałem wokalnym tego pana - Wederganger/Bezwering, Knoest, Gaistaz, Stormbreker - są godne uwagi. Albo ja po prostu uwielbiam jego głos
Mamy i nowy kawałek Bezwering - ze splitu z The Rite
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 mies. temu

Po ośmiu latach milczenia Grecy z pięknych Salonik wydali czwarty długograj. To kapela założona równo 30 lat temu, mająca na koncie kilka demosów i debiut dopiero w 2003 roku. Rotting Flesh na nowym albumie dumnie niesie starożytny płomień pogańskiej wiary. Garściami czerpią z tradycji black metalowej helleńskiej sceny, zdecydowanie jednak dodając własny nieświęty pierwiastek, zdarza się że z elementami death metalu. Nie próbują przy tym być najbardziej agresywni, nie próbują być najbardziej mroczni, nie próbują być najbardziej melodyjni. Słuchać że są naturalni i szczerzy a ja to kupuję w 100%. Świetnie się tego słucha, zwłaszcza że album nie jest jednowymiarowy i nie brakuje na nim urozmaiceń. Choćby w kawałku Black Heresy w którym atmosfera zdecydowanie gęstnieje. Ja tam lubię takie granie i polecam.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3166
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 2 mies. temu

TITELITURY pisze:
2 mies. temu
Świat się kończy, Titelitury poleca life metal! Toczy się to to jak walec, brzmi jak zgrzyt blachy, słowem ciężkie w chuj. A jak już przypierdolą solówką, to pojebana niczym Hajasz po upaleniu się cygarem. Polecam z głębi serca entuzjastom tej muzyki.
Posłuchałem obydwu płyt i cóż, techniczna rąbanina w stylu Nile. Przede wszystkim ten kapel tutaj słyszę, czy brutalnie, riffownie, technicznie i mrocznie. Ogólnie nieźle, ale z punktu widzenia blackmetalowca nawróconego na doom i heavy nic specjalnego. Można posłuchać, ale bawełnoświaty nie zostały obsrane przy pierwszej styczności.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3893
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 mies. temu

Nie znam tego co piszesz i do nich porównujesz, ale też posłuchałem i takie przesterowane gitary i ciężkie brzmienie, agresywny wokal, to kojarzą się z Metalliką i AC/DC. Też głośno i ciężko!
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3778
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 mies. temu

PERŁY PRZED WIEPRZE!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 904
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 mies. temu


Ornæmental Shine Deima Panikon, nowy ciekawy projekt bm
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Jeśli jakaś horda jest z Ameryki Południowej, w tym przypadku będąc dokładnym - z Meksyku, to słabe być to nie może! Duet Khasmata do tej pory ma na koncie tylko dwa dema, a doznaniami z odsłuchu drugiego pragnę się z Wami podzielić by zachęcić maniax do jak najszybszego zapoznania się z tym materiałem. Eerie Dismal Gateways to trzy plugawe wyziewy zaklęte w czarnej otchłani. Plugawy doom/death metal wchłania powoli, mieli nieśpiesznie w zwojach swojego cielska , przytłacza ogromem, dusi ohydnymi oparami wydobywającymi się tysięcy paszcz! Te dwadzieścia minut wystarczy by wziąć w przyszłości na cel ten duet i wyczekiwać kolejnych nagrań.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

O w mordę! Słyszeliście kiedyś o Intoxicated ? Mimo iż zespół datuje swoje początki na wczesne lata dziewięćdziesiąte to do dziś nazwa ta pozostawała w gronie mi nieznanych. Watch You Burn to nieco ponad pół godziny rasowego, energicznego thrashu.Każdy, dosłownie każdy z dziesięciu zamieszczonych na tym albumie numerów pełen jest wysokooktanowych akordów. Znajdziemy tu kilka maksymalnych przyspieszeń, ale co ciekawe, większość materiału oparta jest na motoryce w średnim tempie, bardzo mocno kojarzącej się z Obituary. Najwyraźniej udział członków tego zespołu w Intoxicated w przeszłości pozostawił w tym miejscu głęboki ślad. A co najważniejsze, nie znajdziemy w muzyce Intoxicated żadnych nowomodnych patentów czy nieszablonowych zagrywek. Tu się mieli dawną metodą riffy wywołujące natychmiastowy przypływ adrenaliny. Konkretny album, bez dwóch zdań.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 904
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Co gdyby The Body od czasu do czasu ze swoją elektroniką i noisem zapędziło się gdzieś w okolice industrialnego blackmetalowego grania?
Wydaję mi się, że mogłoby to brzmieć jak francuskie Non Serviam.
Poniżej ich album "Le Cœur Bat". Jest ciekawie
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3482
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere miesiąc temu

Coś zupełnie nie z metalowego podwórka, co może zainteresować fanów Joy Division i im podobnych. French Police to trio pochodzące z Chicago, załażone przez niejakiego Briana Floresa, parające się od przeszło czterech lat muzą z kręgów post-Punk, Indie Rock, Coldwave inspirowanego europejskim Synth Popem z kat 80-tych. Na Koncie mają trzy albumy oraz tyleż samo EP-ek i singli. Poniżej najnowszy ich wypust, EP-ka "Onyx" z ubiegłego miesiąca:

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Bolt Thrower gubi się w mrocznych podziemiach i przypadkiem spotyka Dismember. Efektem jest to świetne demo Hedonist.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Horns&Hooves to amerykańscy przedstawiciele black metalu, ale tego w pełni nawiązującego do lat osiemdziesiątych, kiedy to triumfy święcił Venom, Bathory oraz poczerniony thrash. Ich muzyka, tak jak we wspomnianych latach, tchnie bezkompromisowym brudem, lekkością, buntem i bluźnierstwem. Jeśli lubicie stare granie lub współczesne kapele tego typu na przykład Black Rock, Wan czy Deathammer, to sprawdzajcie.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Debiut chilijskiego Suffering Sights ukazał się w zeszłym roku, ale tylko w lokalnej wytwórni Burning Coffin Records, więc w Europie nie był dostępny na każdej półce sklepowej. Ale po co są Dying Victims Productions? Wytwórnia prowadzona przez faceta, który twardo stąpa po ziemi i potrafi doskonale szukać takich perełek. When Sanity Becomes Insanity to album, który zasługuje na większą uwagę pod każdym względem. Atmosfera charakterystyczna dla wspomnianego kraju została w tym materiale doskonale wymieszana ze starą teutońską szkołą thrash , z jej bardzo charakterystycznym riffem, oraz z niewielką domieszką bardzo wczesnego death metalu zza oceanu. Pierwsze podstawowe odniesienia to Death, Possessed, wczesna Kreator, wczesna Sepultura, a w Worthy Acts of Hate słyszę nawet naszego rodzimego Kata. Tego albumu słucha się równie przyjemnie, jak klasyczne filary sceny death czy thrash metalowej sprzed kilkudziesięciu lat. Fenomenalny album!
Only Death is Real
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1771
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu



Debiut hordy z Texasu brzmi jakby Ozzy skrzyknął chłopaków z początków kariery i z podnieceniem zaczął omawiać, że odkrył taką zajebistą kapelę z czasów, gdy sami zaczynali: „madakakers mówię wam to jest to! The Stoogees!! Zagrajmy jak oni!”, co się oczywiście nie udało.

Bardzo, bardzo mocna rekomendacja z mojej strony!
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 tyg. temu

The Gates określa swoją twórczość jako Magik Metal i coś w tym kurna jest, bo pewnego rodzaju magii w muzyce, jaką zawiera …Of Pandemonium mamy dosyć sporo. A cóż kryje się za takim, a nie innym określeniem muzyki tej nieco enigmatycznej grupy? Podstawą wydaje się tu tradycyjny, okultystyczno-psychodeliczny Rock z przełomu lat 70-tych i 80-tych sowicie polany wyrazistą elektroniką, która wyraźnie kojarzy się z dźwiękami syntezatorów sprzed bez mała czterech dekad. W ów klasyczny kręgosłup płynnie i bezboleśnie wprowadzono elementy zimnego Post-Punka, mrocznego Rocka Gotyckiego starej szkoły gatunku, oraz hipnotycznego Doom Metalu, który nadaje tej produkcji należytego ciężaru. Brzmi to trochę tak, jakbyśmy klasyczny Metal połączyli z muzyką Bauhaus, Joy Division, New Order, czy The Sisters of Mercy. Choć może się to wydawać wysoce niestrawną mieszanką, to uwierzcie mi, ta muza żre jak jasna cholera i trudno oderwać się od tych wysoce uzależniających, okultystycznych hymnów. Mimo że tak naprawdę nie jest to do końca Metal, ani Gotyk, ani Rock i chuj wie, jak to w zasadzie nazwać, to jestem oczarowany tą płytką. Na pewno nie jest to jednak krążek dla każdego i bardzo wielu nawet nie spróbuje wziąć go na klatę, co uważam za spory błąd z ich strony, bo to co prawda w pizdu inna, ale zarazem jakże zajebista płyta.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15679
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 tyg. temu

A starczyło napisać, że kolejny post-BMSS hord.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3482
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 4 tyg. temu

Widać to nawet po samej okładce, więc można było nawet nic nie pisać, a i tak wiadomo OCB.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 4 tyg. temu

Vaamatar debiutuje pod skrzydłami Iron Bonehead. Wcale mnie to w sumie nie dziwi, bo wiadomo, iż label ten potrafi znajdować różne perełki, więc i na Vaamatar się pokusili. Ruch to był z ich strony bardzo słuszny, gdyż Medievalgeist to kawał black metalu na najwyższym poziomie. Obecność niewiasty za mikrofonem wcale nie jest tutaj słyszalna. Panna potrafi w te klocki i jej chropowaty głos wieje większym chłodem niż niejednego faceta. Vaamatar są najlepszym przykładem na to, że czarny metal może być urozmaicony, nieoczywisty a jednocześnie zmrożony do samego rdzenia i surowy jak stek tatarski. Wspaniały debiut, którego ominąć po prostu nie można.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 tyg. temu

Nowy album Verberis Was pochłonie i nie ma szans ucieczki z otchłani zgotowanej nam przez Nowozelandczyków. Żadnych. Wizjonerski black metal, równie momentami ortodoksyjny co atmosferyczny. Furia na przemian ze spokojem. Gitarowa nawałnica i atmosfera udręczenia z deklamacjami. Piekielny bas w splocie różnych stylów. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Do tego szalone bębny będące dziełem gościa z Ulcerate. Nie do podjebania. Jeżeli macie ochotę na szalony, opętany, nieprzewidywalny, black death metal to nie czekajcie ani chwili. Wessie was. Jak mnie.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 tyg. temu

Dziś polecajka z nieco innej bajki - kanał Ken's Death Metal Crypt na YouTube. Kanał założony został w lutym 2010 roku. Mimo bogactwa prezentowanych treści ma tylko 17,3 tys. subskrybentów.
Ken Escobedo prezentuje death metal z całego świata, skupiając się raczej na oldschoolu i tradycyjnym podejściu do gatunku. Na swoim kanale publikuje nie tylko dema, EPki i całe albumy (zarówno te sprzed dekad, jak i nowości), ale też sporo ciekawych przeglądów premier z konkretnych wytwórni. Polecam zajrzeć w wolnej chwili do wujka Kena - warto!
https://www.youtube.com/c/KensDeathMetalCrypt
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 3 tyg. temu

Czy death metal z Nowej Zelandii może być słaby? Ten kraj z góry gwarantuje przecież ściśle określony poziom i rzadko kiedy można mówić o rozczarowaniu. Exaltation pochodzą właśnie z tamtego zakątka globu a Under Blind Reasoning to ich debiutancki, po wydanym pięć lat wstecz demo, album. Znajdziemy na nim nieco ponad pół godziny samych smolistych dobroci. Już pierwsze kilka taktów starczy, by w pomieszczeniu zrobiło się duszno a tlen gdzieś się ulotnił. Masywnie brzmiące gitary w towarzystwie głębokich beczek wręcz przytłaczają, a zionący z otchłani głęboki growl powoduje uczucie dyskomfortu. Gruz sypie się tu mocno w każdej z ośmiu kompozycji, pełnych zarówno gniotących, mechanicznych akordów jak i nagłych przyspieszeń. Nie ma tu mowy o jednolitości, każda kompozycja zmienia swój bieg, zaskakuje i utrzymuje atencję od początku do końca.
Wspaniały debiut, którego ominąć po prostu nie można.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3482
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 2 tyg. temu

Doldrum to nieszablonowy progresywno-awangardowy eksperymentalny bm-owy hord z USA, który wydał właśnie swój debiutancki album The Knocking, Or The Story of the Sound that Preceded Their Disappearance. Zainteresują się nim może fani: Lugubrum, A Forest of Stars, Ved Buens Ende, Nagative Plane, czy CDG.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 tyg. temu

Kõukude Tants to młody duet z Tallina, natomiast Lyndanise Ood to ich debiutancka EP-ka wydana w zeszłym roku na taśmie nakładem tamtejszej, raczkującej dopiero Lyndanise Coven, obecnie wznowiona na tym samym nośniku przez Death Prayer. Materiał ten jest doskonałym przykładem na to, jak wiele wartościowych wydawnictw ukazuje się pod banderą mało znanych wytwórni. Jest to niecałe pół godziny surowego black metalu, przynajmniej na pierwszy rzut ucha, bo jeśli zagłębimy się w te sześć kompozycji, szybko dojdziemy do wniosku, iż nie są one wcale takie oczywiste. Ich brzmienie jest wzorowo wręcz chłodne, a zachowany balans między piwnicą a profesjonalną produkcją. Wszystkie instrumenty są tu doskonale słyszalne, lecz z zachowaniem undergroundowych standardów. Na myśl przychodzi mi pod tym względem Norwegia z okresu świetności. Same utwory to w większości kwintesencja raw black metalu. Podszedł mi ten materiał jak diabli. Głównie dlatego, że brzmi na wskroś staroszkolnie, a mimo wszystko zawiera powiew świeżości. Trzymając się starej koncepcji, Estończycy pokazują, że mają na nią swój własny pomysł. Niecierpliwie czekam zatem na kolejne kroki z ich strony.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan tydzień temu

Po pięciu latach od ostatniego albumu, który mam wrażenie, przeszedł nieco bez echa, z płytą numer sześć wydaną w barwach niezmordowanej Selfmadegod Records powracają weterani brutalnego mielenia z Holocausto Canibal. Rozpierdol jest tu naprawdę okrutny, nie ma srania po krzakach, a dodatkowego smaczku dodaje chwilami motoryka zahaczająca o ciężki, żylasty D-Beat. Jednak w większości zawartych tu wałków bębny niszczą bezlitosnymi blastami lub gniotą potwornie w wolniejszych, miażdżących fragmentach. Choć oryginalności w tym nie uświadczysz ani na jotę, to jednak Holocausto Canibal prezentuje tu taki miks krwawego, wrednego Grindu i klasycznie miażdżącego Death Metalu, który w chuj mnie się podoba, a że brzmi to potężnie, to i wyjebanie ma ta płytka zaiste zacne i potrafi dopierdolić tak, że uginają się kolana. Crueza Ferina to zatem wyśmienity, smaczny kawałek paskudnego Death/Grindowego mięcha przyrządzony i podany przepisowo, bez żadnych fanaberii.
Only Death is Real
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1367
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł tydzień temu

Przyszla pora na to czego z death metalu obecnie slucham i moglbym polecic...











:D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1433
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan tydzień temu

Trzeci album Funeral Chic to wyborna jazda dla każdego fana obskurnego ciężkiego rocka. Bo czy metal to kwestia dyskusyjna, chociaż thrash/blackowy posmaczek gdzieś w tym wszystkim tkwi.
Gitary pięknie riffują, lawirując pomiędzy sludgem, zagrywkami pod Motörhead, bardziej punkującym hardcorem.
Polecam - kapitalne granie! No i ta okładka - niejeden by się z tą panią umówił na resztę życia.
Only Death is Real

Wróć do „Dyskusje muzyczne”