Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

Re: Lords of Chaos

TITELITURY rok temu

Że niby chcieli Fausta pokazać jako ukrytego chujołaka?

Jeśli postrzyżyny nie miały miejsca, to bym to traktował symbolicznie, jako wejście w dorosłość. Jak w filmie Menzla, gdzie obciecie włosów tej blondynce oznaczało koniec jej szaleństw i wieku dziecięcego, ale także koniec sielskich i beztroskich czasów. Czyli Euronygusa chciano pokazać jako mlodziaka chcącego wejść w dorosłe życie, zmęczonego już tym wszystkim. Ale przyszedł wciąż dziecinny Varg i mu to uniemożliwił. Nie wydaje mi się to zgodne z faktami, ale z ogólnym wydzwiekiem filmu jak najbardziej. Efemeryczne!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No dla mnie to euronymous dorasta wraz ze śmiercią deada tutaj, tylko próbuje się przed tym bronić ;p

Faust - nie, chodzi mi o to, że on był ciekaw jak to jest dźgać kogoś, a tutaj po morderstwie w parku sprawia wrażenie, jakby się okazało, że nie było warto. Co do tego czy chcieli pokazać go jako ukrytego chujołaka - jestem zdania, że pokazali.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Jeśli postrzyżyny nie miały miejsca, to bym to traktował symbolicznie, jako wejście w dorosłość.
Autorowi chodziło raczej o coś, co uważał fakt, twierdzi mianowicie, że widział obstrzyżonego Euro na zdjęciach policyjnych. Zaprzecza temu z kolei Varg, wyjaśniając, że ogolili mu głowę dopiero przy autopsji, celem ustalenia, czy nie ma na niej więcej ran. Cholera wie jak było naprawdę.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Ja tam widziałem to również jako naiwna symbolikę. Pojednawczy list/kontrakt do "przyjaciela", zestawiłbym ze wcześniejszym evil boss like "ja nie mam przyjaciół", trasa, kariera, dupa i domowe ognisko zamiast gówniarzerii, satanizmu i smrodu zwłok. Same zaś włosy to również odkupienie i zmycie z siebie grzechów, odnowa i metamorfoza - chrzest, ostatnie namaszczenie? :D. Ostatecznie może chodzić tu o samsonowski symbol siły i mocy, którego na krotko przed śmiercią, Jewro wyrzeka się i w konsekwencji wymienił na krainę łagodności, zrozumienia - powrót w objęcia społeczeństwa.

Faust: troglodytowaty zombie z tła, który w pewnym momencie materializuje się w barze. W tym samym czasie pojawia się wygłodniały pedzio. Raz, dwa, trzy... Ida w krzaki, wymiana dotknięcia siusiaka po czym nastolatek, kilkunastokrotnie dźga pana w średnim wieku. . No i tyle, obrazki z wystawy. Przypadkowe :)

Ogólnie to zrobiliście mnie w chuja bo rozkminiam ten obrazek gdzie niewątpliwie nie jest on warty rozkminy :) Bo staje się gorszy z każdą kolejna myślą...
Taki Revenant z DICaprio - tylko ze w innym gatunku.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Faust się tam przewija cały czas w tym Helvete, oglądając do usrania Martwicę mózgu, w końcu mówi, że ciekawe jak to jest zanurzyć nóż w ciele, na co mu Euro powiada, że powinien spróbować, materializuje się w barze, zwabia geja, dźga do usrania, po czym wydaje z siebie dźwięk zawodu, jakby się spodziewał, że niczym Nieśmiertelny przejmie moce swojej ofiary, a tu się nic nie stało, a kłopotu dużo.

Troglodytowaty zombie to Snorre! :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

yog pisze:
rok temu
po czym wydaje z siebie dźwięk zawodu, jakby się spodziewał, że niczym Nieśmiertelny przejmie moce swojej ofiary, a tu się nic nie stało, a kłopotu dużo.
Prychłem o poranku przeczytawszy :)

Ale fakt, tak było.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

yog pisze: Faust się tam przewija cały czas w tym Helvete, oglądając do usrania Martwicę mózgu, w końcu mówi, że ciekawe jak to jest zanurzyć nóż w ciele
Właśnie streściłeś całą jego rolę w filmie: zombi z tła plus z niczego, pozwolili mu zagrać akcenty na perkusji.

Ale ja rozumiem Jogiego. Też kiedyś byłem chudy:)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Trafia do mnie to, co napisałeś o Fauscie, ale gdzie tam chujołactwo?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

Prędzej bym u Fausta widział okazję na spełnienie marzenia o wbiciu noża w człowieka, może i morderstwo z nienawiści.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Serio tego nie widzicie? Toć to wątpliwości nie ma najmniejszej, jak się patrzy z uwagą na ruchy tych ludzi tam :P

Co te netflixy i holiłódy robią z odbiorcami :/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Pamiętam twoje zdjęcie z wesela, uchwycone w tak zwiewnej, efemerycznej pozie - ciut nie Faustyn.

Swój swojego rozpozna hehehe.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Chyba już sobie nadinterpretujesz to chujołactwo. Ale widzita, to się z tej krótkiej wymiany zdań wyklarował drugi trop interpretacyjny. Nie tylko demitologizacja, ale też opisanie postaw każdego z muzyków wobec tej ekstremy, której byli twórcami. I tak Nygus chciał być w końcu normalny, Fausta to znudziło i tylko głupawy Krystianek pragnął iść dalej.

Ja tam dzisiaj słucham myhem. Live in Lajpciź.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Ciekawostka: Varg broni wizerunku Euro, z którego wg niego niesłusznie zrobiono w finale łkającą pipę

Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Mnie to trochę bawi. W normalnych czasach gość już dawno zgnilby w ziemi po wykonaniu kary śmierci, a w dzisiejszych siedzi sobie w autku i opowiada w gawedziarskim tonie o tym, jak to on zabil człowieka. Kosmos totalny. :D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Swoje odsiedział. Jeśli jeden aspołeczny zabija drugiego aspołecznego, to z perspektywy społeczeństwa nie jest to raczej wielka tragedia. Jakby się tak zastanowić, to jakby się Varg nie zarzekał - zresocjalizowany został skutecznie i zagrożenia dla porządku społecznego już nie stanowi ;)
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Swoje odsiedział. Jeśli jeden aspołeczny zabija drugiego aspołecznego, to z perspektywy społeczeństwa nie jest to raczej wielka tragedia. Jakby się tak zastanowić, to jakby się Varg nie zarzekał - zresocjalizowany został skutecznie i zagrożenia dla porządku społecznego już nie stanowi ;)
lajk ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY rok temu

Może i "fajne", ale mało sprawiedliwe.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nie oglądałem, ale pewnie Varg swego wizerunku broni, żeby nie było, że miast wojownika, był mordercą płaczka ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

No, wiadomo, że swoją wersję podtrzymuje i śmiesznie trochę to brzmi, jak mówi o tym, że broniąc się zablokował jego zamach przy pomocy noża, ale ogólnie i tak bardziej wierzę jego wersji niż filmowej. Podobnie jak w Málmhaus widać w niej jakąś taką próbę oswojenia tych wydarzeń, wytłumaczenia sobie, że w sumie to przecież to samo, co zawsze z tą młodzieżą... ot, po linii najmniejszego oporu, nie trzeba wtedy konfrotnować się z żadnymi nieprzyjemnymi myślami.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No, jak to w filmach, autorzy chcą zrobić z tego uniwersalną historię, oczywiście :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

No, to w tym kontekście książka, choć dla odmiany lekko przekombinowana, zdecydowanie wygrywa, bo dość przekonująco (nawet jeśli mało odkrywczo) wskazuje, że chodziło o konkretne odwołania i archetypy, a nie jakieś ogólne "młodzież robi brzydkie rzeczy, bo jest głupia/nieszczęśliwa".
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Mnie to trochę bawi. W normalnych czasach gość już dawno zgnilby w ziemi po wykonaniu kary śmierci, a w dzisiejszych siedzi sobie w autku i opowiada w gawedziarskim tonie o tym, jak to on zabil człowieka. Kosmos totalny. :D
Mnie nie bawi jak widzę co zrobiło więzienie z Krzycha. Odsiadka w przytulnym pokoiku z ładnymi widokami i kilkoma fantami sprawiła, że Krzychowi zmiękła faja i iskry ognia wystarczyło tylko na kilka nowych płyt za każdym razem decydując się w wielu kwestiach na kompromis.

Gdyby Krzychu siedział gdzieś w jakimś pudle w Ameryce Płd czy Azji zapewne nocami doświadczył by prawdziwego zła i wyszedłby jako twardziel z bagażem doświadczeń.
GRINDCORE FOR LIFE
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Może po prostu z wiekiem wyrósł z głupot, jak każdy normalny człowiek.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
No, to w tym kontekście książka, choć dla odmiany lekko przekombinowana, zdecydowanie wygrywa, bo dość przekonująco (nawet jeśli mało odkrywczo) wskazuje, że chodziło o konkretne odwołania i archetypy, a nie jakieś ogólne "młodzież robi brzydkie rzeczy, bo jest głupia/nieszczęśliwa".
Dla mnie to jednak opowiastka o opłakanych skutkach urażonej dumy, rywalizacji i granicach, po których przekroczeniu wrócić się nie da, jest nieco ciekawsza od tych farmazonów z książki :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Miałem tu akurat na myśli calokształt zjawiska norweskiego black metalu, który książka opisuje, a film w zasadzie w ogóle się do niego nie odnosi.
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 474
Rejestracja: 2 lata temu

mork rok temu

Ściągnąłem i już szykowalem się do seansu ale odpuściłem jak zobaczyłem jakość. Poczekam jeszcze trochę na wersję DVD, chyba, że się jednak złamie. Przed sensem zapale świece, buchne z fajki, otule się kocem i wpieprze dwie michy popcornu.

Szkoda, że jednak żadne kino nie zdecydowało się na ponowny seans.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Jeśli nie przeszkadza Ci wersja bez tłumaczenia, to bez problemu można znaleźć w jakości bez zarzutu. Żadnych skomplikowanych idei tam nie przekazują, wyrafinowanych gier słownych też nie ma ;)
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

E i G dukają coś przestraszonym i niezdecydowanym głosem, nie więcej niż 2 zdania na kwadrans, reszta udaje ruchome tło :D Myślę ze osoby potrafiące poradzić sobie z dialogami w filmach z Arnoldem, bez problemu poradzą sobie z Panami Chaosu.

Przypomina się mi potencja Warga, przedstawiona jakby autor scenariusza czy reżyser nigdy w życiu nie zagruchali hahaha.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Przypomina się mi potencja Warga, przedstawiona jakby autor scenariusza czy reżyser nigdy w życiu nie zagruchali hahaha.
Mnie się wydaje, że ta jego uprzejmość wobec kobiet miała podkreślać vargowy neonazizm chyba ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

W sumie najlepszym wyznacznikiem jakości tego filmu jest fakt, że my tutaj od dobrego tygodnia o nim dyskutujemy.
Prawda to Metal. I piwko.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Nie do końca. Gdyby nie było to forum o muzyce metalowej, to byśmy nie dyskutowali ;)
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Dyskutujemy, bo temat kontrowersyjny, czyli z definicji dyskusjogenny.
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

A na przykład mój znajomy z klimatów okołometalowych był na premierze w Lublinie, mówił, że chujowe, nie podoba mu się, ale później wysyłał mi na mesendżerze wszystko co się pojawiło na temat tego dzieła. Oczywiście z komentarzem że Wikernesa szkalujo xD
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
BMbabcia
Posty: 16
Rejestracja: rok temu

BMbabcia rok temu

porwanie w satanistanie pisze:
rok temu
Miałem tu akurat na myśli calokształt zjawiska norweskiego black metalu, który książka opisuje, a film w zasadzie w ogóle się do niego nie odnosi.
Dzięki za info, że w książce można znaleźć więcej, chętnie przeczytam. Film obejrzałam i wydał mi się tak bardzo płytki, że aż smutny. Możemy zastanawiać się czy prawda, czy nie prawda, kto był cipką a kto nie. Myślę, że to po prostu słabe kino, ani dokument, ani film akcji, ani psychologiczny dramat. Gówno przez duże G.
"...przeszliśmy przez Ścieżkę Wieczności, na niej pozostały już tylko krzaki, na których rosną jagody..."

Za górami, za lasami mieszka sobie Babcia. Pewnego ranka otwiera okno, rozgląda się wokół- "Kurwa, jak ja daleko mieszkam!"
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

Wiesz, w książce momentami przeginają w drugą stronę, rozbijając gówno na atomy, brnąc w dziwne torie i wątki poboczne plus ładując jakieś kompletnie zbędne rozdziały (sa np - autentycznie - omawiane hipotezy na temat nazistowskiego UFO), niemniej na pewno jest to lepsze od filmu. Jeśli chodzi Ci konkretnie o historię sceny, bezkonkurencyjna jest "Ewolucja kultu".
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

MOŻE JESZCZE NIE WIERZYSZ W ISTNIENIE PROJEKTU DIE GLOCKE?!?!

Dla mnie film lepszy - czytając książkę cierpiałem liczne katusze, film jest przyjemny, ale zakłada raczej, że ogarniasz co się dzieje na ekranie bez ciągłego narratora z offu :P

Generalnie jest to taki film na zasadzie - jak się nastawisz, tak się spodoba. Spodziewasz się chujni - dostaniesz chujnię, spodziewasz się jakiejś analizy - dostaniesz głęboko zawoalowaną analizę.

Nikt jakoś do tej pory nie zwrócił uwagi na ujęcie np. uliczki ze słynnej foty Gorgoroth z Kvitrafnem, toteż po prostu uważam, że nikt tego z uwagą nie oglądał.

Prócz mnie, naturalnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

BMbabcia pisze:
rok temu

Dzięki za info, że w książce można znaleźć więcej, chętnie przeczytam. Film obejrzałam i wydał mi się tak bardzo płytki, że aż smutny. Możemy zastanawiać się czy prawda, czy nie prawda, kto był cipką a kto nie. Myślę, że to po prostu słabe kino, ani dokument, ani film akcji, ani psychologiczny dramat. Gówno przez duże G.
Tak się z panem zgadzam, ze aż postanowiłem nie udzielać się więcej w tym wątku.... Bo film tego nie warty...


Tak wiec pisze... :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Obejrzałem sobie wczoraj w nocy, a zachęcił mnie do tego Varg, mówiący, że to jakiś szajs. I cóż, największym dla mnie problemem jest to, iż mam wrażenie, że sam reżyser nie był do końca pewny, co kręgi. Nie jest to ani dokument przybliżający scenę black metalowa, bo skupia się niemal wyłącznie na Mayhem, nie przybliża też do końca fenomenu tego zjawiska na tle socjologicznym - nie jest to też dramat ani mroczna komedyjka. No ok, czyli luźna historia. Ale na rogatą miłość, tu dochodzimy do drugiego mankamentu tej produkcji : bohaterów. Oczywiście zdajemy sobie dziś sprawę, że chłopaki kładący podwaliny pod "True norwegian black metal" nie byli delikatnie mówiąc najlotniejsi. No ale zrobienie ze Snorre troglodyty o IQ 40 czy Varga ruchacza, który w nocy podpala kościoły to dla mnie przesada. No generalnie sylwetki protagonistów są przerysowane aż za bardzo. Najlepiej wypada narrator Euronymos, a reżyser dobrze pokazuje naiwność buntu jego i jego kolegów. Czyli nienawidzimy życia, chwalimy Szatana, pieprzyć świat, no chyba, że pojawi się jakaś blond dziunia. Dobrze pokazuje to też scena z wywiadem, gdzie Varg zostaje błyskawicznie zgaszony przez dziennikarza.

Uważam też, że temat został potraktowany dość płytko - można było np. przedstawić widzom nieobytym w temacie, skąd się wzięła ksywka Grishnacka. Fajnie byłoby też poprowadzić historię do momentu ukazania się DMDS, ukazać znaczenie tej płyty dla gatunku. Oystein sam pierdoli na koniec, że wymyślił TNBL (patrz poprzedni akapit), więc logiczne byłoby z punktu widzenia reżysera pociągnąć temat tej płyty.

O dziwo podobały mi się te makabryczne sceny, choć ta z samobójstwem Deada trochę "przegięta", co słusznie zauważył kolega Titelitury. Podobał mi się też Emory Cohen, dobrze oddał przemianę nieśmiałego, zagubionego Varga w fanatyka i orędownika idei, które wpoił mu gitarzysta Mayhem. Reasumując to oglądało mi się ten obraz nieźle, to po prostu kino a la Steven Seagal, w sam raz na jakiś wieczór z piwkiem i chipsami. 4/10.


Ja oglądałem angielską wersję, ale widziałem na necie wersję z napisami w dobrej jakości.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Po chuj tłumaczyć genezę ksywki Grysznaka, nazwy Burzum itp? :P Serial Wam powinni z tego zrobić :P

Dzięki bogu, że nie zrobili nic w stylu "Harry Potter 20 lat później" na koniec tylko skończył się tam, gdzie skończył :P Film o Kanwulfie nikomu do szczęścia potrzebny nie jest.

Nie czaję wszechobecnego problemu z ruchaczctwem Varga :P

Ta Ann-Marie to rzekomo dość z grubsza na podstawie damy, która się Ilsa nazywa i parę wywiadzików z nią w gazetach było, w stylu "wiem, kto zabił Euronymousa i dlaczego" :P

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

yog pisze:
rok temu
Po chuj tłumaczyć genezę ksywki Grysznaka, nazwy Burzum itp? :P Serial Wam powinni z tego zrobić :P

Bo nieobyty w temacie widz, a do takich kierowany jest obraz, może być skonsternowany, gdy w Helvete Varg przedstawiał się jako "samotny wilk", a tu nagle dostaje od czapy scenę, gdzie powtarza sobie kilka razy, że jest Greifim Grishnackiem. Kswykę Dead jakoś byli w stanie wyjaśnić.

yog pisze:
rok temu
Dzięki bogu, że nie zrobili nic w stylu "Harry Potter 20 lat później" na koniec tylko skończył się tam, gdzie skończył :P Film o Kanwulfie nikomu do szczęścia potrzebny nie jest.
O czym ty mówisz? Nic takiego nie sugerowałem. Natomiast DMDS to była bardzo, bardzo ważna dla gatunku płyta, i można było zaakcentować, że Euro nie dożył premiery dzieła, które rozdało na scenie black metalowej, zwłaszcza że sam na końcu mówi o swoich zasługach. Podkreślić na samym końcu tragedię wiosłowego, który nie dożył momentu, w którym spełni swoje sny o popularności. No i mogli na sam koniec pokazać proces i słynny uśmieszek Varga, by podkreślić, kim się dzięki Euro stał.

yog pisze:
rok temu
Nie czaję wszechobecnego problemu z ruchaczctwem Varga

No i spoko. Ja jednak, podobnie jak wielu innych, nie czai takiego spłycenia i przerysowania sylwetki Varga.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Przecież ostatnie słowa w tym filmie to jest gadanie o stworzeniu True Norwegian Black Metalu, to co tu dodawać? Jest powiedziane, że to nie była dla niego tragedia, ba - jest sugestia, że dzięki Vargowi ostatecznie stał się legendą. Ale może ktoś nieuważnie oglądał?

Z Tolkienem w Burzum to jest tak - kto jest zainteresowany, ten będzie wiedział, skąd nazwy, kto nie jest Tolkienem zainteresowany ma wyjebane i szkoda tracić czasu na pierdoły, mając 2h na opowiedzenie miliarda ciekawszych rzeczy dla 95% widowni, poza pryszczatymi 13-latkami ;) A z tym Grishnackiem to on się tak nie przedstawia dopiero dziennikarzowi? Do tego tak to sepleni, że nie idzie zrozumieć? To raczej zostało użyte jako humorystyczny komentarz do skali urojeń Krzysia. Mi tam bardziej brakowało tej okładki debiutu i scenki, w której podpierdala obrazek z podręcznika Advanced Dungeons & Dragons ;)

Z tym, że mówię, aby opowiedzieć, jak byście chcieli "historię black metalu", a nie "historię Euro" to by trzeba zrobić z tego serial. Dla mnie to ogólnie przesadzacie z tym, jak niewiarygodni są bohaterowie w tym filmie. Ten Snorre po prostu zachowuje się jak zapatrzony w słynnego kolegę Varga gówniarz bez celu w życiu i tyle, a nie od razu IQ 40 ;P Jak dla mnie to jest tam więcej komentarzy na temat tego wszystkiego, niż widzowie zdają się zauważać, tylko może za bardzo to w tle wszystko, żeby ktoś pochłonięty dramaturgią wydarzeń między jedną dziwką Varga a kolejnym płonącym kościołem był w stanie zanotować :)

Spłycenie Varga polega tu na tym, że wkurwiło go zerwanie naszywki Scorpions i teraz chce pokazać Euronymousowi kto naprawdę jest tu pozerem, a kto prawdziwym madafaką :) Jest to przy okazji komentarz w sprawie kwestii true/untrue, dominującej w blacku przecież na długie lata niemalże aspekt muzyczny gatunku :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Przecież Snorre w filmie wygląda, jakby był niezdolny do myślenia. Dobitnie pokazuje to sytuacja z tankowaniem auta, która w moim odczuciu miała spotęgować obraz jako niedorajdy życiowego. Jakich więcej komentarzy, co ty yogi? Piszesz tak, bo jesteś zorientowany w temacie, jednak postaw się w sytuacji normalnego widza, który - jeszcze raz przypomnę - jest głównym targetem produkcji. Przecież po seansie nie zapamiętałby nic prócz samej otoczki i głupawego postrzegania świata przez bohaterów. Muzyka jest zepchnięta na dalszy plan, o DMDS wiemy tylko, że się pisze, a całość - jak słusznie stwierdził chyba @Ryszard - od połowy jest luźno posklejaną sekwencją scen nie dającą wyczerpującej odpowiedzi na temat fenomenu Mayhem. To jest luźna historyjka umieszczona w Norwegii i nic więcej.

I co ma spłycenie Varga do sceny z naszywką Scorpions? Dla mnie to po prostu jedna z wielu pokazująca hipokryzję myślenia Euro. Tego Aarsetha, który dużo gadał, przycinał w chuja, a bał się swoich radykalnych słów (celnie mu to wytknął Varg w kawiarni).

PS. Obejrzyj sobie jeszcze raz scenę wywiadu - on już w momencie przystrajania pokoju mówi o sobie per Grishnack.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Ależ to przecież musiały być totalne niedorajdy życiowe :) Wyrzutki i tak już odizolowanego społeczeństwa, to co, normalne, ogarnięte dzieci miałyby być? :D

Nie wiem, czy głównym targetem produkcji był "normalny widz", raczej ktoś, kto jednak wie, co się wydarzy, kto przeżyje itp. Tak mi się wydaje. I dla takiego fana to tam jest moim zdaniem na prawdę zaskakująco dużo tzw. fan-service. Wszystko z epoki. Pod tym względem na prawdę zajebiście to zrobiono. Smaczki w stylu wspomnianego przeze mnie ujęcia na alejkę z foty Kvitrafna w Gorgoroth z babcią, którą to alejkę tam pokazują na zasadzie "słońce wschodzi po imprezie" przez pół sekundy, jakby nigdy nic. I myślę, nie tylko ta alejka tam jest :P

Film się dość koncentruje na absurdzie decyzji podejmowanych przez bohaterów, więc trudno, aby ktoś miał co innego wynieść z seansu :P Jednocześnie oglądając miałem wrażenie, że o ile film nie koncentruje się na historii black metalu, o tyle przybliża powody jego popularności, hipnotyzującej, przyciągającej mocy czarnej strony ;) Ale może to zauważą tylko ci, co zamiast serca mają czarną stal ;)

Ad. PS. No w scenie wywiadu dopiero, jak mówiłem xD Sam nie umie powiedzieć, więc trenuje. Gdzie byś to chciał wytłumaczyć? Dziennikarz by miał dopytywać co sepleni, czy Varg sam by miał przed lustrem widzowi wyjaśnić pochodzenie pseudonimu? :p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

yog pisze:
rok temu
Nie wiem, czy głównym targetem produkcji był "normalny widz", raczej ktoś, kto jednak wie, co się wydarzy, kto przeżyje itp. Tak mi się wydaje.
Sorry, źle ci się wydaje. Sam reżyser mówił w wywiadach, że zrezygnował z muzyki w filmie po to, by nie odstraszyć niezaznajomionych w temacie.
yog pisze: Ad. PS. No w scenie wywiadu dopiero, jak mówiłem xD Sam nie umie powiedzieć, więc trenuje. Gdzie byś to chciał wytłumaczyć? Dziennikarz by miał dopytywać co sepleni, czy Varg sam by miał przed lustrem widzowi wyjaśnić pochodzenie pseudonimu? :p
Tu chodzi nie tyle o genezę, ale o to, że później ani razu się nie powołuje na nią. Zielony w temacie widz będzie się zastanawiał, po co wymyślał nową ksywkę, skoro potem i tak każe wołać na siebie Varg.
Film się dość koncentruje na absurdzie decyzji podejmowanych przez bohaterów, więc trudno, aby ktoś miał co innego wynieść z seansu :P Jednocześnie oglądając miałem wrażenie, że o ile film nie koncentruje się na historii black metalu, o tyle przybliża powody jego popularności, hipnotyzującej, przyciągającej mocy czarnej strony ;) Ale może to zauważą tylko ci, co zamiast serca mają czarną stal ;)
Miał zadatki, by to zrobić, ale zrobił to niewystarczająco. Naprawdę wystarczyło nawet dopisać do monologu Euro kilka linijek, kilka dodatkowych scen na koniec, a może nawet bym się z tobą w końcu zgodził :P Bo brakło czegoś, by pokazać, że ten ruch wydał coś więcej na świat niż kilka podpalonych kościołów i 2 zbrodnie.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Co do sedna filmu - on jest zatytułowany Lords of Chaos dość prześmiewczo. Mam wrażenie, że głównym motywem jest to, że - wbrew tytułowi - nie można chaosem władać, jedynie jemu można się poddać we władanie. I od tej strony, jako ciąg drobnych zdarzeń prowadzących do nieplanowanych, niekontrolowalnych, coraz to większych erupcji tegoż chaosu, sprawdza się całkiem fajnie. To nie ma być afirmacja ruchu, bardziej ukazanie, co może do niego przyciągać, dla jednych małolatów była to krew Deada wylana ze sceny na ich mordy, dla innych kult Varga palącego znienawidzone kościoły. Pokazuje to od takiej strony na zasadzie "zakazane przyciąga małolatów najbardziej". To jest taka trochę opowieść o dzieciakach, które sądzą, że nie spotkają ich żadne konsekwencje ich czynów, a nawet jeśli to nie będzie to nic strasznego. I tu bym nieco daleko się posunął do stwierdzenia, że pod pewnymi względami mi przypomina taki zapomniany klasyk horroru (nie będący horrorem za bardzo) Czy zabiłbyś dziecko? - polecam gorąco ;)

Snorre tam przecież nie wie, że jadą zamordować Euro (nawet nie wie, że jadą do Euro), więc to wskazywanie palcem na Varga schowanego pod kołderką to raczej taki właśnie akcent humorystyczny, komentarz do pomysłu płacenia kartą w takiej sytuacji zamiast powrotu. Dlatego uważam opinie o jego skrajnym debilizmie na nieco przesadzone, on tam ma po prostu wyjebane i chce pomóc, nie wnika, myślami jest gdzie indziej (dość pasujące do blackmetalowca jak na moje oko :P) ;)

Kurde jak on zrezygnował z muzyki w filmie, skoro tam non stop jakiś blaczur leci, jak nie Mayhem to Bathory albo Sodom? :D

Co do ksywy - Varg miał ich tyle, że pewnie niektórych używał przez 2 tygodnie i mogło mu się już nie chcieć w Helvete za każdym razem na zawołanie "Varg!" odpowiadać "Not anymore, I'm Greifi Grishnackh now." ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
BMbabcia
Posty: 16
Rejestracja: rok temu

BMbabcia rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
BMbabcia pisze:
rok temu

Dzięki za info, że w książce można znaleźć więcej, chętnie przeczytam. Film obejrzałam i wydał mi się tak bardzo płytki, że aż smutny. Możemy zastanawiać się czy prawda, czy nie prawda, kto był cipką a kto nie. Myślę, że to po prostu słabe kino, ani dokument, ani film akcji, ani psychologiczny dramat. Gówno przez duże G.
Tak się z panem zgadzam, ze aż postanowiłem nie udzielać się więcej w tym wątku.... Bo film tego nie warty...


Tak wiec pisze... :D
Z panią :D
"...przeszliśmy przez Ścieżkę Wieczności, na niej pozostały już tylko krzaki, na których rosną jagody..."

Za górami, za lasami mieszka sobie Babcia. Pewnego ranka otwiera okno, rozgląda się wokół- "Kurwa, jak ja daleko mieszkam!"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Loooo, nie zauważyłem ze jesteś Z panią, wybacz. Rysio. Miau.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
ptrknknc
Master Of Puppets
Posty: 174
Rejestracja: rok temu

ptrknknc rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
Przypomina się mi potencja Warga, przedstawiona jakby autor scenariusza czy reżyser nigdy w życiu nie zagruchali hahaha.
W sumie po seansie zacząłem się zastanawiać czy Dead przed samobójem zdążył jakąś laskę zbajerować i zaruchać w trumience.
Prawda to Metal. I piwko.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Raczej nie, gdyż seks jako taki w efekcie mogący doprowadzić do prokreacji to gloryfikacja kultu życia, jakże sprzeczna z jego kultem śmierci.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie rok temu

yog pisze:
rok temu


Dla mnie film lepszy - czytając książkę cierpiałem liczne katusze, film jest przyjemny, ale zakłada raczej, że ogarniasz co się dzieje na ekranie bez ciągłego narratora z offu :P
Lepszy w kategoriach rozrywkowych, dla kumatych w temacie - owszem. Ciekawiłaby mnie jednak opinia kogoś, kto obejrzał go, nie znając wcześniej całej historii - o ile taka osoba istnieje.

W kategorii wyjaśnień, spekulacji i perspektyw książka jest jednak dużo ciekawsza. Opis faktycznych skutków palenia kościołów dla lokalnych społeczności - jakże odmiennych od zamierzonych, motyw, gdy jakiś pastor konkluduje, że "lepiej być satanistą, niż nie mieć żadnego życia duchowego", rzadko poruszany temat zamiłowania Varga do Quislinga, przywołanie teorii opętania przez archetypy... to są rzeczy dość interesujące.
yog pisze:
rok temu

Generalnie jest to taki film na zasadzie - jak się nastawisz, tak się spodoba. Spodziewasz się chujni - dostaniesz chujnię, spodziewasz się jakiejś analizy - dostaniesz głęboko zawoalowaną analizę.
Czy ja wiem? Ja spodziewałem się chujni, a mimo wszystko szybko zacząłem się dobrze bawić :)
Pioniere pisze:
rok temu
Raczej nie, gdyż seks jako taki w efekcie mogący doprowadzić do prokreacji to gloryfikacja kultu życia, jakże sprzeczna z jego kultem śmierci.
Czy Euro nie postulował aby przypadkiem w związku z tym, żeby zawsze w pupę?

No i zawsze zostaje nekrofilia.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”