Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2893
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Najlepsze powroty zza grobu

Ryszard 2 lata temu

Haj. Poniżej dyskutujemy i piszemy o najlepszych i naj-udanszych powrotach czy re-aktywacjach po latach. Takich jak wielkie AUTOPSY, które powróciło raczej z urlopu niż śmierci klinicznej.... Niemniej jednak nikt chyba nie wrócił z takim przypierdolem, lepszym niż polowa ich wcześniejszej dyskografii.

Co jeszcze, temat założony przez pierdolonego migrusa obecnie żyjącego w mądrzejszym kraju, tak wiec damy sobie spokój z polskim narzekaniem i wyliczaniem błędów - czy nieskończonych porażek reunion-owych - Bo wiem ze jesteśmy w tym dobrzy ;)

Ciekawi mnie czy będzie tego przynajmniej z 10 nazw?
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
mork
Tormentor
Posty: 477
Rejestracja: 2 lata temu

mork rok temu

Immortal chyba można zaliczyć? Wprawdzie nie było oficjalnego rozwiązania zespołu ale nowy album stał pod znakiem zapytania (sam przestałem już w niego wierzyć). Pomimo odpadnięcia frontmana i wokalu zespół powrócił z bardzo udanym, moim zdaniem, krążkiem.
It is time after miracles
and I am its prophet
I have not come to cure
but to bear witness decease
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2861
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Celtic Frost to nie ulega wątpliwości. Drugi album Godflesh po powrocie. Podobało mi się Killing Peace Onslaught. Amebix bardzo ok, chociaż dzieci nieznające Killing Joke i Nausea darły mordy, że to nu-metal. ;) Atheist był niezły.

Portishead, Kate Bush.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Pierwsze, co mi przyszło do głowy:

ObrazekObrazek

Beherit - Engram
Celtic Frost - Monotheist
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3278
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Warszawski Exorcist wrócił 4 lata temu z bardzo fajną płytą, która nikogo nie obeszła.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

ObrazekObrazek

Burzum - Belus
Accept - Blood of the Nations
mork pisze:
rok temu
Immortal chyba można zaliczyć? Wprawdzie nie było oficjalnego rozwiązania zespołu ale nowy album stał pod znakiem zapytania (sam przestałem już w niego wierzyć). Pomimo odpadnięcia frontmana i wokalu zespół powrócił z bardzo udanym, moim zdaniem, krążkiem.
Bym akurat przypadek Immortal rozpatrywał w innym kontekście chętniej - powroty muzyków po kontuzjach, bo to przecież powrót Demonaza po 21 latach. I podobnie by wtedy należało wspomnieć o rekonwalescencji norweskiego Magika, Czrala, która niegdyś się wydawała przecież nierealna.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4688
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

yog pisze:
rok temu
Pierwsze, co mi przyszło do głowy:

ObrazekObrazek

Beherit - Engram
Celtic Frost - Monotheist
Dokładnie te same typy bym wybrał. I w sumie...to niespecjalnie kojarzę nic innego, ewentualnie Archgoat, bo mieli też sporą przerwę i powrót dojebali konkret.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Też mi Arczgołt przeszedł przez myśl ale to trochę taki powrót-niepowrót, bo kapel co albumu nie wydały i udało im się to dopiero po reformacji to trochę jednak było ;)

W heavy metalu z pewnością ogromnym sukcesem był powrót Satan. Wiele młodziaków wręcz uważa, że to ich najlepsze płyty. Osobiście się nie zgadzam, ale panowie mimo wieku popisują się niemałym kunsztem po powrocie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Do udanych powrotów tych z ostatnich lat i nie tylko można by też zaliczyć powrót: Morgoth, Protector, Brutaliity, Internal Bleeding, Rigor Mortis, Paradox, Cretin, Nausea, Infernäl Mäjesty, Hirax, Death Angel, Exodus o i już jest ponad to, co ww. więcej niż 10.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 658
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Atheist, Heathen, Sadist, Hellwitch, Gorguts, At the Gates, Toxik - trochę jest ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1549
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Pan Efilnikufesin rok temu

Najlepszy powrot zza grobu to jebnal Petrus Thomas Ratajczyk!
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1535
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Sacrilegium ciekawie wróciło.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

To Lux Occulta moim zdaniem znacznie ciekawiej :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1535
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Ta nędzna cepelia? Nigdy. Umarłem z nudów.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nazywasz awangardowe jazzy o folklorze cepelią? To co grała wcześniej Lux Occulta? :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1535
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot rok temu

Chuj z tym, CO grała, ale ważne - JAK grała. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Właśnie uważam, że jak nie traktować tych Kołysanek jako metal, tylko o, po prostu ambitną muzę (do której lepiej podejść wypoczętym, ale w nocy ;)) to wychodzi z tego długi, ale świetny album. I taki w sumie moim zdaniem sukces większości tych udanych powrotów, że kapele próbują czegoś nowego i wtedy to się ma szanse udać. Odgrzewanie starych pomysłów jest niemalże w 100% przypadków skazane na porażkę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Bzdury piszesz z wymienionych przez mnie oraz przez was tu wyżej kapel większość udanych powrotów to nie jest zmiana stylu, ani poszukiwanie nowego, a powrót z klasycznym dla nich materiałem.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2893
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

Myślę że wspomniana większość to chuj nie udane powroty. Raczej powroty zwyczajne, nie oferujące nic ponad przeciętne odgrzewanie kotleta i to często na pałę. Myślę że udany powrót to powrót na piedestał a nie sam fakt reanimacji. Morgoth czy Beutality np. Wrócili z tak mocarnymi albumami że dwa lata po premierze nic z nich nie ma.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

W uznaniu fanów większość udanych powrotów to jednak odgrzewanie kotletów, czyli powrót do tego, czym był zespół w chwili ich chwały i za co został polubiony i zapamiętany. A ci co próbowali powracać z czymś nowym, zazwyczaj ponieśli sromotną klęskę, gdyż nie spełniało to wcale oczekiwań fanów. Fakt, że w wypadku tego ogrzewania tęż było, różnie dlatego ogólna większość powrotów zza grobu poniosła jednak totalne fiasko i stała sie kolejnym gwoździem do trumny zespołu.

O widzę, że zapomniałem wymienić, co prawda dawny już i nie aktualny, jeśli chodzi o status, powrót Duńczyków z Mercyful Fate, którzy to w latach 90-tych sukcesywnie powrócili z całą serią udanych albumów, by w efekcie ponownie się rozpaść/zawiesić działalność.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2893
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard rok temu

W uznaniu fanów....

A tak subiektywnie "najlepsze powroty z za grobu" Pioniera? - MODERATOR RYSIO ;)
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

A ty w czyim imieniu się wypowiadasz, jak nie swoim? Tak subiektywnie, "najlepsze powroty zza grobu" wyżej występujących userów! - Moderator Pioniere ;)

O należałoby też wspomnieć udanym powrocie kalifornijskich thrasherów z Forbidden
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4688
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

yog pisze:
rok temu
To Lux Occulta moim zdaniem znacznie ciekawiej :P
+666

Cholernie dobre płyciwo, do którego chętnie wracam. O dziwo ja tam dalej słyszę, że to Lux Occulta, mimo wolty stylowej.

Tak więc jak najbardziej, powrót Lux Occulty bdb.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Kolejny nie wymieniony dotąd reunion. O do udanych powrotów, choć formalnie zespół nie funkcjonował tylko przez 4 lata, zliczyłbym słuchany obecnie przeze mnie, wydany po 10 latach od poprzednika, ubiegłoroczny album Akercocke.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Dla mnie to "najlepszym powrotem zza grobu" raczej nie jest nic, co brzmi, jak stare granie. Burzum na Belus niby gra stare riffy spisane jeszcze w latach 90, ale brzmi to prawie post-blackowo, Accept też w znacznie bardziej epickie klimaty uderza (na ile znam Accept), Beherit niby znowu black, ale zupełnie inaczej, niż wcześniej grali, Celtic Frost chyba komentować nie trzeba.

Te wymienione przez Ciebie kapele, Paradoxy jakieś czy inne Morgothy, to jest takie trochę na zasadzie "nie powinęła im się noga, ale kurwa zajebiście!", moim zdaniem. Mocno gorsze, niż było wcześniej, ale jak spada się z odpowiedniej wysokości to można wylądować w miarę wysoko i tak. Hirax to może i dobry powrót, ale wciąż kapela, mimo wielkiego zapału Katona, grająca w lidze okręgowej ;) Exodusowe Tempo ma taki plus, że z sensem zaczęli grać po wcześniejszych kuriozach.

Infernal Majesty klasowy ostatni album, kuriozalny teledysk. Jak tam się Protector i Death Angel miewa, zbytnio nie wiem. Satan akurat gra totalnie to samo, tylko na cyfrowej produkcji.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Inaczej ujmując, noga nie powinęła się tylko dla Tomka Warriora, reszta to syf, kiła i mogiła, która trafiła na top listy nasze, naszych kolegów i wielu nieznanych nam bliżej fanów Metalu :D. Jak dla mnie nie ma w tym sensu, co piszesz "Dla mnie to "najlepszym powrotem zza grobu" raczej nie jest nic, co brzmi, jak stare granie" ... po mojemu ogółem tylko te albumy, które wyraźnie nawiązywały do wcześniejszej twórczości, osiągnęły jakiś tam sukces, choć trudno cokolwiek równać z klasykami sprzed lat — nie ta produkcja, zmiany w składzie, czy też delikatne zmiany w obrębie dawnej stylistyki i wpuszczenie kilku świeżych pomysłów — dlatego większość z zaistniałych powrotów jest obrzucana kałem i uznawana za nieudaną próbę reanimacji trupa.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No jak tak przemyślałem sobie, to te "noga się nie powinęła" i do Belus jak ulał pasuje, jak najbardziej. Bo choć bardzo fajna płyta, to przecież do 4 pierwszych Burzum ma do pokonania przepaść nie do przeskoczenia.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Choć formuła muzyczna się tu nieco zmieniła, to tu chyba nikt nie będzie miał wątpliwości, że powrót czeskiego Master's Hammer jest równie dobry, jak ich chwalebne początki.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12552
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

O, to świetna kandydatura, Mantras czy ostatecznie Konewki wspaniałe rzeczywiście, a i Vagus Vetus był niezgorszy. Od tego czasu ciut gorzej, ale wciąż chętnie będę do tych płyt Master's Hammer wracał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Mantry mega zajebisty powrót. Dalej to pominę milczeniem. Bezapelacyjnie najlepszy powrót zaliczył At The Gates, który obiema płytami rozpierdolił i pokazał innym zespolikom grającym taki death metal, gdzie jest ich miejsce. Wspomnę jeszcze tylko o Nausea, konkretny ogień. Reszty nie zauważam.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Eee, myślałem, że @Hajasz dodasz coś do zestawu, a tu nic - nie chciało się po ognisku wysilić nieco zwojów mózgowych. W takim razie ja dodam jeszcze kilka mniej lub bardziej trafnych pozycji. Do zestawu dołączę zatem szwedzki Interment, choć w ich wypadku to taki spóźniony start, niż klasyczny powrót (nie mieli wcześniej LP), podobnie się sprawa ma z Dr. Shrinker, a wręcz odwrotnie z Morpheus Descends, którzy po reaktywacji wydali jedynie porządne EP-ki - Szkoda, że nie starczyło sił, czy też pomysłów i nie doszło do wydania nowego LP. Choć są wciąż aktywni, wiec kto wie?
deathwhore
Tormentor
Posty: 3278
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Kultowcy z Goreaphobia też swego czasu fajnie wrócili, jak już wspominać Dr. Shrinker.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Tyle, że Dr. Shrinker nagrał płytę z inną muzyką niż to było na demosach. Chyba lepiej pasuje wspomnieć o Ruin.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2559
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

O tak! Goreaphobia zaspokoiła wreszcie długo wyczekiwane przez wieloletnich fanów oczekiwania i wydała dwa mocarne albumy, po czym ponownie przeszła w stan niebytu.

O zmusiłem @Hajasza do zadumy i dodania kolejnych trafnych udanych powrotów :D

Widzisz @Rysiu, jednaj jest tego nieco więcej, jak 10 nazw ;)
deathwhore
Tormentor
Posty: 3278
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ja nie widzę przepaści między tym co na Wedding the Grotesque albo zwłaszcza Eponymon a albumem powrotnym.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
sepsis
Posty: 8
Rejestracja: 2 lata temu

sepsis rok temu

EdusPospolitus pisze:
rok temu
Atheist, Heathen, Sadist, Hellwitch, Gorguts, At the Gates, Toxik - trochę jest ;)
No toxik to akurat powinien do nagrywania nigdy nie wracać bo to co wydali po latach to totalna średnizna.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 367
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Nikt nic nie mówi o Hellhammerze? Przyjemne zaskoczenie, że zrobili tę trasę, opinie są skrajnie różne. Ja mimo uczestnictwa w ich koncercie na BA się niestety nie wypowiem, bo... pamięć nieraz zawodzi ;), więc będę musiała się przejść jeszcze raz na ich warszawski gig.

No i nie wiem, czy można to nazwać powrotem zza grobu, ale bardzo się cieszę z tegorocznego albumu Possessed - miła rzecz, że po ponad trzydziestu latach zespół wydał album utrzymany na przyzwoitym poziomie, w starym dobrym stylu. Nie było to nic ani innowacyjnego, ani oszałamiającego, ale ja za każdym razem słucham "Revelations of oblivion" z przyjemnością.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3648
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

Canidia pisze:
rok temu
Nikt nic nie mówi o Hellhammerze?
Nie ma o czym mówić bo to tylko i wyłącznie chodzi o podreperowanie budżetu za pomocą koncertów a że obecnie jest moda na ściąganie na koncerty wszelkiej maści emerytów i zapomnianych przez boga ekip (nie tylko w metalu) więc czemu nie. Łatwo zarobiony pieniądz.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 367
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Hajasz pisze:
rok temu
Canidia pisze:
rok temu
Nikt nic nie mówi o Hellhammerze?
Nie ma o czym mówić bo to tylko i wyłącznie chodzi o podreperowanie budżetu za pomocą koncertów a że obecnie jest moda na ściąganie na koncerty wszelkiej maści emerytów i zapomnianych przez boga ekip (nie tylko w metalu) więc czemu nie. Łatwo zarobiony pieniądz.
To prawda, ale z drugiej strony - czy to coś złego? Z czegoś żyć trzeba, a z pewnością wielu fanów ucieszyło się na informację o tym, że będą mieli możliwość posłuchać na żywo swojego ulubionego zespołu. Ja tak miałam na przykład z Cavalerą.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4688
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

W sumie co tu mówić więcej, kto lubi i chce to się przejdzie i posłucha. Oczekiwań nie ma co mieć wielkich, bo w końcu minęło paredziesiąt lat i ciężko, żeby dało się odtworzyć klimat tamtych czasów, ale jednak miło jest zobaczyć właśnie i posłuchać ramoli. Ja się może przejdę na Hellhammera.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 3278
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ja dalej uważam, że Hellhammer to nie Mercyful Fate, żeby stać w takim tłumie i jeszcze za to płacić :)
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 367
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

O, przywołałeś kolejny powrót zza grobu, którego nie mogę się doczekać :> Chociaż pewnie zagrają na Mysticu, którego fanką nie jestem.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3278
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Mercyful Fate i Autopsy, to dwie nazwy, które mogłyby mnie zaciągnąć na ten festyn.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 367
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia rok temu

Biorąc pod uwagę lineup z tego roku to prędzej spodziewałabym się jakiegoś Korna czy innego Linkin Parka... Autopsy to może by gdzieś wepchnęli na małą scenę, jak Possessed ;) właśnie taki jest problem z tym wydarzeniem - jest kilka perełek, ale też masa gówna, co przy dość wysokiej cenie trochę odstrasza.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1035
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN rok temu

NOCTURNUS, AKERCOCKE, Betrayer, Reinfection

Wróć do „Dyskusje muzyczne”