Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Re: 2019: Spis Treści Lepszejsze wydawnictwa.

karp 11 mies. temu

Jak wy liczycie ile tegorocznych rzeczy przesłuchaliście? Jakieś statystyki streamingowe, czy ilość nowych płyt na półkach?

Kolejność losowa:

Devil Master - Satan Spits on Children of Light
King Gizzard & the Lizard Wizard - Fishing for Fishies
Possessed - Revelations of Oblivion
Blood Incantation - Hidden History of the Human Race
Krypts - Cadaver Circulation
Deus Mortem - Kosmocide
Doombringer - Walpurgis Fires
Bolzer - Lese Majesty
Scumripper - All Veins Blazing
Gruzja - I iść dalej
Gruzja - Jeszcze nie mamy na was pomysłu
Python - Astrological Warfare
Vulture - Ghastly Waves & Battered Graves
Ambush - Hellbitter (singiel)
Wraith - Absolute Power
Owls Woods Graves - Citizenship of the Abyss
1782 - 1782

A poza metalem:

EdelweiSS - 12'
VR Sex - Human Traffic Jam
Wędrowcy Tułacze Zbiegi - Marynistka Suchego Lądu
Ghost - Seven Inches of Satanic Panic (jak ich nie lubię, to nowe EP jest naprawdę fajne)

Najlepszych nie wskażę, ale najczęściej słuchałem w tym roku Gruzji, Owls Woods Graves, VR Sex i EdelweiSS.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 11 mies. temu

karp pisze:
11 mies. temu
Jak wy liczycie ile tegorocznych rzeczy przesłuchaliście? Jakieś statystyki streamingowe, czy ilość nowych płyt na półkach?
Osobiście to z last.fma, statsy to jedyne, co tam jeszcze działa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 10 mies. temu

U mnie liczy konto na RYM i moje własne zestawienia miesięczne, które skrupulatnie prowadzę od dobrych paru lat.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2437
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

U mnie liczy się to, co kupiłem + last.fm + pliczek w Notatniku na moim pulpicie, który również skrupulatnie uzupełniam :)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1603
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 10 mies. temu

Nie prowadzę żadnych statystyk... Nie mam kont na żadnych serwisach... Spotifa zaś to tylko na spacer z psem- głównie losowe kawałki death z lat 90-tych. ;-)
W ogóle cały rok, a raczej pierwsza połowa, potem była przeprowadzka i remont, to głównie zakupy pozycji z lat poprzednich... Sporo kasy na koncerty...

Muszę przejrzeć Wasze typy, bo jestem ciekaw.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Canidia
Fallen Angel Of Doom
Posty: 370
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Warszawa

Canidia 10 mies. temu

Większość dobrych rzeczy już zostało wymienionych, więc nie będę powtarzać. Też statystyk nie prowadzę i w zasadzie nawet by mi się nie chciało w to bawić. Uważam, że na dodatkową uwagę zasługują:

Album Saint Vitus - bo lubię ten zespół, a nowa płyta stanowi fajne nawiązanie do starych rzeczy, w dodatku z preferowanym przeze mnie wokalistą.

Evoked - Ravenous Compulsion - bo bardzo lubię klimaty osdmowe w wykonaniu takich kapel jak Pestilence czy Asphyx, a w przypadku pierwszego pełniaka Evoked bardzo wyraźnie słychać inspirację takimi rzeczami.
yog pisze:
rok temu
Jebać wasze zdanie w takim razie.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 632
Rejestracja: rok temu

kurz 10 mies. temu

Moje najczęściej słuchane wyd. z zeszłego roku:

Blindead Niewiosna
Próchno Próchno
Deafkids Metaprogramacao
Schammasch Hearts of No Light
Rigor Mortiss Wbrewny

Mało metalu, dużo dobrej muzy
Deathhammer
Master Of Puppets
Posty: 123
Rejestracja: 2 lata temu

Deathhammer 10 mies. temu

I. MOJE ULUBIONE PŁYTY ROKU 2019

Sprostować trzeba dwie rzeczy. Raz, że uświadomiłem sobie niedawno, że robienie list "płyt roku" chwilę po jego zakończeniu lub wręcz jeszcze w trakcie, mija się z celem. Czas boleśnie obnaża niedoskonałość niektórych płyt, a innymi razy wręcz przeciwnie - sprawia, że dojrzewają jak wino. I jakbym teraz miał spojrzeć np. na rok 2014 czy 2015 to zupełnie inne albumy znalazły by się na szczycie - często te, które początkowo mnie odrzuciły. Inne z kolei, tak mocno katowane w okolicach premiery, teraz grzecznie grzeją tylko miejsce na półce. Dwa, że nie silę się na tworzenie obiektywnej listy "najlepszych" płyt. To raczej taka wypadkowa tego, czego najczęściej słuchałem - więc musi być dobre - i tego, w czym wyczuwam największą muzyczną wartość, definiowaną w sumie przez moje gusta. No więc jedziemy!

ESOTERIC - A Pyrrhic Existence

Bez zaskoczeń. Wiedziałem, że stanowisko płyty roku jest obsadzone już w momencie zapowiedzi "A Pyrrhic Existence" i chyba tylko pierdolnięcie meteorytu w Wyspy Brytyjskie mogłoby to zmienić. To zdecydowanie muzyka dla cierpliwych, ale wynagradzająca tę przeprawę przez pole minowe w każdym calu. Arcyciekawa podróż przez horror ludzkiej egzystencji. Jeśli - co nie będzie mnie dziwić - tzw. funeral doom nigdy ci nie podchodził, bo nuży cię przeciąganie kawałków do 30 minut dla zasady i spełnienia "gatunkowych konwenansów", to tutaj nie ma nic z tych rzeczy. Muzyka Esoteric żyje, oddycha, płynie przez nią krew. To, w jaki sposób ci goście piszą kawałki, determinuje ich czas trwania, a nie na odwrót. Mistrzostwo świata i przy okazji jedna z najlepszych pozycji w dyskografii zespołu.

Moja recenzja - klik

BÖLZER - Lese Majesty

Gdyby decydowała liczba odsłuchów, to szwajcarski duet byłby zdecydowanie na samym szczycie. Względnie krótki czas trwania tej EPki sprzyja takiemu stanowi rzeczy, a przy okazji po raz kolejny potwierdza, że panowie czują się w tym formacie jak ryba w wodzie. Dostrzegam pewne wady tej muzyki, ale w obliczu radości, jaką czerpię z każdej sesji - nie mają one znaczenia. "Lese Majesty" to kontynuacja ścieżki obranej na debiucie, ale jeszcze potężniej, z jeszcze większym rozmachem i z dbałością o detale. Aranżacyjnie jest to bez dwóch zdań najlepszy materiał zespołu, a "Ave Fluvius! Danu be Praised!" to w tym momencie mój ulubiony ich utwór. Zaangażowanie, szczerość i pasja aż kipią z tej muzyki.

Moja recenzja - klik

NOCTURNUS AD - Paradox

Najlepszy powrót w death metalu ever? Nie widzę kontrowersji w tym stwierdzeniu. To nie tylko niesamowicie sentymentalny album, totalnie nie należący do swoich czasów, ale zachowujący przy tym jakość praktycznie dorównującą ikonicznemu "The Key". Ta płyta brzmi, jakby została nagrana w 1992, po czym zespół wysłał ją w przestrzeń kosmiczną i po 27 latach sobie o niej przypomniał. Niesamowicie charakterystyczna rzecz, w stylu wykonywanym w zasadzie tylko przez Nocturnus właśnie. Kicz i nieporadność są nieodłącznymi elementami tej muzyki, a przy tym brzmi to bardziej autentycznie niż niejedno "lepsze muzycznie" deathmetalowe wydawnictwo.

Moja recenzja - klik

THE DEATHTRIP - Demon Solar Totem

Kapitalny hołd złożony norweskim klasykom. Tym razem uderza w bardziej uduchowione, mistyczne, skąpane w oparach szamańskiego uniesienia rejony. Bardzo klimatyczna, snująca się powoli niczym poranna mgła rzecz. Mniej oczywista niż debiut - za pierwszym razem odrzuca, ale mimo wszystko każe słuchać siebie dalej. A potem jest tylko lepiej i lepiej.

Moja recenzja - klik

EHDLER - Nordabetraktelse

Z kategorii albumów, które wzięły mnie z zaskoczenia, ten stoi zdecydowanie najwyżej. Najlepszy, klasyczny las roku 2019. Hipnotyzuje i wciąga jak diabli. A jednocześnie nie jest to jedynie zapętlenie dwóch riffów - jest tu miejsce na zmiany tempa, rockowe czy thrashowe wkręty, są i zaśpiewy w stylu Isengard. Cholernie angażujący album, który zostaje z człowiekiem na dłużej.

Moja recenzja - klik

BLUT AUS NORD - Hallucinogen

Najświeższa rzecz, jaka wyszła spod rąk francuskiego mistrza co najmniej od czasów "Cosmosophy". Vindsval zreflektował się chyba, że rytualne industriale się zaczynają trochę przejadać i nagrał rzecz z totalnie innej mańki. Niesamowicie lekki, przestrzenny i wręcz "niebiański" album, w dużej mierze instrumentalny. W tle chóry i zawodzenia. Dużo luzu, polotu, bezceremonialnego zasypywania rockowymi solówkami, które jednak nie burzy odbioru całości. A przy tym wciąż blackmetalowe struktury utworów. Czy jest to jakiś mega psychodeliczny album? No nie bardzo, kto spodziewał się takiego obrotu spraw, mógł się zawieść. Dużo tu zaś stanu, hmm, takiej euforii.

Moja recenzja - klik

BLOOD INCANTATION - Hidden History of the Human Race

Tu się nie będę rozwodził, bo o tej płycie powiedziano już bardzo dużo i nic ciekawego bym nie dodał. To już jest jeden ze współczesnych klasyków. Będzie się o tym albumie mówić w takim samym tonie jak o "Graves of the Archangels" czy "Nekropsalms".

Moja recenzja - klik

Na tym zamknę zestawienie pt. "najlepsi z najlepszych". Jest jednak duża szansa, że dołączą do niej płyty następujących hord: MORTIFERUM, DRASTUS, YELLOW EYES, ATARAXIE, HAGZISSA. To pozycje, których słuchałem jeszcze zdecydowanie za mało, ale widzę w nich spory potencjał i chce mi się do nich wracać i je badać.

II. SŁUCHANE Z PRZYJEMNOŚCIĄ, ALE DO NAJLEPSZYCH TROCHĘ BRAKUJE

To z kolei rzeczy, które na przestrzeni roku słuchałem z jakąś tam regularnością i generalnie mi się podobały, ale albo po prostu nie dorastają do pięt powyższym, albo kuleje nieco ich replay value i czuję, że niewiele już tam dla mnie zostało do odkrycia. Albo - jak np. w przypadku DsO - cholernie doceniam tę muzykę, ale to jednak nie do końca moja bajka i zawsze znajdę coś, czego chce mi się posłuchać bardziej.

MGŁA - Age of Excuse
DOOMBRINGER - Walpurgis Fires
DEUS MORTEM - Kosmicide
DEATHSPELL OMEGA - The Furnaces of Palingenesia
MAYHEM - Daemon
TEITANBLOOD - The Baneful Choir

Z tej listy najbardziej podoba mi się Mgła. "Age of Excuse" to najbardziej agresywny materiał zespołu od czasów EPek i być może najlepszy ich pełniak. Ciężko mi to ocenić, bo każda ich płyta jest po prostu bardzo równa, a jednocześnie żadna nie robi mi w dłuższej perspektywie totalnej sieki z mózgu. Tak samo jak w przypadku poprzedniej, po premierze zachwycałem się niesamowicie, a potem jednak okazywało się, że trochę nie chce mi się do tego wracać. Bardzo dobry jest też Doombringer, choć debiut - mimo, że znacznie mniej oryginalny - podobał mi się jednak bardziej i zawierał w sobie większe pokłady dynamiki. Mam wrażenie, że swój pełny potencjał panowie zrealizują dopiero na trójce. Teitanblood, choć całościowo pozostawia niedosyt, postanowiłem uwzględnić na liście, bo w tej kategorii mało jest naprawdę wyróżniającego się grania. A pomysłu na swoją muzykę nie mogę Hiszpanom odmówić.

III. ROZCZAROWANIA

Prawdziwych rozczarowań tak naprawdę nie mam, bo i oczekiwań nie było za wiele. Na początku myślałem, że The Deathtrip, ale co o tej płycie sądzę, już dobrze wiesz. Żadna z hord, na które prawdziwie czekałem, nie zawiodła. Może chciałbym, żeby Black Cilice nagrało lepszy album? Tomb Mold też popłynął w morze gatunkowego, lekko jałowego mielenia w stylu "meat and potatoes death metal", po całkiem zjawiskowej dwójce. Trójka Krypts ma miażdżące, zalatujące death/doomową klasyką momenty, całość jednak trochę się rozjeżdża i ginie w nawale nieco nieumiejętnego budowania atmosfery. Generalnie jednak nie boli mnie to praktycznie w ogóle.

IV. NAJLEPSZE KONCERTY

Na wielu nie byłem, więc ten paragraf trochę miją się z celem. Najmilej wspominam wrocławski Into the Abyss fest, na którym ZMIAŻDŻYŁ Primordial, zdewastował Godflesh i kurewsko miło zaskoczył Doombringer. Ponadto zniszczył mnie gig Immolation w Berlinie i niejako sprawił, że odkryłem ten zespół na nowo.

V. OCZEKIWANIA I MUZYCZNE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE
  • Nowe płyty STARGAZER, AUTOPSY, DEAD CONGREGATION, ADVERSARIAL, SWALLOWED i pewnie o czymś jeszcze zapomniałem
  • Ulcerate nagrywa lepszy album niż miałkie "Shrines of Paralysis"
  • To niemożliwe, ale Incantation wydaje album choć zbliżony poziomem do "Vanquish in Vengeance"
  • Koncerty Esoteric, Evoken, Autopsy i Ved Buens Ende gdzieś w pobliżu
  • Uda mi się zobaczyć Mercyful Fate i Iron Maiden
  • Więcej czasu poświęcę poszczególnym materiałom, a mniej skupiać się będę na gonieniu króliczka i usilnym byciu "na bieżąco". Nie jest źle, ale zawsze może być lepiej
  • Słuchać mniej, ale bardziej aktywnie
  • Znowu będzie tak dużo zajebistych płyt!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 10 mies. temu

Nowe Autopsy, Dead Congregation i Adversarial to mój mokry sen również ;)
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 10 mies. temu

Rozumiem, że wszystkie dotychczasowe płyty zespołów na których krążki czekacie już stoją na półkach?

Na Autopsy bym nie liczył jeszcze w tym roku.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 10 mies. temu

Mam nadzieję, że w tym roku nic ciekawego nie wyjdzie, nie pojawią się żadne oczekiwane reedycje i nastąpi krach na rynku winyli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
gervantusarz
Posty: 24
Rejestracja: 3 lata temu

gervantusarz 10 mies. temu

PRZESŁUCHANE (zakupione) W ROKU 2019:

MGŁA - "Age of excuse"
VIRCOLAC - "Masque"
BLOOD RED THRONE - "Fit to kill"
KINGDOM - "Rotting Carcass Arise upon the Burial Mound"
MALEVOLENT CREATION - "The 13th Beast"
CANNABIS CORPSE - "Nug so Vile"
CARNAL TOMB - "Abhorrent Vdeneration"
GRAVEYARD - "Hold Back the Dawn"
NILE - "Vile Nilotic Rites"
OSSUARIUM - "Living Tomb"
VERTHEBRAL - "Regeneration" '2017
MELECHESH - "As Jerusalem Burns..." '1996
ECTOPLASMA - "White-Eyed Trance"
CEREBRAL ROT - "Odious Descent into Decay"
UNAUSSPRECHLICHTEN KULTEN - "Teufelsbücher" (szukam CD)


Najlepsze albumy 2019:

Mgła, Vircolac, Kingdom, Unaussprechlichetn Kulten,Ectoplasma

Hity:

Blood Red Throne - "Killing Machine, Pt. 2"
Mgła - "Age of Excuse V" (chociaż każdy kawałek się nadaje)
Ectoplasma - "Choronzonic Covenant"

Nadzieje 2020:

GRAVE, TRAUMA
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1049
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 10 mies. temu

no i brawo gerwazy, dobry masz słuch
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2437
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

Obrazek

AHAHAHAHAHAHHAHA
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1049
Rejestracja: 3 lata temu

Belzebóbr 10 mies. temu

AHAHAHAHAHAAHAHAHAAH!2

No i Wy mi ten NOISE polecacie, kto to kurwa czyta??!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4780
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 10 mies. temu

Zatem dobrze, że tego Noise ani razu nie czytałem dotąd ;) widać hipsteriada na całego.

Nie, żebym miał coś do Gruzji, ale ich album na 1 miejscu w topce i zaraz za nim ostatnia Mgła i Blindead, sugerują że coś z nimi lub też czytającymi ten magazyn nie tak.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 10 mies. temu

Kurwa, żeby obstawiać Gruzję (nie)śmieszną na pierwszym miejscu to trzeba coś mieć nie tak ze sobą.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 632
Rejestracja: rok temu

kurz 10 mies. temu

Hahahaha. TWA na całego - i nie pisze tu o magazynie.

Czym się różnicie od czytelników Noise? Nosami bardziej podniesionymi do góry?
Awatar użytkownika
Nathas
Master Of Puppets
Posty: 105
Rejestracja: 3 lata temu

Nathas 10 mies. temu

Gruzja bdb, też bym dał na pierwszym. Na pewno najwięcej jej katowałem z zeszłorocznych metalowych rzeczy i słucham nadal, nie znudziło się. A jak już o katowaniu mowa to w tej kwestii na drugim u mnie 'Popiór'.

Się spinacie z tą Gruzją jak z Batuszką i Behemoczem, że więcej ludzi słucha i lubi, zamiast się cieszyć i napawać własną lepszością i wysublimowanym gustem. A no tak, plucie na to co się akurat podoba większości przecież w tym pomaga :>
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2437
Rejestracja: 4 lata temu

DiabelskiDom 10 mies. temu

Nikt się nie spina. Po prostu jeśli ktoś uznaje Gruzję albo Mgłę za albumy roku, to znaczy, że mało słyszał albo chujowo się interesuje :)
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3364
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 10 mies. temu

Ale się spinasz.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nathas
Master Of Puppets
Posty: 105
Rejestracja: 3 lata temu

Nathas 10 mies. temu

@DiabelskiDom no i to by się zgadzało w moim przypadku. 2/3 tego co wymieniacie nie znam, a pozostałą 1/3 słyszałem średnio dwa razy :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 10 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
10 mies. temu
Nikt się nie spina. Po prostu jeśli ktoś uznaje Gruzję albo Mgłę za albumy roku, to znaczy, że mało słyszał albo chujowo się interesuje :)
To tak jakbyś ganił, że pół świata kibicuje Realowi Madryt albo Barcelonie a ty chcesz uświadamiać tych ludzi, że kurwa tylko Widzew a oni nie mają pojęcia o piłce.

Będę to powtarzać ale chuja tę większość obchodzą wasze zasrane black metale i war metale grające na poziomie lokalnych LZS ów skoro większość woli właśnie takie granie bo po prostu słuchają tego z przyjemnością. Sytuacja koncertowa jest dokładnie taka sama, na mało znane zespoły przychodzi garstka ludzi, znane nazwy zapełniają sale.

P. S. Gruzja albumem roku to taki sam niepoważny żart jak nieznajomość yoga w kwestii From Beyond.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Pan Efilnikufesin 10 mies. temu

Mocno nieMetylowo:


Zajebiste jebniecie w 2019:

Jamie Saft Quartet 'Hidden Corners'



Zajebiste osranie sie w 2019:

Swans 'Leaving Meaning'
Tool 'Fear Inoculum'
Ostatnio zmieniony 18 sty 2020, 11:45 przez Pan Efilnikufesin, łącznie zmieniany 1 raz.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3022
Rejestracja: 3 lata temu

pit 10 mies. temu

Widziałeś bandcampowe zestawienie jazzów roku? https://daily.bandcamp.com/best-of-2019 ... ms-of-2019

Kilka fajnych rzeczy, chociaż fenomenu Matany nie mogę zrozumieć.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12763
Rejestracja: 4 lata temu

yog 10 mies. temu

Nie wiem, co tu się dziwić, Noise czytają niekoniecznie turbometalowcy, a Gruzja to - jak by nie było - dość świeży względem riffowania blaczur. Z tym naśmiewającym się ze skostniałego metalu podejściem nietrudno się było wkupić w łaski ich czytelników, szczególnie zważywszy na to, jak wcześniej przez krajową publikę zostało przyjęte Truchło, którego rzekomo ostatnia epka osiąga już 120 pln. A może w ogóle to dla dzisiejszych małolatów coś takiego jak często bywa Furia czy Mgła dla pokolenia dzisiejszych 25-latków? :>

Jest to też taki black oferujący potrzebny chyba niektórym dystans do samego black metalu, środowiska, jego historii itp. Chyba nikt się nie spodziewał, że tam się znajdzie w rankingu jakieś Funereal Presence w czołówce, albo Unaussprechlichen Kulten (sam chyba pierwszy raz w życiu napisałem to bez błędu).

Co by nie było, są to raczej płytki nieco hajpowane, czy to u Kleryka, czy po prostu głośne, jak w przypadku Gruzji, która - co by nie mówić - podbiła polskiego fejsbuka w tym roku. Tylko przecież i my tu we własnym gronie coś tam sobie hajpujemy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 10 mies. temu

Jak dobrze, że mnie stary wychował na Metallice i Iron Maiden. Nie, nie słucham Trójki.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 987
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 10 mies. temu

1349 - Infernal Pathway, zajebisty bleczor z odrobine technicznym podejsciem. Ostatnia Mgla, Tool, Gruzja jako ciekawostka..z wiekiem wole sluchac znanych i lubianych plyt, niz nowosci. Oznaka zramolenia?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1755
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Gówno

Pan Efilnikufesin 10 mies. temu

pit pisze:
10 mies. temu
Widziałeś bandcampowe zestawienie jazzów roku? https://daily.bandcamp.com/best-of-2019 ... ms-of-2019

Kilka fajnych rzeczy, chociaż fenomenu Matany nie mogę zrozumieć.
Ogólnie to nie sprawdzam zestawień.

Spojrzę może kiedyś, może coś miłego dla ucha znajdę.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”