Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Re: Re:

Kozioł rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Kozioł pisze:
rok temu
Nekroskop pisze:
rok temu
Kozioł pisze:
rok temu
10000000000000006% Nie mam.
Okładki, wkładki, nośnik, wydane pieniądze, zapchana polka, radość i duma...
No ale tego wszystkiego nie masz na CD, tylko kupujesz to razem z CD. Na samej płytce masz to samo, co we FLACu, więc nie powinno cię dziwić, że kogoś obchodzi jakość pliku. Ja swoje płytki ripuje i puszczam przez DACa.
A ja ich nie ripuje tylko słucham bo po chuj ripowac coś co mam?
Dlatego, że pliki nie hałasują jak napęd CD, nie niszczą się i są wygodniejsze w obsłudze. Mogę słuchać pliku z bookletem w ręku.
Mnie dupa i krzyż nie boli. Mam prawo jazdy a do sklepu piechotą chodzę. Nazwij mnie snobem, ale płytę na talerzu jebnąć i wcisnąć play to naprawdę żaden problem ;)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

yog pisze:
rok temu
Cedeki się niszczą od słuchania w domu? Napęd hałasuje? :D Ja to po prostu leniwy jestem i mi się z cd nie chce słuchać, tylko z kompa odpalam, a płyty się kurzą na półce.
Ja wtedy yt z kompika daje. Albo pliczki :D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Oczywiście, że CD się niszczą, jak każdy przedmiot. Zdarzało mi się kupować płytki na discogs, które nadawały się już tylko zripowania. Rzecz jasna, jeśli ktoś się odpowiednio obchodzi z Cedekiem, to będzie niszczał bardzo, bardzo powoli, ale moje CD 20+ lat są już wyraźnie zużyte, pomimo zachowania ostrożności. Natomiast że napęd wydaje dźwięki to chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Oczywiście, że CD się niszczą, jak każdy przedmiot. Zdarzało mi się kupować płytki na discogs, które nadawały się już tylko zripowania. Rzecz jasna, jeśli ktoś się odpowiednio obchodzi z Cedekiem, to będzie niszczał bardzo, bardzo powoli, ale moje CD 20+ lat są już wyraźnie zużyte, pomimo zachowania ostrożności. Natomiast że napęd wydaje dźwięki to chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba.
Zmień szlifierkę na CD player. Moj Rotel tez się robi coraz głośniejszy ale nie zamienię go na mp3 czy flaki. Raczej serwisuje lub kupie coś nowego. Ja sam zniszczyłem jedna płytę CD discmanem (chrust agony) kilka kaset mi wciągnęło...Kiedyś, dawno na gównie jamniku. Pewnie kilka się porysowało. Więcej pliczków na bank skasowałem niż płyt wyrzuciłem.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu

Dlatego, że pliki nie hałasują jak napęd CD, nie niszczą się i są wygodniejsze w obsłudze. Mogę słuchać pliku z bookletem w ręku.
Ja nie slysze napedu a Moj grajek ma ponad 20 lat.Plyty tez mi sie nie niszcza.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Ja nie slysze napedu a Moj grajek ma ponad 20 lat.
Bo pewnie masz już sporo więcej lat niż ten grajek i słuch nie ten.

Nigdy nie słuchałem płyt na jakimś totalnym badziewiu/szlifierce. Powierzchnia odczytowa z czasem zbiera ryski także od samego przekładania, poza tym nośnik niszczeje też ze starości - jak szybko zależy od jakości. Płytki z ruskich straganów z końca lat 90. posypały mi się po kilku latach.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Ja nie slysze napedu a Moj grajek ma ponad 20 lat.
Bo pewnie masz już sporo więcej lat niż ten grajek i słuch nie ten.

Nigdy nie słuchałem płyt na jakimś totalnym badziewiu/szlifierce. Powierzchnia odczytowa z czasem zbiera ryski także od samego przekładania, poza tym nośnik niszczeje też ze starości - jak szybko zależy od jakości. Płytki z ruskich straganów z końca lat 90. posypały mi się po kilku latach.
No to jeszcze raz:Ja nie slysze napedu Mojego CD grajka.

Plyty z Ruskich straganow to byly podroby,zarowno CD jak i DVD.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Plyty z Ruskich straganow to byly podroby,zarowno CD jak i DVD.
O kurwa, to były podróby!? Że też na to nie wpadłem...
deathwhore
Tormentor
Posty: 3805
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Ja obecnie nawet nie mam kompa podłączonego pod resztę. Płyty kupuję ostatnio znowu w ciemno. Albo prawie w ciemno, bo kilku handlarzy ochoczo ze mną słucha muzyki w sklepie, żeby podyskutować. Jest zajebiście. Kupuję znów po kilkanaście tytułów miesięcznie.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

U mnie 21:36. Cały dzień za mną. Niedługo skończy się druga strona placka Fu Manchu i podziękuję, jestem już zmęczony dniem, tracę koncentracje i nie mam ochoty na zabawę w winyle. Nadszedł czas pliczków, a raczej yt i bc. Bo to jeden chuj czy jakość jest ok, czy mega coś tam. Moj mózg powoli ma to w dupie.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Plyty z Ruskich straganow to byly podroby,zarowno CD jak i DVD.
O kurwa, to były podróby!? Że też na to nie wpadłem...
Kurwa mac!!!!!Jaki ty jestes glupi!!!!!Stekasz ze ci sie plyty od Ruskich posypaly,pisze ze to fejki sztuki byly,ty kurwa swoje pierdolenie.
I tak w kolko.....................
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Kurwa mac!!!!!Jaki ty jestes glupi!!!!!Stekasz ze ci sie plyty od Ruskich posypaly,pisze ze to fejki sztuki byly,ty kurwa swoje pierdolenie.
I tak w kolko.....................
Wiem, że to były podróby człowieku o prehistorycznym umyśle, kiedy je kupowałem jako dzieciak też o tym wiedziałem. To były inne czasy. Pisałem o tym w kontekście trwałości płyt CD - że kiedy ich jakość jest chujowa, to szybciej się rozpadają. Niektóre oryginalne CD też są kiepskiej jakości.

Ogólnie idiotyczna gadka, która sprowadza się do tego, że kilku użytkowników ma ból dupy, bo ktoś sobie słucha muzy z pliczku. "A mnie się to nie robi, a ja tego nie słyszę, a ja to, a ty tamto..." Super, cieszę się, krzyżyk i chuj w dupę na drogę.

Rozumiem ostracyzm wobec ludzi, którzy odpierdalają cebulę i za nic nie płacą, ale ja wydaję na muzę sporo, a kiedy byłem studentem kupowałem CD masowo, aż mi potem kasy na życie brakowało. Dziś wolę słuchać FLACów i chuj mnie to obchodzi, że ktoś ma inne preferencje, więc nie rozumiem, czemu kogoś miałyby moje preferencje obchodzić.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1621
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
...Dziś wolę słuchać FLACów i chuj mnie to obchodzi, że ktoś ma inne preferencje, więc nie rozumiem, czemu kogoś miałyby moje preferencje obchodzić.
Ok, rozumiem takie podejście. Tylko twoje wpisy mówią co innego; próbujesz przekonać ludzi, że słuchanie policzków jest lepsze, dając jako argument, że przy tej samej jakości dźwięku, na korzyść FLAC przemawia to, że nie wydają dodatkowych odgłosów, tak jak np. odtwarzanie CD. Nie przyjmujesz do wiadomości tego, że dla niektórych słuchanie muzyki, razem ze swoją otoczką, fizycznością nośnika ma swój jedyny i niepowtarzalny urok.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

kurz pisze:
rok temu
Ok, rozumiem takie podejście. Tylko twoje wpisy mówią co innego; próbujesz przekonać ludzi, że słuchanie policzków jest lepsze
Nigdy arbitralnie nie pisałem, że coś jest lepsze - pisałem o moich preferencjach, jak JA lubię słuchać muzyki. Nie sugerowałem też, że jak ktoś woli słuchać z płyty to robi coś gorzej ode mnie.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1621
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

To po chuj ta cała dyskusja? Nikt ci tutaj nie zarzuca, że słuchasz jak słuchasz. Wrzucasz masę „matematycznych, liczbowych dowodów”, jakieś DR, a zapominasz o istocie sprawy, że muza to magia, to pieprzony subiektywny odbiór, to procesy dziejące się w twojej głowie, duszy, sercu; właśnie te rzeczy mają znaczenie, nawet jeżeli ich działanie jest spowodowane jakiegoś typu „muzycznym placebo”. Mam wrażenie, że kolega @Kozioł przez ileś tam postów próbował ci to wytłumaczyć, a ty wciąż swoje.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

kurz pisze:
rok temu
To po chuj ta cała dyskusja? Nikt ci tutaj nie zarzuca, że słuchasz jak słuchasz. Wrzucasz masę „matematycznych, liczbowych dowodów”, jakieś DR, a zapominasz o istocie sprawy, że muza to magia, to pieprzony subiektywny odbiór, to procesy dziejące się w twojej głowie, duszy, sercu; właśnie te rzeczy mają znaczenie, nawet jeżeli ich działanie jest spowodowane jakiegoś typu „muzycznym placebo”. Mam wrażenie, że kolega @Kozioł przez ileś tam postów próbował ci to wytłumaczyć, a ty wciąż swoje.
To chyba normalne, że piszę posty i zakładam tematy o rzeczach, które mnie interesują. Wyrażenie opinii na jakiś temat nie jest jednak automatycznie wywyższaniem się czy zamachem na twoje preferencje - to ty tak to odbierasz.

A co do tego, że muzyka to magia, a nie numerki itd., to mogę tylko powiedzieć: o ironio. Jakiś czas temu sprzeczałem się o to z @deathwhore, który pisał o reakcjach chemicznych w mózgu, a ja o tym, że muzyka może być pasją i ogólnie "czymś więcej". Teraz to ja robię za jakiegoś bezdusznego matematyka, bo kogoś zabolała moja opinia o zasięgu dynamicznym i jego istotności.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1621
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
Wyrażenie opinii na jakiś temat nie jest jednak automatycznie wywyższaniem się czy zamachem na twoje preferencje - to ty tak to odbierasz.

...reakcjach chemicznych w mózgu, a ja o tym, że muzyka może być pasją i ogólnie "czymś więcej". Teraz to ja robię za jakiegoś bezdusznego matematyka, bo kogoś zabolała moja opinia o zasięgu dynamicznym i jego istotności.
Nie wiesz jak ja to odbieram, ale mniejsza o słowa, nie chce mi się nimi formalnie przerzucać; często przekręcasz wypowiedzi, nie wiem czy świadomie czy nie, nie będę wnikał.

Odnośnie dynamiki tyle już zostało powiedziane, że nie mam ochoty do tego wracać.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Peryskop,jestes glupi :D :D :D :D :D :D
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

kurz pisze:
rok temu
Nie wiesz jak ja to odbieram, ale mniejsza o słowa
Skoro piszesz, że ja próbuję przekonać innych ludzi, że słuchanie plików jest lepsze (czego ja nigdy nie robiłem), to chyba mam prawo przypuszczać, że odbierasz moje wypowiedzi w taki, a nie inny sposób (czyt. jako próbę przekonania cię, że to co robisz ty jest gorsze). Pozwolę sobie zacytować ostatnie zdanie z mojego pierwszego posta z tego tematu:
Nekroskop pisze:
rok temu
No ale ja chciałem o zerach i jedynkach. Co Wy sądzicie o muzyce cyfrowej, na jakim hardwarze i softwarze jej słuchacie?
Czy w pytaniu "Co Wy sądzicie..." widzisz jakąś inwazyjność?
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Od półtora miesiąca kontempluję nad zakupem przyzwoitego DACa. Przeczytałem tyle recenzji, testów, komentarzy, że nie w przenośni rozbolała mnie od tego wszystkiego głowa. Niestety, świadomy zakup przetwornika wymusza jakieś ustosunkowanie się do konfliktu geeków z audiofilami, który rozciąga się też na inne kontrowersyjne kwestie związane z audio – grające kable, Hi-Rez, b-wiring itd.

Wg geeków nie ma słyszalnej różnicy między dwoma transparentnymi DACami, czyli takimi, które przetwarzają sygnał nie wprowadzając zniekształceń do słyszalnego zakresu. Dlatego na www.audiosciencereview.com, które ma OGROMNĄ bazę pomiarową sprzętu audio, testerzy w ogóle nie zajmują się odsłuchem, a jedyne zamieszczają gołe dane i wykresy (w przypadku np. głośników jest oddzielny akapit z wrażeniami z odsłuchu). Audiofile wiedzą jednak swoje i ich opisy brzmienia przetworników można by zebrać i wydać jako tomik poezji.

Sytuacja jest skomplikowana, bo o ile w przypadku np. wzmacniacza warto się rozejrzeć za dobrym i solidnym klasykiem sprzed lat, o tyle w przypadku DACa już nie, bo na przestrzeni ostatnich lat nastąpił spory postęp w aspekcie przetwarzania sygnału cyfrowego na analogowy. Dodatkowo, domena cyfrowa jest zdominowana przez marketingową szarlatanerię, przez co kompetentne przetworniki muszą spełniać pewne „standardy”, aby nie odstawały od konkurencji – np. wsparcie dla DSD czy MQA, różne certyfikaty itd. W efekcie klient dodatkowo płaci za podzespoły, które robią coś, czego – moim zdaniem – nie ma prawa usłyszeć.

Po półtora miesiąca stoję przed następującym wyborem:
Topping E30 – ok 700 zł – przyzwoity, budżetowy DAC
SMSL M500 – ok 1900 zł – dobry DAC, ale z funkcjonalnościami, które nie są mi do niczego potrzebne (MQA)
ALLO Revolution DAC – od ok. 1000 zł do ok. 1600 zł (w zależności od wybranego zasilania) – bardzo ciekawy DAC, dający użytkownikowi sporo opcji
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Grające kable to głupie określenie. Rożnicę w tym co wypada z głośników podczas stosowania rożnych przewodów często słychać. Piszę o przewodach ogólnie.

Bi-wiring u mnie też działa. Słychać że jest lepiej na czterech drutach niż na dwóch.

Odnośnie DAC to chyba się skuszę na:

https://www.audiophonics.fr/en/dac-with ... 14030.html

plus mała elektrownia:

https://www.audiophonics.fr/en/hifi-pow ... 14032.html
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

W dyskusje o kablach nie chce mi się wchodzić. Niejedną awanturę o to już czytałem i w niejednej uczestniczyłem.

Ja w końcu stwierdziłem, że pierdolę i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu będzie u mnie inny DAC niż te 3 wyżej przeze mnie wymienione. Ryzyk fizyk.

Między Toppingiem E30 a 50s nie powinno być słyszalnej różnicy, więc o ile nie chodzi ci o dodatkowe funkcjonalności, to będzie to zbędny wydatek.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Odnośnie kabli to stwierdzam tylko fakt.


Rzuciłem okiem na D30. Ma wszystkie dziurki które będą mi potrzebne. I nie ma zjebanego niebieskiego wyświetlacza!!!

Poczytam jeszcze..........
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Najlepszym źródłem wiedzy o DACach jest audioscience:

Topping E30
Topping D50s

Oba przetworniki mają szumy i zniekształcenia poza słyszalnym zakresem, są tej samej firmy i przepaści cenowej między nimi nie ma.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Znam strone.Poczytalem troche zanim kupilem D 10.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3805
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Wpadłem do tematu wspomnieć tylko, że moje ruskie piraty z drugiej połowy lat 90 dalej grają znakomicie, pozdrawiam!
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Mam sporo starszych plyt,tez graja znakomicie.Pozdrawiam!
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Nekroskop pisze:
rok temu
W dyskusje o kablach nie chce mi się wchodzić. Niejedną awanturę o to już czytałem i w niejednej uczestniczyłem.

Ja w końcu stwierdziłem, że pierdolę i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu będzie u mnie inny DAC niż te 3 wyżej przeze mnie wymienione. Ryzyk fizyk.

Między Toppingiem E30 a 50s nie powinno być słyszalnej różnicy, więc o ile nie chodzi ci o dodatkowe funkcjonalności, to będzie to zbędny wydatek.
Poczytalem na szybko o 30 i 50.....na papierze czy innym tam pierdolniku sa blisko siebie,brzmieniowo,z tego co ludzie pisza,juz nie tak bardzo.Inne bebechy.......bardzo inne bebechy.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Opinia ludzi którzy to kupili ponad *akwizytorów* testujących darmowo dostarczane zestawy. Dane techniczne ze źródła a reszta wiedzy z forumów na których piszą praktycy a nie teoretycy. Takie moje zdanie.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Pan Efilnikufesin pisze:
rok temu
Nekroskop pisze:
rok temu
W dyskusje o kablach nie chce mi się wchodzić. Niejedną awanturę o to już czytałem i w niejednej uczestniczyłem.

Ja w końcu stwierdziłem, że pierdolę i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu będzie u mnie inny DAC niż te 3 wyżej przeze mnie wymienione. Ryzyk fizyk.

Między Toppingiem E30 a 50s nie powinno być słyszalnej różnicy, więc o ile nie chodzi ci o dodatkowe funkcjonalności, to będzie to zbędny wydatek.
Poczytalem na szybko o 30 i 50.....na papierze czy innym tam pierdolniku sa blisko siebie,brzmieniowo,z tego co ludzie pisza,juz nie tak bardzo.Inne bebechy.......bardzo inne bebechy.
Nie ufał by w to, bo ja przez 1.5 miecha zastanawiałem się nad kupnem DACa, przewertowałem masę for o audio, i często różne opinie o DACach są ze sobą sprzeczne. Teoretycznie, każdy dobry, transparentny DAC powinien mieć takie samo brzmienie - niezależnie od bebechów. Tak twierdzą ludzie z audioscience, którzy te przetworniki mierzą i recenzują. Ponoć sama konstrukcja DACa ma wykluczać zmianę brzmienia, pomijając szumy i zniekształcenia, ale taki DAC nie jest transparentny.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Dwa ciekawe cytaty:

1.

W dzisiejszych czasach pomiędzy kwotą 130 a 200 $, czyli realnie w zakresie 500-1000 zł możesz kupić szereg doskonałych DAC'ów. Na przykład Topping E30, Loxije D30, Khadas Tone2 Pro, Soncoz LA-QXD1, SMSL SU-8 / SU-9, Topping D50s, Topping DX7s. Przez "doskonałe" rozumiem to, że wszystkie one mają współczynnik zniekształceń i szumu w stosunku do sygnału (SINAD) na poziomie od 110 do 120dB. Graniczna wartość ludzkiego słuchu wynosi ok. -115dB, ale w praktyce wszystko co ma SINAD > 85dB jest dla człowieka transparentne. Wszystkie te DACi będą wiernie przetwarzać dźwięk cyfrowy na analogowy. Czyli z punktu widzenia ludzkiego o słuchu, będą grały dokładnie tak samo. Więc nie ma znaczenia co kupisz.

Dlaczego po prostu nie weźmiesz dwóch tanich DACów z SINADem powyżej 90...100dB i nie zrobisz ślepego testu ABX. Jeśli rzeczywiście słyszysz różnicę, to test to wykaże. Myślę, że byłaby to sensacja na skalę międzynarodową



2.

Środowisko audiofilskie żyje nadał w średniowieczu i wierzy zabobony. Tak jak kiedyś czlowiek myślał że ziemia jest płaska. Jedni ludzie snują teorie spiskowe i popadają w paranoje bo wydaje im się ze cały świat ich inwigiluje, inni boja się wsiáść do windy bo sie urwie albo sie skurczy, nie ważne ile osob rocznie lamie się na schodach. Wy takie same banialuki powtarzacie po sobie i kólko się zamyka, o kablekach glosnikowych podpórkach pod kable i antywibratorach po wzmacniacze. Wszystko to się bierze z braku wiedzy, jak ktos nie zna sie na fizyce to bedzie sobie wmawiał ze tak jest bo jest, albo wymyślał niestworzone historie jak wibrujace kabelki a potem przy odsluchu autosugestia wszystko potwierdzi.

(...)

Wszystkie współczesne DACe , nawet te najtansze, mają liniową charakterystyke, nawet w testach nikt nie wrzuca charakterystyk częstotliwosciowych. Po prostu konstrukcja samego przetwornika DAC wyklucza aby w niskich tonach bylo inne wzmocnienie niz w średnich czy wysokich. WYKLUCZA . Każdy elektronik ktory wie jak wyglada schemat DACa o powie ze to oczywiste. Z dolu nie ma żadnego ograniczenia czestotliwosci, z góry czestotliwosc próbkowania. Jesdynie DSP przed przetworzeniem lub po przetworzeniu do postaci analogowej wzmacnicz ktory dostosowuje poziom sygnału moze coś spieprzyć. Ale to nie sa aktualnie jakieś skomplikowane uklady wiec szansa na dac ktory koloryzuje jest zerowa. No chyba ze jest gdzies to specjalnie zaaplikowane, ale to nic innego jak zaplikowanie korektora dsp lub czegos w stylu bass/trebble na wyjsciu analogowym a skoro to w audio jest pase to wątpie aby ktorys producent ryzykował utraty renomy probując koloryzować dzwięk z DACa. Cos takiego jak nieliniowosc ktos by szybko wytknął i bylaby wtopa. Dace praktycznie roznią sie znieksztalceniami i szumami wynikajacymi z czystości napięcia i precyzji kwarca, szumami ukladow wzmacniających, i pewnie innymi problemami w bardzo niskich poziomach glosnosci.



Amir z audioscience ma u siebie Mark Levinson No. 360S DAC - high endowy przetwornik z końca lat 90. Ponoć brzmi tak samo jak Topping E30.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin rok temu

Ten D10 taki zly nie jest.Dopiero pare dni temu zauwazylem ze musze wajcha Volume na wzmacniaczu pokrecic w prawo i jest niezle.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Wszędzie wszystko czysto ładnie cyferkowo płynie, potem zostaje przetłumaczone na analogowy byt, który następnie zostaje "zniekształcony* analogowym wzmacniaczem i charakterem głośnika. Dodając direct source np, pomijamy wzmak i pozostają praktycznie tylko głośniki.


Rozumiem że najlepszą korekcją byłaby ta u wejścia, czyli działanie jeszcze na cyfrowym sygnale. Correct??? Anyone... Bo wychodzi mi że można by np skorzystać z softu by popracować nad krytycznymi częstotliwościami samego głośnika, w efekcie uzyskać porządnie upozorowaną bezpośrednią reprodukcję źródła. Korektor i analizer na foobarze do tego wykresik z googli dla głośnika czy cóś takiego i lecisz.

A co gdyby potraktować to lampką pre i direct przez wzmak? Winylowy flack?

Drugie pytanie. Może to powyższe właśnie powoduje że Digital lekko odstaje, głównie tym że przez lata tak naprawdę słuchaliśmy głównie dźwięków czy brzmień żywych, bo zabrudzonych wszystkim co sygnał napotykał po drodze. Co w naszych uszach urosło do rangi *listening experience* A może tego nie słychać?


Kabelki. Nie wiem jak w digital,, pewnie nie ważne, ale w reszcie hi-fi... Bez przesady. Wpierw zestawić zestaw i gdy będzie sprzętowo optymalnie, ale po jakimś czasie zacznie się nuda, zamiast mambo jumbo, to poczytać raczej o charakterystykach rozmaitych materiałów-przewodników użytych w rozmaitych kabelkach ale bez przesady. Jeżeli znasz swój sprzęt i słyszysz delikatne niedociągnięcia, chuj, może kabelek który lubią odpowiednie częstotliwości podziała podobnie do niedorzecznych dla niektórych w innej kwestii *wędrujących kolumn*


Pogdybałem. Dziękuję za uwagę.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Kozioł pisze:
rok temu
Rozumiem że najlepszą korekcją byłaby ta u wejścia, czyli działanie jeszcze na cyfrowym sygnale. Correct??? Anyone... Bo wychodzi mi że można by np skorzystać z softu by popracować nad krytycznymi częstotliwościami samego głośnika, w efekcie uzyskać porządnie upozorowaną bezpośrednią reprodukcję źródła. Korektor i analizer na foobarze do tego wykresik z googli dla głośnika czy cóś takiego i lecisz.

A co gdyby potraktować to lampką pre i direct przez wzmak? Winylowy flack?

Drugie pytanie. Może to powyższe właśnie powoduje że Digital lekko odstaje, głównie tym że przez lata tak naprawdę słuchaliśmy głównie dźwięków czy brzmień żywych, bo zabrudzonych wszystkim co sygnał napotykał po drodze. Co w naszych uszach urosło do rangi *listening experience* A może tego nie słychać?
To bardzo słuszne spostrzeżenie z tym zabrudzonym sygnałem - dokładnie tak właśnie jest. Jesteśmy przyzwyczajeni do mocno zabrudzonej reprodukcji i przez to dźwięk nagrany i odtwarzany cyfrowo wydaje się syntetyczny.

Teoretycznie, zarówno dobre wzmacniacze i konwertery DAC powinny być niewidzialne, czyli nie powinny modyfikować w żaden sposób sygnału (a jedynie go konwertować i podbijać). Transparentne nie są jednak same głośniki ze względu na techniczną niemożliwość zbudowania takich. Żadne głośniki nie mają płaskiej charakterystyki częstotliwościowej, każde mają jakieś góry i dołki w różnych konfiguracjach na przestrzeni pasma, a przez to brzmią inaczej. Jeżeli głośnik ma jakąś wyraźną dolinę, to teoretycznie można to nieco poprawić za pomocą EQ, ale nie jest to takie trywialne, bo są tu różne czynniki komplikujące. Co do zasady, lepiej kupować głośniki z możliwie płaską charakterystyką, bo zawsze łatwiej poprawić pod własną modłę niż próbować naprawiać wady głośnika.

A co do kabli, to tak jak napisałem w SB: jeżeli ktoś w ślepym teście odróżni kabel audiofilski od zwykłego, to będzie pierwszą taką osobą na świecie. No ale jak ktoś ma kasę na zbyciu i chce ją wywalać na audiofilskie gusła, to kto bogatemu zabroni.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Kable. Podałem kompletnie odwrotną sytuację, ale ty mi tu przykładem totalnie z innej bajki. Jak zawsze

No i nie odpowiedziałeś na dwa pytania tylko użyłeś mego postu by polizać się po jajcach. :) mentor cholera na pytanie odpowiedz że twoim zdaniem to i to...
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

Po jajach to chyba ciebie ktoś powinien polizać, bo znowu szukasz dziury w całym jakbyś miał jakieś kompleksy. Nie wiem, o chuj ci chodzi, bo już każdy mój post to wg ciebie zgrywanie mentora.

Nie jestem specem od HI-FI, podobnie jak ty, i odpowiedziałem na miarę mojej wiedzy i umiejętności deszyfracji twoich wypowiedzi.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1287
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

To bardzo słuszne spostrzeżenie - dokładnie tak właśnie jest.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop rok temu

No i taki zestaw kupiłem:

Obrazek

Wieczorem na spokojnie posłucham.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 6 mies. temu

Przynioslem dzisiaj do chalupy troche kabli i dwa pudelka,TOPPING E30 i TOPPING P50.
Stravinsky 'The Rite of Spring' FLAC wlasnie mi zrywa pape z dachu!!!!!
TOPPING D10 dostal natychmiastowy nakaz eksmisji!!!!!
Jutro pobawie sie z CD grajkiem jako samym napedem bo podobno niezle sie do tego nadaje.
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 6 mies. temu

Zdjatka balaganu:
Obrazek
Obrazek


Chyba sobie musze jakas polke na male pudelka zorganizowac bo mam juz cztery sztuki i sie maluchy szwendaja tu i tam.
Igor poszedl spac,Pestilence 'Malleus Maleficarum' wlasnie zrywa pape z dachu.'Spheres' i tak najlepsze!!
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 5 mies. temu

Zapomnialem napisac ze do DACa jest pilot.Nie ma plakatu!


Kable,druty i kabelki.Plyty CD.Przelaczanie,sluchanie,porownywanie......
Naped to Pioneer PD-S904,wyjscie/wejscie OPTICAL,cos sie zmienilo,niekoniecznie na lepsze ani na gorsze.Jest jakos inaczej.Wyjscie/wejscie COAX,kabel jakis tani,piec metrow dlugosci ale roznice slychac.Jest gesciej,ladniej wszystko poukladane,takie tam pierdoly....

Wnioski:
1.Brak plakatu nie wplywa na dzwiek.
2.Musze se kupic krotszy,markowy drut albo samemu pospawac.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 5 mies. temu

Dawno tu nie pisałem.

Tego DACa od Nostromo szybko się pozbyłem – nie polecam, podobnie jak czegokolwiek, co rozchodzi się na zasadzie marketingu szeptanego.
Na początku maja zainwestowałem w coś takiego i zdecydowanie nie będę nigdy potrzebował lepszego sprzętu (lepszego DACa czy wzmacniacza słuchawkowego).
Obrazek
DAC jest karmiony z kompa przez takie niepozorne pudełeczko. Niepozorne, ale dość drogie i do sprowadzenia tylko z Niemiec; izolator odseparowuje całkowicie zasilanie źródła od sygnału, stąd żadne śmieci nie przejdą, a pętle masy pomiędzy źródłem a wzmakiem nie powstaną.
Obrazek
Kupiłem se jeszcze mikrofon pomiarowy od miniDSP, żeby sprawdzić wydolność sprzętu i sprawdzić/skorygować akustykę pomieszczenia. Dokonałem ręcznie stosunkowo delikatnych korekcji na podstawie wykresów i jest naprawdę dobrze.
Obrazek

Wróć do „Dyskusje muzyczne”