Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2859
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Dyskusje wielkie. Cz. 1: BEMBENIARZE the best of the metal world.

Ryszard 4 tyg. temu

Chceta to mata. Komu złoto a komu papier toaletowy. Naj.... Perkusiści w metalu.

Przypadkowy link na początek

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12513
Rejestracja: 3 lata temu

yog 4 tyg. temu

Ten Mangini to nawet z Portnoyem ma trudno, a co dopiero jeden z najlepszych :) Jak dla mnie, to - jak już pisałem - nieświęta trójca metalu to Hellhammer, Lombardo i Sandoval.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 tyg. temu

Nie znam się na technice, nie mam wykształcenia. Zatem wymienię swoich ulubionych, których "posądzam" o technikę.
w wolnej chwili będę te typy rozwijał. ;-) Teraz z rana tak na szybko. ;-) kolejność przypadkowa.
PL
1. Inferno
2. Adam S (Lost Soul)
3. Irek Loth
4. Robert Szymański (Violent Dirge, Quo Vadis)
5. Daray

Reszta świata (potem może pokuszę się o rozbicie na kontynenty
1. Gene Hoglan
2. Barker N (CoF, masa innych)
3. Hellhammer
4. Trym
5. Lombardo
6. Kolesne (Krisiun)
7. Snowy Shaw
8. Mikkey Dee
9. Sandoval
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 552
Rejestracja: 3 lata temu

Nebiros 4 tyg. temu

^dorzucilbym Flo Mouniera
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 tyg. temu

Słabo znam Cryptopsy, tzn. znam, ale po prostu nie utkwił mi na tyle, by go u umieścić.

Jeszcze oczywiście Docent, jeżeli wymieniamy w szerszej przestrzeni czasowej.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 tyg. temu

Takie tematy są lekko bezsensowne, bo obiektywne wskaźniki, zwłaszcza w obecnym świecie, nie zdadzą już egzaminu. To nie lata 80, że Lombardo grający szybko na dwie nogi robił wrażenie ekstremalnością. Średni poziom poszedł bardzo do przodu i bębniarzy grających szybko i równo jest dość dużo. No jak na ilość perkusistów ogólnie, bo przecież nie ma ich za dużo tak generalnie. W tym kontekście pozostaje kwestia indywidualnego gustu. Oprócz tego mamy przecież tendencję do lepszego oceniania muzyków grających w zespołach, których kompozycje nam się podobają, a przecież bębniarze bardzo rzadko piszą muzykę.

Kolejna kwestia, powiązana zresztą z powyższą, to to, że metalowcy bardzo często jednak grają piosenki. Inferno z jednej strony oczywiście gra super, ale wszystkie zespoły w których gra to kapele grające parzyste, dość regularnie podziały.

Po tym przydługim wstępie mogę napisać o swoich ulubionych bębniarzach, których warsztat również niezmiernie szanuję:
Chris Reifert - nie gra blastów, nie gra ultraszybkich temp. Ma za to zajebisty luz, używa całego zestawu nie tylko grając przejścia, ale też regularnie motywy. Doskonale buduje napięcie, podkreśla motywy, gra dynamiką. Co do gry dynamiką - potrafi zagrać mocno. Jebnięcie ze stopy to jebnięcie ze stopy, a nie pierdnięcie komara. Poza tym tempa w których gra nie są może oszałamiające, ale są jednak dość szybkie i zagranie tego wszystkiego jest trudniejsze niż mogłoby się wydawać. Między innymi stąd różnica między Autopsy, a kapelami próbującymi grać jak Autopsy.

Z Polski nie znam lepszego bębniarza niż Krzysiek Bentkowski w ramach muzyki okołometalowej, bo metalowcem to on jednak nie jest. Możecie znać go jako byłego bębniarza Antigamy albo Damnable. Facet jest maszyną grającą połamane rytmy zmieniające się co takt. Również używa przy tym całego zestawu, który ma bardzo rozbudowany. Ekstremalne tempa, kosmiczne pomysły, precyzja automatu perkusyjnego. Jednocześnie na luzie zagra funk, disco, jak mu zapłacisz to i bluesa, a pewnie z jakimiś jazzmanami też grywał. Nie znam nikogo lepszego w Polsce.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 tyg. temu

Oczywiście, że typy są hiper obiektywne. Inaczej musiałbym przesłuchać potencjalnie dobrych grajków na płytach, które mnie w ogóle nie interesują.

Ale coś tam można wnioskować, ze skoro kapela odniosła sukces- komercyjny/ artystyczny- to jednak wkład danego muzyka był tu widoczny.

Śmiem twierdzić, że Behemoth bez Inferna byłby inny. Po prostu. To jak z perkusistami Death, zawsze świetni, ale dany album, to oni nagrywali, inni odgrywali. Że o Kat nie wspomnę. Kat z Romkiem.
Taki Barker budował fajny klimat Cradle... , jego odejście to początek spadku formy. Jakby nie było to porządne "jebnięcie" często definiuje, czy dany album jest rewelacyjny, czy po prostu dobry.

Pamiętam album Quo Vadis nagrany już bez wspomnianego przeze mnie perkusisty, powiedzmy sobie szczerze- średnia praca , kompozycyjnie daleko wstecz. Mocno mnie rozczarował za sprawą słabego "tła", to wszystko tak nijako brzmiało. Sentyment pozwolił docenić albumy Po, Uran, ale z lepszą perką by to po prostu "huczało".
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3625
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 tyg. temu

Steve Shelton
I kolejny bezsensowny temat można zamknąć albo usunąć i kurwa pisz Rysiek po polsku te tematy bo ludzie pomyślą, że jesteś ułomny albo co gorsza, że tu sami ułomni siedzą.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 tyg. temu

Przede wszystkim ta sama dyskusja toczy się obecnie w temacie "Mayhem", więc wypadałoby wydzielić, a potem scalić oba tematy.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit 4 tyg. temu


- kiedy zastępujesz Charlesa Haywarda pierwszym lepszym gościem z ulicy ;)
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 tyg. temu

Hajasz pisze:
4 tyg. temu
Steve Shelton
I kolejny bezsensowny temat można zamknąć albo usunąć i kurwa pisz Rysiek po polsku te tematy bo ludzie pomyślą, że jesteś ułomny albo co gorsza, że tu sami ułomni siedzą.
Ryśkowi mahiruana wchodzi za ostro. A kiedy mówię, że to szkodliwe gówno ( mahiruana, nie Rysiek ), to wszyscy się śmieją.


Co do tematu, jak zwykle wpierdolę się między wódkę, a zakąskę ze swoimi mądrościami, bez poznania których oczywiście nie moglibyście spać po nocach, myśląc tylko "Co też ten Titelitury myśli sobie o bębniarzach ? Jaki jest jego ulubiony ? " Całość to, jak powiedział Arystoteles, coś więcej, niż suma jej części, dlatego to jak ktoś gra na perkusji, dobrze, czy raczej używa pałeczek tylko do jedzenia ryżu, ma się nijak do całokształtu utworu, ponieważ dobrą muzykę mogą tworzyć także chujowi muzycy, vide Varg. Z drugiej strony, dobry muzyk nie jest gwarantem tego, że jego twórczość nam się spodoba. Ja np. nie trawię Henrixa, Santany i tych innych Malmsteenów. Oceny estetycznej dzieła nie należy zatem wywodzić z przesłanek technicznych, ponieważ popełnia się tu błąd kategorialny, a moja niebywale mądra i błyskotliwa wypowiedź łączy się z tym oto fragmentem mojego ulubionego lifemetalowca, sprzedawcy w sumie to już nie wiem czego, ale nieważne, jenż napisał był
W tym kontekście pozostaje kwestia indywidualnego gustu. Oprócz tego mamy przecież tendencję do lepszego oceniania muzyków grających w zespołach, których kompozycje nam się podobają,
. Ergo: Wasza dyskusja jest bez sensu, więc chuja warta.

Mój ulubiony perkusista, to oczywiście automat perkusyjny z Mortician.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 912
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 4 tyg. temu

Też się z wami pobawię. Każdy inny, wszyscy równi:

1.Flo Munier
2. Mike Mangini
3. Gene Hoglan
4. Trey Williams
5. Kevin Talley
6. Adam Jarvis
7. Brann Dailor
8. Eloy Casagrande
9. Mario Duplantier
10. Krzysztof "Docent" Raczkowski
11. Dariusz "Daray" Brzozowski
12. Paweł Jaroszewicz
13. Chris Reifert
14. Tomas Haake
15. George Kollias
16. Pete Hammoura
17. Hannes Grossmann
18. Pete Sandoval
19. Mike Smith
20. Jamie Saint Merat











A postękiwania starych dziadów to w innym temacie.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 tyg. temu

IMO umiejętności nigdy nie zastąpią talentu. Oczywiście najlepiej jak jedno i drugie idzie w parze, ale utalentowany muzyk może nagrać w piwnicy coś, czego znacznie lepszy technicznie muzyk, nagrywający w profesjonalnym środowisku, przebić nie zdoła.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 tyg. temu

A Jaroszewicz to za to, że w porównaniu do kilku kolegów po fachu męczy się szybciej, czy za to, że gra mniej równo?
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit 4 tyg. temu

deathwhore pisze:
4 tyg. temu
gra mniej równo?
To synkopa.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 tyg. temu

Nie idź tą drogą, młody padawanie. To droga na której znalazł się Ludwik Dorn i Saba.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2347
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 4 tyg. temu

Dziwne, że nikt z państwa znawców nie wymienił Augusta, Stormblasta i Necrolucasa. Już nawet abstrahując od stosunku do muzyki kapel w których oni grają, to miałem przyjemność oglądać każdego z nich z boku podczas występu i jako nie-muzyk łapałem się za głowę obserwując tempo, wytrzymałość i precyzję Necrolucasa czy sposób w jaki Stormblast i August (zwłaszcza ten drugi) używają zestawu, jak, za przeproszeniem, nakurwiają na każdym elemencie cały czas, sprawiając wrażenie okładania perkusji bez ładu i składu, gdzie to granie jest przemyślane, złożone i trzymające kawałek w ryzach.

Nad zagranicą muszę się zastanowić.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 3261
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 tyg. temu

Mnie nie dziwi.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 tyg. temu

Nikt, nawet nieśmiało, nie wymienił Paula Bostapha. Jak pierwszy raz usłyszałem intro do „Killing Fields”, to zacząłem się wachlować uszami jak słoń (plus brzmienie perkusji na tym albumie to coś z mojego mokrego snu). Niestety tragedia Bostapha polega na tym, że zastąpił perkusistę ikonę i to już na nieikoniczny okres Slayera.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2841
Rejestracja: 2 lata temu

pit 4 tyg. temu



Ja wymienię Dale'a Crovera, bo nikt inny tego nie zrobi.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 tyg. temu

Skoro już się bawimy w perkusyjne coming outy, to ja wymienię Vinny'ego Appice'a. Mój ulubiony kawałek z nim to "Sacred Heart" Dio:

Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 912
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 4 tyg. temu

Nekroskop pisze:
4 tyg. temu
Nikt, nawet nieśmiało, nie wymienił Paula Bostapha. Jak pierwszy raz usłyszałem intro do „Killing Fields”, to zacząłem się wachlować uszami jak słoń
Pełna zgoda, ładnie się uwijał na Divine jak i reszcie, niestety na żywo brakło charakteru, czy po prostu pierdolnięcia Lombardo.

Z thrashowców bardziej mi pasuje Tom Hunting z Exodusa.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1504
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 4 tyg. temu

Nekroskop pisze:
4 tyg. temu
Nikt, nawet nieśmiało, nie wymienił Paula Bostapha.
Ja nawet nie zaczalem wymieniac.No moze poza Harris'em.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1518
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 4 tyg. temu

Nekroskop pisze:
4 tyg. temu
Nikt, nawet nieśmiało, nie wymienił Paula Bostapha. Jak pierwszy raz usłyszałem intro do „Killing Fields”, to zacząłem się wachlować uszami jak słoń (plus brzmienie perkusji na tym albumie to coś z mojego mokrego snu). Niestety tragedia Bostapha polega na tym, że zastąpił perkusistę ikonę i to już na nieikoniczny okres Slayera.
Miałem dodać, ale w pracy dziś miałem młyn i dywagacje z dyrekcją...

Dodam, że ten album - Divine... to jeden z moich ulubionych albumów Slayer, oprócz pięciu ikonicznych, to ten jest zaraz za nimi, a może nawet obok. I to w dużej mierze za sprawą Paula.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Master Of Reality
Posty: 240
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 4 tyg. temu

Ciekawie spisał się też Franco Sesa na „Monotheist”. Niestety wkrótce potem projekt – po raz drugi i ostateczny - umarł, a Tom proklamował Sesę winowajcą, w górnolotny i wyrafinowany sposób przyrównując go, właściwie, do najgorszego ludzkiego odpadu. No ale Tom to Tom, pisana książkowym językiem drama to część składowa jego uroku osobistego. Ugh! Heeey!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 tyg. temu

deathwhore pisze:
4 tyg. temu


Z Polski nie znam lepszego bębniarza niż Krzysiek Bentkowski w ramach muzyki okołometalowej, bo metalowcem to on jednak nie jest. Możecie znać go jako byłego bębniarza Antigamy albo Damnable. Facet jest maszyną grającą połamane rytmy zmieniające się co takt. Również używa przy tym całego zestawu, który ma bardzo rozbudowany. Ekstremalne tempa, kosmiczne pomysły, precyzja automatu perkusyjnego. Jednocześnie na luzie zagra funk, disco, jak mu zapłacisz to i bluesa, a pewnie z jakimiś jazzmanami też grywał. Nie znam nikogo lepszego w Polsce.
TAK! Dziwnie mi się czytało te wywiady i potem recenzje w okolicach "Stop The Chaos", że niby ten nowy to dopiero jest...

Ze swej strony natomiast wspomniałbym jeszcze o tym panu: https://magazynperkusista.pl/artykuly/w ... -szymanski chociaz to tez oczywiście raczej około, niż metalowiec.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1504
Rejestracja: 2 lata temu

Pan Efilnikufesin 3 tyg. temu

@porwanie w satanistanie, Wojtek Szymanski to baaaardzo w Kosmos jest wyjebany.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”