Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Re: Blackmetal mamą gatunków XXIw???

Kozioł 11 mies. temu

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Turris Babylonica e stercore facta est.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 11 mies. temu

Ja myślę, że na Kosmogonii Pendereckiego. Kto da więcej?
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 11 mies. temu

kurz pisze:
11 mies. temu
A tak wogóle, to kiedy ten Black Metal się rozpoczął?
~

ObrazekObrazek

;)
deathwhore pisze: Ja myślę, że na Kosmogonii Pendereckiego. Kto da więcej?
Soundtrack do Andrieja Rublowa Tarkowskiego, 1966.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 11 mies. temu

Może tym:




A to miało doprowadzić do końca świata:

How black metal is that?
Ostatnio zmieniony 17 gru 2020, 21:50 przez pit, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

A moim zdaniem tak, mniej więcej, wyglądał pierwszy proto black:
Obrazek
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 11 mies. temu

kurz pisze:
11 mies. temu
A tak wogóle, to kiedy ten Black Metal się rozpoczął?
https://www.metal-archives.com/bands/Venom/128

Rok pozniej wynaleziono kolo.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3202
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 11 mies. temu

kurz pisze:A tak wogóle, to kiedy ten Black Metal się rozpoczął?
Wychodzi na to ze ok '82, w którym to wyszły wpływowe dla gatunku płyty, choć nie bezpośrednio z nim związane
ObrazekObrazekObrazek
Później dokładano kolejne cegiełki, jak Bathory, Hellhammer, z którymi muzyka dość szybko ewoluowała i transformuje nadal, po dziś dzień, czerpiąc inspiracje z wielu odmiennych gatunków muzy.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 11 mies. temu

Diamanda Galás i Black Metal.Naprawde interesujace.Moze bys rozwinal swoja mysl/teorie.............?
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3202
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 11 mies. temu

A wydziałałeś przypis "nie bezpośrednio z nim związane" (tak samo, jak i reszta)? Jako płyta, która wpłynęła, ukazując odmienne sposoby wokaliz. Burzum mocno się tym nakręcał, zresztą nie tylko ten hord, a wiele innych. Muza Diamandy po prostu szokowała. Zrozumiałeś?
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 11 mies. temu

Pioniere pisze:
11 mies. temu
A wydziałałeś przypis "nie bezpośrednio z nim związane" (tak samo, jak i reszta)? Jako płyta, która wpłynęła, ukazując odmienne sposoby wokaliz. Burzum mocno się tym nakręcał, zresztą nie tylko ten hord, a wiele innych. Muza Diamandy po prostu szokowała. Zrozumiałeś?
Tak,tak,przeczytalem to co napislaes.
Z tym ze ciagle nie kumam o co ci chodzi.
W muzie Diamanda Galás niewiele jest muzy zreszta.Czesto.Nie zawsze.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 11 mies. temu

Czego nie kumasz, że wokal Diamandy był kamieniem milowym i inspiracją dla wielu blackowych wokalistów?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 11 mies. temu

Tego wlasnie miedzy innymi nie kumam.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 11 mies. temu

Tu ktoś zadał sobie trud zebrania linków do wywiadów w których Attila mówi o swoich inspiracjach: https://rateyourmusic.com/list/ZombieIn ... nd-tastes/

Tutaj Ihsahn: https://www.loudersound.com/features/ih ... ed-my-life - jest Prince, co wiele wyjaśnia

Varg podnieca się Dead can Dance, Czajkowskim, nawet Kraftwerk. Nie znalazłem nic o Diamandzie.

Fenriz: http://www.nocturnalcult.com/Darkthrone2010int.html - jest Diamanda

Ulver: https://thequietus.com/articles/19586-ulver-interview-2

Deathspell Omega: http://www.bardomethodology.com/article ... interview/ btw. lewaki i fanboje cold meat industry, a i jeszcze jazzu słuchają... za Scelsiego ogromy szacun

Oczywiście w ten sam sposób można wyolbrzymić moc sprawczą: Skinny Puppy, Throbbing Gristle, Current 93, Coil (jakoś nie istnieje wielka miłość do Nurse With Wound w świecie black metalu, może dla tego że nie mają wokalisty) i Dead Kennedys, czego raczej nie chcieliby wszyscy wyżej wymienieni. Tyle dobrze że wymieniają ich black metalowcy cechujący się pewnym dystansem i poczuciem humoru. To znaczy, że cała ironia w przekazie nie jest stracona.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

Niektórzy to są już chyba tak osłuchani, że od tego osłuchania budują sobie alternatywną rzeczywistość. Pamiętam, że gitarzysta Venom wymienił Judas Priest jako największą inspirację, a Tom Warrior mówił o Vol. 4 Black Sabbathu jako o jednym z ważniejszych dla niego albumów – czyli klasyki. No a Atilla wymienia Bathory, które nagrało pierwszy de facto black metalowy album.

No ale nie, nie, NIEEEE, kurwa, prawdziwi bohaterowie to jakieś wynalazki, o których tylko wybrani słyszeli. No i te dyskusje o różnych proto chujach i spory o to, co jest lochowym, a co lachowym ambientem.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 11 mies. temu

Czyli mówisz, że nie wiesz co to Amebix?
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 11 mies. temu

I w taki sposób BM stał się jedną z cegiełek odwiecznego dylematu, gdzie jest początek i czy wogóle taki istnieje. Pisze to z największą powagą.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

pit pisze:
11 mies. temu
Czyli mówisz, że nie wiesz co to Amebix?
Niewiele już pamiętam z lekcji biologii. To się chyba przez błonę odżywiało...?
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 11 mies. temu

Hahaha. Niedługo wyjdzie że wszyscy pierwsi blakowcy inspirowali się tylko co ambitniejszą muzyką i standardem było słuchanie chuj wie czego. Chuj, metal nawet nie zdążył się porządnie rozwinąć a 16letnie gówniarze z Norwegii już z niego wyrosły.

A wystarczyłoby wrócić do pierwszego BL i sprawdzić czego sami słuchaliśmy 10 lat temu :) a potem posprawdzać stare Thrashem Alle z top5 różnorakich muzyków: głównie slayery, bathory, deathy itp.... Co jeszcze, szczerze powiedziawszy wątpię aby diamanda była najważniejszą, bo do czasu jedyną wymienioną inspiracją odpowiedzialną za powstanie growlingu.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 11 mies. temu

Rysiu sam założyłeś taki piękny wątek, a teraz pierwszy wbijasz mu nóż w plecy? Pewnie trzeźwy, albo na kacu.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 11 mies. temu

Założyłem wątek bo nikt nic nie postował :)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3202
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 11 mies. temu

Przecież Diamanda, jak i reszta, była podana, jako losowy przykład wpływów spoza gatunku, pojawiających się w specyficznym przedziale czasowym, które odcisnęły swe piętno na przyszłych jego tworach.

Wiadomo, że BM wynikł z konkluzji międzygatunkowej, głównie hc punka (crusta), heavy i speed/thrashu oraz doom metalu, grindcore i death metalu, ale też pozagatunkowych wpływów z kręgów industrialu, psychedelic rocka, ambientu, czy też folka, a nawet i muzyki poważnej, jak i innych eksperymentalnych form w tym przetoczonej tu Diamandy. Zamiarem były chęci stworzenia czegoś ekstremalnego, a zarazem jakże odmiennego od tego, na czym się wzorował. Początkowo czegoś w bardziej minimalistycznej formie i surowej produkcji, niosącego jednak spore pokłady emocji, atmosfery i szokującej, bulwersującej na tamte czasy estetyki muzycznej, tematycznej, jak i scenicznej.
pit pisze:
11 mies. temu
Varg podnieca się Dead can Dance, Czajkowskim, nawet Kraftwerk. Nie znalazłem nic o Diamandzie.
Wspominał o niej znajomej, która wyprowadziła się do Norwegii na początku '90.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 11 mies. temu

Pięknie to Pioniere ujął. Wychodzi na to, że wszyscy szukali według własnego gustu skąd można zaczerpnąć najbardziej "ekstremalne" rzeczy, a później przerabiali to na własną modłę. Prawdziwy nonkonformizm.

Nawet Dissection łapie się na takie podejście. Z tym że oni po prostu mieli zły gust. ;)
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

OMG, z pustego nikt nie naleje, nie da się niczego stworzyć znikąd nie czerpiąc. Tyle że inspiracja działa w bardzo pokrętny i złożony sposób, na poziomie świadomym i podświadomym, a do tego muzyka może być inspirowana nie tylko inną muzyką. Ludzie tworzą różne połączenia, które wydają im się logiczne, ale pomiędzy łączonymi rzeczami może nie być żadnej wspólnoty poza jakimś tam podobieństwem. Żyjemy na tej samej planecie i stworzenie czegoś absolutnie nowego i oryginalnego graniczy z niemożliwością – można łatwo coś powielić nie będąc tego nawet świadomym. Przykładowo, black metalowy wokal może być inspirowany Egzorcystą, kimś kto się inspirował Egzorcystą, kimś kim się inspirował autor Egzorcysty albo nie mieć bezpośrednio z Egzorcystą nic wspólnego.

Krótko mówiąc, tego typu dyskusje to czyste stulejarstwo.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 11 mies. temu

Ale kiedy jasno mówią ci w wywiadzie, że Penderecki: bóg mroku, a o Venom się nie zająkną?
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

Co do zasady nikt się szczególnie chętnie nie dzieli tym, z kogo zżyna. No chyba, że mowa o wyższej sztuce – wtedy TAK, chętnie się nawet kłamie, że przyklejenie do ściany kibla taśmą klejącą jest w istocie polemiką z Platonem.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3202
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 11 mies. temu

Nekroskop pisze:
11 mies. temu
Żyjemy na tej samej planecie i stworzenie czegoś absolutnie nowego i oryginalnego graniczy z niemożliwością
Pierdolisz waść od rzeczy, nie nawiązując do meritum, a zarazem z sensem - zależy, do czego się odniesiesz, gdzie ucho przyłożysz. Black metal, gdy powstawał, miał jeszcze sporo spektrum możliwości, które niejako na dziś dzień dość mocno się wyczerpały.
I stulejarstwem jest twe przypierdalanie się do sensu takich wywodów, kto się czym inspirował i jak to wpłynęło na dalszy rozwój gatunku. Wiadomo, że jednoznacznie się tego nie określi, bo źródeł było zbyt wiele. Jednak jakiś wspólny mianownik i ukierunkowanie da się temu ustalić.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

Pioniere pisze:
11 mies. temu
Pierdolisz waść od rzeczy, nie nawiązując do meritum, a zarazem z sensem - zależy do czego się odniesiesz, gdzie ucho przyłożysz.
Jakiego meritum? Pierwszy post w tym temacie – na tyle, na ile da się go zrozumieć – ma niewiele wspólnego z aktualną dyskusją, czyli klasycznym „Kto był najpierwszy - owca, krowa, kogut i jaki tego powód?”.
Pioniere pisze:
11 mies. temu
Wiadomo, że jednoznacznie się tego nie określi, bo źródeł było zbyt wiele. Jednak jakiś wspólny mianownik i ukierunkowanie da się temu ustalić.
"Jakiś wspólny mianownik" to dość szerokie pojęcie, ale w przypadku black metalu dość powszechnie wiadomo, jakie zespoły odpowiadają za jego pierwszą falę.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 11 mies. temu

Nekroskop pisze:
11 mies. temu


No ale nie, nie, NIEEEE, kurwa, prawdziwi bohaterowie to jakieś wynalazki, o których tylko wybrani słyszeli. No i te dyskusje o różnych proto chujach i spory o to, co jest lochowym, a co lachowym ambientem.
Gdyby nasi kochani misie panda nie inspirowali się niczym spoza metalu, to ekstremalny metal długo nie wypłynąłby ponad to co grało Sarcofago i brazylisjki thrash/death.

Na wielu albumach z Norwegii czuć że grają inteligentni ludzie albo raczej młodziki, a inteligentni ludzie czerpią inspirację z różnych źródeł i nie ograniczają się do jednego podgatunku.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 11 mies. temu

Nekroskop pisze:
11 mies. temu
Jakiego meritum? Pierwszy post w tym temacie – na tyle, na ile da się go zrozumieć – ma niewiele wspólnego z aktualną dyskusją, czyli klasycznym „Kto był najpierwszy - owca, krowa, kogut i jaki tego powód?”.
Żeby zrozumieć jaki wpływ na muzykę, jej rozwój ma Black Metal należy spróbować zrozumieć jego początki. I tak rozumiem to meritum, o którym pisze staruszek @Pioniere. Zresztą z sensem argumentując swoje przykłady inspiracji artystów spod tej ciemnej metalowej gwiazdy.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

pp3088 pisze:
11 mies. temu
inteligentni ludzie czerpią inspirację z różnych źródeł i nie ograniczają się do jednego podgatunku.
Nie ma żadnej zależności między inteligencją a liczbą źródeł inspiracji. Źródło inspiracji może być nawet jedno, ale interpretacja ciekawa i inteligentna. Inteligencja nie jest też tożsama z wiedzą i mądrością.

BTW, zapomniałem wspomnieć, że o ile wcześniej miałem mieszane uczucia co do tego tematu, tak odkąd usłyszałem stwierdzenie „pierdolisz od rzeczy, ale zarazem z sensem” jestem za, a nawet przeciw.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1347
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 11 mies. temu

Nekroskop pisze:
11 mies. temu
pp3088 pisze:
11 mies. temu
inteligentni ludzie czerpią inspirację z różnych źródeł i nie ograniczają się do jednego podgatunku.
Nie ma żadnej zależności między inteligencją a liczbą źródeł inspiracji. Źródło inspiracji może być nawet jedno, ale interpretacja ciekawa i inteligentna. Inteligencja nie jest też tożsama z wiedzą i mądrością.

BTW, zapomniałem wspomnieć, że o ile wcześniej miałem mieszane uczucia co do tego tematu, tak odkąd usłyszałem stwierdzenie „pierdolisz od rzeczy, ale zarazem z sensem” jestem za, a nawet przeciw.
Ciekawa koncepcja, możliwe że masz racje. Podasz przykład albumu(niekoniecznie metalowego, ale najlepiej) który czerpał inspirację tylko z jednego albumu/zespołu i w jakiś inteligentny sposób to rozwinął dając nową jakość?

Ja zawsze trafiam na prymitywne trybutu dla zespołu ideału. Czasem są fajne, czasem przeciętne, przeważnie słabe.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

kurz pisze:
11 mies. temu
Żeby zrozumieć jaki wpływ na muzykę, jej rozwój ma Black Metal należy spróbować zrozumieć jego początki.
Nie sądzę, aby początki sceny black metalowej miały jakiś niepoznany dotąd wpływ na muzykę jako taką. Ten wpływ objawia się niestety przede wszystkim tym, że dzisiejsi black metalowcy nadal próbują, ale już za pomocą komputerów, imitować brzmienie i jakość tamtych czasów, ciągle wpierdalają las na okładki i robią całą masę innych rzeczy, które robili nastolatkowie, kiedy nie było internetu, a społeczeństwo było jeszcze na tyle konserwatywne, że ludzi szokował ubrany na czarno dzieciak w makijażu i z groźną miną.
pp3088 pisze:
11 mies. temu
Ciekawa koncepcja, możliwe że masz racje. Podasz przykład albumu(niekoniecznie metalowego, ale najlepiej) który czerpał inspirację tylko z jednego albumu/zespołu i w jakiś inteligentny sposób to rozwinął dając nową jakość?
Pisałem o jako takiej zależności między inteligencją a liczbą źródeł inspiracji – czyli że z ilu źródeł ktoś czerpie nie świadczy o inteligencji.

Każdy rodzaj sztuki jest siłą rzeczy budowany na bazie tego, co było wcześniej, więc nawet gdyby ktoś miał jedno główne źródło inspiracji dla swojej twórczości, to i tak tworzy w ramach czegoś, co wywodzi się z wielu źródeł.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 11 mies. temu

Nekroskop pisze:
11 mies. temu
Nie sądzę, aby początki sceny black metalowej miały jakiś niepoznany dotąd wpływ na muzykę jako taką.
Słowo niepoznany robi tu oczywiście różnicę. Trudno tu dyskutować, bo tego nie wiemy.
Natomiast czy początki BM miały wpływ na muzykę? Proszę cię, nawet nie słuchając za wiele, większość czuje że tak jest. To jest po prostu oczywiste. Nawet jeżeli się to sprowadza tylko do mody lub snobizmu. A gownianej twórczości jest cała masa, jak tez epigonów, i nawet to świadczy o tym wpływie.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 11 mies. temu

Pisałem, precyzyjnie, o “niepoznanym" dotąd wpływie początków sceny bm na muzykę nie bez powodu, bo że taki wpływ jest nikt chyba nie neguje.

Nie rozumiem jednak, czemu ma służyć dyskusja akurat o początkach sceny bm w kontekście jego wpływu na muzykę. Lepiej chyba dyskutować o black metalu jako takim, od początku do dzisiaj, a nie zastanawiać się, kto był najpierwszy, jakby to było w odniesieniu do jego wpływu na muzykę szczególnie istotne.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 11 mies. temu

Idąc tym tokiem myślenia, 90% dyskusji, w których sam uczestniczysz, jest do piachu. Dla mnie sam fakt wymiany myśli, spostrzeżeń, racji itp. jest interesujący, nawet jeżeli odbiegają od głównej osi tematu. Nawet, mam wrażenie, oczywiście lekko naciągając, można pokusić się o porównanie do rozwoju jakiegoś tam gatunku muzyki (np.), który to podążając z pozoru innym torem, niż wydawałoby się jedyny i oczywisty, na samym początku, dochodzi do punktu, w którym ten boczny tor okazuje się pierwszoplanową główną autostradą rozwoju. Kto wie zresztą, może właśnie tak było z BM?

Wróć do „Dyskusje muzyczne”