Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Album dekady 2011-2020

Nekroskop 5 mies. temu

Właśnie doznałem olśnienia i uświadomiłem sobie, że za kilka dni mamy koniec dekady 2020. W skali dekadowej, czyli 1/10, oceniam tę dekadę na Obrazek/10 (słownie: gówno na dziesięć). Pomimo to wisi w powietrzu pytanie, jaki album był najlepszy? Może umówmy się, że każdy zgłasza TYLKO jeden i auto cenzuruje "trudno mi się zdecydować".

Ja zgłaszam Blut Aus Nord - 777 - Sect(s).

A właśnie, że tak. BAN to jedna z nielicznych kapel, której słuchałem z przyjemnością na przestrzeni ostatnich 10 lat. Mógłbym wybrać którykolwiek album z trylogii 777 jako mój osobisty album dekady, ale wybrałem pierwszy dla zasady. Powód: chciałbym, aby tak brzmiał nowoczesny metal - chłodno, czysto, przestrzennie, kontemplacyjnie, czerpiący z przeszłości, ale nie odcinający już od niej kuponów.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13793
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

A ja pierdolę te "tylko jedna", bo nie jestem fanbojem jednej tylko kapeli i wyszło w chuj zajebistych materiałów. Moje ulubione poniżej. Wyjebałem Belus, żeby było krągłe 10 8, bo w sumie nie wracam za często, choć niezmiernie mi się podobał w czasach premiery (Edit: i nie z tej dekady jest). Jak bym miał na siłę wybrać jeden, to Tribulation mi pierwsze przyszło do głowy, bo ten album to po prostu jedna wielka emocja.

2010: (Edit: nie ta dekada, do chuja Wacława)
Darkthrone - Circle the Wagons (a jak, kurwa!)
Inquisition - Omnious Doctrines of the Perpetual Mystical Macrocosm
2013:
Cultes des Ghoules - Henbane
Paysage d'Hiver - Das Tor (niby demo ale chuja tam, album, tyle że nie nagrany w studio)
Tribulation - The Formulas of Death
Zemial - Nykta
2015:
Dodheimsgard - A Umbra Omega
2016:
Agatus - The Eternalist
Mithras - On Strange Loops
2019:
Blood Incantation - Hidden History of the Human Race (wolę epkę, no ale ma być album)

Blut aus Nord okej, ale dla mnie to tym płytom baaaaardzo daleko do najlepszych w ostatnich 10 latach.

PS. Co to znaczy "dekady 2020"? Przyszłej dekady, czy co? Edit: Zmieniłem tytuł tematu na 2011-2020.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3582
Rejestracja: 3 lata temu

pit 5 mies. temu

Jeden? Metalowy?

Mitochondrion ‎– Parasignosis
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 791
Rejestracja: rok temu

Nekroskop 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
Tribulation
Wreszcie słyszę jakiś sens w tym szaleństwie, bo Tribulation też mi się podoba.

Co do "dekady 2020"... Sam nie wiem. Każdy wie, o co chodzi, ale możesz zmienić na "Album dekady" albo "Album dekady (lata 20. XXI wieku)", żeby było super ładnie.

@pit Tak, metalowy.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 742
Rejestracja: 4 lata temu

EdusPospolitus 5 mies. temu

Mithras - On Strange Loops zdecydowanie :twisted:
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 5 mies. temu

Neuma Weather,
a jakby kto oponował, że to nie metal, to
Sigh Imaginary Sonicscape,
za równy, wysoki poziom większości pyt.
Lub
Blindead Niewiosna,
za całkowicie niespodziewany powrót, z całkowicie niespodziewanym, zajebistym materiałem.
Lub cokolwiek DSO,
za przewrót w BM.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 13793
Rejestracja: 4 lata temu

yog 5 mies. temu

kurz pisze:
5 mies. temu
Sigh Imaginary Sonicscape,
za równy, wysoki poziom większości pyt.

(...)

Lub cokolwiek DSO,
za przewrót w BM.
To może In Somniphobia, bo Imaginary Sonicscape jest z 2001? ;) Też bardzo lubię. DSO u mnie średnio, bo co najlepsze, to wcześniejsza dekada (Paracletus jest z 2010).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1024
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 5 mies. temu

yog pisze:
5 mies. temu
kurz pisze:
5 mies. temu
Sigh Imaginary Sonicscape,
za równy, wysoki poziom większości pyt.

(...)

Lub cokolwiek DSO,
za przewrót w BM.
To może In Somniphobia, bo Imaginary Sonicscape jest z 2001? ;) Też bardzo lubię. DSO u mnie średnio, bo co najlepsze, to wcześniejsza dekada (Paracletus jest z 2010).
Jogi ajlawjuł. Dorzucam Paranoid Black Sabbath.
PS. Neuma też odpada..//
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1317
Rejestracja: 4 lata temu

pp3088 5 mies. temu

Moje 10 z ostatniej dekady jeżeli idzie o metyl:
doom metal:
Esoteric - Paragon of Dissonance (2011)

death metal:
Immolation - Atonement (2017)

black metal:
Imperial Triumphant - Vile Luxury (2018)

post-metal:
Sinistro - Semente (2016)

grindcore:
Nails - You Will Never Be One of Us (2016) - 9 ale najwyższa ocena jeżeli idzie o grind

Reszta gatunków metalu może dla mnie nie istnieć.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
deathwhore
Tormentor
Posty: 3733
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 mies. temu

Jak musi być jeden to sprawa się zamknęła po 3 miesiącach tej dekady. Macabre Eternal.

Dalej jakieś wyróżnienia, powiedzmy. Ostatnie albumy Deathspell Omega, Imperial Triumphant i rzutem na taśmę Inquisition. Chyba tez Henbane i Axiom. Vanquish in Vengeance. Wildfire. Z tej dekady to mi najbardziej zapadło.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 930
Rejestracja: 4 lata temu

Czit 5 mies. temu

Trzeba podzielić na kategorię tak jak @pp3088 uczynił. Bo jednego ogólnie ni chuja się nie da. Najtrudniej w Death Metalu, ale:

Death Metal:
Immolation - "Atonement" (2017)

Black Metal:
Voidhanger - "Working Class Misanthropy" (2013)

Thrash Metal:
Overkill - "The Electric Age" (2012)

Grindcore:
Nails - "You Will Never Be One of Us" (2016)

Na więcej gatunków wyjebane :)
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)

Wróć do „Dyskusje muzyczne”