Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14499
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Ghost miał najpopularniejszy album 2018 roku na discogs, więc to chyba więcej niż Triviumy. Jak dla mnie, to tego po prostu ludzie dla przyjemności słuchają, a media piszą o Ghoście dlatego, że po Big 4, Iron Maiden, Black Sabbath, grungach itp. to jest od paru lat jeden z najpopularniejszych zespołów rockowych/około-metalowych (już 5 lat temu jak w antyradiu pracowałem tak było) i newsy o tym się klikają. Ja tam gdybym miał wybierać między Ghostem a Behemothem to bym się nawet nie zastanawiał i posłuchał Papy Emeritusa.

Obrazek

https://blog.discogs.com/en/most-popula ... 2021_08_30

A co do sedna tematu, to już napisałem w pierwszych postach - podtrzymuję, pewnie bym mógł z tego zrobić i top 10 nie 8, może cyknę fotkę tych płyt kiedyś.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 64
Rejestracja: 5 mies. temu

TheAbhorrent miesiąc temu

brzask pisze:
miesiąc temu
Ten cały Ghost o którym kilka osób wspomniało - ich płyta miałaby pretendować do albumu DEKADY?

Bez urazy...ale bez jaj to new-metalowa błazenada...
Gdzie słyszysz w Ghost new metal?
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
brzask
Master Of Reality
Posty: 254
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

TheAbhorrent pisze:
miesiąc temu
brzask pisze:
miesiąc temu
Ten cały Ghost o którym kilka osób wspomniało - ich płyta miałaby pretendować do albumu DEKADY?

Bez urazy...ale bez jaj to new-metalowa błazenada...
Gdzie słyszysz w Ghost new metal?
Wszędzie w ich muzyce naturalnie - w cukierkowym brzmieniu gitar i wszechobecnych klawiszach, czystej do bólu wypolerowanej produkcji i oczywiście w wizerunku /malowanie się, maski../, który nie pasuje nowopowstałym zespołom a za taki ich uważam. Taki image to profanacja obrazów, które oglądaliśmy 3 dekady wcześniej i swego rodzaju brak szacunku.

Może to i dobry zespół dla "leniwych" nastolatków, nie mających czasu na sprawdzanie i odkopywanie starszych rzeczy, hm bo w sumie od czegoś trzeba zacząć....ale czemu idąc aż na taką łatwiznę?

Poza tym, jeśli w dzisiejszych czasach zespół zdobywa sporą popularność w krótkim czasie to należy zadać sobie pytanie dlaczego się tak dzieje. Dlatego, że gra muzyczkę "radiową", łatwą w odbiorze, nie wymagającą od słuchacza wielkiego wysiłku.


To oczywiście moja subiektywna opinia, także nie przejmuj się nią zbytnio.
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14499
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

W jakim krótkim czasie - Ghost wydał debiut 11 lat temu i długie lata grali na supportach wielkich gwiazd. Co do imagu, to jak dla mnie, jak i cały zespół, jest to jeden wielki hołd złożony Mercyful Fate i też jedna z przyczyn ich powrotu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Master Of Reality
Posty: 254
Rejestracja: miesiąc temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

spoko, szanuję opinię

mogę posłuchać w tle przy piwku Ghostów Volbeatów i innych Kwelertaków (posiadam nawet debiut)....ale nie wypychajmy tych zespołów na piedestał.

Jak dla mnie zbyt dużo świetnych płyt, na które brakuje ciągle czasu, wyszło 10, 20, 30 lat temu by zatrzymywać się dłużej na średnich wydawnictwach bieżących
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Posty: 64
Rejestracja: 5 mies. temu

TheAbhorrent miesiąc temu

My tu rozprawiamy o albumie dekady i takowy w moim odczuciu musi być także sukcesem komercyjnym. Pominę, @brzask, Twoją charakterystykę new metalu, bo znalazłeś ją chyba po deską klozetową, ale przypnę się do czegoś innego. Prawdą jest, że Ghost jest mega odtwórczy, powiela stare patenty z 70' i 80'. Taki jeden wybitny filozof naszych czasów powiedział, że jak dotąd wiek XXI to przeglądanie się w lustrze poprzednich dekad. Wypisz - wymaluj Ghost. I dlatego to może być - nie musi - kandydat do albumu dekady. Bo oddaje ducha tej dekady i przyciąga istne tłumy słuchaczy. Tak jak zresztą "The Satanist" Behemotha. Póki co nie mam lepszych typów niż Behemoth i Ghost, ale jak będzie, to przekonamy się, jeśli dożyjemy, za jakieś 20 lat co będzie wymieniane wśród albumów dekady w metalu. Jakoś też wymienionego tutaj Immolation się nie spodziewam, bo ten zespół jest za mały, żeby cokolwiek szerzej znaczył nawet teraz. Za 20 lat to może o nim pamiętać tylko nasze pokolenie jak Alzheimer pozwoli.

BTW,
brzask pisze:
miesiąc temu
Dlatego, że gra muzyczkę "radiową", łatwą w odbiorze, nie wymagającą od słuchacza wielkiego wysiłku.
Metal to nie jazz, przekonanie o elitarności intelektualnej ciężkiego grania jest zwodnicze.
Nie cierpię pisać postów.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1380
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Kondominium Rosyjsko-Niemieckie pod Żydowskim Zarządem Powierniczym

CzłowiekMłot miesiąc temu

Code Orange - I Am King (ogromny sukces i ogólny wpływ na dalszy rozwój gatunku)
Dying Fetus - Reign Supreme (tu bardziej subiektywnie, żaden album do tej pory nie wstrząsnął mną tak mocno, nawet kolejna ich płyta)
Kościół Szkoła Strzelnica…i Mennica!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 938
Rejestracja: 5 lata temu

Blind miesiąc temu

CzłowiekMłot pisze:
miesiąc temu
Code Orange - I Am King (ogromny sukces i ogólny wpływ na dalszy rozwój gatunku)
No, dobrze prawisz, ale zamień dwójkę na Forever, bo tamta chyba jeszcze bardziej wpływ wywarła na nowe zespoły.

Code Orange, Vein i Knocked Loose rozdawały w mieszkankach hc z metalem w ubiegłej dekadzie. W zasadzie, to to powinno być nazywane metalcorem, a nie jakieś przykuce z grzywkami emo!
Gdybym za każdy mózg, którego Belzebóbr nie ma, dostawał złotówkę, to miałbym złotówkę.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1380
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Kondominium Rosyjsko-Niemieckie pod Żydowskim Zarządem Powierniczym

CzłowiekMłot miesiąc temu

Nie będę zmieniał, owszem może i kolejna płyta bardziej, ale wolę Jestem Królem.
Kościół Szkoła Strzelnica…i Mennica!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3843
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

Wracając do argumentu ad "miliony much...".

Avenged Sevenfold i Trivium nadal biją Ghost oraz Behemotha w odsłuchach na popularnych platformach. Ci pierwsi nawet ostro.




Z drugiej strony, jeśli chodzi o recki i krytyków, przykładowo High on Fire wyrabia lepszą średnią od dawna. I też dostali grammy.

https://loudwire.com/best-metal-albums- ... 2010-2019/
https://www.albumoftheyear.org/genre/40-metal/2010s/
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5282
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Red Right Hand pisze:
miesiąc temu
Najlepiej się skupić na tym, co subiektywnie zrobiło największe wrażenie w dekadzie.
Głos rozsądku ;) o tym samym pisałem wyżej.

Edit: dobra co by nie nabijać bez sensu postów zapodam swoje typy do albumu dekady jeżeli chodzi o metal:

Aosoth - III: Violence & Variations
Disma - Towards the Megalith
Bestial Raids - Prime Evil Damnation
Mgła - With Hearts Toward None
Lunar Aurora - Hoagascht
Dordeduh - Dar de duh
Ofermod - Thaumiel
Svartidauði - Flesh Cathedral
Cultes des Ghoules - Henbane
Portal - Vexovoid
Kriegsmaschine - Enemy of Man
Archgoat - The Apocalyptic Triumphator
Genocide Shrines - Manipura Imperial Deathevokovil: Scriptures of Reversed Puraana Dharmurder
Bestial Raids - Master Satan's Witchery
Tetragrammacide - Primal Incinerators of Moral Matrix
Portal - ION
Archgoat - The Luciferian Crown
Kriegsmaschine - Apocalypticists
Paysage d'Hiver - Im Wald

Typy czysto subiektywne, jak widać na pierwszy rzut oka nie są przeważnie żadnym novum jak na standardy metalowe, ale moim zdaniem w sposób praktycznie idealny obrabiają formułę ekstremalnego metalu dodając coś od siebie, co wyróżnia z zalewu innych tego typu materiałów.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1380
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Kondominium Rosyjsko-Niemieckie pod Żydowskim Zarządem Powierniczym

CzłowiekMłot miesiąc temu

Dopiszę sobie jeszcze:

Portal - Vexovoid (o którym wspomniał szanowany admin)
Blood Incantation - Starspawn (o którym zapomniał wspomnieć ten mniej szanowany admin)
Ulcerate - The Destroyers of All
Imperial Triumphant - Vile Luxury
Imperial Triumphant - Alphaville
Kościół Szkoła Strzelnica…i Mennica!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5282
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

CzłowiekMłot pisze:
miesiąc temu
Dopiszę sobie jeszcze:
Ulcerate - The Destroyers of All
Tego pełniaka jeszcze nie słyszałem, ale wnioskując po tym jak bardzo dobrze robiły mi inne, to możliwe że do topki bym któryś z nich zaliczył. Całkiem prawdopodobne, że właśnie ten, który wymieniłeś.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14499
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

The Destroyers of All najlepsze Ulcerate, owszem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Red Right Hand
Posty: 48
Rejestracja: rok temu

Red Right Hand miesiąc temu

@Wędrowycz świetna lista, o takie coś właśnie powinno w tym temacie chodzić. Co by potomni odkrywcy metalu, którzy dotarliby w swoich poszukiwaniach na to forum, łatwo znaleźli tu godne polecenia albumy, żeby się nie przekopywać przez morze miernoty.

Z tych subiektywnych opinii można jednak wywnioskować, że przypominamy sobie o paru zespołach, które w tej dekadzie w jakiś sposób zaskoczyły powiewem świeżości w metalu i wysoką jakością. Portal, Imperial Triumphant, Ulcerate, Blood Incantation, na naszej polskiej scenie Kriegsmaschine (ale można się kłócić czy jednak Mgła nie jest lepsza, bo czy ważniejsza, to na pewno zdobyła większą sławę)... W ten sposób możemy zawęzić poszukiwania albumu dekady. Zgody pewnie żadnej co do tego nie będzie, ale jakieś top 10, w którym kolejność się nie liczy, dałoby się wspólnie ułożyć.

Jeśli chodzi o Destroyers of All to jest to na pewno bardzo dobry materiał, ale czy najlepszy od tego zespołu? To już można przedyskutować w temacie o zespole. Zawsze wydawało mi się, że jest to najbardziej przystępny z albumów Ulcerate. Kompozycje najłatwiej zapadają w pamięć. Nadal to trudna muzyka, ale jest bardziej przejrzysta niż taki smolisty Vermis, na którym Ulcerate przedstawia swoją dysonansową interpretacje death-doom metalu.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5282
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie. Typy jak wspomniałem subiektywne i dyskutować o nich można w odpowiednich działach.

Brakuje mi jednak więcej tego typu zestawień w temacie, bo domyślam się, że nie tylko ja mam problem z wyborem absolutnego faworyta.


Ulcerate muszę zdecydowanie więcej przewałkować, to pewne. Zespół z umiejętnościami i ogromnym potencjałem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3904
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Janek się dopytywał to proszę po bardzo długim zastanowieniu:
thrash metal: Ripper - Raising The Corpse
grindcore: P.L.F. - Ultimate Whirlwind Of Incineration
black metal: Baxaxaxa - Catacomb Cult
death metal: Diabolizer - Khalkedonian Death
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1204
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

No @Hajaszu, ale żeś dojebal z tym Duabolizerem ho, ho. Dzisiaj przyszła przesyłka z Czarniakiem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5282
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz miesiąc temu

Dzięki @Hajasz. Ja tam zawsze jestem ciekaw Twoich typów, przede wszystkim dlatego że mocno kręcisz nosem na współczesny metal ;)

Baxaxaxa czeka na swój czas w kolejce do odsłuchu, co do P.L.F. to jako że grindcore nie jest jakimś specjalnie lubianym przeze mnie gatunkiem to zdaje się z czyichś polecanek (strzelam że @Pioniere) sprawdziłem "Jackhammering Deathblow of Nightmarish Trepidation" i mnie osobiście rozjebało. Więc chyba warto sprawdzić to co zapodałeś. Pozostałe dwa typy wrzucę do sprawdzenia też.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2872
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
No @Hajaszu, ale żeś dojebal z tym Duabolizerem ho, ho. Dzisiaj przyszła przesyłka z Czarniakiem.
Spokojnie, za pół roku napisze, że to gówno. Zupełnie jak z Biesami czy jeszcze z paroma innymi :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1204
Rejestracja: 2 lata temu

kurz miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu

Spokojnie, za pół roku napisze, że to gówno. Zupełnie jak z Biesami czy jeszcze z paroma innymi :D
I to słuszne podejście jest. Nie ma nic gorszego niż sztywne trzymanie się swoich upodobań.

Ja ze swojego zestawienia wypierdoliłbym Sigh i DSO i dodał kilka nowych. Na dzisiaj to wyglądałoby tak:
Blindead Niewiosna - album ten porusza mnie za każdym razem
Vektor Terminal Redux - Thrash na najwyższym, nowoczesnym poziomie
Godflesh A World Lit Only by Fire - wulkan, który jak na razie nie wygasa
Dead Can Dance Dyonisus - jedna z lepszych ich płyt
David Bowie Blackstar - niesamowite pożegnanie ze światem. Najdojrzalszy i najpiękniejszy jego album
Death Grips The Money Store - wprawdzie Dälek był wcześniej, ale oni pociągnęli to jeszcze dalej
Próchno Próchno - świetne świeże spojrzenie na noise, industrial, rytm i co tam jeszcze chcecie
ORPHX Pitch Black Mirror - zimno, zimno, zimno
Viagra Boys Street Vorms - luz i luz
Dachabracha Na Mieżi - piękny wschodnioeuropejski duch
Graveyard Hisingen Blues - nic odkrywczego, ale podane w bardzo smakowity sposób
Furia Księżyc Milczy Luty - za bezkompromisowość

Jeśli chodzi o cięższe rzeczy, to podzielam pogląd lipcowego kolegi, że najlepsze rzeczy powstały parę dekad wcześniej.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”