Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 2 lata temu

Ghost miał najpopularniejszy album 2018 roku na discogs, więc to chyba więcej niż Triviumy. Jak dla mnie, to tego po prostu ludzie dla przyjemności słuchają, a media piszą o Ghoście dlatego, że po Big 4, Iron Maiden, Black Sabbath, grungach itp. to jest od paru lat jeden z najpopularniejszych zespołów rockowych/około-metalowych (już 5 lat temu jak w antyradiu pracowałem tak było) i newsy o tym się klikają. Ja tam gdybym miał wybierać między Ghostem a Behemothem to bym się nawet nie zastanawiał i posłuchał Papy Emeritusa.

Obrazek

https://blog.discogs.com/en/most-popula ... 2021_08_30

A co do sedna tematu, to już napisałem w pierwszych postach - podtrzymuję, pewnie bym mógł z tego zrobić i top 10 nie 8, może cyknę fotkę tych płyt kiedyś.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 601
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent 2 lata temu

brzask pisze:
2 lata temu
Ten cały Ghost o którym kilka osób wspomniało - ich płyta miałaby pretendować do albumu DEKADY?

Bez urazy...ale bez jaj to new-metalowa błazenada...
Gdzie słyszysz w Ghost new metal?
Obrazek
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1737
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

TheAbhorrent pisze:
2 lata temu
brzask pisze:
2 lata temu
Ten cały Ghost o którym kilka osób wspomniało - ich płyta miałaby pretendować do albumu DEKADY?

Bez urazy...ale bez jaj to new-metalowa błazenada...
Gdzie słyszysz w Ghost new metal?
Wszędzie w ich muzyce naturalnie - w cukierkowym brzmieniu gitar i wszechobecnych klawiszach, czystej do bólu wypolerowanej produkcji i oczywiście w wizerunku /malowanie się, maski../, który nie pasuje nowopowstałym zespołom a za taki ich uważam. Taki image to profanacja obrazów, które oglądaliśmy 3 dekady wcześniej i swego rodzaju brak szacunku.

Może to i dobry zespół dla "leniwych" nastolatków, nie mających czasu na sprawdzanie i odkopywanie starszych rzeczy, hm bo w sumie od czegoś trzeba zacząć....ale czemu idąc aż na taką łatwiznę?

Poza tym, jeśli w dzisiejszych czasach zespół zdobywa sporą popularność w krótkim czasie to należy zadać sobie pytanie dlaczego się tak dzieje. Dlatego, że gra muzyczkę "radiową", łatwą w odbiorze, nie wymagającą od słuchacza wielkiego wysiłku.


To oczywiście moja subiektywna opinia, także nie przejmuj się nią zbytnio.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 2 lata temu

W jakim krótkim czasie - Ghost wydał debiut 11 lat temu i długie lata grali na supportach wielkich gwiazd. Co do imagu, to jak dla mnie, jak i cały zespół, jest to jeden wielki hołd złożony Mercyful Fate i też jedna z przyczyn ich powrotu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1737
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 2 lata temu

spoko, szanuję opinię

mogę posłuchać w tle przy piwku Ghostów Volbeatów i innych Kwelertaków (posiadam nawet debiut)....ale nie wypychajmy tych zespołów na piedestał.

Jak dla mnie zbyt dużo świetnych płyt, na które brakuje ciągle czasu, wyszło 10, 20, 30 lat temu by zatrzymywać się dłużej na średnich wydawnictwach bieżących
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 601
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent 2 lata temu

My tu rozprawiamy o albumie dekady i takowy w moim odczuciu musi być także sukcesem komercyjnym. Pominę, @brzask, Twoją charakterystykę new metalu, bo znalazłeś ją chyba po deską klozetową, ale przypnę się do czegoś innego. Prawdą jest, że Ghost jest mega odtwórczy, powiela stare patenty z 70' i 80'. Taki jeden wybitny filozof naszych czasów powiedział, że jak dotąd wiek XXI to przeglądanie się w lustrze poprzednich dekad. Wypisz - wymaluj Ghost. I dlatego to może być - nie musi - kandydat do albumu dekady. Bo oddaje ducha tej dekady i przyciąga istne tłumy słuchaczy. Tak jak zresztą "The Satanist" Behemotha. Póki co nie mam lepszych typów niż Behemoth i Ghost, ale jak będzie, to przekonamy się, jeśli dożyjemy, za jakieś 20 lat co będzie wymieniane wśród albumów dekady w metalu. Jakoś też wymienionego tutaj Immolation się nie spodziewam, bo ten zespół jest za mały, żeby cokolwiek szerzej znaczył nawet teraz. Za 20 lat to może o nim pamiętać tylko nasze pokolenie jak Alzheimer pozwoli.

BTW,
brzask pisze:
2 lata temu
Dlatego, że gra muzyczkę "radiową", łatwą w odbiorze, nie wymagającą od słuchacza wielkiego wysiłku.
Metal to nie jazz, przekonanie o elitarności intelektualnej ciężkiego grania jest zwodnicze.
Obrazek
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu

Code Orange - I Am King (ogromny sukces i ogólny wpływ na dalszy rozwój gatunku)
Dying Fetus - Reign Supreme (tu bardziej subiektywnie, żaden album do tej pory nie wstrząsnął mną tak mocno, nawet kolejna ich płyta)
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1875
Rejestracja: 7 lata temu

Blind 2 lata temu

CzłowiekMłot pisze:
2 lata temu
Code Orange - I Am King (ogromny sukces i ogólny wpływ na dalszy rozwój gatunku)
No, dobrze prawisz, ale zamień dwójkę na Forever, bo tamta chyba jeszcze bardziej wpływ wywarła na nowe zespoły.

Code Orange, Vein i Knocked Loose rozdawały w mieszkankach hc z metalem w ubiegłej dekadzie. W zasadzie, to to powinno być nazywane metalcorem, a nie jakieś przykuce z grzywkami emo!
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu

Nie będę zmieniał, owszem może i kolejna płyta bardziej, ale wolę Jestem Królem.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 2 lata temu

Wracając do argumentu ad "miliony much...".

Avenged Sevenfold i Trivium nadal biją Ghost oraz Behemotha w odsłuchach na popularnych platformach. Ci pierwsi nawet ostro.




Z drugiej strony, jeśli chodzi o recki i krytyków, przykładowo High on Fire wyrabia lepszą średnią od dawna. I też dostali grammy.

https://loudwire.com/best-metal-albums- ... 2010-2019/
https://www.albumoftheyear.org/genre/40-metal/2010s/
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6105
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Red Right Hand pisze:
2 lata temu
Najlepiej się skupić na tym, co subiektywnie zrobiło największe wrażenie w dekadzie.
Głos rozsądku ;) o tym samym pisałem wyżej.

Edit: dobra co by nie nabijać bez sensu postów zapodam swoje typy do albumu dekady jeżeli chodzi o metal:

Aosoth - III: Violence & Variations
Disma - Towards the Megalith
Bestial Raids - Prime Evil Damnation
Mgła - With Hearts Toward None
Lunar Aurora - Hoagascht
Dordeduh - Dar de duh
Ofermod - Thaumiel
Svartidauði - Flesh Cathedral
Cultes des Ghoules - Henbane
Portal - Vexovoid
Kriegsmaschine - Enemy of Man
Archgoat - The Apocalyptic Triumphator
Genocide Shrines - Manipura Imperial Deathevokovil: Scriptures of Reversed Puraana Dharmurder
Bestial Raids - Master Satan's Witchery
Tetragrammacide - Primal Incinerators of Moral Matrix
Portal - ION
Archgoat - The Luciferian Crown
Kriegsmaschine - Apocalypticists
Paysage d'Hiver - Im Wald

Typy czysto subiektywne, jak widać na pierwszy rzut oka nie są przeważnie żadnym novum jak na standardy metalowe, ale moim zdaniem w sposób praktycznie idealny obrabiają formułę ekstremalnego metalu dodając coś od siebie, co wyróżnia z zalewu innych tego typu materiałów.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 2 lata temu

Dopiszę sobie jeszcze:

Portal - Vexovoid (o którym wspomniał szanowany admin)
Blood Incantation - Starspawn (o którym zapomniał wspomnieć ten mniej szanowany admin)
Ulcerate - The Destroyers of All
Imperial Triumphant - Vile Luxury
Imperial Triumphant - Alphaville
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6105
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

CzłowiekMłot pisze:
2 lata temu
Dopiszę sobie jeszcze:
Ulcerate - The Destroyers of All
Tego pełniaka jeszcze nie słyszałem, ale wnioskując po tym jak bardzo dobrze robiły mi inne, to możliwe że do topki bym któryś z nich zaliczył. Całkiem prawdopodobne, że właśnie ten, który wymieniłeś.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 2 lata temu

The Destroyers of All najlepsze Ulcerate, owszem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Red Right Hand
Posty: 74
Rejestracja: 4 lata temu

Red Right Hand 2 lata temu

@Wędrowycz świetna lista, o takie coś właśnie powinno w tym temacie chodzić. Co by potomni odkrywcy metalu, którzy dotarliby w swoich poszukiwaniach na to forum, łatwo znaleźli tu godne polecenia albumy, żeby się nie przekopywać przez morze miernoty.

Z tych subiektywnych opinii można jednak wywnioskować, że przypominamy sobie o paru zespołach, które w tej dekadzie w jakiś sposób zaskoczyły powiewem świeżości w metalu i wysoką jakością. Portal, Imperial Triumphant, Ulcerate, Blood Incantation, na naszej polskiej scenie Kriegsmaschine (ale można się kłócić czy jednak Mgła nie jest lepsza, bo czy ważniejsza, to na pewno zdobyła większą sławę)... W ten sposób możemy zawęzić poszukiwania albumu dekady. Zgody pewnie żadnej co do tego nie będzie, ale jakieś top 10, w którym kolejność się nie liczy, dałoby się wspólnie ułożyć.

Jeśli chodzi o Destroyers of All to jest to na pewno bardzo dobry materiał, ale czy najlepszy od tego zespołu? To już można przedyskutować w temacie o zespole. Zawsze wydawało mi się, że jest to najbardziej przystępny z albumów Ulcerate. Kompozycje najłatwiej zapadają w pamięć. Nadal to trudna muzyka, ale jest bardziej przejrzysta niż taki smolisty Vermis, na którym Ulcerate przedstawia swoją dysonansową interpretacje death-doom metalu.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6105
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie. Typy jak wspomniałem subiektywne i dyskutować o nich można w odpowiednich działach.

Brakuje mi jednak więcej tego typu zestawień w temacie, bo domyślam się, że nie tylko ja mam problem z wyborem absolutnego faworyta.


Ulcerate muszę zdecydowanie więcej przewałkować, to pewne. Zespół z umiejętnościami i ogromnym potencjałem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5360
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Janek się dopytywał to proszę po bardzo długim zastanowieniu:
thrash metal: Ripper - Raising The Corpse
grindcore: P.L.F. - Ultimate Whirlwind Of Incineration
black metal: Baxaxaxa - Catacomb Cult
death metal: Diabolizer - Khalkedonian Death
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3180
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 2 lata temu

No @Hajaszu, ale żeś dojebal z tym Duabolizerem ho, ho. Dzisiaj przyszła przesyłka z Czarniakiem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6105
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Dzięki @Hajasz. Ja tam zawsze jestem ciekaw Twoich typów, przede wszystkim dlatego że mocno kręcisz nosem na współczesny metal ;)

Baxaxaxa czeka na swój czas w kolejce do odsłuchu, co do P.L.F. to jako że grindcore nie jest jakimś specjalnie lubianym przeze mnie gatunkiem to zdaje się z czyichś polecanek (strzelam że @Pioniere) sprawdziłem "Jackhammering Deathblow of Nightmarish Trepidation" i mnie osobiście rozjebało. Więc chyba warto sprawdzić to co zapodałeś. Pozostałe dwa typy wrzucę do sprawdzenia też.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4214
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 2 lata temu

kurz pisze:
2 lata temu
No @Hajaszu, ale żeś dojebal z tym Duabolizerem ho, ho. Dzisiaj przyszła przesyłka z Czarniakiem.
Spokojnie, za pół roku napisze, że to gówno. Zupełnie jak z Biesami czy jeszcze z paroma innymi :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3180
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 2 lata temu

DiabelskiDom pisze:
2 lata temu

Spokojnie, za pół roku napisze, że to gówno. Zupełnie jak z Biesami czy jeszcze z paroma innymi :D
I to słuszne podejście jest. Nie ma nic gorszego niż sztywne trzymanie się swoich upodobań.

Ja ze swojego zestawienia wypierdoliłbym Sigh i DSO i dodał kilka nowych. Na dzisiaj to wyglądałoby tak:
Blindead Niewiosna - album ten porusza mnie za każdym razem
Vektor Terminal Redux - Thrash na najwyższym, nowoczesnym poziomie
Godflesh A World Lit Only by Fire - wulkan, który jak na razie nie wygasa
Dead Can Dance Dyonisus - jedna z lepszych ich płyt
David Bowie Blackstar - niesamowite pożegnanie ze światem. Najdojrzalszy i najpiękniejszy jego album
Death Grips The Money Store - wprawdzie Dälek był wcześniej, ale oni pociągnęli to jeszcze dalej
Próchno Próchno - świetne świeże spojrzenie na noise, industrial, rytm i co tam jeszcze chcecie
ORPHX Pitch Black Mirror - zimno, zimno, zimno
Viagra Boys Street Vorms - luz i luz
Dachabracha Na Mieżi - piękny wschodnioeuropejski duch
Graveyard Hisingen Blues - nic odkrywczego, ale podane w bardzo smakowity sposób
Furia Księżyc Milczy Luty - za bezkompromisowość

Jeśli chodzi o cięższe rzeczy, to podzielam pogląd lipcowego kolegi, że najlepsze rzeczy powstały parę dekad wcześniej.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 6 lata temu

Molotow 666 11 mies. temu

Obrazek

I wszystko jasne! :twisted:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 11 mies. temu

pit pisze:
2 lata temu
Wracając do argumentu ad "miliony much...".

Avenged Sevenfold i Trivium nadal biją Ghost oraz Behemotha w odsłuchach na popularnych platformach. Ci pierwsi nawet ostro.
Już nie :) Ci pierwsi mają ledwie 200k więcej słuchaczy od Ghosta przy 9+ mln miesięcznie u obu, a Trivium to jest daleeeeeko w tyle z niecałymi 2.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 11 mies. temu

Widać wybitne covery wykatapultowały Ghost na szczyt.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4673
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 11 mies. temu

Poczytałem sobie z nudów waszą dyskusję i stwierdziłem, że jest bezprzedmiotowa, bo nie określiliście na wstępie jakie warunki muszą zostać spełnione, żeby móc określić coś albumem dekady. Innymi słowy zabrakło mi definicji. Dlatego roboczo zaproponuję taką:

Album dekady cechuje oryginalność sprawiająca, że wywiera on wpływ na tworzenie muzyki przez innych artystów, wyznaczając kierunek rozwoju dla danego gatunku lub wręcz tworząc nowy.

I o ile mógłbym wedle tej definicji jeszcze pokusić się o wskazanie "albumu dekady" w black metalu lat 90., o tyle później byłoby mi trudno.

Warunek oryginalności spełniałyby może wypierdy DsO, ale nie słyszę w muzyce ich wpływu na resztę, więc to też odpada.

Ilość odsłuchów w jakimś rym lub na innych portalach dla wesołych kataniarzy olał. Vox populi, vox diaboli.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 11 mies. temu

TITELITURY pisze: Poczytałem sobie z nudów waszą dyskusję i stwierdziłem, że jest bezprzedmiotowa, bo nie określiliście na wstępie jakie warunki muszą zostać spełnione, żeby móc określić coś albumem dekady. Innymi słowy zabrakło mi definicji. Dlatego roboczo zaproponuję taką:

Album dekady cechuje oryginalność sprawiająca, że wywiera on wpływ na tworzenie muzyki przez innych artystów, wyznaczając kierunek rozwoju dla danego gatunku lub wręcz tworząc nowy.

I o ile mógłbym wedle tej definicji jeszcze pokusić się o wskazanie "albumu dekady" w black metalu lat 90., o tyle później byłoby mi trudno.

Warunek oryginalności spełniałyby może wypierdy DsO, ale nie słyszę w muzyce ich wpływu na resztę, więc to też odpada.

Ilość odsłuchów w jakimś rym lub na innych portalach dla wesołych kataniarzy olał. Vox populi, vox diaboli.
aaa, to teraz rozumiejąc, przechodząc bokiem, mogę chlusnąć
co myślę...

Deafheaven z Sunbather np i Alcest. Obydwu nie lubię. Coś od Ghost i Behemotha. Obydwie nie dla mnie. Koniecznie gówno pt. Archspire 😁

Det metal. Kapele jak Ulcerate odpadają. Everything Is Fire rozpoczęło nową jakość grania. Następne albumy rozwijają wcześniej zapodaną rewolucję. Masa powrotów kombinatu betonowych dyskografii, bez wyraźnych, nowych prądów tyż nie przejdzie. Kurde, nawet mix BM i HC czy Sludge, tak naprawdę 20 lat stary i wychował całe pokolenie. I na siłę Sunbather może powinienem być zdetronizowany przez Bring Me the Harrison Ford czy Gule for my Valentine.

Nic panie. Ghost i Sabaton... plus dogorywujace dziadki.

Aaaaaaaaaaaaaaaaaa zapomniałem o honorowym wyróżnieni grupy Metallica. Nieustajacej w próbach rozpoczęcia nowej pod-dziedziny hard & heavy. Na razie ani śladu śladu naśladowców tych kilku już połamanin bez zrozumiałego kierunku, jeno tylko podążacze platoniczne. 🤔
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3180
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 11 mies. temu

W metalu metalowym nic się nie dzieje, w popowym metalu Ryszard zboku opisał. Ponieważ nie ma ograniczeń do metalu (pacz post zakładającego temat), to rozwija się pop, hip-hop, może elektronika jakby pogrzebać. Słucham tego co lubię i według definicji naszego nadwornego filozofa, co piszę jako komplement, sprawą powinni się zająć eksperci śledzący nowinki, do których nie należę. Zresztą przekrój „najlepszych” albumów zmienia się u mnie co około miesiąc, w miarę poznawania nowych rzeczy. Teraz pewnie byłoby to przesiąknięte w w większości wspomnianymi syntetycznymi nagraniami.
Pozdrawiam wszystkich otwartych metalurgów, kilku tu jest, należy do nich mały napakowany pewien osobnik szybciej mówiący niż ja myślę.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 11 mies. temu

Przecież wymieniłem Code Orange, choć to co najwyżej w połowie metalowcy. Moim zdaniem dość nowatorscy w temacie w jakim się poruszają i mają już swoich naśladowców.

Istnieje też taki nasz rodzimy zespół aleph poruszający się w klimatach zbliżonych The Dillinger Escape Plan, ale w temacie możnaby umieścić tylko epkę. Coś o nich napiszę w niedalekim czasie.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3987
Rejestracja: 7 lata temu

Pioniere 11 mies. temu

Nawet nie waż się Młocie wrzucać tu tego Aleph - nie wątek Czego słucham, a temat przynajmniej do wymieniania tych najlepszych ... i co, nikt tu przez dekady nie poznał się na zespole, którego EP -ka należy wg. @CzłowiekMłot to topu topów dekady, dlaczego nikt do dziś nie zająknął się o takim cudzie? Poza tym, EP-ka to nie album, a o nich zdaje się jest temat.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 11 mies. temu

No, dlatego nie wrzuciłem xD
No jak dobrze wiemy, dobre rzeczy nieraz doceniane bywają po latach, a wśród metalowców zwłaszcza. Poza tym brak promocji i do tego ileś lat przerwy w nagrywaniu, bo dopiero w zeszlym roku obudzili się ponownie i znów zaczęli koncertować.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1875
Rejestracja: 7 lata temu

Blind 11 mies. temu

Prawda jest taka, że żyjemy pod kamieniem.
Mam wrażenie, że rewolucyjne dla ekstremy w ubiegłej dekadzie były jakieś progresywne djenty i inne plastikowe wynalazki. Przy tym, nu metal nie jest już koszmarem. Przy czym, te zespoły nie są w stanie przebić się do mainstreamu, bo nie ma już trwałości na tronie. Nie wiem co będzie jak Metallica czy Iron Maiden zakończą granie, ale chyba będziemy skazani na karuzelę chwilowej sławy poszczególnych plastikowych zespołów łączących wszystko co się da i brzmiących jak pop z gitarami.
Na wszystkie rzeczy, które my tu słuchamy młodzież w dużej mierze ma wywaloną roladę. Zabolało mnie serce (jako obserwatora, bo nie jechałem) gdy więcej radości wywołała wieść o tym, że ten pseudogotycki zespół z Eurowizji wystąpi na Mysticu niż ogłoszenie Voivod czy Godflesh.
A jeśli już spojrzeć na naszą ekstremę, to bardziej wpływowa była pierwsza dekada XXI wieku. Przykład? Rewolucja francuska na scenie black metalowej. Ta ubiegła dekada to zjadanie własnego ogona. Na pierwszym miejscu wydaje się tu być death metal (serce boli ponownie) i thrash metal (mniej boli). Nie słyszałem chyba żadnego zespołu, który by wzbudził opad szczęki. Ok, pojawiło się takie Phrenelith z zajebistym debiutem czy Blood Incantation, które trochę powiewu wpuściło, ale to nadal nie jest żadna rewolucja.
I albo ja szukać muzyki nie umiem, albo omijam po prostu te cudne perełki, albo zdziadziałem w wieku, gdy nie powinienem dziadzieć.
Pod tym względem, scena hardcorowa wydaje się radzić sobie lepiej. Zwłaszcza, że odłam - metallic hardcore prosperuje (Vein.FM, Code Orange, Knocked Loose, Jesus Piece, Sanction itd.). To mnie chociaż cieszy, bo po koszmarze związanym z metalcore sprzed lat 15, nagle nastąpił zwrot akcji i okazało się, że jak najbardziej można łączyć hardcore z metalem i może to urywać jajca, a nie poprawiać grzywkę emo chłopca. To znaczy, w latach 90 zespoły jak Disembodied wiedziały o tym, ale to zdechło, by odrodzić się kilkanaście lat później. A przynajmniej tak mi się wydaje.

W jakiś rozwój death metalu już nie wierzę. Największa nadzieja chyba w black metalu. Tam prędzej można coś pokombinować. No i całkiem elastyczne wydają się być też sludge czy post metale, ale tu chyba też większość rzeczy została już nagrana.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 11 mies. temu

Obrazek

2011!!!! 😁
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3180
Rejestracja: 5 lata temu

kurz 11 mies. temu

Co to jest? Jakaś ludzionietoperzomucha?
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 2046
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 11 mies. temu

gołąbek z okładki mayhem przeciśnięty przez siatkę ogrodzeniową. greater than grand declaration of war
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1875
Rejestracja: 7 lata temu

Blind 11 mies. temu

Można się śmiać, ale pod pewnymi względami ten album to była najbardziej odważna i oryginalna rzecz jaka przydarzyła się death metalowi w minionej dekadzie :)
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17570
Rejestracja: 7 lata temu

yog 11 mies. temu

Chyba nie słyszałeś Archspire, ziomuś.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5543
Rejestracja: 6 lata temu

pit 11 mies. temu

Odważne? Tak. Oryginalne? 20 lat po "Lo Flux Tube" i 15 lat po "Feel Sorry For The Fanatic"?
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2742
Rejestracja: 7 lata temu

dj zakrystian 11 mies. temu

Blind pisze:
11 mies. temu
Można się śmiać, ale pod pewnymi względami ten album to była najbardziej odważna i oryginalna rzecz jaka przydarzyła się death metalowi w minionej dekadzie :)
Szczególnie, że nagrali go bogowie def metylu. Ja nadal bronię IDI jako dobrej płyty, eksperymentalnej, choć w sumie tchórzliwej. Bo jak się plebsowi nie spodobają eksperymenty, to wrzucili kilka typowo Pędzlowych numerów. Blades for Baal i Nevermore uznaję za sztos mumery, które mogą spokojnie zagościć w top 30 Pędzel hits.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 2486
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot 6 mies. temu

Jakoś zapomniało się wcześniej:

Pallbearer - Sorrow and Extinction
Pallbearer - Foundations of Burden

Powracam regularnie do tego doomowego emocjonalnego rozpierdolu. Jak dla mnie to najlepsze co wyszło właśnie w tej dekadzie w ciężkim, powolnym graniu. Kocham to mało powiedziane.
Non Stop Kolor!

Browar, knajpa, dupy i metal!

Wróć do „Dyskusje muzyczne”