Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Dyskusje Wielkie. Cz.2: brzmienie albumów metalowych

Kozioł 10 mies. temu

Naprawdę, ciężko jest znaleźć pięknie brzmiący materiał. A w kwestii dynamiki, metalowce dalej mylą ją z kompresją.
Ja myślę że problemy rozpoczynają się na etapie studia...


Pazwalam wklejać rzetelne info o konkretnych pięknych masteringach.
Jogi. Nie piszemy o Bathory i internetach tylko perfekcyjnych wydawnictwach które znamy z osobistego odsłuchu.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 10 mies. temu

Jak zawsze, polecam Blood Incantation z winyla, Sweven na placku ma również cudowne brzmienie. Ze staroci to jak dla mnie Lizzy Borden - Visual Lies ma przepiękne brzmienie, szczególnie perki, debiut Ironów w pierwszym pressie (UK) też śliczny. Może nie na ucho jazzowego konesera, dla mnie tak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 10 mies. temu

A w kwestii meritum zagadnienia?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 10 mies. temu

Że ciężko znaleźć pięknie brzmiący materiał? No pewnie, że ciężko, przecież większość za najtaniej nagrywana była przez ludzi nie mających pojęcia, co nagrywają. Zdarzają się wyjątki, ale rzadko. Mi to na szczęście przesadnie w czerpaniu przyjemności z metalu nie przeszkadza, zwykle udaje mi się przebić przez produkcję, by dotrzeć do meritum zagadnienia grania mocnej metalowej muzy. A nim brzmienie nie jest.

Edit: O z metalowego brzmienia nowego to superanckie mają greckie Zemial i Agatus. Gdzie trzeba, tam lodowaty Celtic Frost, gdzie trzeba, tam 70-sowy prog rock rozpływający się w powietrzu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 10 mies. temu

Z tego co mam to:

Slayer 'South of Heaven' pierwsza bitka LP UK.Wedlug mnie najlepiej zrealizowany i wybity album z Metalem.

Sadness 'Ames De Marbre' pierwsza bitka CD.

Nuclear Assault 'Handle With Care' pierwsza bitka LP UK.

Pungent Stench 'For God Your Soul ... For Me Your Flesh' Re,LP.

Debiut Iron Maiden na placku w pierwszym biciu UK.

Fredrik Thordendal's Special Defects ‎ 'Sol Niger Within' pierwsza bitka CD.

Neurosis 'Times of Grace' 2 x Vinyl, LP, Album, Reissue, Oxblood

Neurosis 'A Sun That Never Sets' 2 x Vinyl, LP, Album, Limited Edition, Reissue, Oxblood

Neurosis 'Through Silver In Blood' CD NR 062

Neurosis & Jarboe 'Neurosis & Jarboe' CD, HDCD NR 028

Celtic Frost 'To Mega Therion' LP N 0031

Celtic Frost ‎ 'Morbid Tales' LP, Mini-Album N 0017


Lista tak na szybko jebnieta 8-)
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 10 mies. temu

Morbid Angel 'Formulas Fatal To The Flesh' MOSH180LPUS czyli 2LP FDR
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 10 mies. temu

Te kwestie brzmieniowe musiały postępować. Kto zbiera glamowe placki np? Jak one brzmią? W extremie to oprócz loudness war trochę historyczne spaczenie. Z jednej strony masz np bathory, venom, potem celowo to walących Norwegów. Dalej death metalowców, młodych i zielonych. Weszło w krew :D
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 10 mies. temu

Ten Lizzy Borden to taki trochę glam typu Twisted Sister na heavymetalowo jest i tam brzmi realizacja jak taka topowa produkcja tamtych czasów typu Phil Collins czy inny Michael Jackson ;p Takie granie to pewnie jeszcze realizatorzy rozumieli w tamtym czasie, ale Venom już niekoniecznie. Mastering temu robił ziomuś od Rush, Twisted Sister i tysiąca innych, a nagrywał typ co nagrał m.in. Blizzard of Ozz.

Mam jakieś deja vu, że już to pisałem w tym temacie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Kozioł pisze:
10 mies. temu
A w kwestii dynamiki, metalowce dalej mylą ją z kompresją.
Ze względu na funkcjonujące pojęcie "Dynamic Range", które odnosi się do "dynamiki" (zróżnicowania) fali dźwiękowej, a nie muzyki. Mało to intuicyjne, bo DR ma większe przełożenie na głębię, naturalność i komfort słuchacza.

"Piękne" brzmienie stoi niejako w opozycji do samego gatunku - ważne, aby metal brzmiał dobrze i ciekawie. Jest to pierwsza rzecz, na którą zwracam uwagę podczas słuchania nowej muzy i główny powód, dla którego ją wyłączam. "Generyczne" brzmienie to dla mnie jasny sygnał, że artyście chodziło o coś innego niż mnie jako słuchaczowi.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 9 mies. temu

"Blessed Black Wings" w opozycji do plastikowego epic metalu. Brzmi jednocześnie surowo, profesjonalnie i jest to prawdziwe wagnerowskie uderzenie. Fetyszyści z Manowar pewnie słyszeli Wagnera tylko w "Czasie Apokalipsy".

Drewniany snare z Helmet > wszystkie kliki w triggerowanym metalu.

Perka z Autopsy > to coś co rozpowszechniło Morbid Angel. W tej kwestii popieram opinię Fenriza całym sercem.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5316
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 9 mies. temu

Jak tak chwilę pomyślę, to lubię w zasadzie chyba wszystkie brzmienia w muzyce metalowej. Od suchych, płaskich i szorstkich, przez te lo-fi, surowe, aż po wszelkiej maści ściany dźwięku. Domyślam się, że w tym temacie chodzi o możliwie najbardziej organiczne i klarowne brzmienie?

Na kwestiach technicznych nie znam się w ogóle, wszystko odbieram najprościej jak się da "na ucho". Bardzo sobie cenię natomiast, co podkreślałem już wielokrotnie, dobrze wyeksponowany bas w metalu.

Tak na szybko kilka płyt z brzmieniem w metalu, które bardzo mi pasuje:
Darkthrone "Soulside Journey" i "Transilvanian Hunger"
Satyricon "Rebel Extravaganza" i "Volcano"
Mayhem "De Mysteriis Dom Sathanas" i "Grand Declaration Of War"
Shining "IV - The Eerie Cold"
Slayer "Reign In Blood" i "Seasons In The Abyss"
Sepultura "Beneath The Remains"
Blasphemy "Blood Upon The Altar" i "Fallen Angel Of Doom"
Beherit "Drawing Down The Moon"
Emperor "Anthems To The Welkin At Dusk" i "Prometheus"
Grave "Into The Grave"
Deathspell Omega "Si Monumentum Requires, Circumspice"
Portal "Outre"

Zasadniczo jestem też zwolennikiem tezy, że najważniejsza jest zawartość, pomysły, aranżacje, riffy no i ten słynny klimat. Produkcja nie jest czynnikiem aż tak kluczowym w metalowej muzyce. To nie pop gdzie wszystko musi lśnić jak psu jajca.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Wędrowycz pisze:
9 mies. temu
Zasadniczo jestem też zwolennikiem tezy, że najważniejsza jest zawartość, pomysły, aranżacje, riffy no i ten słynny klimat. Produkcja nie jest czynnikiem aż tak kluczowym w metalowej muzyce. To nie pop gdzie wszystko musi lśnić jak psu jajca.
Przecież nic nie brzmi tak chujowo jak pop, który jest do bólu przetworzony i skompresowany. Nie ma tam krzty przestrzeni czy naturalności. Ładne brzmienie to przede wszystkim lata 70., a dla metalu 80 i sam początek 90, chociaż w przypadku tego drugiego "ładne" to złe słowo, bo przecież metal miał być antytezą kanonów.

Jestem szczerze zaskoczony, że dla niektórych brzmienie zdaje się być rzeczą drugorzędną. Dla mnie jest to rzecz kardynalna i wszystkie klasyki, o jakich jestem w stanie pomyśleć, mają swoją duszę właśnie dzięki brzmieniu.

Jeśli jednak chodzi o stricte ładnie brzmiące albumy metalowe, to przychodzą mi do głowy albumy Black Sabbath z Tonym Martinem na wokalu:

dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1272
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 9 mies. temu

1 Metallica - Metallica
2 Behemoth - Evangelion, Satanist i ILYAYD.
3 Death - Symbolic
4 Megadeth - Youthanasia
5 Dream Theater - Scenes from Memory
6 Slipknot - All Hope is Gone
7 Dimmu Borgir - In Sorte Diaboli
8 Tool - właściwie wszystko od Aenima
To takie wypasione produkcje co na nich można sprzęt grający testować. Inna sprawa, że brzmienie to rzecz subiektywna i lubię np sound Vadera z DeProfundis, który od ideału odbiega. Kartonowa perka ma urok.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

No to jak już wymieniamy ulubione - w kontekście brzmienia - albumy (jeden na kapelę):

Slayer - Hell Awaits
Sepultura - Beneath The Remains
Metallica - Ride The Lightning
Voivod - RRRÖÖÖAAARRR
Nuclear Assault - The Plague
Venom - Black Metal
Candlemass - Epicus Doomicus Metallicus
Bathory - Under The Sign Of The Black Mark
Mayhem - Deathcrush
W.A.S.P. - W.A.S.P.
Cloven Hoof - A Sultan's Ransom
Dio - Strange Highways
Metal Church - Blessing In Disguise
Testament - The Legacy
King Diamond - Fatal Portrait
Mercyful Fate - Dead Again
Burzum - Hvis lyset tar oss
Borknagar - Borknagar
Moonsorrow - V Hävitetty
Opeth - Orchid
Cradle Of Filth - Dusk And Her Embrace
Black Sabbath - Headless Cross
Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
Saxon - Crusader
Judas Priest - Defenders Of The Faith
Iron Maiden - Somewhere In Time
Bling Guardian - Battalions of Fear
Yngwie Malmsteen - Odyssey
Manowar - Sign Of The Hammer
Helloween - Walls Of Jericho
Celtic Frost - Vanity/Nemesis
Triptykon - Melana Chasmata
Blut Aus Nord - 777 Sect(s)

Więcej grzechów nie chce mi się przypominać.
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1272
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 9 mies. temu

I serio byś polecił komuś Venom - Black Metal do testowania sprzętu hiv - fi? Przecież ta płyta ma piwniczne brzmienie. O co autorowi tematu chodziło? O wypasione produkcyjnie płyty, czy ulubione? Inna sprawa, że ten Venom z wypolerowanym brzmieniem, byłby chujowo brzmiącym LP. O co w tym temacie chodzi? 😁
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

No ja też nie ogarniam trochę, miały być piękne produkcję, a pada Blasphemy czy Venom :D De Mysteriis to jeszcze rozumiem, bo tam słychać jakąś przestrzeń, że się Pytten trochę postarał, ale takie Blasphemy to już na demie Blood Upon the Altar brzmiało lepiej niż na albumach ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

Ja też lubię albumy z chujowym brzmieniem ale to nie znaczy od razu że są one referencją dobrego brzmienia. A jak już chcemy coś wyrazić, to ładny elaborat, bo taka lista to.... E. Tam.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

dj zakrystian pisze:
9 mies. temu
I serio byś polecił komuś Venom - Black Metal do testowania sprzętu hiv - fi?
Oczywiście, że nie. Autor pytał o "pięknie" brzmiące albumy i odniosłem się do tej kwestii wyżej, a że ludki zaczęły wymieniać albumy z ULUBIONYM brzmieniem, to się przyłączyłem.

Do testowania sprzętu to bym polecił Pink Floyd "Delicate Sound Of Thunder" na winylu albo coś w ten deseń. Aczkolwiek takie testowanie jest trochę bez sensu, o ile ktoś nie zamierza na tym sprzęcie słuchać wyłącznie albumów z wybitną produkcją.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3202
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 9 mies. temu

Dalej chyba @Nekroskop nie rozumie, o co w tym wątku biega - tu nie ma się co przyłączać do robienia list ulubionych płyt z METALEM, a podawać te, które wedle was są zajebiście zrealizowane, choć zawarte nań kompozycje mogą być i mierne w waszym odczuciu.

I jako przykład tak pięknie zrealizowanej płyty z metalem podam wspominane niedawno przez @yoga power-owe Enlighten the Darkness od Angel Dust
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2556
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Bjørgvin

Pan Efilnikufesin 9 mies. temu

Takie ladne wyliczanki zrobiliscie ze zapomnieliscie napisac jakie bicie ladnie brzmi.
No chyba ze chodzi o yt :D :D :D :D :D :D
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Pioniere pisze:
9 mies. temu
Dalej chyba @Nekroskop nie rozumie, o co w tym wątku biega - tu nie ma się co przyłączać do robienia list ulubionych płyt z METALEM, a podawać te, które wedle was są zajebiście zrealizowane
Czy wy w ogóle czytacie tematy, w których się wypowiadacie? Wiem, o co chodzi i wymieniłem "Headless Cross" wyżej jako ŁADNIE brzmiący album metalowy.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

Hej. Mówimy ogólnie o brzmieniu, chwalimy dobrze brzmiące albumy i wymieniamy dobrze brzmiące bitki. ;) i bez spinania.

Dużo metalu ekstremalnego nagrano w chujowych "studiach" bo kasa musi się niestety zgadzać. Znacie jakieś dobre metalowe studio, albo producenta nie gwałcącego gatunku?

Lubicie brzmienie Sorychty np? Albo jak brzmią płyty Dana Swano?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Ja tam lubię brzmienie Sorychty, póki nie łączy gotyku i żeńskich wokali ;) Wildhoney zajebiście brzmi (mam reedkę chyba remasterowaną). Nowy Dan dla mnie nie do przejścia, plastik totalny. Z blacku to niejaki M. jak nagrywał to można się spodziewać, że słabo nie będzie, choć też jakieś powalające te brzmienia zwykle nie są, ale to przecież black metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 9 mies. temu

Moszna nie metal?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

No właśnie ma być metal, ale jak jesteś bystry to napiszesz, że jakiś tam metal chujowy, nie to co.....
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

IMO u podstaw tego tematu tkwi nieporozumienie.

Wielu ludzi przez dobrą produkcję i ładne brzmienie rozumienie brzmienie czyste, pozbawione szumów czy analogowych artefaktów. W tym kontekście padnie oczywiście np. Tool.

Jednak weźmy np. takie Summoning - Stronghold na winylu. Nagrane na sprzęcie gorszej klasy, nie pozbawione cierpkości, ale jest na tej płycie głębia, przestrzeń i ciekawy klimat. Nawet po taniości można album fajnie zrealizować, jeśli ma się pomysł i krztę umiejętności.

Do tego dochodzi kwestia różnych pressingów rozrzuconych po różnych nośnikach i oczywiście kompresji – bo co z tego, że najnowszy Tool ładnie i profesjonalnie brzmi, kiedy jest skurwysyńsko zgnieciony.

Taka trochę rozmowa z serii, co jest lepsze: pięciogwiazdkowa restauracja, gdzie wykwintnie przyrządza się nafaszerowane chemią mięcho czy kuchnia babci, która miała mięso od znajomego rzeźnika?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2930
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

Ja lubię mięso w gitarach, gęstość i głębię muzycznego tła oraz metaliczny, rażący zgiełk blach. Bardzo lubię też kiedy stopy brzmią jak basowe tąpnięcia odczuwane w trzewiach. Wszytkie te cechy w mniejszym lub większym stopniu odnalazłem na Torn Beyond Reason Woods of Desolation (pierwsze bicie Northern Silence), Emanations of the Black Light Deus Mortem (pierwsze bicie Strych Promotion) i De Occulta Philosophia Blood Of Kingu (pierwsze bicie Supernal Music). Co oczywiście nie znaczy, że na obecną chwilę każdy z tych albumów jest moim ulubionym. I tak samo nie oznacza to, że są dziesiątki innych płyt innych wykonawców, które uważam, że brzmią gorzej, mimo mego uwielbienia do nich.

Aha, prędzej posłucham zajebistej płyty z chujowym brzmieniem, niż chujowej z zajebistym.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

No chyba nikt chujowych płyt dla brzmienia nie słucha.
Nekroskop pisze:
9 mies. temu
Wielu ludzi przez dobrą produkcję i ładne brzmienie rozumienie brzmienie czyste, pozbawione szumów czy analogowych artefaktów. W tym kontekście padnie oczywiście np. Tool.
W przypadku Toola chodzi o coś zupełnie innego niż sama jakość nagrania, bo np. o łapanie słuchacza tym brzmieniem w odpowiednich momentach (otaczaniem, uderzeniem z bliska), zabawę stereo, przestrzenią itp.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1288
Rejestracja: 2 lata temu

kurz 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
No właśnie ma być metal, ale jak jesteś bystry to napiszesz, że jakiś tam metal chujowy, nie to co.....
A dziękuję za podpowiedź. Z metalu to oczywiście czarny album metaliki, toxicity sod i ogólnie numetale, Roots sepultury, ale i tak nic nie przebije brzmienia lat 70-ych, Sabbath jedynka, czy parple In rok, albo hancocka crossings..; selektywność, ciepło - większość ideał.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Ostatnio słuchałem czarnego albumu z cd - może przez to, że jak to ja, w samochodzie - i mnie tam strasznie niemożebna głośność perkusji wkurwiała. Poza tym brzmi świetnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
W przypadku Toola chodzi o coś zupełnie innego niż sama jakość nagrania, bo np. o łapanie słuchacza tym brzmieniem w odpowiednich momentach (otaczaniem, uderzeniem z bliska), zabawę stereo, przestrzenią itp.
Nie chodzi o coś "zupełnie innego" niż jakość produkcji, a na ich najnowszym albumie nie ma na tę zabawę za dużo miejsca.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2930
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
No chyba nikt chujowych płyt dla brzmienia nie słucha.
Oj, zdziwiłbyś się. Potem chodzi taki i mówi "Coldplay Ci się nie podoba? Bambo prośba, kup lepsze słuchawki i player, bo to jedna z lepiej zrealizowanych płyt na świecie. Jej się słucha dla brzmienia!"

Z życia wzięte.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14694
Rejestracja: 5 lata temu

yog 9 mies. temu

Nekroskop pisze:
yog pisze:
9 mies. temu
W przypadku Toola chodzi o coś zupełnie innego niż sama jakość nagrania, bo np. o łapanie słuchacza tym brzmieniem w odpowiednich momentach (otaczaniem, uderzeniem z bliska), zabawę stereo, przestrzenią itp.
Nie chodzi o coś "zupełnie innego" niż jakość produkcji, a na ich najnowszym albumie nie ma na tę zabawę za dużo miejsca.
Nie wiem, nie słuchałem najnowszego albumu, mówię o Aenima/Lateralus. Inna sprawa, że samo szerokie dynamic range to nie wszystko, to jakby jedynie jeden z wymiarów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

kurz pisze:
9 mies. temu
Moszna nie metal?
Tak, ale żeby nie skończyło się kolejnym pokazem slajdów albo listami *bo znam milion* skrollowania. Troszkę mięska mondre chłopacy ;)
Ostatnio zmieniony 06 lut 2021, 18:51 przez Kozioł, łącznie zmieniany 1 raz.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

yog pisze:
9 mies. temu
samo szerokie dynamic range to nie wszystko, to jakby jedynie jeden z wymiarów.
Tak, jeden z elementów, ale bardzo ważny i właściwie to DR zawsze daje jasną informację na temat stopnia kompresji dźwięku. Mówimy tu bowiem o prostej matematyce, z którą nie da się polemizować. Kiedy DR to np. 7, wówczas nie ma opcji, aby na albumie była głębia i szeroka scena, bo nie ma na to miejsca.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

No ale album skompresowany wcale nie musi brzmieć źle. DR nie jest wskaźnikiem brzmienia, chociaż jest pomocny, bo daje pewną informację i wiemy czego się spodziewać. W teorii, niska liczba oznacza kłopoty, w praktyce, zamiar i powody kompresji konkretnego czegoś, jednostkowo niekoniecznie.

Co jeszcze, wysoka liczba DR nie oznacza że a automatu mamy brzmieniowy paradise.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Kozioł pisze:
9 mies. temu
No ale album skompresowany wcale nie musi brzmieć źle.
Tego nikt nie powiedział, natomiast brzmienia do pewnego stopnia jest wskaźnikiem, bo po przycięciu wąsów dźwięk robi się gęstszy w odsłuchu i cieplejszy.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

I wydaje się głośniej. Ale jest płaski i męczący, pozbawiony powietrza itp itd. Tyle że np artysta tak chciał i celowo używa kompresji by wywołać taki efekt. To chyba właśnie tool jest dobrym przykładem budowania brznienia w uparciu o te wszystkie hipokryzje jeżeli sztywno trzymamy się retoryki loudness war.

Prawda jest pośrodku.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Kozioł pisze:
9 mies. temu
Tyle że np artysta tak chciał i celowo używa kompresji by wywołać taki efekt.
Niestety tak czasem bywa, że sam artysta sobie tego życzy, ale nie ma dobrego powodu, aby agresywnie kompresować dźwięk.

///Edit: Mówię oczywiście o muzyce do słuchania w domu, a nie np. kompresji dźwięku w reklamach w galeriach handlowych.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

Nie rozumiesz. Nie ma czegoś takiego jak *ale nie ma dobrego powodu, aby agresywnie kompresować dźwięk* Dobrym powodem jest np. ...... dobry powód.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Kozioł pisze:
9 mies. temu
Dobrym powodem jest np. ...... dobry powód.
Te kropki to jakiś placeholder do czasu, aż "dobry powód" przyjdzie ci do głowy?
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 940
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 9 mies. temu

Nie. Aż zrozumiesz że te powody to mogą zaistnieć w jakikolwiek kopułce z pośród 7mln dostępnych. Nawet twojej.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

Kozioł pisze:
9 mies. temu
Nie. Aż zrozumiesz że te powody to mogą zaistnieć w jakikolwiek kopułce z pośród 7mln dostępnych. Nawet twojej.
Okej, odpowiem zamiast zignorować.

Nie widzę dobrego powodu, o ile za dobry powód nie uznać konieczności dostosowania się do obecnych "standardów" - czyt. z uwagi na wymóg studia albo obawę, że album będzie odstawał i nie zarobi. W żadnym innym wypadku agresywna kompresja nigdy nie będzie dobrym rozwiązaniem, bo jest to psucie produktu. Nawet LO-FI jest do zrobienia lepiej bez użycia kompresji. Jeżeli ktoś subiektywnie uważa, że wykastrowanie własnej muzy to dobry pomysł z uwagi na jakąś wizję artystyczną, to nie jest to obiektywnie dobry pomysł.

Ze swojej strony powiem jeszcze tyle, że nie toleruję żadnej sztuki, która mnie drażni. Może mnie szokować, przerażać itd., ale nie ma prawa mnie irytować. Natomiast kompresja mnie irytuje, bo rozpierdala mi głośniki i zawłaszcza kontrolę nad pokrętłem głośności, a jednocześnie słuchając mam cały czas z tyłu głowy, że brzmiałoby to znacznie lepiej bez tego kurestwa. To trochę jak z cenzurą, a jedyne, co cenzura robi dobrze, to wzbudza chęć doświadczenia nieocenzurowanej wersji.

No to jakie widzisz te dobre powody?
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 9 mies. temu

Przecież istnieje powód. Najważniejszy z możliwych. Finansowy. Tak nie nagrywa się muzyki do słuchania z koniaczkiem w ręku, ale wszystko co ma szybko i mocno chwycić, a dodatkowo prezentować się podobnie na jak najszerszym wachlarzu sprzętowym.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 841
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 9 mies. temu

pit pisze:
9 mies. temu
Przecież istnieje powód. Najważniejszy z możliwych. Finansowy.
Już wyżej mówiłem, że chyba nie czytacie tematów, w których się wypowiadacie, ale żeby nawet ostatniego posta nie przeczytać to już przegięcie.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 9 mies. temu

Pisałem to kiedy smażyłeś posta wyżej.

Pieniądze to zły powód?
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 9 mies. temu

Masz nawet sporo racji, ale... miksowałeś kiedyś jakiś materiał? Albo masterowałeś?

Wystarczającym powodem dla zwiększenia kompresji i obniżenia dynamiki jest to, że komuś się to podoba.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3952
Rejestracja: 4 lata temu

pit 9 mies. temu

Podałeś drugi dobry powód.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3770
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 9 mies. temu

Zresztą konkretnie w metalu też wielka dynamika nie jest potrzebna.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3202
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 9 mies. temu

Agresywna kompresja też czasem się sprawdza i stosowana jest zazwyczaj przez twórców muzyki elektronicznej, gdzie i tak nie ma ni krzty naturalnych dźwięków, a same generatory tworzące niezły jazgot - ściana dźwięku podbita natarczywym rytmem. I tak, mimo tej "strasznej" kompresji, kompozycji z płyt słucha się bardzo dobrze, bo tak dokładnie w zamierzeniu twórcy mają grać - no ale to nie mowa o metalu i brzmieniu, a taka dygresja nt. kompresji.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”