Nooo, zaprawdę nie spodziewałem się, że dawno niesłuchane black metale tak dobrze wejdą. Parę dni temu debiut Svartidaudi a dzisiaj pierwsza dwa albumy Abigor. Jak parę lat temu byłem szalikowcem industrialnego etapu, tak dzisiaj symfoniczne i średniowieczne początki oraz najnowsze odjazdy robią mi najlepiej. Totalnie super się słucha i jednej i drugiej z poniższych.
Panzer Division Nightwish
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18252
Rejestracja:9 lat temu
yog
No toć chyba, że co średniowieczny blaczur, to nie industrialne fiku miku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Zajączek od Efila, w niesennym nastroju przesłuchany, okazał się całkiem strawną melancholijno-rockową mieszanką, aczkolwiek nie moje klimaty obecnie. Jednak, podążając po dziwacznych meandrach internetu, dotarłem to poniższego materiału; Czechosłowacy z Hameryki napieprzają w bembenki i zdaje się w czterostrunowca tylko, ale całkiem przyjemnie dla ucha to wybrzmiewa.
Taką szpanerską reedycje można wychaczyć za £20ka. Niestety, zamiast plakatów, ekstra papier poszedł w ekstra 3 książeczko-albumy, chyba nawet bardziej od plakatów przydatne
4 dyskietki cd i troszeczkę przeswiecającej ultramaryny winylu. Placek zrobiony przez purple pyramid, zaraz posłuchamy przetestujemy. Placek już w kilka pasków od papierowej koperty no i ta śmieszna pianka co za dziesięć lat zamieni się w proszek.
Myślę żeby potem rozłożyć diagostiniowego sierżanta pieprza, co by uczćic dzisiejszy zakup bardzo ważnego vinyla.
Turris Babylonica e stercore facta est.
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18252
Rejestracja:9 lat temu
yog
Papierowe koperty kurwy jebane, najgorsze chuje.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Placek uuu. Ni3 za dobrze. Blotko.. Ale wezmę użyję odantystacza
Turris Babylonica e stercore facta est.
yog5 lat temu
Tormentor
Posty: 18252
Rejestracja:9 lat temu
yog
Ja to mam wrażenie czasem, że oni jeszcze gorące płyty w ten papier wrzucają, to w tych kopertkach klej roztapia i krawędź krążka prawie zawsze ujebana jakimś syfem. Może mi się to zdaje, ale - jak boga kocham - czasem mam takie myśli jak te nowe płyty otwieram.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Kurwa, niby muzyka latwa i przyjemna ale po tym UFO, placek brzmieniem, przestrzenią i sceniczną prezencją normalnie rozwalił, podglasnia podglasniasz z zachwytu. Woow.
Wygląda jakby mial 50 lat i pewnie ostatnich 10 przeleżał w garażu. Szczotka poszła w ruch i tak, umyje. Kiedyś, żeby było perfect. Bo dobrze gra ija ija o
Dwukrotnie dawno nie słuchany i praktycznie zapomniany przeze mnie Stav - zajebisty materiał, hałasujący black metal na pełnej. Potem pod zakładany temacik debiut fińskiego Oksennus a na koniec nowy wypiek od StarGazera.
Ryszard pisze: 7 lat temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha