Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Dyskusje wielkie cz3. Heavy Rock czy Heavy Metal???

Kozioł rok temu

Zapraszam tutaj. Wg mnie dobrze by się stało gdyby oryginalnie HM zwało się HR. Masa argumentów.... A i hair zaliczałby się gdzieś tam... Pierwotne doomy, Pentagramy... I całkiem możliwe że ostatecznie powstałby sam HM, gdzie gat reprezentowały by pewnie nazwy z ostrzejszych rejonów rzeczywistego odpowiednika.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Napisanie "Masa argumentów" nie wystarczy, żeby każdy je sobie zwizualizował.

Przecież oryginalnie miałeś hard rock/heavy metal w Zeppelinach czy Purplach, a potem był heavy metal. Co tu rozkminiać więcej? A Pentagramy to dla mnie faktycznie bliżej rocka, niż metalu :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Przepraszam :( że potencjalny temat gdybawczy jest zbyt niepoważny dla tak zacnego grona. Skasuj albo ja skasuję!!!


Obrazek
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

A czemu nie hard blues?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

Dobry temat. Zdecydowanie heavy rock, nie ma nawet dyskusji. Ktoś kiedyś powiedział, że heavy metal to taki hard rock, tylko chujowszy. Nie powiem, że się z tym zgadzam, dlatego heavy rock jest dla mnie bardziej ogólnym pojęciem. Ale może to dlatego, że jestem dziadem Januszem z wąsem bez wąsa?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

kurz pisze:
rok temu
hard rock to taki heavy metal, tylko chujowszy.
Poprawiłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

kurz pisze:
rok temu
Dobry temat. Zdecydowanie heavy rock, nie ma nawet dyskusji. Ktoś kiedyś powiedział, że heavy metal to taki hard rock, tylko chujowszy. Nie powiem, że się z tym zgadzam, dlatego heavy rock jest dla mnie bardziej ogólnym pojęciem. Ale może to dlatego, że jestem dziadem Januszem z wąsem bez wąsa?
Dla mnie heavy rock tworzyłby naturalną kontynuację, w ostrzejszym kolorycie ale spójną. Chociaż z drugiej strony sto lat temu, nowo powstały heavy metal był właśnie najextremalniejszą formą rocka, pewnie niesluchalną dla wielu. Więc wszystko się zgadzało. Tyle że extrema dzisiaj a wczoraj... Taka analogia do bitlesów, muzyki ładnej i przyjemnej. Kiedyś stary muzykofil w tyrze opowiadał jak to do pieprza zespołu słuchali wszyscy, dzieci, ich starsze rodzeństwo oraz matki. Srg a potem dobicie gwoździa czyli the Beatles rozjebały system młodzieży a reszta nie dała rady tego słuchać... Too extreme.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit rok temu

Najpierw należy sobie zadać następujące pytanie:

Czy kiedy powstawało Black Sabbath byłem na koncercie Sodom?
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

Dlatego to dobry temat.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3616
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere rok temu

pit pisze:
rok temu
Najpierw należy sobie zadać następujące pytanie:

Czy kiedy powstawało Black Sabbath byłem na koncercie Sodom?
Dla mnie w "tamtych czasach" Budgie było ekstremum z załóg rockowych. O czymś takim jak Sodom to nawet nie śniłem.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict rok temu

Rock to Little Richard i Elvis. W 99% skala bluesowa, prosta rytmika, często brak synkopy, klasyczne aranżacje piosenek (zwrotka refren x2, mostek refren, itp.).

Jeżeli dla ciebie Black Sabbath powinno się nazywać heavy rockiem to nie znasz się na muzyce, ziomek. Zupełnie inna estetyka, używane inne skale, inna struktura utworów, inna rytmika, itd. Ale rozumiem to januszkowe myślenie - więcej przesteru na gitarce, ale nie ma darcia japy i blastów to musi być hewi rok!

Temat bez sensu.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Derelict Machine pisze:
rok temu
Rock to Little Richard i Elvis. W 99% skala bluesowa, prosta rytmika, często brak synkopy, klasyczne aranżacje piosenek (zwrotka refren x2, mostek refren, itp.).

Jeżeli dla ciebie Black Sabbath powinno się nazywać heavy rockiem to nie znasz się na muzyce, ziomek. Zupełnie inna estetyka, używane inne skale, inna struktura utworów, inna rytmika, itd. Ale rozumiem to januszkowe myślenie - więcej przesteru na gitarce, ale nie ma darcia japy i blastów to musi być hewi rok!

Temat bez sensu.
W takim razie sam jesteś bez sensu, udzielając się w bezsensownym temacie, logika podpowiada że twój tekst jest również bezsensowny. Gratuluję gratulacje!!!!
Każdy rock jest grany jak Little Richard a w Black Sabbath nie ma ani rocka ani bluesa? Naprawdę?
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict rok temu

No a co ma wspólnego z bluesem lub rockiem tytułowy klasyk Sabatów z pierwszej płyty, który oparty jest na odwróconym trytonie? Słyszałeś kiedyś żeby rock brzmiał w ten sposób? Dlatego wymyslono na to nową nazwe: metal/heavy metal.

A BS ma oczywiście elementy bluesa i rocka w wielu utworach, ale co z tego? Jak w numetalu jakiś biały osioł rapuje, to nazwiesz to heavy rapem???
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1663
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł rok temu

Derelict Machine pisze:
rok temu
No a co ma wspólnego z bluesem lub rockiem tytułowy klasyk Sabatów z pierwszej płyty, który oparty jest na odwróconym trytonie? Słyszałeś kiedyś żeby rock brzmiał w ten sposób? Dlatego wymyslono na to nową nazwe: metal/heavy metal.

A BS ma oczywiście elementy bluesa i rocka w wielu utworach, ale co z tego? Jak w numetalu jakiś biały osioł rapuje, to nazwiesz to heavy rapem???
Równie dobrze co z tego że tytułowy kawałek oparty na odwróconym trytonie?

Co ma wspólnego? A to np że jak sam mówisz pelno tam bluesa i rocka :D Żeby pogadać a tym bardziej pogdybać, to trzeba obiektywnie bo ja np w połowie starego metalu słyszę więcej rocka bluesa czy punka niż metalu METALU.

Przecież nie założę tematu pt. Metal i chuj. Najlepsza muzyka, oczekując samych taków i potakiwań... ;)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2112
Rejestracja: 3 lata temu

kurz rok temu

@Derelict Machine kolejny ziomuś, co pozjadał wszystkie rozumy i za pomocą teoretycznych „jakichś tam rzeczy” definiuje co jest metalem, a co nie. Może jestem Januszem, ale nie szukam w muzyce definicji, określonych tym, kto jak szarpie za struny itp, ale czegoś co się czuje i odczuwa.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot rok temu

Całe pojęcie heavy rock powstało zdaje się w czasach gdy style jeszcze nie wyodrębniły się na dobre, różnice były niewielkie i chyba nikt nie wypierał się jednolitych korzeni. Bo czy są jakieś diametralne różnice między debiutem BS, cięższymi motywami Zeppelinów czy Purpli?
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Wróć do „Dyskusje muzyczne”