Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4510
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Re:

Vexatus 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
Gdyż ponieważ na mniejszej długości rowka musisz upchać tyle samo muzyki, bo płyta się kręci w tym samym tempie, a "obwód" rowka staje się coraz krótszy im bliżej środka płyty. To trochę jak audiofilskie 45rpm vs 33rpm, w 45 rpm w tym samym czasie czytasz więcej informacji.
A tak jeszcze przy okazji to nie do końca jest jak piszesz, bo płyta obraca się w tym samym tempie, ale prędkość odczytu dodatkowo spada wraz ze zbliżaniem się do środka przy zastosowaniu każdej ilość RPM. ;)
Pan Efilnikufesin pisze:
8 mies. temu
Czyli ze im szybciej sie kreci tym mniejsza defekacja :o
Nie, im więcej postów tym większa dezorientacja. :)
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 8 mies. temu

przy okazji winyli , bo nie szukałem info a kiedyś sie chwile zastanawiałem
jakie zalety ma gruba ciężka płyta winylowa 180g nad zwykłym 140g, jest bardziej odporna czy są różnice w jakości dźwięku?
a moze jest odwrotnie i 180g to tylko przereklamowany slogan reklamowy naszych czasów?
Słyszycie różnice pomiędzy nimi?
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1762
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 8 mies. temu

brzask pisze:
8 mies. temu
przy okazji winyli , bo nie szukałem info a kiedyś sie chwile zastanawiałem
jakie zalety ma gruba ciężka płyta winylowa 180g nad zwykłym 140g, jest bardziej odporna czy są różnice w jakości dźwięku?
a moze jest odwrotnie i 180g to tylko przereklamowany slogan reklamowy naszych czasów?
Słyszycie różnice pomiędzy nimi?
Słyszymy 180 to gowno jest. Tylko cienkie placki!!!
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 8 mies. temu

brzask pisze:
8 mies. temu
przy okazji winyli , bo nie szukałem info a kiedyś sie chwile zastanawiałem
jakie zalety ma gruba ciężka płyta winylowa 180g nad zwykłym 140g, jest bardziej odporna czy są różnice w jakości dźwięku?
a moze jest odwrotnie i 180g to tylko przereklamowany slogan reklamowy naszych czasów?
Słyszycie różnice pomiędzy nimi?
Wedlug Mnie przereklamowany.
Najlepiej brzmia te z plakatem!!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 8 mies. temu

no własnie, ja tam nie slysze roznicy
a często piszą "audiofilski ciężki winyl" itd
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 2667
Rejestracja: 4 lata temu

Pan Efilnikufesin 8 mies. temu

Trzeba nakleic cos oprocz ceny ;)
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

- 180 gram vinyl records are stronger and more durable, so they tend to last longer and resist breakage.
- Because they are stronger, 180 gram vinyl records also resist warping better than records of conventional weight. (Warped, or bent, records can distort the music pressed upon them and cause the stylus to jump/skip.)
- Heavier vinyl provides a more stable platform for both stylus and cantilever suspension providing extra protection from unwanted vibration that can cause sound degradation at the micro-level.

In the end there are some benefits, however the weight alone does not inherently make a better vinyl pressing. There are plenty of poor pressings on 180 gram vinyl. For some record makers it is simply a marketing tool to excite you about a new pressing. There are still positive benefits to these pressings, but the shiny sticker on the dust jacket shouldn’t be the only deciding factor for buying a new $45 album.


https://blog.fluance.com/180-gram-vinyl/
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1351
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 8 mies. temu

@Pan Efilnikufesin bo mikro trzeszczenie i wibracje mechanicznej części układu. CD player nie jest bezgłośne ;) - taki fakt naukowy. Dodatkowo dochodzi kilka innych zjawisk fizycznych. Ew. Tak ci się tylko wydaje :D

A z innej beczki... A mnie olśniło jakiś czas temu. I doszedłem do wniosku że pierdolicie/my bez sensu i każdy o czym innym. Sprawa jest prozaicznie prosta. Zamiast przeciwstawiać to może po prostu popatrzeć jak na troszkę odmienne medium. Dodatkową "odczuciową" czy brzmieniową opcję? Pozytywem cyfry jest jej matematyczna "doskonałość" jes? Atutem analogu jego naturalna "niedoskonałość". Jes?
Po chłopsku to trochę nieporównywalne i odmienne sfery. 😉

Wrzucając do mixu matematykę, charakterystyczną niedoskonałość ludzką oraz zagadnienia czysto techniczne (hajfajowo recordingowe) przeplatane z subiektywizmem postrzegania sztuki i wojujecie o pierwszeństwo ważności. 😁
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 11 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 8 mies. temu

Kozioł pisze:
8 mies. temu
Pozytywem cyfry jest jej matematyczna "doskonałość"
i co za tym idzie możliwość sluchania muzy w kazdych warunkach POZA domem - sluchawki i przed siebie. Wtedy ma to sens
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1351
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 8 mies. temu

brzask pisze:
8 mies. temu
Kozioł pisze:
8 mies. temu
Pozytywem cyfry jest jej matematyczna "doskonałość"
i co za tym idzie możliwość sluchania muzy w kazdych warunkach POZA domem - sluchawki i przed siebie. Wtedy ma to sens
TAMPAX - I wtedy ma TO sens!
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15654
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Nie wiem jak dziś, ale te parę lat temu w tzw. literaturze było te ~30 fps podawane, nie 24 raczej faktycznie, bo w PAL masz 25 klatek przecież. Dla ucha też jakieś totalnie śmieszne wartości (pomijając już, że muzę się i tak całym ciałem odczuwa) i to niestety potem bezmyślnie powtarzali wykładowcy PW.

A tak ogólnie, to z pliczków słucham 90% czasu, z winyla 9%, z cd 0,99%, a z kasety praktycznie nigdy.

Edit: Nie widziałem że więcej postów. Co do 180g to też uważam że przereklamowane, chyba jest różnica jak głęboko rowa ryjesz, bo teoretycznie powinno być to bardziej odporne na zarysowania powierzchni, czy dźwięk lepszy by był ogólnie nie wiem, ale większość chyba jest tak samo głęboko ryta co każdy inny winyl.

Co do cd vs flac to też dochodzić może, że laserek to jednak dodatkowe medium, a tak jedziesz te zera i jedynki nutek ze 100% odwzorowaniem. Czysta konfabulacja.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4510
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 8 mies. temu

Kozioł pisze:
8 mies. temu
Pozytywem cyfry jest jej matematyczna "doskonałość" jes? Atutem analogu jego naturalna "niedoskonałość". Jes?
Wszystko zależy od punktu widzenia... Winyle bywają upierdliwe w użytkowaniu, a odczyt jest podatny na zniekształcenia wynikające z oddziaływania czynników zewnętrznych. Cyfrowy zapis jest zdecydowanie mniej podatny na zniekształcenia w trakcie odtwarzania, ale już sam w sobie jest ułomny w stosunku do zapisu analogowego...

Sam osobiście około 80% fizyków mam na winylach, resztę jako CD lub MC, przy czym cedeki kupuję od dłuższego czasu najczęściej tylko dlatego, że nie ma danego materiału na placku. Najśmieszniejsze jest to, że i tak muzyki słucham głównie na kompie z empechujek, bo tak jest po prostu najwygodniej... Co nie zmienia faktu, że jak mnie czasem najdzie na odkurzanie regałów z winylami... no to wtedy niektóre płyty niemal dosłownie zrywają papę z dachu i to zupełnie inna jazda, niż słuchanie z cyfry... :)
yog pisze:
8 mies. temu
Co do 180 to też uważam że przereklamowane, chyba jest różnica jak głęboko rowa ryjesz, bo teoretycznie powinno być to bardziej odporne na zarysowania powierzchni, czy dźwięk lepszy by był ogólnie nie wiem, ale większość chyba jest tak samo głęboko ryta co każdy inny winyl.
Jeśli już w takie szczegóły wchodzimy, to akurat 180g czy tam nawet 200g teoretycznie powinno nieco stabilniej na talerzu leżeć i być mniej podatne na odkształcenia i zarysowania, ale na brzmienie placka co do zasady mają wpływ przede wszystkim dwa czynniki, czyli MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY i PARAMETRY MATRYCY. Master, remaster, plaster, blaster, ale dopiero przy tworzeniu matrycy zaczyna się zabawa... 120, 140, 180 czy 200 to jest chyba akurat najmniejszy problem. ;)
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Co do jakości dźwięku bezpośrednio z CD w odniesieniu do ripa, to jest to na 99% kwestia jakości DACa w odtwarzaczu CD vs DACa przez którego słucha zripowanych plików. Jeśli słucha przez tego samego DACa, to niemal na pewno sugestia.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1762
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 8 mies. temu

Vexatus pisze:
8 mies. temu
jak mnie czasem najdzie na odkurzanie regałów z winylami... no to wtedy niektóre płyty niemal dosłownie zrywają papę z dachu i to zupełnie inna jazda, niż słuchanie z cyfry.
To jest właśnie to, o czym napisał @Kozioł, słuchanie przez fana emocjami, które wynikają z kombinacji czegoś niewytłumaczalnego jak tez policzalnego, co jednak winyl oferuje, a w szczególności tyczy się to starych wydań, robionych przez fachowców, uczących się na żywym materiale. Podobnie rzecz się ma ze 180gr, teoretycznie przy takich samych parametrach jakości materiału i produkcji samej muzyki, jest to dodatkowa zaleta, ale w praktyce te sprawy są nie zachowane i pozostaje tylko naklejkowy marketing.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

@Nekroskop właśnie znowu jestem w stydio i robie kupę! To jak, napiszesz mi jakie jeszcze poszlaki widzisz w tych grafikach z widmami dwóch plików dźwiękowych? Jaka jest ich jakość? Dawaj, dawaj!



W temacie nonstop przewija się taka opinia, że first pressy są niby "lepsze" bo materiał źródłowy nie był cyfrowy. No to w srogim szoku pewnie zaraz będziecie jak wam powiem, że mniej więcej od 1990 roku standardem w nagrywaniu były multitracki z tasmami CYFROWYMI. DAT, później ADAT, później twarde dyski wraz z rozwojem systemów operacyjnych windows i mac, a od 2000 to już w zasadzie rzadko używa się tasmy, tylko wszystko leci na NIKCZEMNE CYFROWE dyski twarde.

Także jak ktoś myśli, że ma first pressa jakiegoś black metalowego kalsyka i że ten first press był w studiu nagrany na taśmę analogową, to taki ktoś jest srogim dzbanem :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: Pierwsze albumy Beatlesów, Pink Floyd, itp. to są czasy, kiedy używało się taśm analogowych, które edytowało się dosłownie poprzez przecinanie i sklejanie taśmy.




Tak więc srogi KEK z winyliarzy audiofilców :twisted: :twisted: :twisted:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
To jak, napiszesz mi jakie jeszcze poszlaki widzisz w tych grafikach z widmami dwóch plików dźwiękowych?
A co mam na tych konkretnie widmach więcej widzieć ponad to, że oryginalny miks został zwalcowany kompresorem - ze wszystkimi tego konsekwencjami? Oczywiście, że jakość będzie z tego tytułu gorsza, no chyba, że ktoś jest cepem i jakość postrzega wyłącznie przez pryzmat szumów i zniekształceń. Można sobie też obejrzeć widmo na bardziej detalicznym podglądzie, gdzie widać nawet więcej:
Obrazek
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
W temacie nonstop przewija się taka opinia, że first pressy są niby "lepsze" bo materiał źródłowy nie był cyfrowy. No to w srogim szoku pewnie zaraz będziecie jak wam powiem, że mniej więcej od 1990 roku standardem w nagrywaniu były multitracki z tasmami CYFROWYMI.
Akurat ja mam to w głębokim poważaniu, bo interesuje mnie nie format źródłowy, tylko jakość na formacie docelowym; tutaj natomiast sprawa jest dość prosta: im starszy pressing, tym najpewniej najmniej grzebano przy materiale. Jeśli zaś chodzi o nowe wydania, to na winyl trafia co do zasady cichszy i mniej skompresowany miks z uwagi na ograniczenia techniczne formatu - jak sam zauważyłeś.

Z czym więc właściwie polemizujesz?
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
To jak, napiszesz mi jakie jeszcze poszlaki widzisz w tych grafikach z widmami dwóch plików dźwiękowych?
A co mam na tych konkretnie widmach więcej widzieć ponad to, że oryginalny miks został zwalcowany kompresorem - ze wszystkimi tego konsekwencjami? Oczywiście, że jakość będzie z tego tytułu gorsza, no chyba, że ktoś jest cepem i jakość postrzega wyłącznie przez pryzmat szumów i zniekształceń. Można sobie też obejrzeć widmo na bardziej detalicznym podglądzie, gdzie widać nawet więcej:
Obrazek

Czyli udowodniłeś jedynie, że jeden plik jest zwalcowany kompresorem przez INŻYNIERA, nie przez PŁYTĘ CD, drugi plik nie wygląda na zwalcowany. I tyle. Wszelkie konkluzje typu "zwalcowany, czyli gorszej jakości" lub "widać więc, że vinyl ma lepszą jakość od cd" są KOMPLETNIE Z DUPY, czego widać nie potrafisz zrozumieć. Równie dobrze mógłbym zmniejszyć rozdzielczość tego "nieprzewalcowanego" pliku o dwa razy (powiedzmy z 16bit, 44,1Khz do 8bit 22,05Khz) znowu porównać go do widma "przewalcowanego" i znowu jedyne co byś tam dostrzegł to że ten drugi jest głośniejszy :!: Srogi kek :twisted:
Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
W temacie nonstop przewija się taka opinia, że first pressy są niby "lepsze" bo materiał źródłowy nie był cyfrowy. No to w srogim szoku pewnie zaraz będziecie jak wam powiem, że mniej więcej od 1990 roku standardem w nagrywaniu były multitracki z tasmami CYFROWYMI.
Akurat ja mam to w głębokim poważaniu, bo interesuje mnie nie format źródłowy, tylko jakość na formacie docelowym; tutaj natomiast sprawa jest dość prosta: im starszy pressing, tym najpewniej najmniej grzebano przy materiale. Jeśli zaś chodzi o nowe wydania, to na winyl trafia co do zasady cichszy i mniej skompresowany miks z uwagi na ograniczenia techniczne formatu - jak sam zauważyłeś.

Z czym więc właściwie polemizujesz?

No właśnie okazało się, że z NICZYM, bo jak weszła merytoryka, to twoją odpowiedzią jest, parafrazując "MAM TO W DUPIE" :shock: Czyli jesteś zwykły zaboboniarz-audiofilec z sekty vinyla, merytorycznymi faktami nie pokona się twych przesądów. Tkwij se w nich dalej, ja też mam w dupie twoje podejście, nie czuję potrzeby niesienia misji zmieniania waszych sekciarskich poglądów, ale powkurwiać was i się pośmiać to zawsze fajna rozrywka :twisted:

Wracam robić kupe w studio!
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Wszelkie konkluzje typu "zwalcowany, czyli gorszej jakości" lub "widać więc, że vinyl ma lepszą jakość od cd" są KOMPLETNIE Z DUPY, czego widać nie potrafisz zrozumieć. Równie dobrze mógłbym zmniejszyć rozdzielczość tego "nieprzewalcowanego" pliku o dwa razy (powiedzmy z 16bit, 44,1Khz do 8bit 22,05Khz) znowu porównać go do widma "przewalcowanego" i znowu jedyne co byś tam dostrzegł to że ten drugi jest głośniejszy :!: Srogi kek :twisted:
Kek z twojego głupiego pierdolenia, bo analiza widma to właściwie jedyny sposób, żeby sprawdzić, czy ktoś nie przepróbkował np. stratnego mp3 do formatu bezstratnego - będzie widać, że część pasma jest ucięta. Tyle jeśli chodzi o twoje doświadczenie studyjne. Pomijam fakt, że oficjalne wydania nigdy nie będą w tak niskiej rozdzielczości, a przecież o tym rozmawiamy.

Z dupy jest jedynie twoje rozumowanie, bo kompresja zasięgu dynamicznego ma bardzo wyraźne konsekwencje, które każdy usłyszy - jak słychać na przykładzie filmiku, który zamieściłem kilka postów wyżej.

Gdzie jest niby ta twoja merytoryka? Twoje posty można krótko sparafrazować: "Pierdolicie głupoty, a ja mam rację i chuj!". Masz rację, bo ciałem i duchem umieściłeś się w studiu, a to daje ci WIELKI autorytet w tej dyskusji.
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Czyli jesteś zwykły zaboboniarz-audiofilec z sekty vinyla, merytorycznymi faktami nie pokona się twych przesądów.
Na dodatek nie umiesz czytać:
Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Przekonanie o wyższości analogu i jakiejś rzekomej matematycznej bezduszności cyfry jest romantyczne i chciałbym nawet, aby tak było, problem w tym, że nie ma na to żadnych sensownych dowodów.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Wszelkie konkluzje typu "zwalcowany, czyli gorszej jakości" lub "widać więc, że vinyl ma lepszą jakość od cd" są KOMPLETNIE Z DUPY, czego widać nie potrafisz zrozumieć. Równie dobrze mógłbym zmniejszyć rozdzielczość tego "nieprzewalcowanego" pliku o dwa razy (powiedzmy z 16bit, 44,1Khz do 8bit 22,05Khz) znowu porównać go do widma "przewalcowanego" i znowu jedyne co byś tam dostrzegł to że ten drugi jest głośniejszy :!: Srogi kek :twisted:
Kek z twojego głupiego pierdolenia, bo analiza widma to właściwie jedyny sposób, żeby sprawdzić, czy ktoś nie przepróbkował np. stratnego mp3 do formatu bezstratnego - będzie widać, że część pasma jest ucięta. Tyle jeśli chodzi o twoje doświadczenie studyjne. Pomijam fakt, że oficjalne wydania nigdy nie będą w tak niskiej rozdzielczości, a przecież o tym rozmawiamy.

Z dupy jest jedynie twoje rozumowanie, bo kompresja zasięgu dynamicznego ma bardzo wyraźne konsekwencje, które każdy usłyszy - jak słychać na przykładzie filmiku, który zamieściłem kilka postów wyżej.

Gdzie jest niby ta twoja merytoryka? Twoje posty można krótko sparafrazować: "Pierdolicie głupoty, a ja mam rację i chuj!". Masz rację, bo ciałem i duchem umieściłeś się w studiu, a to daje ci WIELKI autorytet w tej dyskusji.
Haha, kozaczku, zaraz to sprawdzimy. Szybki eksperyment:

Wyrenderowałem bardzo krótki plik (dwie nukti gitarki, ułamek sekundy) do wav 32BIT, 48Khz. Później przekonwertowałem go do stratnego mp3 320, zmiana rozdzielczości na 16BIT, 44,1Khz. Później wziąłem tą stratną już empetrójke i przekonwertowałem Z POWROTEM do wav 32BIT, 48Khz

https://www.dropbox.com/s/fzc977hnc4s11e2/KEK.wav?dl=0
https://www.dropbox.com/s/86r6jn8km2jdsb2/LOL.wav?dl=0

Jedziesz @Nekroskop : Który z tych plików to oryginał, a który jest przywrócony ze stratnego pliku mp3?

Proszę bardzo, jeszcze widemka obydwu:

Obrazek
Obrazek


CZEKAM :!: :!: :!:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Obrazek

Coś jeszcze masz do powiedzenia?
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Obrazek

Coś jeszcze masz do powiedzenia?
To jest ze spektrogramu koleżko, lol.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Obrazek

Coś jeszcze masz do powiedzenia?
To jest ze spektrogramu koleżko, lol.
A do czego niby służy spektrogram jak nie do analizy widma akustycznego? Zgoogluj sobie może "widmo akustyczne", nie wiem.

Ten przykład z Bathory to był przecież najprostszy podgląd widma, na którym przepróbkowania nie uświadczysz - bo po co miałbym to uwzględniać, skoro zarówno remastery jak i pierwsze pressy CD są wydawane w tym samym standardzie 44.1/16 bit?
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Wcześniej posiłkowałeś się grafikami widma przebiegu fali - Amplituda/Czas.

Na fotkach ze spektrogramu masz dodatkowo zakres częstotliwości. Próbowałeś oszukiwać, ale ok. Dwa nowe pliki z obcinką od 16Khz od góry i 80Hz od dołu, tak więc po samym odcięciu górnych częstotliwości już nie zobaczysz różnicy. Ciekawe więc co ci zostaje? Proszę bardzo:

https://www.dropbox.com/s/eys0c9xytxhgu6h/KEK2.wav?dl=0
https://www.dropbox.com/s/cq4u61f8bzeh0as/LOL2.wav?dl=0
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
posiłkowałeś się grafikami widma
Aha, czyli zrobiłem dokładnie to, co napisałem: na podstawie analizy WIDMA przejrzałem twoją fachową konspirację. No ale nie, NIE, OSZUKIWAŁEM, chociaż wyżej napisałem:
Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Można sobie też obejrzeć widmo na bardziej detalicznym podglądzie, gdzie widać nawet więcej:
Zamieściłem nawet przy tym obrazek, na którym widać to, co na oszukanych screenach.

Wsadź sobie w dupę jakieś kolejne pliki. Nie mam gwarancji, co tam faktycznie jest, a poza tym jest to kompletnie bez znaczenia w kontekście tej dyskusji.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
posiłkowałeś się grafikami widma
Aha, czyli zrobiłem dokładnie to, co napisałem: na podstawie analizy WIDMA przejrzałem twoją fachową konspirację. No ale nie, NIE, OSZUKIWAŁEM, chociaż wyżej napisałem:
Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Można sobie też obejrzeć widmo na bardziej detalicznym podglądzie, gdzie widać nawet więcej:
Zamieściłem nawet przy tym obrazek, na którym widać to, co na oszukanych screenach.

Wsadź sobie w dupę jakieś kolejne pliki. Nie mam gwarancji, co tam faktycznie jest, a poza tym jest to kompletnie bez znaczenia w kontekście tej dyskusji.

Lecisz z drugim podejściem, jeżeli za pierwszym razem ci się udało, to teraz też podołasz!


EDIT

BTW na tych linkach w dropboxie widzę czy plik był podglądany lub ściągnięty i te nowe też już ściągnąłeś, LOL. :twisted: Więc nie udawaj, bo wiem że już je sprawdziłeś :!:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
na tych linkach w dropboxie widzę czy plik był podglądany lub ściągnięty i te nowe też już ściągnąłeś, LOL.
Domyślam się, dlatego właśnie ich NIE ściągałem. Łzy ci już chyba lecą ciurkiem, skoro ratujesz się ordynarnym kłamstwem.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Nekroskop pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
na tych linkach w dropboxie widzę czy plik był podglądany lub ściągnięty i te nowe też już ściągnąłeś, LOL.
Domyślam się, dlatego właśnie ich NIE ściągałem. Łzy ci już chyba lecą ciurkiem, skoro ratujesz się ordynarnym kłamstwem.
Wracam do studia robić kupę, może jutro się znowu z ciebie pośmieje :lol:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Też uważam, że wystarczająco się już skompromitowałeś.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15654
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Ostre dzbanowanko xD
Destroy their modern metal and bang your fucking head
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1760
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 8 mies. temu

Przepraszam, o czym właściwie jest ten temat?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1351
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 8 mies. temu

O ślepym zacietrzewieniu :)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

O robieniu kupy!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15654
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

O tym, że jak DAT jest z 1987, to cały metal był nagrywany na cyfrowych taśmach i wyjebcie te winylki.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1762
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 8 mies. temu

Wręcz przeciwnie, uważam ze końcówka dyskusji merytoryczna, tylko straszne babranie się w szczegółach, a rzecz się sprowadza do tego że w epoce winyli, większość wydawnictw była dobrej jakości, a teraz tylko część. A jeśli chodzi o matematykę w muzie, to interesuje mnie tylko cios jak Meshuggah, w dupie mam te cyfrometry i parkometry, byleby to co słucham sprawiało mi frajdę.
Tak czy inaczej, według mnie, zwycięzca w dyskusji Nekroskop/Derelict jest Nekroskop, wykazał jednak różnice w obu plikach, wprawdzie jak rozumiem, nie w tym parametrze, jakiego oczekiwał Derelict, ale cóż nie było to precyzyjnie określone.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

yog pisze:
8 mies. temu
O tym, że jak DAT jest z 1987, to cały metal był nagrywany na cyfrowych taśmach i wyjebcie te winylki.
DAT was not the first digital audio tape; pulse-code modulation (PCM) was used in Japan by Denon in 1972 for the mastering and production of analogue phonograph records, using a 2-inch Quadruplex-format videotape recorder for its transport



In 1976, another digital audio tape format was developed by Soundstream, using one inch (25.4 mm) wide reel-to-reel tape loaded on an instrumentation recorder manufactured by Honeywell acting as a transport, which in turn was connected to outboard digital audio encoding and decoding hardware of Soundstream's own design. Soundstream's format was improved through several prototypes and when it was developed to 50 kHz sampling rate at 16 bits, it was deemed good enough for professional classical recording by the company's first client, Telarc Records of Cleveland, Ohio. Telarc's April, 1978 recording of the Holst Suites for Band by Frederick Fennell and the Cleveland Wind Ensemble was a landmark release, and ushered in digital recording for America's classical music labels. Soundstream's system was also used by RCA.



Starting in 1978, 3M introduced its own line and format of digital audio tape recorders for use in a recording studio. One of the first prototypes of 3M's system was installed in the studios of Sound 80 in Minneapolis, Minnesota. This system was used in June 1978 to record Aaron Copland's "Appalachian Spring" by the St. Paul Chamber Orchestra conducted by Dennis Russell Davies. That record was the first Grammy-winning digital recording. The production version of the 3M Digital Mastering System was used in 1979 to record the first all-digital rock album, Ry Cooder's "Bop Till You Drop," made at Warner Brothers Studio in California.



:P :P :P :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

kurz pisze:
8 mies. temu
Nekroskop, wykazał jednak różnice w obu plikach, wprawdzie jak rozumiem, nie w tym parametrze
Wykazałem dokładnie to, co napisałem zanim zamieścił te pliki, czyli ucięty zakres - każdy może się cofnąć wyżej i przeczytać post po poście, a potem zobaczyć na screenie. Po prostu Derelic nie wiedział, co to właściwie jest widmo i że - jak Predator - można przełączać między różnymi podglądami. Kiedy więc przełączyłem na inny podgląd i pokazałem ucięty zakres to stwierdził, że "oszukałem" i zamieścił jakieś kolejne pliki. Swoją drogą, to, co on od początku nazywał "widmem" określa się najczęściej mianem "wave", a na tym "oszukanym" podglądzie jest właśnie prawilne "widmo" - nazywane też "spektrum".

Nie mam pojęcia, co wrzucił w tych kolejnych plikach, ale wystarczy, że w pliku wyjściowym nie ma żadnej zawartości w jakimś zakresie pasma, a wówczas ani w oryginalnym, ani w "pogorszonym" pliku nic tam nie będzie i nie da się stwierdzić różnicy. To tak jakby ktoś mi kazał sprawdzić, w którym opakowaniu jest więcej chipsów, chociaż z oryginalnej paczki wyciął tylko kawałek opakowania z powietrzem.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
DAT was not the first digital audio tape; pulse-code modulation (PCM) was used in Japan by Denon in 1972 for the mastering and production of analogue phonograph records, using a 2-inch Quadruplex-format videotape recorder for its transport
Skoro więc DAT nie był pierwszą taśmą cyfrową, to znaczy, że Hell Awaits, Under the Sign czy Mercyful Fejty można wyjebać. Ktoś cofnął się w czasie i nagrał je na cyfrze.

A NAWET JEŚLI większość posiadanych przez forumowiczów winyli wytłoczono na bazie cyfrowych taśm - na co musiałbyś mieć jakieś lepsze kwity - to co z tego?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15654
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Ciekawe, jakie studio było stać w latach 70 na cyfrową obróbkę dźwięku i ile kapel metalowych było stać na wynajęcie takiego studia, skoro Turbo Judasów z '86 to podobno pierwsza płyta metalowa nagrana w pełni cyfrowo? Nie Bathory wydawane w 1000 kopiach, Judas Priest.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

W toku kręcenia makowców umknęła inna wybitna myśl Derelic, a mianowicie, że "mastering nie ma nic do rzeczy". Skoro więc w trakcie masteringu np. przesteruję dźwięk, a co za tym idzie napierdolę w chuj zniekształceń, jak na poniższym przykładzie (Kind Diamond - The Candle):
Obrazek

... to te zniekształcenia nie będą miały wpływu na jakość - chociaż będzie trzeszczeć jak z tuby na pielgrzymce do Częstochowy - tak więc co tu jakieś brednie o masteringu opowiadam, skoro winyl jest z zasady chujowy i kropka.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Ale ból dupy :lol: Jutro go wam powiększe :twisted:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15654
Rejestracja: 5 lata temu

yog 8 mies. temu

Ból dupy? Raczej beka. Każdy maniak wie, że w Grieghallen nagrywali na DATach, tak jak każdy maniak wie, że pierwsze Bathory nagrywano analogowo.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4370
Rejestracja: 4 lata temu

pit 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Ale ból dupy :lol: Jutro go wam powiększe :twisted:
Panie, ta dyskusja odbywa się tu z czwarty raz. Nawet nie wiem czy ta wersja należy do tych śmieszniejszych. Wieczny powrót. Time is a flat circle. I tak dalej i tym podobne.

Cytując pokorne słowa Nate'a Diaza: "I'm not surprised, bitches".
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

pit pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Ale ból dupy :lol: Jutro go wam powiększe :twisted:
Panie, ta dyskusja odbywa się tu z czwarty raz. Nawet nie wiem czy ta wersja należy do tych śmieszniejszych. Wieczny powrót. Time is a flat circle. I tak dalej i tym podobne.

Cytując pokorne słowa Nate'a Diaza: "I'm not surprised, bitches".
Nejt powiedział "maderfakers", a nie "biczys".
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Ale ból dupy :lol: Jutro go wam powiększe :twisted:
Tylko nie powiększ własnego, bo już dym z tej twojej dupy chyba leci:
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Tylko audiofilce mają tak najebane w baniach.
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Powtarzam więc: podniecanie sie starymi wydaniami analogowymi jako rzekomo brzmiącymi lepiej to domena audiofilców
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Bo w tamtych czasach nie było armii zjebów audiofilców, więc nie przykładano takiej wagi do jakości wydawnictw.
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Tak więc srogi KEK z winyliarzy audiofilców :twisted: :twisted: :twisted:
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Czyli jesteś zwykły zaboboniarz-audiofilec z sekty vinyla
Tyle złości, bo ktoś kupuje lepiej brzmiące wydawnictwa. Nie może to być kurwa! No ale życzę upojnej nocy z wikipedią i googlami w poszukiwaniu kolejnych strawmanów.
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 3 lata temu

Derelict 8 mies. temu

Ok, nie mogę tego tak zostawić!

Zamieszczam dwa nowe pliki, które są dowodem ostatecznym w sprawie wyższości cyfry nad nośnikami analogowymi! Udowadniają to i nie ma tutaj żadnych wątpliwości!

Trzeba je obejrzeć w spektrogramie, wystarczy popatrzeć na WIDMO i już wszystko będzie wiadome! Nie słuchajcie ich, bo to zwykły hałas, ale tak jak napisałem, po obejrzeniu WIDMA w spektrogramie wszystko będzie jasne.


UWAGA te pliki dźwiekowe są bardzo głośne! Przed kliknięciem w nie proponuję ściszyć głośniczki od kąkutera. A najlepiej w ogóle ich nie odtwarzać. Ściągnąć i od razy do spektrogramu na podgląd WIDMA.

https://www.dropbox.com/s/efeygmczbioj4 ... 1.wav?dl=0
https://www.dropbox.com/s/2f8wosm0vnglq ... 2.wav?dl=0


Jak ktoś nie ma na dysku zainstalowanego spektrogramu to tutaj może sobie zrobić podgląd online:

https://spectrogram.birdiememory.com/
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4370
Rejestracja: 4 lata temu

pit 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
pit pisze:
8 mies. temu
Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Ale ból dupy :lol: Jutro go wam powiększe :twisted:
Panie, ta dyskusja odbywa się tu z czwarty raz. Nawet nie wiem czy ta wersja należy do tych śmieszniejszych. Wieczny powrót. Time is a flat circle. I tak dalej i tym podobne.

Cytując pokorne słowa Nate'a Diaza: "I'm not surprised, bitches".
Nejt powiedział "maderfakers", a nie "biczys".
Słuszna racja.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Derelict Machine pisze:
8 mies. temu
Zamieszczam dwa nowe pliki, które są dowodem ostatecznym w sprawie wyższości cyfry nad nośnikami analogowymi!
Czyli zwolenników wyższości analogu chcesz przekonać CYFROWYM ripem? To już doprawdy wyższa logika :).

Akurat ja nie mam większych wątpliwości co do wyższości cyfry, co nie zmienia faktu, że większość cyfrowych wydań to gówno.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1351
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 8 mies. temu

@pit

A co, miałem zacząć od: "Niektóre płyty brzmią idealnie z brudnego analoga, inne, z czystego jak łza CDka czy pliku, i nie ma żadnej złotej zasady czy słusznej prawdy"
:)
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4370
Rejestracja: 4 lata temu

pit 8 mies. temu

Nie wiem, ale bez ciebie forum by zwiędło. Podlewaj dalej.

Chociaż dla równowagi mógłbyś dorzucić jakiegoś nowego death metalowego undergroundu z piwnic bandcampa.
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1058
Rejestracja: 2 lata temu

Nekroskop 8 mies. temu

Nie ma żadnej złotej zasady i ja np. Rush zdecydowanie wolę na CD, bo krystaliczność dźwięku dla mnie w przypadku tej kapeli robi połowę klimatu. Jednym z fajniej brzmiących albumów w mojej kolekcji jest też Scorpions - Crazy World na kasecie.

Nie oznacza to jednak, że nie ma konkretnych, uchwytnych przyczyn, dla których coś brzmi chujowo, natomiast sam nośnik ma mało do gadania, jeżeli znajduje się na nim zjebany dźwięk, bo co smakuje lepiej - stek ze świńskiego koryta czy gówno z porcelanowego talerza?

Wróć do „Dyskusje muzyczne”