Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Najlepsza scena Black Metal

Vexatus 4 lata temu

Tak jak w temacie - którą krajową scenę BM (niekoniecznie jedną, może być więcej) uważacie za najlepszą i dlaczego. Wrzucajcie tutaj Wasze opinie na temat najmocniejszych i najlepszych scen krajowych oraz Wasze typy najlepszych zespołów i płyt z gatunku BM. :twisted:

Osobiście najbardziej sobie cenię sceny: francuską, fińską, polską, norweską i... kanadyjską. A dlaczego tak a nie inaczej, to już dowiecie się z dyskusji. :)

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1405
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 4 lata temu

Zdecydowanie Kanada - Gris, Sombres Forets, Miserere Luminis, Csjethe, Borgne, Sui Caedere, Monarque, Forteresse. Bezapelacyjne najlepszy atmoblack, czyli to czego słucham najczęściej.

Druga Norwegia - wiadomo podstawy, nazwy takie jak Darkthrone czy Mayhem, a także cała ta wczesna awangarda jak Ved Buens Ende, Arcturus czy Fleurety.

Trzecia Francja - DSO, Peste Noire, Mortifera itd.

Najgorsza to zdecydowanie Szwecja - prawie nic ciekawego tam nie wyrosło. Norsecore i Gayning.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15380
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Nie no myślę że jakby sobie rozpisać najlepsze płyty, to Norwegia totalnie masakruje całą resztę, bo tam jakichś demosów i epek nawet miliard powstał na najwyższym poziomie. Folki, vikingi, symfoniki, awangardy, odjazdy w jazz, ambienty. Pojedyncze strzały w stylu Kvist, Strid i oczywiście największe gwiazdy gatunku. A nad wszystkimi niepodzielnie króluje Dimmu Borgir. Swoją drogą ostatnio ICS Vortex się nabijał z nowych płyt Dimmu w wywiadzie.

Z moich ulubionych to zdecydowanie Francja i mam wrażenie, że tam się jako tako ten kvlt black metal z true norweskiego lasu zachował jeszcze, tylko do tego taki francuski dekadentyzm doszedł, co dało intrygujący efekt - taki jednocześnie wisielczy egzystencjalizm i ostateczne oddanie się rozpuście co ciekawie rozwija samotniczy nihilizm norwegów. (Proszę się nie przypierdalać, sam do końca nie wiem, co napisałem).

Najważniejszy zespół blackowy nowego millennium - Deathspell Omega i inne bardzo istotne kapele dla rozwoju gatunku - Blut Aus Nord, Arkhon Infaustus, Antaeusy i Aosothy, cała ta satanistyczna banda. I oczywiście absolutna klasyka w postaci nielicznych udanych nagrań LLN, niesłusznie kwestionowana :D No i kurwa Kommando Peste Noire.

Szwecja ma parę fajnych kapel, ale te najbardziej znane nazwy to raczej gówno. Najlepsze Arckanum.

Finlandia nie jest mi jakoś mocno znana, ta bardziej aktualna ich scena przynajmniej, bo Impaled Nazarene wiadomo - mistrze, a Barathrum też zajebiste na bardzo wielu albumach. No i na Beherit złego słowa nie powiem. Horna i tym podobne zespoły jak dla mnie pozbawione własnego charakteru, nie lubię wtórnego blacku, bo przecież ten gatunek daje w zasadzie nieograniczone możliwości komponowania.

USA to raczej bieda, choć wiem, są fani. Dla mnie z tego kraju zdecydowanie najlepszy jest Grand Belial's Key, bo to jest szlagier w chuj i morda uhahana przez długi czas. Leviathany i Xasthury mam raczej w dupie.

Niemcy biedny black mają od zawsze chyba, Moonblood to pewnie moja ulubiona kapela stamtąd z blackowych klimatów (nie mówimy o graniu w stylu Necros Christos, bo to wiadomo - rozkurw 100%). Nargaroth dodatkowo wiarygodności sceny nie podnosi. Nagelfar mocno wyjebany, teraz The Ruins of Beverast spoko, ale nigdy nie pokochałem. Absurd parę rzeczy git, ale fanem raczej nigdy nie zostanę.

Polska moim zdaniem trzecia najlepsza scena, ale do mnie jakoś zajebiście trafiają takie tytuły jak Welowie Gontyna Kry, Hunger of Elements Kataxu czy Moonlight Christ Agony, żeby daleko nie szukać. Te pomorsko-mazurskie granie też mnie jakoś za serce chwyta, bo niezliczone godziny w mazurskich lasach nad wodą sam spędziłem. Także jakoś do mnie i te Sacrilegium i Lux Occulta czy i Hefeystos, albo już nawet nie wspomnę o jakichś obiektywnie chujowych polskich paganach pokroju Starej Pieśni, Pioruna, Wojnara i tak dalej. Coś w tym jest jak dla mnie zaklętego.

Nie wiem, może o jakiejś wykurwiście ważnej scenie zapomniałem?

EDIT: KURWA GRECJA
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 lata temu

pp3088 pisze:
4 lata temu
Zdecydowanie Kanada.
No ładnie, ładnie...
pp3088 pisze:
4 lata temu
Najgorsza to zdecydowanie Szwecja - prawie nic ciekawego tam nie wyrosło.
No ładnie, ale i nieładnie - o Arckanum się zapomniało. :)
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1405
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 4 lata temu

Vexatus pisze:
4 lata temu
pp3088 pisze:
4 lata temu
Zdecydowanie Kanada.
No ładnie, ładnie...
pp3088 pisze:
4 lata temu
Najgorsza to zdecydowanie Szwecja - prawie nic ciekawego tam nie wyrosło.
No ładnie, ale i nieładnie - o Arckanum się zapomniało. :)
Jestem w trakcie poznawania, ale wiadomo, nawet w Szwecji są fajne rzeczy. Tylko mało ich : )
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
kubica
Posty: 5
Rejestracja: 4 lata temu

kubica 4 lata temu

To jaka scena jest najlepsza jest chyba zależne od indywidualnych preferencji. Ja nie trawie "brudnego" bm, więc automatycznie nie trawie sceny szwedzkiej, norweskiej itd. gdzie takie podejście jest na piedestale.

Najbardziej odpowiada mi polska scena, która nie jest przesiąknięta przesadzoną symboliką antyklerykalną (przynajmniej nie aż tak). Poza tym każdy tekst po polskiemu jest na plus.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5543
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 lata temu

Ja zawsze hołdowałem głównie Norwegii, bo tam kapel zajebistych jest moim zdaniem najwięcej, choć mało co już z tego się ostało. Wystarczy kilka nazw w stylu Mayhem, Burzum, Darkthrone, Emperor, Satyricon, Immortal, Dodheimsgard, Gehenna, czy też z bardziej współczesnych Mare, Dark Sonority, Vemod czy Tortorum.

Na drugim miejscu ex aequo stawiam Szwecję, Finlandię i nowy narybek w postaci Islandii (gdzie kilka czarnych perełek wyłowiłem ostatnimi laty). Tutaj jako przykłady zapodam wspomniany Arckanum, Marduk, Funeral Mist, Armagedda, Bathory, Craft, Ondskapt, Ofermod, Watain, Beherit, Archgoat, Clandestine Blaze, Horna, Vordr, Oranssi Pazuzu, Svartidaudi, Sinmara, Naðra czy Misþyrming.

Wielką trójkę u mnie zamyka Francja gdzie mamy z jednej strony całą plejadę kapel LLN (gdzie większość materiałów jest niesłuchalna, ale jednak jest także co najmniej kilka naprawdę zajebistych), a z drugiej zespoły które popchnęły gatunek na nowe tory czyli Deathspell Omega i Blut Aus Nord, no i kilka innych równie dojebanych jak Antaeus, Aosoth, Arkhon Infaustus, VI, Ad Hominem, Spektr, Peste Noire, S.V.E.S.T., Obscurus Advocam czy N.K.V.D.

Poza pierwszymi 3 miejscami znajduje się napewno Polska, bo scenę też mamy cholernie dobrą i zróżnicowaną, wsytarczy wymienić Kriegsmaschine, Mgłę, Infernal War, Witchmaster, Arkonę, Graveland, Furię, Behemoth, Fullmoon, Iperyt, Lux Occulta, Christ Agony, Non Opus Dei, Infernum czy Medico Peste.

Następnie już poszczególne kapele z innych krajów, których słucham jak np. Rumunia, Stany Zjednoczone, Austria, Australia, Kanada, Niemcy, Dania, Czechy, Rosja czy Słowacja.

Najmniej lubiana przeze mnie od zawsze Grecja też po latach zaskoczyła i kilka materiałów z tego kraju mi podeszło.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3682
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 4 lata temu

Islandia. Za Smarkidagny, Sinmarę, Mysthirming, Zhrine i parę innych zespołów. Fakt, w chuj chujowizny też stamtąd wychodzi, ale jeśli mogę powiedzieć, że z ciekawością badam jakieś rejony muzyczne, to tylko tamte.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4396
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Trochę źle postawione pytanie. Lepiej zapytać najlepsza scena black metal dawniej i dziś. Na tak postawione pytanie odpowiem, że dawniej bezapelacyjnie Norwega, Grecja, Polska z prostego względu największa ilość zespołów grających różne odmiany black metalu, których płyty czy nawet materiały demo stały się ponadczasowe. Obecnie numerem jeden jest Polska a dalej niewiele się dzieje bo w żadnym innym kraju nie ma w danej chwili tak różnorodnej sceny.

Ktoś zaraz powie, że Francja, Islandia, USA itp ale tam tych kapelek co coś znaczą jest garstka w porównaniu do tego co widzimy w Polsce.

Z drugiej strony mówiąc o najgorszej scenie nurtu black metal wtedy i dzisiaj to nadal bezapelacyjnie nr 1 to Szwecja, Włochy, Finlandia, Dania, Wielka Brytania i praktycznie cała reszta Europy i świata.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

No i dobrze pamiętałem... W moim rankingu nic się nie zmieniło, no może ewentualnie jakieś przetasowania jeśli chodzi o konkretne miejsca, ale najlepsza piąteczka wciąż bez zmian! ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15380
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

A ja bym jeszcze do swojej listy dodał Wukrainę, bo lubię tamtejsze banderowskie hordy, ale nie tylko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

yog pisze:
miesiąc temu
A ja bym jeszcze do swojej listy dodał Wukrainę, bo lubię tamtejsze banderowskie hordy, ale nie tylko.
Akurat jeśli chodzi o Ukrainę to moim zdaniem bieda straszna...
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4396
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Vexatus pisze:
miesiąc temu
yog pisze:
miesiąc temu
A ja bym jeszcze do swojej listy dodał Wukrainę, bo lubię tamtejsze banderowskie hordy, ale nie tylko.
Akurat jeśli chodzi o Ukrainę to moim zdaniem bieda straszna...
Nawet bardziej niż ta szwedzka.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Nawet bardziej niż ta szwedzka.
No i widzisz, kiedy nie pijesz to nawet czasem gadasz z sensem. ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15380
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Co kto lubi, jak dla mnie we wszelkich formach atmosferykowania radzą sobie jak mało kto, niezależnie, czy są neonazistami, czy simpami.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3101
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Przecież pierwsze z brzegu Drudkh, Hate Forest/Blood of Kingu, czy mniej popularne Lutomysl bądź YGG niszczą znakomitą większość szwedzkich melodyjek, które są przeważnie tak samo chujowe jak ichnie potupajne lifemetale.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1631
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

A to wogóle istnieją jakieś sceny? Czy każdy sobie rzepkę skrobie? Coś w rodzaju, jak w Norwegii na początku lat 90-ych, gdzie rzeczywiście to żyło jakimś tam wspólnym życiem, chłopaki grali w swoich zespołach, pomagali w innych, udzielali się w różnych, wspólnych projektach. Nie jestem pewien, czy coś takiego istnieje w obecnych czasach..
deathwhore
Tormentor
Posty: 3806
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore miesiąc temu

No na skalę krajową to masz na przykład w Polsce scenę black thrash, gdzie jest przynajmniej kilkanaście zespołów, w dużej mierze złożonych z tych samych ludzi i w dodatku te zespoły brzmią do siebie dość podobnie :D
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1631
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Ok, ale to wszystko, mam wrażenie, jednak niszowe sprawy. Grupy z pierwszego szeregu (mówimy tutaj o BM, jak w tytule) grają swoją muzę, nie widzę w tym jakiejś chemii. Pajęczyna robi swoje.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15380
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Prawie cały polski black metal nagrywają 2 osoby, M. i Nihil, a ekipy wszystkich kapel bardzo często się przeplatają. Nie wiem, co innego by musiało zajść, żeby to zakwalifikować jako "scenę". Muzycznie też ewidentnie nasza scena odstaje od zagranicznej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

W Polsce mimo wszystko można mówić o "scenie" obecnie - przede wszystkim zespoły wywodzące się spod znaku kolektywu Let the World Burn - znają się wszyscy, wspólnie nagrywają i pomagają sobie o czym wyżej wspomniał @yog. Studio Czyściec zrobiło i robi swoje

A Ukraińska najsłabsza czy jedna ze słabszych? Bez jaj - wspomniane choćby tylko Hate Forest, Drudkh, Ygg...trzymają bardzo dobry poziom
Do tego White Ward, Svrm, Bezmir.. to tak na szybko
'napuchną mną drzewa'
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1299
Rejestracja: 4 lata temu

porwanie w satanistanie miesiąc temu

DiabelskiDom pisze:
miesiąc temu
Przecież pierwsze z brzegu Drudkh, Hate Forest/Blood of Kingu, czy mniej popularne Lutomysl bądź YGG niszczą znakomitą większość szwedzkich melodyjek, które są przeważnie tak samo chujowe jak ichnie potupajne lifemetale.
Proste. Do tego projekty Severotha - Severoth, Morok, Bezmir... Jedna z lepszych scen w Europie, choć fakt, że akcent położony jest na konkretne stylistyki i np. w graniu bardziej awangardowym czy naprawdę agresywnym nie mają się chyba czym pochwalić.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15380
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

porwanie w satanistanie pisze:
miesiąc temu
w graniu bardziej awangardowym (...) nie mają się chyba czym pochwalić.
Dwójeczka White Ward :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3101
Rejestracja: 5 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Raczej wspomniałbym o KZOHH, a nie o jakichś hipsterskich saksofonach ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15380
Rejestracja: 5 lata temu

yog miesiąc temu

Nie wiem, nie znam, jestem hipsterem (ale nie saksofonistą).
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus miesiąc temu

kurz pisze: A to wogóle istnieją jakieś sceny? Czy każdy sobie rzepkę skrobie?
Tak, istnieją i czytaj niżej...
yog pisze:
miesiąc temu
Prawie cały polski black metal nagrywają 2 osoby, M. i Nihil, a ekipy wszystkich kapel bardzo często się przeplatają. Nie wiem, co innego by musiało zajść, żeby to zakwalifikować jako "scenę". Muzycznie też ewidentnie nasza scena odstaje od zagranicznej.
Tak, nasza scena odstaje i to jak najbardziej na plus! Żeby było jasne - to jest stwierdzenie faktu, a nie ocena i nie piszę tego ze względu na jakiś tam krajowy/lokalny patriotyzm. ;) Polska scena BM jest zajebista i dość zdecydowanie wyróżnia się na tle innych przede wszystkim poziomem muzycznym (ale nie tylko, bo w tym gatunku nie tylko to jest ważne) i to zarówno w tzw. podziemiu jak i w tzw. mainstreamie...

A jeszcze wracając do tego co kilka postów wyżej napisał @kurz... Tak, jeśli chodzi o BM to są i zawsze były tzw. sceny krajowe i nawet regionalne. Pierwszy z brzegu przykład to taka Finlandia, która ma zajebiście mocną scenę BM - co innego Turku, Tampere i od biedy Helsinki, a co innego Lappeenranta, o północnej części kraju lub o nieszczęsnej Karelii nie wspominając...
tomder
Master Of Puppets
Posty: 100
Rejestracja: 5 lata temu

tomder miesiąc temu

Ja plądruje Portugalię, Kanade, USA, Bośnie i Hercegowine i teraz Australię-Tasmanie.

Polska scena od kilku lat przestała mnie interesować, choć jest bogata w wydawnictwa i bardzo różnorodna.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 1631
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Ok spoko panowie @yog i @Vexatus, jak są takowe sceny, żyjące i ogniem, i siarką ziejące, to tylko na plus, znaczy się nie jest tak źle jak myślałem. Nie siedzę w temacie, nie śledzę, to było takie ogólne wrażenie, także tego ten - dzięki za wyjaśnienia.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4311
Rejestracja: 4 lata temu

pit miesiąc temu

Islandia ma kakofoniczny black metal. Indonezja nową falę raw blacku. Polska doomer black. ;)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3682
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 17 godz. temu

Polska ma gówno i chuj. Widzę, że 4 lata temu napisałem o Islandii, a teraz napisałbym o Czechach i Słowacji oczywiście. W tym drugim przypadku, okazuje się, że jest masa fajnego grania. Wystarczy sobie przepatrzeć bandcamp Hexencave i Tryzna Prod. Ostatnio poprawiła się Grecja. Coraz częściej wracają do klasycznych wzorców i nagrywają dzięki temu świetne płyty. Można sobie gadać tu o odtwórstwie, ale jeśli ktoś przywołał wyżej jakiś kraj tylko dlatego, że odmieniają w nim muzykę Blasphemy przez wszystkie przypadki, to... Można sobie gadać o odtwórstwie. ;) Szwecja słaba. Co drugi mieszkaniec tego kraju gra black metal ( reszta, to muzułmanie), a jak na taką ilość zespołów, te kilka, to zbyt mało, chociaż Ondskapt oraz Ofermod nadal dowodzą, że można dobrze grać po szwedzku, nie babrając się jednocześnie w tym chujowym life metalu spod znaku taniego piwa, brudnej katany i zdartych naszywek.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4317
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 16 godz. temu

TITELITURY pisze:
17 godz. temu
Polska ma gówno i chuj.
Głupoty wypisujesz...
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1622
Rejestracja: 5 lata temu

dj zakrystian 15 godz. temu

Akurat polska scena jest bardzo mocna. Fakt wysypało się mnóstwo projektów przeciętnych i podobnych do siebie, ale dużo dobrego również. Na mnie ostatnio spore wrażenie zrobił S - Dom, w którym mieszkał wąż i Kępa - We wsi śmierć.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 819
Rejestracja: 8 mies. temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 15 godz. temu

TITELITURY pisze:
17 godz. temu
Polska ma gówno i chuj. Widzę, że 4 lata temu napisałem o Islandii, a teraz napisałbym o Czechach i Słowacji oczywiście.
Ależ się uśmiałem 🤣🤣🤣
Niech tam sobie każdy słucha czego chce bo różne są gusta....ale porównywanie sceny czeskiej,słowackiej czy greckiej do naszej to nieporozumienie....ujmując to najdelikatniej jak sie da

Dla mnie aktualnie Polska i Francja na podium.
'napuchną mną drzewa'

Wróć do „Dyskusje muzyczne”