Osobiście najbardziej sobie cenię sceny: francuską, fińską, polską, norweską i... kanadyjską. A dlaczego tak a nie inaczej, to już dowiecie się z dyskusji.
Pozdrawiam.
Jestem w trakcie poznawania, ale wiadomo, nawet w Szwecji są fajne rzeczy. Tylko mało ich : )
Proste. Do tego projekty Severotha - Severoth, Morok, Bezmir... Jedna z lepszych scen w Europie, choć fakt, że akcent położony jest na konkretne stylistyki i np. w graniu bardziej awangardowym czy naprawdę agresywnym nie mają się chyba czym pochwalić.DiabelskiDom pisze: 4 lata temu Przecież pierwsze z brzegu Drudkh, Hate Forest/Blood of Kingu, czy mniej popularne Lutomysl bądź YGG niszczą znakomitą większość szwedzkich melodyjek, które są przeważnie tak samo chujowe jak ichnie potupajne lifemetale.
Dwójeczka White Wardporwanie w satanistanie pisze: 4 lata temu w graniu bardziej awangardowym (...) nie mają się chyba czym pochwalić.
Tak, istnieją i czytaj niżej...kurz pisze: A to wogóle istnieją jakieś sceny? Czy każdy sobie rzepkę skrobie?
Tak, nasza scena odstaje i to jak najbardziej na plus! Żeby było jasne - to jest stwierdzenie faktu, a nie ocena i nie piszę tego ze względu na jakiś tam krajowy/lokalny patriotyzm.yog pisze: 4 lata temu Prawie cały polski black metal nagrywają 2 osoby, M. i Nihil, a ekipy wszystkich kapel bardzo często się przeplatają. Nie wiem, co innego by musiało zajść, żeby to zakwalifikować jako "scenę". Muzycznie też ewidentnie nasza scena odstaje od zagranicznej.
Głupoty wypisujesz...
Ależ się uśmiałemTITELITURY pisze: 4 lata temu Polska ma gówno i chuj. Widzę, że 4 lata temu napisałem o Islandii, a teraz napisałbym o Czechach i Słowacji oczywiście.
Ależ oczywiście, że tak. To oczywiste, nawet jeżeli się tego zespołu nie lubi.yog pisze: 4 lata temu Ani wtórne, ani z Furią związku nie ma, a ośmiesza całą słowacką scenę i czeską z wyjątkiem moooże góra 5 kapel. Kto zgadnie, o jaki polski zespół chodzi?