Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

Re: Metal a popkultura

yog 3 lata temu

Prawie cały metal lat 80-85 to są 90% teksty o miłości, zatapianiu zawodów sercowych w wódzie i dziwkach i tak dalej ;p

W takim alternatywnym pop/rocku etc. wszystkie Lykke Li, Lany del Rey, Fever Ray, Royksopp, Bjork, Brodka, Natalia Przybysz, Hey i tak dalej jadą jeden temat (te "skandynawskie popy" jadą odmianę o toksycznych związkach :P) Jest jeszcze taki popularny alternatywny zespolik Domowe Melodie - to samo (ten zespół bardzo uplifting), polskie The Dumplings jakiś ma np. kawałek o uzależnieniu od bijącego chłopa. Jest wiele odcieni tego tematu w rockach, popach, reggae i tym podobnych gatunkach, ale jednak jadą te kapele głównie wyłącznie ten jeden temat, z rzadka bardzo przeplatając to scenami z życia codziennego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Skoro metal to subkultura a nawet kontrkultura, powinniście być w stanie przedstawić ładnie jakieś ogólne założenia programowe. Idee, światopogląd czy filozofię takiego ruchu. Jak metal ustosunkowuje się do zagadnień społecznych i kulturowych. Jakie jest jego stanowisko wobec religii, polityki i ekonomii. Jakie rozwiązania odrzuca ale również propaguje.
No, zaczynamy od uściślania pojęć, hę ? Bardzo dobrze, bo zanim zacznie się gadać, warto byłoby jeszcze wiedzieć o czym. Myślę, że nie ma sensu wyważać drzwi już otwartych i można po prostu za słownikiem języka polskiego przyjąć definicję kontrkultury w takim brzmieniu:

1. «kultura określonej grupy społecznej odrzucającej wartości, normy i wzory zachowania kultury oficjalnej»
2. «grupa społeczna propagująca nowe wartości»


Przyjmując taką definicję, myślę, że nie ma wątpliwości co do tego, że "metal" można w ten sposób zdefiniować. Począwszy od poglądów antyreligijnych, co w Polsce szczególnie uderzające, a co za tym idzie wspomnianych "wartości i norm", przez manifestowanie tego ubiorem ( przecież metalowcy nie bez powodu noszą długie włosy ) i zachowaniem. Trudniej byłoby "kontrkulturę metalową" podciągnąć pod drugi definiens, ale nie jest to warunek sine qua non tego definiendum, bo wystarczy że spełniony jest tylko jeden warunek.

Ciekawy jest za to inny aspekt. Kiedy ja nosiłem długie włosy, często słyszałem od dresików "brudas" itp., a za coś takiego jeśli człowiek miał pecha, można było wyłapać w papę. Z czasem jednak słyszałem to coraz rzadziej, a dziś już podejrzewam takiego problemu nie ma, bo ludzi wielu nosi takie włosy, a związku z metalem nie mają żadnego. Podobnie, firmy produkujące ubrania zaczęły wypuszczać na rynek produkty inspirujące się "modą metalową", np. skórzane kurtki obszyte firmowo naszywkami kształtem przypominającymi loga kapel; sama ramoneska też przestała być ubiorem typowym dla odbiorcy metalu, co nie miało jeszcze miejsca kilka- kilkanaście lat temu. Znaczy to jedno - wskutek coraz większego rozmycia wartości i galopującego relatywizowania wszystkiego, ta nasza kontrkultura zostaje powoli wchłaniana przez kulturę masową. I być może za kilka lat będziesz miał Rysiu rację mówiąc, że metal nie jest kontrkulturą - o ile do tego czasu nie znajdzie nowych, bardziej radykalnych form wyrazu. I ostatecznie w tej najważniejszej, muzycznej kwestii chyba nigdy popularny się nie stanie, choćby nie wiem ile Satyrykonów dało przed tysiącami ludzi koncert zaraz obok rapujących czarnuchów. Ale póki co metal wciąż kontrkulturą jest. I nawet te dzieci z czasem, mimo dorosłego wieku, pozostają "kontrkulturowe", bo nie wierzę, że co niedziela poginasz z progeniturą do kościoła, a na co dzień nosisz sweterek w serek.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Pioniere pisze:
3 lata temu
Lady Gaga fanką Anthrax?

Obrazek
Praktycznie od kiedy panią zgagę rozpoznaje, w angielskich mediach Co jakiś czas wspomina o metalu. Czegoś tam słucha i ogólnie same pozytywy.

Przykładowy artykuł z 2015:

http://www.independent.co.uk/arts-enter ... 66020.html
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Obrazek

Jak Wam się podoba taka moda?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

TITELITURY pisze:
Skoro metal to subkultura a nawet kontrkultura, powinniście być w stanie przedstawić ładnie jakieś ogólne założenia programowe. Idee, światopogląd czy filozofię takiego ruchu. Jak metal ustosunkowuje się do zagadnień społecznych i kulturowych. Jakie jest jego stanowisko wobec religii, polityki i ekonomii. Jakie rozwiązania odrzuca ale również propaguje.
No, zaczynamy od uściślania pojęć, hę ? Bardzo dobrze, bo zanim zacznie się gadać, warto byłoby jeszcze wiedzieć o czym. Myślę, że nie ma sensu wyważać drzwi już otwartych i można po prostu za słownikiem języka polskiego przyjąć definicję kontrkultury w takim brzmieniu:

1. «kultura określonej grupy społecznej odrzucającej wartości, normy i wzory zachowania kultury oficjalnej»
2. «grupa społeczna propagująca nowe wartości»


Przyjmując taką definicję, myślę, że nie ma wątpliwości co do tego, że "metal" można w ten sposób zdefiniować. Począwszy od poglądów antyreligijnych, co w Polsce szczególnie uderzające, a co za tym idzie wspomnianych "wartości i norm", przez manifestowanie tego ubiorem ( przecież metalowcy nie bez powodu noszą długie włosy ) i zachowaniem. Trudniej byłoby "kontrkulturę metalową" podciągnąć pod drugi definiens, ale nie jest to warunek sine qua non tego definiendum, bo wystarczy że spełniony jest tylko jeden warunek.

Ciekawy jest za to inny aspekt. Kiedy ja nosiłem długie włosy, często słyszałem od dresików "brudas" itp., a za coś takiego jeśli człowiek miał pecha, można było wyłapać w papę. Z czasem jednak słyszałem to coraz rzadziej, a dziś już podejrzewam takiego problemu nie ma, bo ludzi wielu nosi takie włosy, a związku z metalem nie mają żadnego. Podobnie, firmy produkujące ubrania zaczęły wypuszczać na rynek produkty inspirujące się "modą metalową", np. skórzane kurtki obszyte firmowo naszywkami kształtem przypominającymi loga kapel; sama ramoneska też przestała być ubiorem typowym dla odbiorcy metalu, co nie miało jeszcze miejsca kilka- kilkanaście lat temu. Znaczy to jedno - wskutek coraz większego rozmycia wartości i galopującego relatywizowania wszystkiego, ta nasza kontrkultura zostaje powoli wchłaniana przez kulturę masową. I być może za kilka lat będziesz miał Rysiu rację mówiąc, że metal nie jest kontrkulturą - o ile do tego czasu nie znajdzie nowych, bardziej radykalnych form wyrazu. I ostatecznie w tej najważniejszej, muzycznej kwestii chyba nigdy popularny się nie stanie, choćby nie wiem ile Satyrykonów dało przed tysiącami ludzi koncert zaraz obok rapujących czarnuchów. Ale póki co metal wciąż kontrkulturą jest. I nawet te dzieci z czasem, mimo dorosłego wieku, pozostają "kontrkulturowe", bo nie wierzę, że co niedziela poginasz z progeniturą do kościoła, a na co dzień nosisz sweterek w serek.
No nie wiem Teciu. Ubiór może i odstaje ale za chuja nie wiem jak hipisowskie włosy i punkowo rockersowa ramoneska mają niby reprezentować odrzucenie jakichkolwiek wartości, skoro przy piwie wychodzi zaraz że dzieci polane wodą a ślub oczywiście odbył się w kościele. Że tyra i myśli jak kolega nie-metalowiec... Albo że jeden to Kaczysta a drugi lewak a nawet nie... itp itd.

Zresztą czytając teksty i wywiady, tudzież rozmawiając z wpływowymi muzykami wszystko się potwierdza. Nie ma i nie było kodeksu metala czy czarnej książeczki postępowania metalowca.

Dalej. Antyreligijność w popierdolonej Polsce: na zachodzie temat nie istnieje bo nikt nikomu w krzyże i księżyce nie zagląda. Polska to zboczenie.

Nie zaliczam bo to nie moja wina że Polacy i Polcy to umysłowo społeczny 3 świat.

Co obserwuję w nowym wieku? Modę na filozofowanie i używanie fikaśnych wyrażeń czyli uprawianie intelektualnej turystyki która tak naprawdę nic ciekawego nie wnosi czy udowadnia.

Zresztą nie jest to ograniczony metalem ewenement. Raczej ogólna tendencja.

Pracujesz i żyjesz jak Pan Wiesiek spod trójki. Jeno hałasujesz inaczej. Zresztą Ty już zdradziłeś Metal ścinając tak ważny element kontrkultury, wyrzekając się tożsamości metala. Jakiś gender teraz jesteś. A jak mi napiszesz że papy nie nosisz to już zupełnie przegrałeś zdradzając założenia programowe kontrkultury (długie włosy i ramoneska) :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Ja piszę piosenki o miłości wprost i się tego nie wstydzę. Muzyka w ogóle jest sublimacją popędu seksualnego.
No, trudno żebyś, skoro macie miłość nawet w nazwie zespołu.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

No nie wiem Rysiu, czy my gadamy tu sobie o idei, czy o konkretach np. o mnie, który nigdy za metalowca się nie uważałem, poza krótkim epizodem, kiedy w okresie młodzieńczego buntu odkryłem tę muzykę. To, że lubię ponosić sobie koszulki z "mrocznymi" nadrukami wynika tylko z faktu mojego zamiłowania do kiczu oraz kultury masowej. Odnosząc się do konkretów, zawsze znajdzie się jakieś wyjątki. A ja np. mógłbym w ramach kontry zacytować wypowiedz Kerry'ego Kinga o tym jak to pierdoli wszelkie zinstytucjonalizowane religie, a metal to dla niego bunt przeciwko wszystkiemu. Krąży teraz po fejsie taki cytat z jakiegoś wywiadu z nim. Albo dla potwierdzenia mojej tezy, mógłbym podać jakąkolwiek wypowiedź blackmetalowego kuca brzdękającego coś nieporadnie w ramach swojej jednoosobowej hordy, z którym wywiad przeprowadził jakiś podziemny zin, drukowany na srajtaśmie w liczbie 66 sztuk, bo na dodanie kolejnej szóstki autora nie stać. Dlatego wolałbym rozmawiać, że tak powiem, o idei metalu i wszystkiego, co z nim związane. Owszem, żaden kodeks nie poestał, ale to jest raczej argument na rzecz mojej tezy, niż odwrotnie, ponieważ kodyfikacja cechuje kultury, a nie to, co stoi na przeciw. Hipisi też nie mieli kodeksu, a mimo to można znaleźć w tym ruchu parę definiujących go założeń, podobnie jak w metalu. Czy w kontrkulturowość ruchu hippusowskiego też wątpisz ?
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

To ja Wam polecę krótkim klasykiem:

Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

@TITELITURY

Nie przygotowałeś się i nie masz racji.

Poczytaj o kontrze z lat 60tych, bitnikach, hippisach itp zmieniaczy świata. Ubiór i włosy były najmniejszym detalem. Kontrkultura to nie tylko przeciwstawianie się konkretnym ideom ale przede wszystkim konkretne postulaty (polityczne, społeczne czy ekonomiczne) i zastąpienie starego porządku rzeczy nowym.

Metal niczego poza "frajdą" nie oferuje. Bunt przeciwko wszystkim jest praktycznie buntem przeciwko nikim.

Zresztą ja też nie jestem metalowcem więc nie powinienem się wypowiadać. :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

To ja jednak pozwolę sobie odesłać do definicji
kontrkultury
, którą zacytowałem u góry tej strony.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

O ja pierdole:

kultura określonej grupy społecznej odrzucającej wartości, normy i wzory zachowania kultury oficjalnej

No to wymień te odrzucone wzorce i podaj czym metal je zastępuje.

Mała podpowiedź, religia czy antyreligijność odpada, wygląd, ubiór i poglądy też bo w tych właśnie kwestiach konstytucyjnie mamy zagwarantowaną wolność samostanowienia.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Ale metal odrzuca:
a) boską predestynację, argumentację typu "bóg tak chciał"
b) rozgrzeszenie w spowiedzi
c) feudalno-korporacyjną hierarchię i system zależności

Przez co obiera stanowisko, że każdy kowalem swojego losu.

Ty Rysiek w tym swoim Londynie chyba nie rozumiesz, że w mniejszych miastach to wciąż aktualna kwestia, te całe kulty religijne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Poddaje się :D Metal to kontrkultura sprzeciwiająca się starym babom z wiejskiego kościoła. Gratuluję Gratulacje
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Nie tylko, bo korpo też :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Kopro powiadasz... czyli graficznym summarum madafakum całej tej "dysfunkcji" będzie poniższe równanie:
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Strasznie na siłę starasz się udowodnić swoją kulawą tezę spowodowaną chyba jakimś poczuciem lepszości dzięki odcinaniu się od bycia kucem ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2349
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

A ja przypomnę, że

http://metaletohuj.soup.io/
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Strasznie na siłę starasz się udowodnić swoją kulawą tezę spowodowaną chyba jakimś poczuciem lepszości dzięki odcinaniu się od bycia kucem ;p
Zaraz wyjdzie że mam odwołać loty i bilety na mayhem.

Nie na siłę. Raczej na luzie bo kulawą to ja widzę, ale argumentację po stronie rzekomej kontrkultury.

I nie czuję się lepszy, tak po prostu.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Kucowskie foszki foszkami, ale mogę ci to wytłumaczyć na żywo na przykładzie nadchodzących koncertów, co oferuje (kontr)kultura metalowa, bo szkoda strzępić ryja ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Spoko spoko. Myślałem że się zdenerwowałeś. Filmik skasowany, wyzwywanie od głupich...

P.S.
Również pozwoliłem sobie usunąć bezpodstawne wyzwska
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 3 lata temu

Subkultury to ciota i chuj, a jaranie się przynależnością do jakiejś z nich to pedalstwo.

Liczy się tylko muzyka. Te całe subkultury dobre są dla wiecznych dzieci, które szukają czegoś by być innym od reszty, a najczęściej nakurwiają Slipknota/Guns n Roses/50 centa/DJ Hazela na słuchawkach.

Nigdy nie należałem do żadnej i jestem z tego bardziej dumny niż z dyplomu mojej uczelni. Możliwe też że jestem aspołeczny.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Dobra, Rysiu, widzę, że ja swoje, Ty swoje i jeszcze Ci nerwy puszczają, to już nie będę męczył buły. Tylko powiem na koniec, że nawet przy tym jak Ty postrzegasz kontrkulturę, twoja teza o tym, że metal nią nie jest się nie broni. Co najmniej dwa nurty w tej muzyce temu przeczą: NSBM i to, co zwykło określać się mianem "religijnego black metalu". I to tyle w temacie z mojej strony, dziękuję za uwagę i pozdrawiam gorąco.

Titelitury
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 3 lata temu

Nie ponoszą ale zgoda co do niezgody.

"Religijny Black Metal" jest zaprzeczeniem tego co sam napisałeś:

"Przyjmując taką definicję, myślę, że nie ma wątpliwości co do tego, że "metal" można w ten sposób zdefiniować. Począwszy od poglądów antyreligijnych..."

Czyli jednak te poglądy to jednak można mieć dowolne. DIO był zagorzałym chrzescijaninem, Grisznak satanistą, odynistą, nazistą a teraz jest komediantem.

Metal nie definiuje czy wskazuje true i jedynej prawdziwej religii a pośród wyznawców metalu odnajdziesz praktycznie każdą możliwą wiarę bądź niewiarę ;) Zresztą panująca w cywilizowanych społeczeństwach wolność wyznaniowa też nie jest zasługą heavy metalu. ;) A raczej to metal z niej korzysta.

NSBM. No właśnie, ilu dorosłych ludzi próbuje zmienić świat pod wpływem tekstów zespołów NSBM a ilu nie bierze tego poważnie?

Zresztą narodowy socjalizm nie jest dziełem metalowców i nie ma żadnego wpływu na 90% kudłatych, będąc jedynie pożyczony theme-m.

Na koniec może tak. Bardzo lubię nic nie warte i niezobowiązujące dyskusje więc jeżeli kogokolwiek ma ochotę to zapraszam serdecznie...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Trochę z innej strony - świeżutki merch Death Karma.

Koszulki zostały zanurzone w ekstrakcie z:
  • hinduskich prochów
  • czeskiej marihuany
  • czeskiego czerwonego wina
  • chińskiej herbaty
  • południowoafrykańskiej kawy
  • słowackiej krwi
+ na dzień owinięto nimi czachy ze zdjęcia.

Kvlt czy komercyjny chwyt? A może obrzydliwość? :p

Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Może miałoby to sens, gdyby tym nie handlowali, a sami coś takiego sobie robili, nie wiem kurwa, dla wprowadzenia się w lepszy nastrój do grania. Nie wnikam, jak komuś pewne rytuały pomagają w twórczości, to spoko. Handel i darcie mordy "patrzcie jacy jesteśmy ekstremalni, dawać pieniąchy za koszulki" są słabe jak Batuszka krzycząca "jesteśmy anonimowi, ale jak coś to bardzo znani muzycy tu grają".

Z magicznych rytuałów to najbardziej lubię staromodną, heteroseksualną kopulację.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

no bez sensu brak spermy w tym zestawieniu ;___;
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Z magicznych rytuałów to najbardziej lubię staromodną, heteroseksualną kopulację.
O to to, dobrze prawisz ;) Choć rytuały jak najbardziej spoko, czasem nabieram ochoty wybrać się do jakiejś satanistycznej świątyni, bo wiem że i u nas w kraju takie wystepują pooglądać co oni tam za inby odpierdalają. Choć podejrzewam, że oczekiwania miałbym zbyt wyśrubowane w stosunku do tego co faktycznie bym zobaczył. Najbardziej ciekawi mnie Dragon Rouge co to wierzą w wielkiego smoka czy jakoś tak.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

no przecież oni wszyscy w wielkiego smoka Tiamat wierzą :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Napewno panowie z Ofermod, a czy wszyscy to nie wiem. Co oni w tym zakodnie odpierdalają, poza zbieraniem składek od naiwnych ludzi? Ktoś coś?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

na ile obczajam to dissectionowa Lilith aka dragon goddess to też Tiamat, a Lilith to bardzo blackmetale lubią. Trzeba by było wniknąć w blackmetalowe kabały dotyczące bliskowschodniego okultyzmu, ale ta Tiamat to jakaś kochanka Apzu chyba :v Tutaj już wkraczamy w grząską tematykę godną Blood Incantation, jakieś tabliczki Enuma Elis i domysły archeologów. Absu to jest taki odpowiednik chaosu sprzed kreacji świata z mitologii judeo-chrześcijańskiej, wedle mojego rozeznania. Kto to ta cała Lilith też do końca nie ogarniam, bo to zdaje się być dla blackmetalowców postać uosabiająca pierwiastek żeński w hedonistycznym wymiarze, przez co staje się ulubionym imieniem na wszystko ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Wszystko git yogi w Twojej rozkminie, ale dalej nie odpowiada to na moje pytanie ;) bo nie chodzi mi o rozkminę teozoficzną, tylko o to co tak naprawdę ten zakon wyczynia, choć pewnie odpowiedzi tu nie znajdę, bo nie widzę i nie słyszę żeby byli tu na forum jacyś oddani fanatycy ścieżki lewej ręki, a tym bardziej wielbiciele Dragon Rouge. Szkoda...
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

pewnie się zajmują zbieraniem hajsu na ćpanie i organizowanie okazjonalnych orgietek, na więcej głębi bym nie liczył ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Chuj. I tak wszystko, to gnostycyzm. Mnie śmieszy coś tu bardzo, bo jeśli tak obiektywnie spojrzeć, to mamy do czynienia z sytuacją, w której jakiś metalowiec jeden z drugim wyśmiewa katoli za wiarę w gusła, po czym leci odprawiać gusła jeszcze głupsze, bo są gusła i guśliki. Za gusłami stoi 2000 lat filozofii i teologii oraz tabuny tęgich umysłów, które rozkminiały problem boga, istnienia świata oraz innych tego typu bzdetów ( by koniec końców Cioran i Beckett stwierdzili, że to i tak chuj ), a co stoi za guślikami ? Szarlatan LaVey, który założył jakąś sektę przebierańców tylko po to, żeby móc cisnąć w kopciucha nastolatki, albo ten drugi Crowley, który sobie zerżnął pomysł Thelemy z "Gargantui i Pantagruela" Rabelaise'a i też trzepał pekiel na zagubionych półgłówkach. Ale nie, kurna, katole, to "ciemnota", a szatan i mroczne rytuały są szczytową formą iluminacji i najwyższą świętością. Cały ten okultyzm jest dla umysłowych niedorozwojów. Jestem agnostykiem, ale gdybym miał w coś wierzyć, wybrałbym chrześcijaństwo zamiast takich bzdur.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Nie wiem jak inni, ale przeze mnie przemawia zwykła ciekawość. Katolickie msze i rytuały znam dość dobrze, ale nie zdarzyło mi się zobaczyć prawdziwych mszy i rytuałów wyznawców drugiej strony. Nie mam tu na myśli tych zabaw LaVeya, bo to taka naiwność i ciemnota, że szkoda na to czasu. Zasadniczo nie jestem człowiekiem wierzącym, ale po prostu od zawsze interesowały mnie różne wierzenia i religie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 1021
Rejestracja: 2 lata temu

Belzebóbr 2 lata temu

A nie przyszła Ci TITELITURY do głowy banalna rzecz, że jak wiesz, że to wszystko chuj prawda i masz jakieś durne potrzeby jednak w coś się pobawić o charakterze wierzeniowym to wybierzesz to w obszarze swoich zainteresowań. Może się mylę, ale obiektem największego zainteresowania upośledzonych kuców jest jednak szatan :D
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

To bym jednak wolał chrześcijaństwo. To jest nie mniej głupie i wewnętrznie sprzeczne niż liberalizm, czy jakieś lewicowe utopie w typie feminizmu, a znacznie mądrzejsze niż to, o czym śpiewają nam muzycy prezentujący "religijny" bm.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

To może wierzyć w metal po prostu? Nie pisać źle o Turbo i pielęgnować to muzyczne hobby niczym jakiś krzyż, bezkrytycznie bo... Slayer kurwa :D Poważnie, głęboko i prawdziwie.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2843
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Sztuka jako religia ? Też, to przerabialiśmy, a w zasadzie przerabiamy nadal, bo tym właśnie ma być ta tzw. "sztuka krytyczna", córka "marksizmu kulturowego", która ma nam zastąpić religię i uczyć, co jest dobre, co złe i jak należy się zachowywać się. Także "sztuka nie powinna być zideologizowana", chyba, że wystawiamy w galerii zdjęcia gołych, całujących się facetów. Ale koniec końców, zastąpienie sobie religii sztuką jeszcze rozumiem. Zresztą jak popatrzeć na "metalowców", ale takich fest, co nie robią nic innego, niż picie i słuchanie muzyki, to chyba można powiedzieć, że mają swoje kulty, a świat organizuje im ten, kogo teksty można poczytać we wkładkach. Zresztą nam też chyba po części. Bo jak obserwuję moich kolegów rodzimowierców, odnosze wrażenie, że ich religijność bardziej opiera się na tekstach Stworza, Graveland i Nokturnal Mortum, niż na jakiejś teologii.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

I taka to właśnie kontrkultura, ten metal. Niedorozwinięta i pusta, często zastępująca Jezusa.

I nie będę rzucał kamieniami bo mam wrażenie że tak już większość z czlowieków ma. Że w swoim bezkrytycznym ułożeniu potrzebuje religii, psychologa albo wyznawać np metal, PiS czy inne maind korapszyny.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Ryszard pisze:
2 lata temu
I taka to właśnie kontrkultura, ten metal. Niedorozwinięta i pusta, często zastępująca Jezusa.

I nie będę rzucał kamieniami bo mam wrażenie że tak już większość z czlowieków ma. Że w swoim bezkrytycznym ułożeniu potrzebuje religii, psychologa albo wyznawać np metal, PiS czy inne maind korapszyny.
Ad. 1 Zdecydowanie koncerty to jest zastępstwo religijnego kultu, uczestnictwa w zgromadzeniach wiernych itp. Zresztą w "krajach 3 świata" egzorcyzmowani zachowują się podobnie, jak metalowcy na koncertach. Moim zdaniem w jednym i drugim przypadku ma to wymiar terapeutyczny (sama aktywność fizyczna, ale też choćby rozładowanie agresji). Tak dochodzimy do:

Ad. 2 Ludzie potrzebują wiary w przyszłość, żeby rano się chciało wstać z łóżka :P Dla jednego będzie to ciężka praca, by zasłużyć na niebo, dla innego chęć zarobienia na festiwalowy bilet czy Mercedesa. Łatwiej się też ludziom żyje, jak wstają mając w perspektywie za tydzień mecz ulubionej drużyny, koncert czy kościelne święto, kiedy będą mogli się zrelaksować w gronie znajomych. Metal się w ten sposób stał częścią systemu, z którym walczył i jest sposobem na relaksik po pracy w znienawidzonym korpo, wykrzyczenie się i tak dalej ;)

A fotka całujących się mężczyzn nie jest ideologiczna z definicji, wbrew temu, co titelitury tutaj próbuje sugerować.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Odnośnie koncertów to zgadzam się totalnie z yogim, to co widziałem choćby teraz w Łodzi na Black Witchery czy Nyogthaeblisz to właśnie widoczne przeżywanie zarówno jako rozładowanie nagromadzonej agresji, stresu dnia codziennego, ale także prawie fanatyczne oddanie kultowi siły, nienawiści i rogatego ;) stąd uważam podobnie jak wielu twardogłowych fanów i muzyków - satanizm jest nieodłącznym elementem black metalu.

Muzyka łagodzi obyczaje...skoro jednym łagodzi lekka, przyjemna muzyka, to innym (w tym mnie również) robi to np. ekstremalny metalowy wygar, jakieś noisy, power electronics, death industriale itp. itd. czyli rzeczy niestrawne dla większości ludzi. Poza tym, to o czym pisałem m.in. ostatnio w temacie "power electronics, death industrial, harsh noise" są płyty typu "Solilquy For Lilith" Nurse With Wound, które tym dronującym klimatem i długością prawie 150 minut (!) wprawiają autentycznie w trans i prawie hipnozę, sądzę że gdyby wprawić w to swój umysł na granicy jaźni i snu (co czyniłem np. z muzyką Lustmorda) to można wywołać autentyczne wizje rodem z koszmaru sennego. Jakby do tego dorzucić jakieś wspomagacze, to mogą się wyświetlić filmy w stylu tego co robili indianie kiedyś przywołując duchy zmarłych, zmieniając swoją formę w zwierze czy też kontaktując się z bóstwami.

Czego to człowiek nie zrobi, żeby jak Jim Morrison zobaczyć co jest po drugiej stronie, "przejść przez drzwi".
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

rozładowanie nagromadzonej agresji, stresu dnia codziennego,
... Mozna tez poczytac ksiazke, isc na spacer, wypic piwko, namalowac obraz, pogadac z dziewczyna. Bez dorabiania jakis terapeutycznych wlasciwosci. Relaks, hobby, wypoczynek czy odskocznia od chujowej rzeczywistosci to zadna terapia, to najzwyklejsza normalnosc, tak po prostu jedna z tych rzeczy ktora chcemy a nie musimy robic. Wynoszenie na oltarze to przesada i brak jakiejs klepki... Wtedy tak, kozetka lub satan. Ja proponuje czytac ksiazki i zadawac pytania.
ale także prawie fanatyczne oddanie kultowi siły, nienawiści i rogatego ;)
... Pizdy a nie rogatego. Zwykle wyladowanie agresji, stresu, adrenaliny i tlumne przezywanie czegos co nas rusza po prostu. Do tego alko, dragi, czesto witalna energia gowniarza w mlynie.
stąd uważam podobnie jak wielu twardogłowych fanów i muzyków - satanizm jest nieodłącznym elementem black metalu
No, bo to wlasnie twardoglowi stoja na czele dobrej zmiany czy glosza imie satanasa.... Bystroglowi nie potrzebuja religii i dyscypliny... ;)
Jakby do tego dorzucić jakieś wspomagacze, to mogą się wyświetlić filmy w stylu tego co robili indianie kiedyś przywołując duchy zmarłych, zmieniając swoją formę w zwierze czy też kontaktując się z bóstwami.
Palilem kiedys blanta z dwoma metalami. Po "rytuale" spalenia zaczeli udawac ze jezdza na motorach. Lol, ide stad pomyslalem, ja tam nigdy nie mialem schizoid po trawie... Zreszta po powiedzmy 10-15 latach od incydentu, owi goscie wciaz wierza w szatana i takie tam dziecinne fascynacje.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Oj Rysiu, Ty dalej nie czaisz o co mi chodzi ;) Myślę, że co do tego że to wszystko związane z satanizmem jest naiwne to nie ma dwóch zdań. Nie mniej jednak gatunek zwany black metalem bez satanizmu by tak naprawdę nie istniał. Taka forma ekspresji, taki klimat.

Być może zbyt mocno dorabiamy ideologię do zwykłych spędów metaluchów, ale jednak widzę niejednokrotnie jak wiele osób faktycznie przeżywa te koncerty, a nie tylko idzie postać i poobijać się w tłumie innych spoconych długowłosych/łysych wielbicieli ciężkiego grania.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

W takim razie wyłącz prąd i zobacz co z tego "misterium" zostanie..... Weź proszę pod uwagę że muzyka wprowadza cię w ruch, nie szatan:




To pewnie też sataniści...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

a Ty dalej swoje :D

tak jak wyżej pisałem w stany przypominające "misterium" wprawia właśnie sama muzyka, nie szatan :D

choć w sumie też nie jesteś strasznie daleko od prawdy, bo pamiętaj co było kiedy właśnie Beatelsi świetnili swoje największe sukcesy, podobnie jak Led Zeppelin, Black Sabbath, Rolling Stones itp. itd. wtedy ludziska też doszukiwali się u wyżej wymienionych paktowania z diabłem.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

A co by było gdyby w średniowieczu nad wioską przeleciał samolot?

W latach 90tych XX wieku, matki sprawdzały czy dziewczyny ubierają majtki na koncert heya, dzisiaj już nie ;)

A tak ogólnie to nudzę się w robocie...
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Myrkraverk
Posty: 78
Rejestracja: 3 lata temu

Myrkraverk 2 lata temu

Przecież The Beatles to był satanizm i okultyzm pełną gębą, niejeden blekmetaluszek mógłby się zawstydzić: Aleister Crowley (którego swoją drogą wielkim fanatykiem jest Jimmy Page) na okładce "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band", pakt Lennona z szatanem i jego osławione "More popular than Jesus" i jeszcze to, że Manson uczynił z ich twórczości jedną ze swoich większych inspiracji do zabijania.


Trochę z przymrużeniem oka.
ᚨᛚᚢ
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

No Lennon sfinansował Świętą górę, a jak Jodorovsky to nie jest magik to ja nie wiem, kto jest xD

@Ryszard Dla niektórych to myślę jest taka religia, że w PL bilety wcale takie tanie nie są i jak już na koncerty jeździsz (a jeszcze chcesz coś nakupować) to wiele innych rozrywek poza domem odpada. Toteż, jak w jakiejś Japonii ludzie wariują w weekend po tyraniu non stop w tygodniu, tak w PL znajdziesz metaluchów, co na sytuację wkurwieni najebani hailują satanasowi po nocach, a potem odsypiają w pociągach. Azjatycka pani prezes zapłaci w sobotni wieczór w knajpie panu do towarzystwa, zasmucona że z nią nie sypia, a metaluch zapłaci wejścióweczkę licząc, że może piąteczkę z panem z Archgoata przybije. To jest pewna forma kibolstwa także - zaspokojenie potrzeby przynależności itp. plebejskie zachowania :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2883
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard 2 lata temu

Nazywanie rzeczy po imieniu jest krieg.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4676
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

O, dawno tego tekstu nie słyszałem, dzięki Rysiu za przypomnienie ;)
Odium Humani Generis

Wróć do „Dyskusje muzyczne”