Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1729
Rejestracja: 2 lata temu

Re: Blut aus Nord

Szajtan 7 mies. temu

Vindsval jak zwykle wyznacza granicę w sobie tylko znanym miejscu, które nie jest dostępne dla innych muzyków. Tales of the Old Dreamer to piękna i niepokojąca atmosferyczna podróż, przywołująca na myśl The Work.... Istne dźwięki z głębin szaleństwa...
I am Satan's generation and I don't give a fukk.

Tagi:
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 471
Rejestracja: 4 lata temu

Derelict 7 mies. temu

Bardzo ładny ten nowy numer, zarówno audio jak i video.
Awatar użytkownika
Summerisle
Posty: 54
Rejestracja: 7 mies. temu

Summerisle 7 mies. temu

Mam z Blutem problem od dłuższego czasu, a dokładnie od trylogii 777, po której przestałem wyczekiwać kolejnych wydawnictw. Nawet trzecia część MV mnie nie ruszyła, a Deusa to kompletnie nie pamiętam - po jednym przesłuchaniu zapomniałem o nim. Jedyne co mi utkwiło w świadomości na temat post-777 oblicza BaN, to udział żywego perkusisty po blisko 25 latach z programowanymi garami.

Przesłuchałem "Hallucinogen" i wszedł mi już znacznie lepiej, bo wreszcie usłyszałem w muzyce Blut Aus Nord coś nowego. Może nie chodzi mi o coś zupełnie niespotykanego na wcześniejszych albumach, ale o fakt połączenia elementów ze złowrogiego odhumanizowanego oblicza projektu z tymi znanymi z trylogii MV plus jeszcze kilka wręcz postrockowych zagrywek. Dobrze mi się słucha tego albumu, chociaż nie na tyle dobrze, żebym znowu z wypiekami na twarzy czekał na kolejnego długograja.

No ale sprawdziłem te dwa promosy z "Disharmonium - Undreamable Abysses" i słyszę wtórną wtórność poganianą wtórnością do kwadratu. Riffy w charakterystycznym stylu, dysonanse, estetyka wyeksploatowana do wyrzygu na "The Works..." i w szczególności na "MoRT". Jedyne, co mi w tych dwóch utworach brzmiało świeżo, to bardziej mięsiste i organiczne brzmienie perkusji, w porównaniu z zimnym automatem znanym ze znacznej większości dokonań BaN.
Gdy już wyjdzie ten album w całości to pewnie i tak przesłucham, ale chyba tylko po to, żeby mieć odklepane i żeby mi nikt nie zarzucił, że gadam o płycie której nawet nie przesłuchałem do końca.

Obecnie najczęściej sięgam po niedoceniany przeze mnie przez lata debiut oraz "The Mystical Beast of Rebellion" w wersji 2CD. "Ultima Thule" ma jedyny w swoim rodzaju klimat - nie znam drugiej płyty, która byłaby choćby zbliżona do tego obłędnego nastroju.
Z kolei trójka jest cudownie prymitywna, a pod względem grozy i nastroju szaleństwa unoszących się nad tymi kompozycjami przebija momentami nawet swojego następcę uznawanego przecież za opus magnum tego bardziej powalonego wcielenia BaN.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Summerisle pisze:
7 mies. temu

Obecnie najczęściej sięgam po niedoceniany przeze mnie przez lata debiut oraz "The Mystical Beast of Rebellion" w wersji 2CD. "Ultima Thule" ma jedyny w swoim rodzaju klimat - nie znam drugiej płyty, która byłaby choćby zbliżona do tego obłędnego nastroju.
Z kolei trójka jest cudownie prymitywna, a pod względem grozy i nastroju szaleństwa unoszących się nad tymi kompozycjami przebija momentami nawet swojego następcę uznawanego przecież za opus magnum tego bardziej powalonego wcielenia BaN.
Kolega widzę w tym temacie ma bardzo podobnie do mnie, bo też uważam Mistyczną Bestię za jeden z dwóch najlepszych albumów Blut Aus Nord. Drugi to oczywiście debiut. To znaczy, jakkolwiek lubię też bardzo w zasadzie wszystkie do MoRT włącznie, to do tych dwóch wracam najczęściej.

Jeśli o Siódemkową Trylogię się rozchodzi, to dawno nie słuchałem, ale najbardziej wchodziła mi lata temu trójka, czyli najbardziej klimatyczna, nastrojowa i przestrzenna Cosmosophy. Pierwsze dwie były OK, ale mam z nimi tak jak np z Odinist - kiedy lecą, to elo, natomiast jak się kończą to nie korci mnie, żeby puścić je po raz wtóry. Dlatego też Halluconogen kupiło mnie od razu (i zostało zakupione na oryginale), bo to kurewsko świeży album, zwłaszcza w kontekście kilku ostatnich wydawnictw.



Obrazek
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Summerisle
Posty: 54
Rejestracja: 7 mies. temu

Summerisle 7 mies. temu

Widzę, że pierwsze wydanie OS. Mi zbyt zależało na 3 bonusach, wiec wziąłem sobie wznowienie w digipacku z Debemur.
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 7 mies. temu

Trylogia to klasyk, ale po atmosferze jaka panuje w nowych singlach u mnie to właśnie genialny Hallucinogen lata w kółko w ramach osłuchowych przygotowań przed 20 maja. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 6 mies. temu

Na jutubach już jest:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 6 mies. temu

Album roku póki co, wciągający soundscape, nie wiem gdzie tak naprawdę jestem już po paru minutach słuchania. :)



PS Jakby ktoś chciał w wersji do słuchania sobie "offline" przed premierą to dać znać pw.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1906
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 6 mies. temu

Mnie tam bardzo pasuje nowa płyta. Hallucinogen był bardziej melancholijny czy post rockowy momentami. Tu jest gęsto i mrocznie, czuć oddech Cthulhu. I tu się zastanawiam nad narzekaniem, bo co niby mieli nagrać? Bluesa, country?
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 6 mies. temu

Ale kto narzeka? Właśnie odpaliłem i leci pierwszy kawałek. Zapowiada się całkiem zajebista płyta! :)
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3856
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 6 mies. temu

Kutasy i pipki lecą z nieba, kiedy tego słucham. Zupełnie jakbym jadł coś przygotowanego przez Food Emperora. To już chyba nie jest BM, ale jaki pokurwiony soundtrack pod książki Lovecrafta oni nagrali, to bania siada. Co drugi szarpidrut nagrywa coś inspirowanego Grafomanem z Providence, ale dopiero żabojadom udało się uchwycić ten klimat szaleństwa, kosmicznej pustki, bla, bla, bla... blabla. Bla. I najlepsze jest to, że to znów inne granie od poprzednich. Dysonanse, jakieś pomruki w tle już były, ale tutaj jest to jakoś inaczej zrobione, bardziej psychodelicznie. No i ten bas w tle brzęczący, jak w pierwszym kawałku, który dodaje jeszcze klimatu. BaN ewoluuje w znanym tylko sobie kierunku, ale mi się to podoba. O wiele bardziej, aniżeli ścieżka, na którą wkroczyli kompatrioci z DsO. Wyśmienite jak cyc nastolatki!
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1729
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 6 mies. temu

Album przypadnie do gustu wszystkim wielbicielom The Work..., ale fani Hallucinogen także nie powinni narzekać. Rewelacyjne gitarowe pasaże, świdrujące uszy riffy i solówki, kapitalne patenty perkusyjne, a przy tym bardzo oszczędna ilość wokali. Materiał niezwykle ambientowy w swym zamyśle i ostatecznym kształcie, z domieszką doomu, raczej bez indsutrialu. No i ten lovecraftowski klimat, który wręcz wylewa się z dźwięków, aby
wciągnąć słuchacza w tytułowe otchłanie. Odsłuch późną nocą z zamkniętymi oczami wysoce wskazany.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5623
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Wasze opisy na tyle miodne, że walczę ze sobą i chyba dziś już poleci, choć miałem odłożyć na odpowiedni moment.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 6 mies. temu

Spoko płytka - nie planowałem przedpremierowo badać, ale odpaliłem i chciałem niby skończyć po pierwszym kawałku i z jutuba nie słuchać, ale się nie udało i nim się spostrzegłem to cała przeleciała. Niby dysonansowanko, ale jakieś takie niespotykanie płynące, a przy okazji przebojowe. Wokali to chyba tu prawie nie ma, a nawet jak są, to jakby ich nie było. I tak jest w porządku. Udane płyciwo, ale jednocześnie nie ciągnie mnie jakoś okrutnie do kolejnych odsłuchów. Albo po prostu zryłem sobie baniak przez ostatni tydzień Manowarem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 6 mies. temu

No płyta może sie marynować na odpowiednią chwilę, wiadomo.

Ja też raczej nocami (czyli tylko wczoraj + dziś :D ) odpalam na pętli album, w ciągu dnia choćbym nie wiem jak się starał to macki lovecraftowego potwora nie sięgają mnie przy takiej ładnej majowej pogodzie.

Audioklimat albumu taki jak okładka. Bardzo intensywny.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 6 mies. temu

Bardzo intensywny, ale jednocześnie właśnie taki kolorowy trochę, coś z tego halucynogenu zostało, nie są to absolutne ciemności jak się Blut aus Nord zdarzało na jakichś Workach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 6 mies. temu

Oj tak, jest tutaj coś nowego. Pierwszy track tak mocno bije, że skulony ze strachu myślę o plumkaniach z Hallucinogen. Zupełnie jakby chłopaki chcieli zniechęcić do siebie non-BaN crowd. :)

Ale jak już człowiek przeżyje te turbulencje i macki Cthulhu ściągną pod zamglone bagna to od drugiego wałka "Stary Marzyciel" opowiada piękne historie. ;)

Mam wrażenie po prostu, że ten album wejdzie lepiej na zakończenie lata niż teraz. Mam wrażenie, że jest trochę taki jak ostatni letni zachód słońca.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom 6 mies. temu

Średni ten nowy album. To znaczy słabszy, i to sporo od Halucynogenu. Ogólnie jest to powrót do MoRT i The Work..., ze wskazaniem na to pierwsze. Jak dla mnie to żaden krok w kierunku nowego, tylko krok wstecz, ewentualnie stanie w miejscu. Na nowo mamy granie, którego nie można pomylić z innym zespołem, ale które w wielu przypadkach już się mocno przejada. Poprzedni materiał był zajebiście świeży w stosunku właśnie do takiego nasączonego jak gąbka ambientem black metalu a tutaj mamy profesjonalnie zaaranżowany i bardzo dobrze nagrany recykling już użytych pomysłów.

Swoją drogą zadziwia mnie, jak metalowcy chętnie szydzą z opisów muzyki obfitujących w epitety "kosmiczny chaos", "lovecraftiański klimat" itp , a wystarczy, że płyta z która im się podoba posiada na okładce maszkarę przypominającą wykwity wyobraźni samotnika z Providence, i już jest gadanie o tym, że och, uch, taki super soundtrack do jego książek, och uch ;]
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5623
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Mi zrobił bardzo dobrze, gdyż ponieważ słyszę klasyczny w formie toczony chorobą, szaleństwem i grozą Blut Aus Nord. Tak jak Duduś napisał niżej - powrót do czasów wspomnianych płyt. Zgodzę się też, że to w sumie zebranie pomysłów i patentów już znanych, ale mnie to w żaden sposób nie przeszkadza, gdyż dotąd się tym graniem nie znudziłem. Zresztą zawsze uważałem ten zespół za wyjątkowy. Nikt nie brzmi jak oni.

Dziwne, ale jakoś nigdy nie wpadłem, żeby muzykę BaN podstawić pod twórczość równie uwielbianego przeze mnie Lovecrafta (nota bene właśnie obecnie sobie czytam co nieco ponownie). Dopiero okładka i jasne nawiązania na te tory skierowały.

Póki co, jak dla mnie najlepszy materiał jaki słyszałem w tym roku, ale jak już wspominałem w innym temacie mało słyszałem. Wczoraj co nieco nadrobiłem, ale to też kropla w morzu.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask 6 mies. temu

Za mną już kilka odsłuchów 'Disharmonium' i rzeczywiście, jak większość wyżej, też mam sporo skojarzeń z 'Hallucinogen' czyli z bardzo dobrą płytą...ale jednak nówka podoba mi się jeszcze bardziej. Tak, sporo patentów i pomysłów przewijało się już ...ale zajebistą sztuką jest nagrać kolejną dobrą płytę mająć na koncie już kilkanaście pełniaków i na karku prawie 30 lat działalności.
Ja tam wręcz wymagam od zespołów, szczególnie blackmetalowych, by pozostawały w obranej stylistyce jak najdłużej (choćby Darkspace czy Oranssi Pazuzu?) Niech tak grają dalej.
BaN pozostaje na obranej drodze i nie wprowadza jakiś radykalnych zmian. Vindsval szlifuje poprostu to co potrafi robić najlepiej i chwała mu za to.
Jeśli chodzi o 'Hallucinogen' - choć bardzo ją lubię to mimo wszystko jak wyszła czułem delikatny niedosyt ze względu na brzmienie gitary. No i co? 3 lata później jest już idealnie bo wiosło nastrojone wydaje się być ciut niżej a brzmienie jest delikatnie cięższe - wczoraj specjalnie przesłuchałem obie płyty na słuchawkach.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 6 mies. temu

Sugeruję zapomnieć o poprzednich materiałach i potraktować ten album, jeżeli ktoś lubi tego typu klasyfikacje, jak rytualny dark ambient. Naprawdę nieźle poryty materiał.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2590
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 6 mies. temu

Pełna zgoda Panie @kurz . Ja miewam, z nimi dość ciężkie relacje, ale tym totalnie odhumanizowanym (uwielbiam to słowo), "porytym"dzwiękiem mnie tym razem kupili.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1665
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł 2 mies. temu

Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Spoko wygibasy, ale to takie granie tła w sumie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1729
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 mies. temu

Jak pisze zespół - "(...) to nie jest nowy album BLUT AUS NORD, ale kompilacja autorskich utworów, kontynuująca muzyczne poszukiwania rozpoczęte w 2003 roku na The Work Which Transforms God.
Dotychczas kompozycje były dostępne tylko dla subskrybentów Order of Outer Sounds.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2590
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex miesiąc temu

yog pisze:
2 mies. temu
Spoko wygibasy, ale to takie granie tła w sumie.
Mnie też się podobają, momentami tak fiksują gitary jak w Portal.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Nekroskop
Tormentor
Posty: 1067
Rejestracja: 3 lata temu

Nekroskop miesiąc temu

Ja nie wiem dla kogo i po co ten album. O ile Disharmonium mogę puszczać w kółko, o tyle od tego odbiłem się natychmiast. Brzmi to dla mnie jak próbny, odrzucony materiał, który powinien pozostać bonusem, a nie pełnoprawnym wydaniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog miesiąc temu

Ten album powstał w ramach patronackiego projekciku, że fani płacili za jakieś dodatkowe materiały itp. a on sobie plumkał dla nich. Jest to kompilacja utworów powstałych w ramach 2 lat działalności z tym związanej. Zresztą ukazało się to chyba jedynie w digitalu i nie widziałem info jakoby miało wychodzić jako tzw. pełnoprawne wydanie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Z okazji ostatnich zakupów słuchałem sobie sporo Blut Aus Nord, starego i nowego i mimo, iż pierwsza czwórka najlepszych albumów prezentuje się bez zmian (1. Mystical Beast of Rebellion posiadane na oryginale, 2. Ultima Thulee, 3. Memoria Vetusta I posiadane na oryginale, 4. The Work Which Transforms God), to zaczęła mi się podobać ostatnia, czyli Disharmonium. Jak leciałem z dysko, to ogólnie chętniej do wanny wchodziły mi te odhumanizowane, zmechanizowane i mroczne, niż te melodyjne i błyszczące gwiazdkami i stąd też pewnie korekta wrażeń nastąpiła. Jak mi się trafi kiedyś poniżej 40 zł to nawet bym zanabył. A może mi się wkręci z czasem jeszcze bardziej i nawet 45 dam? Kto wie, kto wie? Aha, Hallucinogen, jako coś odmiennego i świeżego dalej trzyma się bardzo mocno, tuż za Wielką Czwórką.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Świetne jest to, że poszli w kilku kierunkach i jest w czym wybierać w każdym z nich.
Z konceptu Memoria Vetusta zajebiste są te wszystkie piękne melodie i gonitwy ponad górskimi szczytami...Majestatyczna, podniosła muza - uwielbiam dwójkę czyli Dialogue with the Stars i jedynkę Fathers Of The Icy Ages (jest ona też wg mnie jakby rozwinięciem świetnego lodowatego debiutu) a trochę mniej może i trójkę Saturnian Poetry - przesłuchana pewnie kilkadziesiąt razy mniej niż I i II.., może i dlatego wydaje się być delikatnie odgrzewanym kotletem..
Co dalej - myślę, że bardzo udanymi spadkobiercami Vetusty są 2 ostatnie najnowsze albumy czyli Halucynogenne grzybki (lżejsza płyta) i Dysharmonia (nieco cięższa) podlane tym razem nieco bardziej mrokiem niż leśnymi wędrówkami.
Drugą jakby grupę stanowią płyty o odcieniu industrialnym i bardziej eksperymantalnym, las znika a pojawia się psychiatryk w którym dręczą nas koszmary lub jakaś stara opuszczona fabryka z walącym się na łeb dachem.. Uwielbiam.
Vindsval (w większości) zwalnia tempo - dla mnie prawdziwe rodzynki tutaj to The Work Which Transforms God (w ogóle chyba ich podium!) oraz z siódemkowej trylogii Desanctification, delikatniejszy pokazujący nieco ludzkiej twarzy Cosmosophy ale i też choćby Odinist.
Bardzo dobry jest też wściekły i brutalny The Mystical Beast Of Rebellion...- pamiętajcie o dodatkowych genialnych utworach, które znalazły się dopiero (chyba że się mylę) na edycji z 2010roku.
Słucham sobie właśnie Codex Obscura Nomina/ÆVANGELIST - no poprostu świr...
Jeśli mam wskazać coś czego słucham rzadko i mniej mnie chwyta to pewnie są to czarne EPki What once was liber..
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 3271
Rejestracja: 6 lata temu

DiabelskiDom miesiąc temu

Odynistę to sobie jakiś czas temu nawet sprawiłem, bo wyczaiłem za chyba 25 zł czy coś takiego. Bardzo fajna płyta, ale jednak podoba mi się mniej od wymienionej wcześniej czwórki. Podobnie mam ze wspomnianą przez Ciebie trylogią siódemek, której dawno nie słuchałem, ale z której najbardziej podobał mi się zawsze ten najlżejszy album, czyli Cosmosophy.

Aha, o trzeciej części Memorii mam podobne zdanie, bo nawet przedwczoraj leciała i... tak jakoś przeleciała bez żadnych emocji. Znaczy tak szczerze mówiąc, to z drugą częścią też tak mam, ale może po prostu musi wejść mi faza na melodyjne latanie wśród gwiazdek i wtedy chętniej po nią sięgnę?
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3856
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

prawdziwe rodzynki tutaj to The Work Which Transforms God
O taaak, zdecydowanie najbardziej pojebany materiał w ich dotychczasowej dyskografii. Jadą dalej w tym klimacie, ale tego poziomu już nie osiągnęli, choć pozostałe płyty nie są gorsze. Ta przed Hallucinogen była moim zdaniem potknięciem, ale na tej oraz nowej znów pokazali klasę. Zawsze wymieniam BaN obok DsO jako zespoły, które pokazywały, co znaczy awangardowy grać BM, ale ten drugi moim zdaniem wyczerpał swój potencjał, podczas gdy BaN nadal sieje zamęt.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1729
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan tydzień temu

The Lovecraftian Echoes - nowy projekt muzyków BLUT AUS NORD - ogłosił, że ich pierwszy album został nagrany. Jak informują muzycy, tego muzycznego szaleństwa możemy spodziewać się w pierwszej połowie 2023 roku.
Obrazek
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
perun
Posty: 46
Rejestracja: 2 lata temu

perun 5 dni temu

Disharmonium - Undreamable Abysses - przy nagrywaniu tej płyty ktoś chyba przeholował z kwasem. Efekt jest jednak oszałamiający. Hipnotyzująca, duszna, odrealniona... bardzo oryginalna. Jedno z najbardziej imponujących dzieł tego roku, jakich dane mi było posłuchać.

Wróć do „Black Metal”