Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Re: Burzum

Vexatus rok temu



:)

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Też to doceniłem, headbanging Varga przy graniu Agathocles to piękny dokument czasów, które odeszły bezpowrotnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus rok temu

yog pisze: Też to doceniłem, headbanging Varga przy graniu Agathocles to piękny dokument czasów, które odeszły bezpowrotnie.
Dzisiaj to wygląda niemal jak jakaś przebitka z rzeczywistości alternatywnej. ;)
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu rok temu

Dobre czasy. Dla mnie jako biedaka zawsze imponujący jest fakt do jakiego sprzętu (również ta nagłośnieniowa marshallowa wieża w tle) mieli ówcześnie dostęp w Norwegii. Szkoda, że kamery wtedy zbierały głównie trzaski. ;)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus rok temu

kyu pisze:
rok temu
Dobre czasy. Dla mnie jako biedaka zawsze imponujący jest fakt do jakiego sprzętu (również ta nagłośnieniowa marshallowa wieża w tle) mieli ówcześnie dostęp w Norwegii. Szkoda, że kamery wtedy zbierały głównie trzaski. ;)
Kiedy oglądam stare foty i filmy z tamtego okresu to też czasem nie wierzę w to co widzę, szczególnie jak sobie przypomnę na jakich wynalazkach grało się u nas po garażach i piwnicach jeszcze w połowie lat 90-tych. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog rok temu

Tym razem Burzumki w okazyjnej cenie 12.50 funta.

Obrazek

https://plastichead.com/catalogue.aspx? ... get=BURZUM
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu rok temu

NO KURDE! :D Ale drożyzna + rozkmina... może dodałbym kasetkę filosofem do zestawu bathorowej...
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 7 mies. temu

Obrazek

Kurde słucham standardowo strony C/D i jaka to jest cudna muza wciąż. Te proste dźwięki wciąż rozpierdalają mnie na nowo. Brak jakichkolwiek oznak starczej stęchlizny. Jebany geniusz.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 7 mies. temu

No, disc 2 rządzi w chuj.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 201
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 7 mies. temu

Zawsze zarzucam "Filosofem" późną jesienią/wczesną zimą. Zresztą wszystkie pierwsze cztery pełniaki to idealne dźwięki do mroźnych spacerów po lesie. Zarówno surówy jak i dandżony. :roll:
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 mies. temu



:) :) :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Postawiłem dziś wieczorem na troszkę muzyki relaksacyjnej i tak mamy drugą w nocy, któryś już raz leci Daudi Baldrs w duecie z Hlidskjalfem, no i co mogę powiedzieć, nic się dla mnie te płytki nie zestarzały, pięknie się fleciki z keyboardu sączą na nich. Uwielbiam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

Jeszcze jedna, późniejsza jest warta uwagi.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

Dla mnie "Daudi Baldrs" jest ledwie słuchalna, a "Hlidskjalf" zajebista. Taka sytuacja...
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Vexatus pisze:
2 mies. temu
Dla mnie "Daudi Baldrs" jest ledwie słuchalna, a "Hlidskjalf" zajebista. Taka sytuacja...
No i jak tak można…

Spójrz może na Daudi jak na rycerskie pieśni. To naprawdę dobra muza.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

Przez tyle lat nie zaskoczyło i już raczej nie zaskoczy. Szkoda mi czasu. Posłucham sobie raz lub dwa na rok i mi wystarczy...
Awatar użytkownika
blue_calx
Posty: 43
Rejestracja: 3 lata temu

blue_calx 2 mies. temu

Bardzo lubię ambienty, "Daudi Baldrs" też mi się podoba. Wiem, że to żadne odkrycie, ale, czy melodia Illa Tidandi nie brzmi jak ta w Gebrechlichkeit II?
Chyba "Daudi Baldrs" słucham najczęściej. edit: no i Hvis Lyset Tar Oss.
Ostatnio zmieniony 06 paź 2022, 09:35 przez blue_calx, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Ja lubię ambienty i dlatego Daudi Baldrs mi się nie podoba.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2022, 17:08 przez pit, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

pit pisze:
2 mies. temu
Ja lubię ambienty i dla tego Daudi Baldrs mi się nie podoba.
bardzo dobrze napisane. :)
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

pit pisze:
2 mies. temu
Ja lubię ambienty i dlatego Daudi Baldrs mi się nie podoba.
Ja nie lubię ambientów i nie dlatego mi się Daudi Baldrs podoba.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1333
Rejestracja: 6 lata temu

Blind 2 mies. temu

A ja się na ambientach nie znam, ale Dauði Baldrs miło wspominam, bo swego czasu mi służyło kilkukrotnie za soundtrack pod drzemkę.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
5 mies. temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

kurz pisze: Ja nie lubię ambientów i nie dlatego mi się Daudi Baldrs podoba.
Lubisz, lubisz. Może masz wąską definicję ambientu, ale to nie zmienia faktu, że go lubisz. Np. te wszystkie albumy Laswella.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz 2 mies. temu

Nie lubię!!!!!! Laswella lubię tylko te szybkie albo porąbane, żadnej wolnizny snującej się. A Burzum, już abstrahując od rycerzyków to, przynajmniej na 2-ej płytce Filosofem, fenomen.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

kurz pisze: Burzum, już abstrahując od rycerzyków to, przynajmniej na 2-ej płytce Filosofem, fenomen.
Cały album jest przezajebisty, nie tylko drugi placek.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Ja lubię przezajebiste melodyjki, dlatego bardzo lubię Daudi Baldrs.
blue_calx pisze:
2 mies. temu
czy melodia Illa Tidandi nie brzmi jak ta w Gebrechlichkeit II?
Oczywiście.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

yog pisze: Ja lubię przezajebiste melodyjki
Prawie każdy lubi. ;)



:twisted:
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Ja lubię przezajebiste melodyjki, dlatego bardzo lubię Daudi Baldrs.
Masz tu full digital Burzum experience i jeszcze trochę gier z Pegasusa w bonusie.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

pit pisze:
2 mies. temu
Masz tu full digital Burzum experience i jeszcze trochę gier z Pegasusa w bonusie.
Nie rób Yogzorowi wody z mózgu i nie pokazuj mu nawet takich rzeczy! ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 2 mies. temu

Chyba moje największe marzenie z dzieciństwa to klawisze Casio :) Niespełnione, więc bardzo lubię Daudi Baldrs.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Chyba moje największe marzenie z dzieciństwa to klawisze Casio :)
No to następna zrzutka nie będzie na domenę i serwer tylko na Casio 😜
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 2 mies. temu

yog pisze:
2 mies. temu
Chyba moje największe marzenie z dzieciństwa to klawisze Casio :) Niespełnione, więc bardzo lubię Daudi Baldrs.
Na nowe nie ma co liczyć, ale używka w zasięgu użytkowników. ;-)

Hildskjalf wczoraj słuchałem, jak jechałem na koncert- jest magiczne. W połączeniu z okładką pięknie to koresponduje.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

Zsamot pisze:
2 mies. temu
Na nowe nie ma co liczyć, ale używka w zasięgu użytkowników. ;-)
A potem będziemy świadkami powstania nowego gatunku... Depresyjnego Disco. ;)
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1906
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian 2 mies. temu

Obia więzienne tworzywa Varga, są świetne. Pierwszy, to chyba bardziej dungeon synth. Wyklepany w midi, z tego co wiem. Za to pełno tam zacnych melodyjek. Drugi brzmi lepiej technicznie, tam też daje się zauważyć ów ambient, choćby w numerrze otwierającym. Varguś ma talenta do nutek, nawet, gdyby zagrał na dołku na grzebieniu i zastukał z żalem w okienne kraty, wyszło by z tego coś dobrego.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit 2 mies. temu

Vexatus pisze:
2 mies. temu
yog pisze:
2 mies. temu
Chyba moje największe marzenie z dzieciństwa to klawisze Casio :)
No to następna zrzutka nie będzie na domenę i serwer tylko na Casio 😜
Nie lepiej dać mu linka do Cubase?
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

pit pisze:
2 mies. temu
Nie lepiej dać mu linka do Cubase?
To nie to samo! :)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4746
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 2 mies. temu

"Dauði Baldrs" to nie jest zła płyta pod względem kompozycji, ale wykorzystanie marnych środków wyrazu sprawia, że całość brzmi fatalnie. A mogło zupełnie inaczej, np. tak:



;)
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1665
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

Wprowadzenie. Black metalu 2giej fali nie lubię od początku jego istnienia. Żadna przeciętna kapela tego nie zmieni, ponieważ z automatu wywołuje u mnie jedną wielką emocję, śmiech.
A co z tymi nieprzeciętnymi? Niektóre wywołują pobłażliwy uśmiech politowania. Inne, czy precyzyjniej, niektóre płyty tych innych, spodobały się, awansując do grona bardzo zacnego, bo reprezentującego muzykę(!!!) kreatywną I sluchalną(!!! !!! !!!)

A jak jest z efemerycznyn projektem garażowym, prison kiczenerowym i jeszcze na dokładkę stodołowym?
Letsfajndałt... (w telefonie mam polski i angielski słownik)

Heavy metal:

Burzum. (tel. kom. podpowiada Burmistrz)
Przeciętny w chuj punkowy metalik z brudnym brzmieniem i charakterystycznym woxem. Nic ponad to. Sodom przy tym to extrema.

Aske. (Asked)
Celtic Frost I Bathory. EPka słyszalnie lepiej brzmi a pierwszy kawałek chyba dotychczas najlepszy. Normalnie obituary z babą jagą za mikrofonem. Dalej przerywnik I utwór trzeci, nudny i dlugi w chuj. Gość chce ale nie umi.

Det som engang var. (detaliczna something engaging VAT)
Monotonny leciutki death doom metal z wrzaskami. Angielski kawałek na krótko ożywia atmosferę. Nic nadzwyczajnego, szatanistycznych wizji zero. Łapię się na myśli że gdy byłem gowniarzem, to cała ta otoczka na którą kinderki zwracali głównie uwagę, robiła za cały klimat i atmosferę zła, indoktrynując dzieci do słuchania przeciętnej muzyki z wielką gębą. Pojawia się pierwszy Casio. Pany kochane. Żenujące. Przyspiesza to przy końcu albumu, takie walenie bez wyraźnego celu. Tragedia.

Hvis lyset tar oss (hi lying tall Oscar)
No, w końcu kolo załapał że tu nie chodzi o chujowe brzmienie i fotki w piwnicy ale zgranie parapetu i gitary, melodii z klimacikami, że utwór powinien gdzieś zmierzać. Wyszło klimatycznie i pomimo nieskąplikowanej muzyki i brzmienia, bardzo bogato uczuciami, emo-cjami. Oczywiście muzyka troszkę się zestarzała. Słychać że to realia lat 90tych, ale to nic. Celtic Frost mniej, Bathory mniej, byle jakiego metalu z darciem japy też. Oryginalnej. Słucham z przyjemnością. Wyciągam się w te blackowe drony I techniawy. Good. Przyspieszka w kawałku tytułowym to już prawie wczesny Enslaved, czyli napierdalanki też poprawione. Album kojarzy się nawet z Armijną legendą. Nawet zamykający ten mini maxi album, utwór Tomek, nie zawstydza. Zamiast smoka, lochu i gówniarzy z mieczykami, prezentuje bezkresny martwy pejzaż zimowy.

Filosofen (filozofii - Uuu, nawet telefon nie robi sobie jajec)
A chuja tam zrozumiał. Z pkt widzenia dorosłych, zaciukał gościa z powodów nieistitnych spraw 😆 (pomijam opinię wierzących w szatana ibinternetowych wojowników) - No ale niejednokrotnie już udowodniono że rozwój muzyczny często stoi w opozycji do rozwoju intelektualnego. Filosofen jest tego niezaprzwczalnym dowodem.
Świadoma od deski do deski muzyka, estetyka i komponowanie. Dla mnie poziom Wielkiej deklaracji "kolegów" po fachu. Coś czuję że metal wyraźnie miał wtedy na gościa coraz mniejszy wpływ. coś jeszcze... Na poprzedniej się zaczęło a tera totalnie zniknęła, tak charakterystyczna dla black metalu discoplowa melodyjność, cyrkowa prześność i dziecinna naiwność. Rozpierdaląjacy materiał.

Belus (Berlusconi)
Zwykły black metal w którym więcej d-burger niż burzumowego nihilizmu. Tyle że słychać doświadczenie i umiejętności. Monotonność burcum zachowana. Tło bardzo ładnie wypełnione, sekcja bardzo... Industrialowa(?) Przestrzenie na bogato. Materiał na słuchawki. Podoba się Ryśkowi. Wciąga i pokazuje że background w blacku jest również ważny.

Fallen (Fallen)
Uuuuu. Słychać że gość w ogóle się nie postarał. Melodyjny odpowiednik lajfowych Crematory i Atrocity. zaklinanie deszczu ze śniegiem. Coś dla przeciętnego wielbiciela gatunku. wciąż lepszy od Burzum i Det som engang var. Mayhemowaty.

Umskiptar (Ustki)

Przeciętne kompozycje ALE po raz kolejny ładnie wypełnione przestrzenie, po raz kolejny rozwinięte o nowe elementy. Riffy bożesz ty mój. tutaj zlana sprawa. Potrzeba zaangażowania i pomocy innych muzyków. Gość powinien grać w Mayhem, na parapecie 😁 albo robić soundtracki do gierek. Pierwszy album który wyłączyłem przed końcem. Nudy że stodoły.

Elektronika:

Dauði Baldrs (Daughter Balsam)
Rozpoczyna się jak rasowy martial industrial i rozwi.... Stop nie rozwija się tylko ten początek zapętla jak tani soundtrack do jutubowego audio booka... Nyndza. O ile pierwszy skrócony do minuty mógłby posłużyć za intro, tak drugi nie prezentuje sobą niczego. Z dupy melodia wyprukana. Oj, chyba Wilkerners w pierdlu nie miał na noodle, bo taki schemat przez cały ALBUM!!! LOL W 1995, morbidzi wydali domination, proszę posłuchać "tylko przerywników", porównać "stosowaną elektronikę" i zauważyć jak niepełne jest plumkanie na daddi baldi. Zresztą mam już pomysł na ciekawego versusa...

Hlidskjalf (Holidays)
Trzy lata praktykowania, nauki i mały postęp jest zausłyszalny. Pojawiają się dodatkowe tekstury ( np 3 kawałek) ale materiał jednak wciąż biedny, nie wykończony, prostacki I nieśmiały. Chłop wciąż się uczy i chyba odwagi, może świadomości mu brak. 5ka wydaje się być szkieletem jakiegoś Apex Twinsa czy zaczątkiem docelowego gliczu czy IDMu. Tyle że Varg na tym wstępnym motywie zawsze kończy, a gdyby dodać kilka ciekawych ścieżek, posłuchać specjalistów? Panie Wilku, więcej odwagi. 6ka ładnie się zaczyna... I znowu niedorozwinięta. Utwór nr 7 proponuję zestawić z jedynką Starej Rzeki np. Eh.... Dekonstrukcja czegoś jeszcze nawet nie skonstruowanego.

Sol austan, mani vestan (Sól Australia maybe vesta)
w końcu dojrzalsze plumkanie. Miami Vice I muzyka relaksacyjna. Umiejętnie ale nudne. Do spania. Sun God kilka lat wcześniej byłby nagą melodyjką z Casio. a teraz po bogatosci. Jest sens, dodatkowe ścieżki , Polifonia i trajektoria. Tyle że nudne jako danie główne.
Włączyłby se Orbital i porobił notatki ale nie, on wciąż stoi przy pierwszych nieumiejętnie podrabianych albumach ambientów Briana Eno

The ways of Yore (Theatre wavy York)
Już wiem, odkryłem. Zamiast rozwinąć tą swoją muzykę, on użył postepujacego doświadczenia w dziedzinie tylko po to, by tworzyć te prostackie na siłę epickie, na siłę vikingowe, na siłę średniowieczne, sami wiecie.. Jakby nie mógł dorosnąć. Kult eternal... Heil Odinn brzmi jak z procesji dożynkowej. Elektronika od tego gościa zmierza do nikąd. Mogą to grać na obozie prawicowców do czytanki o wielkiej tradycji lub przy inscenizacji z okazji wygranego meczu czy bitwy pod kebabownią, przy wprowadzaniu flagi Republiki słowian białych... Takie tam.

Thulean mysteries (Thurlestone mystery)
wciąż to samo odcinanie kuponu i spłacanie rat za posiadłość we Francji...

Podsumowując: Mam nadzieję że przy wysiłku wyciskania tych blakowych wrzaskow, Gruszki potrafił kontrolować zwieracze a jak wiadomo, faceci nie mają podzielej uwagi. Jednak czuję że nagrywając swoją muzę, warg chodził w zafajdanych gaciach 😁
Widzę analogię pomiędzy granymi stylami. Ksyś uprawiając którykolwiek z nich, wraz z kolejnymi wydawnictwami praktycznie dokumentuje naukę gry w danej kategorii. Na metal miał pomysł, Hvis jest pierwszą zawodową płytą, następna lepsza. Jeżeli chodzi o elektronikę, to czuję że gdyby chciał, rozjebał by system. Gdyby połączył metal z elektroniką, mógłby wygrać. Niestety pewnie popierdolona ideologia każe mu grać ten bieda synth, wciąż na wiadomy i bardzo ważny norweski temat i jedno kopyto.

1. Filosofen - warte fizyczniaka
2. Hvis lyset tar oss - warte fizyczniaka

3. Belus & Hlidskjalf - kompakcik na siłę.
Resztę można wyjebywać do śmietnika. Ew na siłę dociągnąć mp3 którejś nowszej plumkanej... Sol austan, mani vestan.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Kozioł pisze:
miesiąc temu

1. Filosofen - warte fizyczniaka
3. Belus & Hlidskjalf - kompakcik na siłę
Te mam i te są warte fizyczniaka. Daudi w swojej przaśności jest fantastyczny, a leśna jest leśnym dopełnieniem.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Stwierdzenie, że 'Det som engang var' to
Kozioł pisze:Tragedia.
delikatnie mnie zagotowało panie koźle! Ale skoro ktoś na samym początku informuje, że black metalu, a w szczególności drugiej fali, nie słucha to wszystko jest jasne..
Szkoda, że niektórzy nie doceniają tego albumu bo dzieje się tu sporo - choćby doskonałe gitary w Lost Wisdom czy np. w Key to the Gate - szczególnie w końcówce utworu.., o wokalu nie wspomnę..., co jeszcze? np. posępny klimat En ring til a herske czy świetny klawiszowy Han som reiste - ten ostatni dla wielbicieli Dauði Baldrs chociażby..
U mnie od zawsze i na zawsze Det som engang var 10/10.
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1906
Rejestracja: 6 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

A już porównanie leśnego Fallen, do gotyckich smętów Crematory, to jak porównanie czy opel jest lepszy od sernika z rodzynkami.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Panowie brzask i DJ zakrystian, pozwolicie że się z wami nie zgodzę. Kozioł jak to kozioł, wziął sprawę na rogi po swojemu koźlemu. Mi to podejście pasuje. Poza tym ma rację, bo FILOSOFEM to potęga!!!!!!
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1665
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł miesiąc temu

nie moja estetyka. subiektywna opinia. proszę się nie gniewać

P. S. I nic nie poradzę że słyszę biesiadne umpa umpa, nawet jeżeli w ekstremalne stroje ubrane, ukryte. W każdym gatunku takich pełno.
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1030
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

kurz pisze:
miesiąc temu
ma rację, bo FILOSOFEM to potęga!!!!!!
Nie filozofuj tyle
O 'Hvis Lyset..' i 'Filosofem' powiedziano już tyle wszędzie, że nie ma sensu się powtarzać...bo to w jaki sposób te albumy wpłynęły na całą muzykę black metalową przerosło oczekiwania wszystkich.
Nikt nie kwestionuje przecież wyboru ulubionej płyty kolegi czy Twojej, a jedynie bagatelizowanie i niedocenianie! /szczególnie wczesnych/ dokonań Varga.
Zabrzmiało poważnie, ugh!!!
'napuchną mną drzewa'
'Od dobrych kilku lat...'
'The cult of Heroes our religion, our world is one of strife
Nature our new righteous order, Free and Proud and Wild'
'There's something growing in the trees
I think it's a different me'
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

brzask pisze:
miesiąc temu

Nie filozofuj tyle
Będę!!!!!!!!!
brzask pisze:
miesiąc temu

jedynie bagatelizowanie i niedocenianie! /szczególnie wczesnych/ dokonań Varga.
Każdy ma do tego prawo, wręcz obowiązek, jeżeli tak rzeczywiście czuje/uważa
brzask pisze:
miesiąc temu

Zabrzmiało poważnie, ugh!!!
Jo jo!!!!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Pewnie się znowu powtórzę ale szyderczo wyśmiewam black metalowców tych prawdziwych i tych farbowanych, którzy pościągali sobie płyty Burzum choćby nawet w 4K i po nawet tygodniu słuchania uskutecznią nijakie pierdololo bo zawsze fakt jest taki, że żaden kierwa pseudo metalowiec nawet nie sięgnął po jedyny Krzycha kawałek z kultowego składaka Presumed Guilty, a który jest najlepszym jego kawałkiem forever. I jakież trzeba mieć zajebiste ego aby owy najlepszy numer wyrzucić z płyty i zastąpić go pitoleniem Tomhet. Oto słowo pańskie.

Edit: W sumie to najbardziej lubię oglądać zdziwione japy kiedy pytam się o piąty kawałek z trzeciego albumu. I potem ta konsternacja kiedy patrzysz na gości, którym na sucho ktoś wjeżdża w przedział.

Edit 2: Filosofem to płyta, przy której wielu się tasuje ale prawda jest taka, że ostatnie dwa kawałki to zwykłe zapchajdziury. Żaden to ambient, mrok, gotyk. Zwykłe plumkanie, improwizacja, która sztucznie z zajebistego miniaka tworzy album zajebisty do momentu kiedy jest wokal. Dalej to kręcenie się w kółeczko bez żadnego celu. Burzum nigdy nie nagrał żadnego kawałka z ambientem!!! Może kilka sekund mu wyszło. Burzumowy ambient to zerowa liga.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 2113
Rejestracja: 3 lata temu

kurz miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
Pewnie się znowu powtórzę ale szyderczo wyśmiewam black metalowców tych prawdziwych i tych farbowanych, którzy pościągali sobie płyty Burzum choćby nawet w 4K i po nawet tygodniu słuchania uskutecznią nijakie pierdololo bo zawsze fakt jest taki, że żaden kierwa pseudo metalowiec nawet nie sięgnął po jedyny Krzycha kawałek z kultowego składaka Presumed Guilty, a który jest najlepszym jego kawałkiem forever. I jakież trzeba mieć zajebiste ego aby owy najlepszy numer wyrzucić z płyty i zastąpić go pitoleniem Tomhet. Oto słowo pańskie.

Edit: W sumie to najbardziej lubię oglądać zdziwione japy kiedy pytam się o piąty kawałek z trzeciego albumu. I potem ta konsternacja kiedy patrzysz na gości, którym na sucho ktoś wjeżdża w przedział.

Edit 2: Filosofem to płyta, przy której wielu się tasuje ale prawda jest taka, że ostatnie dwa kawałki to zwykłe zapchajdziury. Żaden to ambient, mrok, gotyk. Zwykłe plumkanie, improwizacja, która sztucznie z zajebistego miniaka tworzy album zajebisty do momentu kiedy jest wokal. Dalej to kręcenie się w kółeczko bez żadnego celu. Burzum nigdy nie nagrał żadnego kawałka z ambientem!!! Może kilka sekund mu wyszło. Burzumowy ambient to zerowa liga.
W sumie to mógłbym się ze wszystkim zgodzić, ale tego nie zrobię, bo się nie zgadzam.
Najlepsze rzeczy Varga to zeroligowe, niech im tam będzie, ambienty. Potem na równi prawie, bo te casiowe dźwięki lepsze, właśnie te casiowe dźwięki i darcie ryja z wczesnych płyt.
Lubię też Fallen, podchodzi mi ten wsiowy mrok na tym albumie.

Edit. Żeby nie być gołosłownym. Kawałek, zawierający trzy powyższe sprawy.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 2857
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Ten składak z Misanthropy to pamiętam na kasecie z Mystic, wtedy jeszcze nie myślał człowiek o kupnie tego na CD. ps. wyszła tego jakaś reedycja w normalnej cenie?
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4689
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

Zsamot pisze:
miesiąc temu
Ten składak z Misanthropy to pamiętam na kasecie z Mystic, wtedy jeszcze nie myślał człowiek o kupnie tego na CD. ps. wyszła tego jakaś reedycja w normalnej cenie?
Na discogs sama Tiziana sprzedaje za 10€
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit miesiąc temu

Hajasz pisze:
miesiąc temu
zastąpić go pitoleniem Tomhet. Oto słowo pańskie.
W tym przypadku nawet wiem dokładnie jak to nagrał. C-2 Synth Strings preset all the way.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4607
Rejestracja: 5 lata temu

pit miesiąc temu

You probably misunderstand what I wrote in that article. The spirit of Burzum never changed, but my ability to make music changed dramatically when I was imprisoned. It is more or less impossible to record music in prison, and the only music I could record was electronic music, when I was allowed to have a synthesizer for a few months in 1994 or 1995 and in 1998. After a few months with a synthesizer in the cell in 1998, I had to choose between my synthesizer and my laptop computer, because the prison authorities didn't let me have both at the same time (for "security reasons"), and I chose to have the computer in the cell, believing I could make music anyhow, by using some music program. But the prison authority had other ideas, claiming I didn't have an "extraordinary need" to have a music program enabling me to make music on the computer. So without a music program I couldn't make any more music from then on. That is actually the main reason I haven't released any records since 1999; to install a music program I need a CD-ROM, and all CDs are banned in this prison (for "security reasons").
Wyobrażam sobie, że dostaje Macbooka z Cubase i odsyła Aphex Twina na wcześniejszą emeryturę.

Wróć do „Black Metal”