Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 7 lata temu

Re: Bathory

dj zakrystian 7 mies. temu

darnoksss pisze:
7 mies. temu
The Return to oczywiście fajna płyta ale jak mam słuchać kartofli w wykonaniu Quathrona to zdecydowanie wolę debiut. Moje ulubione płyty całościowo to Under The Sign of The Black Mark i Blood Fire Death. Natomiast ulubiony utwór to zdecydowanie:

I Hammerheart przede wszystkim. Te 3 płyty, to uber sztosy. Debiut i The Return też uwielbiam za ten prymitywny szatanizm. Chociaż już od debiutu do Return jest spory przeskok jakościowy. Kwintesencja blekowego Bathory, to UtSotBM.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem

Tagi:
kataton88
Tormentor
Posty: 443
Rejestracja: rok temu

kataton88 7 mies. temu

Moja ulubiona piosnka to Jeziorko z BOI, ale całościowo nic nie ma podjazdu do klimatu Hammerheart. Twilight ok, ale tam już było trochę wkurwiającego uuuu-uuuuu.

Co do Nordlandów, to jedynka często leciała u mnie na studiach - miała tę zaletę (dość złowrogą), że nikomu zbytnio nie przeszkadzała jak inne metale. Dwójka wpadła mi w łapy parę lat później i już kompletnie nie chwyciła.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 9 mies. temu

darnoksss 7 mies. temu

kataton88 pisze:
7 mies. temu
Co do Nordlandów, to jedynka często leciała u mnie na studiach - miała tę zaletę (dość złowrogą), że nikomu zbytnio nie przeszkadzała jak inne metale. Dwójka wpadła mi w łapy parę lat później i już kompletnie nie chwyciła.
To jest fakt! Jak na moje ucho tylko tytułowy z jedynki się wybija i jest przebłyskiem geniuszu.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4241
Rejestracja: 7 lata temu

DiabelskiDom 7 mies. temu

Dla mnie Nordlandy to właśnie się bardzo średnio bronią po latach, a do Młotoserduszka, czy nawet i Blood On Ice to w ogóle nie mają startu.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 7 mies. temu

Nordland II to popłuczyny po jedynce, który jest też tylko ok i poza spoko tytułowym, który momentami brzmi bardziej jak piracki, niż wikiński metal i fajnym Ring of Gold / Foreverdark Woods niewiele ma do zaoferowania. Z dwójki to żadnego kawałka z tytułu w zasadzie nie kojarzę. Do monumentalnego uuuu-uuuuu-owania w przestworzach z Twilight of the Gods bez podjazdu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Torreador
Posty: 97
Rejestracja: 7 mies. temu

Torreador 6 mies. temu

Lubię Bathory i masę zespołów typu viking metal (nawet te, które na tym forum są wyszydzane) ale teksty sporej ilości tych zespołów brzmią jakby ich autorzy mieli wodogłowie.

Obrazek
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5601
Rejestracja: 6 lata temu

pit 6 mies. temu

Z jednej strony masz rację, z drugiej te teksty to zwykłe typowy eskapizm, a nie religioznawstwo porównawcze.
Awatar użytkownika
MaKuMa123
Posty: 6
Rejestracja: 2 lata temu

MaKuMa123 6 mies. temu

pit pisze:
6 mies. temu
Z jednej strony masz rację, z drugiej te teksty to zwykłe typowy eskapizm, a nie religioznawstwo porównawcze.
Ja się zgadzam z wami oboma. Teksty wikingowskie bronią się całkiem fajnie, kiedy weźmie się je podobnie jak fantastykę.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6122
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4712
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 6 mies. temu

Zawsze wolałem batlorda z epoki wikingów. Dojrzalszy muzycznie i tekstowo, nawet te przydługie Nordlandy mi wchodzą. Natomiast pierwszej płyty jak nie znosiłem, tak nie znoszę. Podchodziłem wielokrotne bezskutecznie. Także jak ktoś mi dzisiaj mówi, że Bathory z Wikingami, to jakieś kartofle, a pierwsza płyta Zajebista, to mam wrażenie, że mu stary kutasem do ucha wchodził, ponieważ zupełnie nie ogarniam takiego podejścia. Kosmos dla mnie totalny. Mimo, że "under the sign of black Mark" jest kamieniem milowym w tej muzyce, który wskazał kierunek dziesiątkom młodych muzyków, chwytających wówczas z entuzjazmem za swoje instrumenty po raz pierwszy.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
darnoksss
Master Of Reality
Posty: 215
Rejestracja: 9 mies. temu

darnoksss 6 mies. temu

TITELITURY pisze:
6 mies. temu
Zawsze wolałem batlorda z epoki wikingów. Dojrzalszy muzycznie i tekstowo, nawet te przydługie Nordlandy mi wchodzą. Natomiast pierwszej płyty jak nie znosiłem, tak nie znoszę. Podchodziłem wielokrotne bezskutecznie. Także jak ktoś mi dzisiaj mówi, że Bathory z Wikingami, to jakieś kartofle, a pierwsza płyta Zajebista, to mam wrażenie, że mu stary kutasem do ucha wchodził, ponieważ zupełnie nie ogarniam takiego podejścia. Kosmos dla mnie totalny. Mimo, że "under the sign of black Mark" jest kamieniem milowym w tej muzyce, który wskazał kierunek dziesiątkom młodych muzyków, chwytających wówczas z entuzjazmem za swoje instrumenty po raz pierwszy.
Pierwsza płyta Bathory to jeden z tych kartofli, który na surowo w okopie zawsze wchodzi zajebiście. Under the sign of black Mark to już z kolei dla mnie black metal drugiej fali w 100%.
polki nie dawajcie polakom, dawajcie arabom
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6122
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

Ja łykam w całości Ratlorda. W zależności od nastroju albo bardziej 3 pierwsze płyty, albo też późniejsze "wikińskie". Fakt, że najczęściej wracam właśnie do 3 pierwszych albumów od iluś lat, kiedyś natomiast jak byłem sporo młodszy to wolałem "Blood Fire Death", "Hammerheart" i "Twilight of the Gods", a do tego "Blood On Ice" i oba "Nordlandy". Najrzadziej słuchane od zawsze były "Octagon" i "Destroyer Of Worlds" i tak jest dotąd.

Czas zrewidować swoje poglądy i zaktualizować na dzień dzisiejszy. Taką rzecz zresztą czynię od zeszłego roku z masą kapel których słucham grube lata.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

Totalnie rozumiem, że się może debiut albo The Return...... nie podobać za bardzo, bo to jednak ostro prostackie granie i nie każdemu fanowi bardziej epickiej nuty podejdzie, ale co do Under the Sign..., to po prostu myślę, że większości nie było dane usłyszeć, jak na prawdę wspaniale i podniośle brzmi ten album, bo strasznie go skrzywdzono na początku lat 90 robiąc wersję CD. Niestety bezpowrotnie, a to razem z Blood Fire Death dwa najlepsze i najważniejsze Bathory, gdzie narodził się zarówno ichni wiking, jak i druga fala bm, kopiowana zarówno przez Tormentory, Master's Hammery, jak i Norwegię. Oczywiście Hammerheart też sztos eternal totalny i Twilight of the Gods co najmniej pierwsza połowa równie zajebista, ale jednak obiektywnie to 3. i 4. płyty Bathory są najlepsze i najważniejsze.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Torreador
Posty: 97
Rejestracja: 7 mies. temu

Torreador 6 mies. temu

A mi się każda płyta Bathory podoba. Pierwsze trzy/cztery so surowy black thrash na punkowym fundamencie (głównie debiut) później bardziej granie podnioślejsze i nastrojowe. Sporo elementów epic heavy i epic doom na Hammerheart jest.

Blood on Ice jest mniej zamaszyste i bardziej bezpośrednie z wikińskich płyt (powrót do punkowych klimatów). Refren z Gods of Thunder of Wind and of Rain brzmi jak z jakiegoś euro powera



ogólnie od Hammerheart Bathory ma bardzo pocieszne refreny.

Mój ulubiony refren to chyba ten z The Lake

Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 4712
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 6 mies. temu

... po prostu myślę, że większości nie było dane usłyszeć, jak na prawdę wspaniale i podniośle brzmi ten album, bo strasznie go skrzywdzono na początku lat 90 robiąc wersję CD.
Może i racja. Ściana dźwięku jaka uderza we mnie na czarnym Marku, to za dużo na moje pizdeuszka.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

No właśnie, a oryginalnie to ta płyta jest dość klarowna, wręcz bym zaryzykował stwierdzenie, że przestrzenna i słychać tam wiele szczególików, o których istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia. W takim intrze do Call from the Grave w remasterze nie bardzo wiadomo, o co chodzi i co to za dźwięki, bo brzmi to jak jakieś stukanie w mikrofon, a z winyla nie masz wątpliwości, że to drapanie o wieko trumny. Klimat się na tej płycie sączy zajebisty w takich kawałkach jak Enter the Eternal Fire, który uważam za pierwszy wikiński kawałek Bathory czy 13 Candles.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5387
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
Totalnie rozumiem, że się może debiut albo The Return...... nie podobać za bardzo, bo to jednak ostro prostackie granie
Totalnie nie rozumiem jak The Return może się black metalowcom nie podobać!!! Przecież ta płyta w stosunku do debiutu to jakościowy przeskok o 100% że nie wspomnę o warstwie muzycznej. Następny album po The Return to już tylko powielenie schematów i zagranie lepiej.

Z The Return jest podobnie jak z debiutem. Płyta najbardziej diabelsko brzmi z czarnucha albo kasety takt. Ja mam pierwszy press na CD wydany 6 lat później!!! już z gmeraniem (odszumiono całość) ale jeszcze czar pozostał natomiast prawie każde kolejne wydanie tej płyty, gdzie ponownie coś gmerano przy brzmieniu tylko dobijał efekt finalny i najnowsze wydania brzmią jak detaling używanego auta do sprzedaży.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

The Return...... jest dużo bardziej jednostajny i znacznie mniej przebojowy od Under the Sign......, dlatego mnie nie dziwi, jeśli ktoś się do tej płyty nie przekonał. Tak to wiadomo, najczarniejszy z czarnych Bathory, a smoła sączy się z głośników hektolitrami. Norwegia jest przy tej płytce dla pizdeuszy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5387
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
The Return...... jest dużo bardziej jednostajny i znacznie mniej przebojowy od Under the Sign......
Aaa to pardon. Skoro tak i muszą być przeboje to polecam Eiffel 65
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

Eiffel 65 był swego czasu słuchany, a jak. Tylko to były czasy, w których miałeś ileś tam płyt czy kaset i ich słuchałeś, bo do tego miałeś dostęp, a dziś, jak każdy posłucha raz i przeskakuje na następną płytkę na spotifaju, płyty takie, jak The Return...... pozostają często niezrozumiane, bo to monolit ciemności i zła, który najlepiej wchodzi, kiedy wprowadza w trans piekielnych czeluści lecąc 666 razy z rzędu, hipnotyzując tym bestialskim prymitywizmem pierwotnego ognia ziejącego z głębokiej jaskini.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5387
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 6 mies. temu

yog pisze:
6 mies. temu
płyty takie, jak The Return...... pozostają często niezrozumiane, bo to monolit ciemności i zła
No właśnie. Zatem mogę tylko uśmiechnąć się pod wąsem na teksty pokroju zmiotła mnie ściana dźwięku albo spadło na mnie 10 ton mroku. Myślałem, źe to będzie black metal a otrzymałem kolację z diabłem i nie potrafiłem nawet przejść pierwszej potrawy. To jest właśnie taka jedna z baaaardzo niewielu płyt, która dosłownie odsiewa pizdeuszy od słuchania black metalu.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

Flyer Black Mark z 1991 roku:

Obrazek

[za Black Death Nostalgia]

Bathory - The death classic! The cult album finally on CD. A true documentation of the birth of death metal.

The Return...... - Always voted the Most Evil Album ever made. Even on CD!

Under the Sign of the Black Mark - The link between death and doom. Including the outstanding track "Enter the eternal fire".
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
kyu
Master Of Reality
Posty: 298
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bory tucholskie

kyu 6 mies. temu

https://www.metalnews.pl/festiwale/gwia ... e-bathory/
Od 31 lipca do 3 sierpnia 2024 r. w Bergen w Norwegii odbywać się będzie kolejna edycja festiwalu Beyond the Gates, zorientowanego głównie na muzę black metalową i okolice. Zagrają m.in. Mayhem, Venom, Enslaved, Watain, Satyricon i Behemoth, ale w zeszłym tygodniu organizatorzy imprezy zapowiedzieli jeszcze jeden, bardzo specjalny koncert, który będzie miał na niej miejsce. Największe black metalowe gwiazdy zagrają wspólnie w hołdzie Quorthonowi i Bathory!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog 6 mies. temu

Jest o tym piętnaście postów wyżej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1886
Rejestracja: 7 lata temu

Blind miesiąc temu

pit pisze:
6 lata temu
Bardzo lubię.

Początek "Baptised in Fire and Ice" zerżnięty z "Tribal Convictions".
Słucham Hammerheart pierwszy raz od kilkunastu lat (wstyd się przyznać) i no rzeczywiście. Zakończenie będące powtórzeniem rozpoczęcia to jest tak samo wspomniany Voivod. Zarówno perkusja jak i pierwsze fragmenty tego utworu to jest to, co gra Away i Piggy. Jak leciało, to aż mi się nieco przykro zrobiło, że to Tribal Convictions dalej nie weszło, bo tam zajebiście napięcie rośnie nim Snake na wokale wchodzi.

Oczywiście wspomniany album Szweda też totalny kult. Wcześniej leciało The Return...... i Under the Sign of the Black Mark. Na pierwszej napierdalanie w gęstej, mrocznej, grobowej atmosferze, a na drugiej zalążki tego co było później w akompaniamencie tego, co wówczas. Enter the Eternal Fire zawsze będzie rozpierdalać. To idealny przykład jak jeden riff może zniszczyć.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 5387
Rejestracja: 7 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz miesiąc temu

pit pisze:
6 lata temu
Początek "Baptised in Fire and Ice" zerżnięty z "Tribal Convictions".
Nie wiesz - nie dyskutuj, plotek błagam nie produkuj
Żenisz kity jakich mało, ktoś cię wypierdoli z butów
Nie ma cudów, pełno długów, zawsze nadzieja jest w piątku
Melanż leży na żołądku od początku, bez wyjątku
Nie pasuje - się stąd montuj, pompuj gdzie indziej te posty
Chujowe, pozdrawiam mistrzu ciętej riposty
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
biały86
Posty: 41
Rejestracja: rok temu
Lokalizacja: skup metali kolorowych MIEDZIEX

biały86 miesiąc temu

Blind pisze:
miesiąc temu
pit pisze:
6 lata temu
Bardzo lubię.

Początek "Baptised in Fire and Ice" zerżnięty z "Tribal Convictions".
Słucham Hammerheart pierwszy raz od kilkunastu lat (wstyd się przyznać) i no rzeczywiście.
Aż sam se zrobiłem analizę side-by-side obydwu kawałków i werdykt jest taki, że tak - jest to podobne, ale trza kurde sporo autosugestii, żeby doszukać się "zerżnięcia" (w dopowiedzeniu, że "plagiat")

"Baptised..." to grana na raz stopa w syncu unisono z gitarą, co jest na tyle generycznym zabiegiem, że równie dobrze można powiedzieć, że Nordland jest zerżnięty z Bolero Ravela bo jest taki sam marszowy werbel.

Choć pewnie Qurothon znał Voivoda, ale co najwyżej można mówić o w pełni dopuszczalnej inspiracji.
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 1886
Rejestracja: 7 lata temu

Blind miesiąc temu

6 albo 7 okrążenie w trakcie majówki. Plany się pozmieniały, więc człowiek posiedział sam na chacie i posłuchał muzyki. Darkthrone, Bathory, Arckanum, Lugubrum i Black Sabbath słuchane było. Ale gwiazdą jest TEN album. Z Bathory miałem tak, że w podstawówce uwielbiałem Hammerheart i Twilight of the Gods. Później jednak death metal stał się numerem jeden, a Bathory przez lata nie słuchałem. Ale do czego zmierzam. Ano do tego, że na ten moment chyba płyty 1-3 lepiej mi wchodzą niż te wikingowe. Jaką atmosferę ma The Return...... to aż ciężko opisać. Bestialską i duszną. O, taką. Jak gitara w Total Destruction wchodzi to to jest tak skurwysyńskie, że aż ciężko opisać słowami jakoś.

Tzn. przy Hammerheart wciąż jak za dawnych lat ciarki były jak mijałem tym razem ludzi na ulicy w tym cholernym słońcu, ale to, to jest wpierdol na skołatane człowieka nerwy.

Obrazek
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze:
rok temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1764
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Kapitalna płyta @Blind. Nie wiem z czego słuchałeś ale jeśli z cd to polecam ściągnąć sobie winylowego ripa i wrażenia się spotęgują.. Nie spodziewałem się że jest aż taka różnica o czym wyżej już było wspomniane...
Hajasz pisze:
6 mies. temu
Z The Return jest podobnie jak z debiutem. Płyta najbardziej diabelsko brzmi z czarnucha albo kasety takt. Ja mam pierwszy press na CD wydany 6 lat później!!! już z gmeraniem (odszumiono całość) ale jeszcze czar pozostał natomiast prawie każde kolejne wydanie tej płyty, gdzie ponownie coś gmerano przy brzmieniu tylko dobijał efekt finalny i najnowsze wydania brzmią jak detaling używanego auta do sprzedaży.
Liczę na podobny cios przy kolejnym krążku -
yog pisze:
6 mies. temu
co do Under the Sign..., to po prostu myślę, że większości nie było dane usłyszeć, jak na prawdę wspaniale i podniośle brzmi ten album, bo strasznie go skrzywdzono na początku lat 90 robiąc wersję CD.
Placek ląduje na dniach na talerzu...także przebieram nogami tak jak to było niedawno przy dwójeczce.
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Odin Quincannon
Master Of Puppets
Posty: 108
Rejestracja: 9 mies. temu

Odin Quincannon miesiąc temu

Jprdl, co wchodzę na ten temat, to mam iskierkę nadziei, że któryś z tych legendarnych niewydanych albumów wyciekł. Za każdym razem tak jest. :cry:
Awatar użytkownika
deathcrush
Tormentor
Posty: 739
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Bydgoszcz

deathcrush miesiąc temu

Do kupienia jest książka o Bathory od Pagan Records.

Obrazek
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 17601
Rejestracja: 7 lata temu

yog miesiąc temu

Brakuje jakiegoś elementarnego info, że to po prostu angielska wersja meksykańskiej książki, która parę lat temu wyszła już po polsku.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Odin Quincannon
Master Of Puppets
Posty: 108
Rejestracja: 9 mies. temu

Odin Quincannon miesiąc temu

Masz 100% racji.

BTW: Czytał ktoś? Warto?
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 1764
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask miesiąc temu

Od ok #116
post później do wywalenia
There's something growing in the trees__Through time war prevails_____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
________Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
____Face the consequence alone
____With honour - valour - pride
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Master Of Puppets
Posty: 120
Rejestracja: 5 lata temu

Andrzej Oktawa miesiąc temu

Odin Quincannon pisze:
miesiąc temu
Masz 100% racji.

BTW: Czytał ktoś? Warto?
Wg mnie warto, zebrane wszystko do kupy i tyle. Mi zdecydowanie lepiej się czytało to niż OMM #XX
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
Odin Quincannon
Master Of Puppets
Posty: 108
Rejestracja: 9 mies. temu

Odin Quincannon miesiąc temu

No i namówił.

Wróć do „Black Metal”