"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

Imperial Triumphant

#1

Post DiabelskiDom » 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Zespół, który paradoksalnie lepiej wypada na EPkach niż na pełnych płytach, które oczywiście także są warte uwagi. Imperial Triumphant z Hameryki.

Na dwóch dużych albumach prezentują połamaną mieszankę black i death metalu, gdzie w zdecydowanie większą awangardę skręcają na Abyssal Gods. Początki to melodyjny, zwarty i jadący do przodu black z okazjonalnymi wtrętami w postaci czystych, chóralnych zaśpiewów (Stormgod na EP Obeisance). Dla mnie natomiast najciekawsze są miniaki Goliath i tegoroczna Inceste - chaotyczny i niepokojący, dziwaczny black metal.

Skład:
Ilya Goddessraper - Guitars, Vocals, Orchestrations (2005-present)
Kenny Grohowski - Drums (2012-present) Alekhine's Gun (live), Artificial Brain (live), ex-Hung, ex-Resolution15, ex-Nevereven, ex-Pyrrhon (live)
Steve Blanco - Bass (2015-present)
▼ Byli muzycy
Naargryl Fjellkrieger - Bass, Vocals (backing)
Amarok Myrvandr - Cello, Guitars (rhythm)
Maelström - Drums
Alex Cohen - Drums (2008-?) Epistasis, Involuntary Convulsion, Karnage, Letallis, Pyrexia, Abuse (live), Malignancy (live), Nader Sadek (live), The Hudson Horror (live), Chad Thundercock, ex-Belltower, ex-Pyrrhon, ex-Hung
Erik Malave - Bass (2012-?) Pyrrhon, Seputus, ex-Artificial Brain (live)
Max Gorelick - Guitars (2016-?) The Mantle
▼ Muzycy koncertowi
Steve Blanco - Bass (2015)
Dyskografia:
2008 - Imperial Triumphant [demo]
2008 - Summons to War [EP]
2010 - Obeisance [EP]
2012 - Manifesto [single]
2012 - Abominamentvm
2013 - Goliath [EP]
2014 - Shrine to the Trident Throne [kompilacja]
2015 - Abyssal Gods
2016 - Inceste [EP]
2018 - Vile Luxury

I do sprawdzenia dla tych, co nie wierzą, że to dobry kapel.

Albumy:




EP-ki:




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Im ... 3540255740
BC: https://imperialtriumphant.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#2

Post Ryszard » rok temu

Wyświetla się?

yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post yog » rok temu

@Ryszard Wyświetla, jak zaznaczysz tekst to nawet przeczytasz :P Nawet ten kadr z Metropolis nie dziwi, bo chyba taką stylówę mają.

Słyszałem tylko raz Inceste, to i wiele nie powiem, bo trochę za skomplikowane na szybkie sądy. Z tego, co pamiętam trochę się podobało, trochę się odbiłem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post DiabelskiDom » rok temu

To sprawdzaj EPkę "Goliath" - dwa kawałki a zrywają papę z dachu.

Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post yog » rok temu

Fajne, strasznie chłopaki gdzieś pędzą z tymi swoimi hymnami do Sodomy i Gomory. Jak weszła ta gitarka w pierwszym to mi się uśmiech pojawił, ale trochę dużo tego budowanego PAW-PAW-PAW-PAW tam zarzucają w bardzo krótkim czasie na wstęp :P Szczęśliwie nie jadą tego cały utwór i idzie nieco odetchnąć przy innych riffach. Te gitary czasem brzmią bardziej jak Deathspell Omega, niż sama Deathspell Omega :P :P Przyjemne, łamane i klimatyczne dwa strzały z dziwacznymi gitarami. To na początku to dźwięk gongu puszczony od tyłu, czy wbijanie okultystycznego gwoździa? ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#6

Post yog » rok temu

O DO CHUJA Imperial Triumphant brzmi teraz jak... nie wiem. Dwie kapele, jedna darkjazzowa, druga blackmetalowa, grające razem?



Teledysk prócz paru momentów kiczu dobry, jak na standardy metalowe, choć liczyłem po początku, że pójdzie w klimaty Sektemtum - Aut Caesar Aut Nihil, a nie Behemotha.

Nowy album - Vile Luxury - 13 lipca 2018 nakładem Gilead Media/Throatruiner Records.

Obrazek

Tracklista:
01. Swarming Opulence
02. Lower World
03. Gotham Luxe
04. Chernobyl Blues
05. Cosmopolis
06. Mother Machine
07. The Filth
08. Luxury In Death
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#7

Post DiabelskiDom » rok temu

Całkiem przyjemny obrazek. Utwór natomiast bardzo dobry, zdaje się, że kapela idzie dalej w kierunku obranym na ostatniej EPce (zresztą plakaty "Breath of Innocence" widoczne w klipie też to sugerują. Myślę, że mogą dołączyć do Urfausta, Grave Upheaval i The Body w TOPce :P
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2508
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#8

Post TITELITURY » rok temu

Artysta, który nie posiada wystarczającej oryginalności, aby stworzyć swój niepowtarzalny świat, przyłącza się do awangardy.
Nicolás Gómez Dávila
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2747
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#9

Post Vexatus » rok temu

yog pisze: O DO CHUJA Imperial Triumphant brzmi teraz jak... nie wiem. Dwie kapele, jedna darkjazzowa, druga blackmetalowa, grające razem?

Zespół jest nawet całkiem niezły. Słyszałem kilka materiałów, ale jeszcze nie wszystkie. Ten ostatni kawałek jest taki... właściwie nie wiem jaki... :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#10

Post yog » rok temu

DiabelskiDom pisze:
rok temu
Całkiem przyjemny obrazek.
Obrazeczek z covera albumu ma rzekomo nawiązywać do słynnych rzeźb dziewczynki i byka z NYC (skąd jest zespół) - co mi sugeruje taką interpretację teledysku, że oto przemiany społeczne spowodowane wiadomymi aferami w show-biznesie, niosą za sobą ten sam syf, co znienawidzony patriarchat. Stąd ta ostateczna ofiara dla zamaskowanych - będących utożsamieniem zepsucia i grzechu - postaci. Ale może to sroga nadinterpretacja, bo mnie ten aspekt dzisiejszego (przyszłego) społeczeństwa intryguje.

No i słuchałem tego tylko raz. Ucho dalej boli, więc cicho - o nowej muzyce Imperial Triumphant nie pogadam :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#11

Post DiabelskiDom » rok temu

Mówiąc obrazek to miałem na myśli klip :P

Nie myślałem zbyt wiele nad jego interpretacją akurat (a po prawdzie to wcale nie myślałem) ale obejrzałem sobie raz jeszcze i dla mnie tak luźno tam przebrzmiewa pokazanie, że zło, zepsucie, zdrada, fałsz jest domeną każdego (czy męska prostytutka - heleniarz, czy też arystokratka - sfera żywota nie ma znaczenia) i wszędzie za tło robią srebrniki ----> zdrada siebie, zdrada ideałów, zdrada "prawości"? Nawet jeśli ten ktoś to odkupuje bądź próbuje odkupić.

Ale pewnie się mylę, zawsze polonistka mnie łajała, że sobie odjeżdżałem w interpretacjach w grube odwołania i nawiązania :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#12

Post yog » rok temu

No mi to w liceum polonistka po pierwszym wypracowaniu powiedziała, że sam nie napisałem, ale mi postawiła 4+ :P Nienawidziłem szmaty.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#13

Post DiabelskiDom » rok temu

Całość do sprawdzenia. Ja już pierwszy odsłuch mam za sobą ale z opinią poczekam na jeszcze kilka.

Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#14

Post Ryszard » rok temu

U, tym to kibicuję. Bedzie cały ten jazzik sprawdzany bo pierwsze minuty w chuj ciekawe... Masa wciąż jest.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#15

Post yog » rok temu

Nie wiem, nie wiem - się obawiam, że to płyta na zasadzie "intrygujące...", a ostatecznie się okazuje, że intrygująca nuda :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#16

Post Ryszard » rok temu

...wtedy se po paru latach na sluchawki wrzucisz po czym uslyszawszy wszystkie detale, zamówisz reedycję na placku splattered brown.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#17

Post Ryszard » rok temu

DiabelskiDom pisze: Całość do sprawdzenia. Ja już pierwszy odsłuch mam za sobą ale z opinią poczekam na jeszcze kilka.

Jestem - Słucham - Może będę mieć

Progresywne i obrazowe granie w sosie niby-dysanonsowym czyli taki mariaż Sunless, Emptiness z niezamaskowanymi rozmaitymi gruzami czy chaosami, jazzem i prog rockiem. Dachem tej płyty będzie np. jazz-metalowe polskie Merkabah, MazzSacre oraz dziwolągi od Johna Zorna czy Ehnahre. Fundamentem doskonale słyszalny King Crimson. Wszystko gęsto tkane megatonową sekcją rytmiczną. Do tego wrzuciłbym duszne, dekadenckie i paranoiczne brzmienie, ambientowe smaczki, kilka schowanych popisów solowych na gitarce, pianinku czy brassie - powiedzmy japoński Boris. No i mamy nowy album.

Szczerze nie nazwałbym tego dissonant dm ale krytykanci tego stwora muzycznego IT i tak nie polubią....


Powoli zaczynam łączyć fakty i zauważam że nawet taki portal to żaden coś tam death metal, że te wszystkie "niezrozumiałe" zespoły grają po prostu muzykę współczesną. W tym konkretnym (IT) wypadku extreme jazz / prog rock.

Konstrukcja, rozwiązania w obrębie kawałków i zabawa konwencją - żaden metal, jest esencją takiej muzy. Venom czy Slayer szukać tu niewypada. Zabawa formą ponad kolejną kopię "baptized in fire and ice".
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#18

Post yog » rok temu

Tak, metalu już nie ma, są tylko "inne gatunki". Strasznie źle na Ciebie wpływa ten Swans :*
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#19

Post Ryszard » rok temu

yog pisze:
rok temu
Tak, metalu już nie ma, są tylko "inne gatunki". Strasznie źle na Ciebie wpływa ten Swans :*
Za dużo crystal logic Yogu. Zrozum misiu że to była przenośnia którą zrozumiesz o ile zdołasz przesłuchać którąkolwiek kapelę wymionioną w poście. A gdybyś posłuchał najnowszego albumu bohaterów tego tematu to byś nawet przytakną....

Że masz do czynienia z eksperymentalnym albumem, pełnym jazzu i progresji, zagranym na deathmetalowych instrumentach ;)

Że nawet nazwanie tego post-metalem to w sumie też prawda.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#20

Post yog » rok temu

Ale ja byłem przecież zdaje się pierwszą osobą w wątku, który ten jazz u Imperial Triumphant wyczaiła :) Tylko doszukiwanie się we wszystkim, co ma ciut inne struktury kawałków niż Venom nie-metalu to też przesada. Tak jak doszukiwanie się wszędzie King Crimson, jak tylko jakiś ślad progresji się znajdzie, a to jest w ostatnim czasie strasznie charakterystyczne u wszelakich snobo-hipsterów. "To nie metal, oni znają King Crimson, na kolana prostackie skurwysyny!"
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#21

Post Ryszard » rok temu

Okej.

Raz - Obok kilku, King Crimson jest kapelą referencją w świecie proga, przynajmniej dla mnie, laika w dziedzinie progressive rock / metal. Ponieważ w muzyce Imperial słyszę bezpośrednie wpływy King Crimson, pomijając wszystkie inne pochodne gatunki muzyczne od rocka do black metalu jest chyba zdrowym objawem. Gorzej chyba dla śledztwa muzycznego gdyby utkwił bym przy Deadspell Omega i Gorguts ;)

Dwa wypominasz mi i budujesz teorię spiskową wokół wpływów KC po czym podkreślasz że elementy jazzu sam zauważyłeś, pierwszy. Zaraz zaraz jak ty to balansujesz? Który z wpływów jest odpowiednio kozacki a który hipsterskim lansem?

No i przede wszystkim dlaczego Ty drogi Yoguo tym decydujesz?

Lubisz w ogóle Imperial Triumphant?

jeżeli chodzi o slad progresji to prog rocka, tyle że nastrojonego po metalowemu jest na nowym krążku więcej niż klasycznych death czy black metalowych patentów. Jazz sam słyszałeś i jest jego bąaaaaaaaaaaąaaaaaąaaaaaaardzo dużo w chuj...
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#22

Post yog » rok temu

Ryszard pisze:
rok temu
King Crimson jest kapelą referencją w świecie proga, przynajmniej dla mnie, laika w dziedzinie progressive rock / metal.
Ja wiem, że to taki ambitniejszy Pink Floyd i każdy hipsteryzujący King Crimson zna i szanuje, bo ojciec słuchał, ale z tego się trochę komedia robi, przynajmniej w polskich internetach ;) Nagle wszędzie King Crimson się pojawia ;) No ale nie wiem, może mi się to wydaje :P
Ryszard pisze: Dwa wypominasz mi i budujesz teorię spiskową wokół wpływów KC po czym podkreślasz że elementy jazzu sam zauważyłeś, pierwszy. Zaraz zaraz jak ty to balansujesz? Który z wpływów jest odpowiednio kozacki a który hipsterskim lansem?

No i przede wszystkim dlaczego Ty drogi Yoguo tym decydujesz?
Lubię się przypierdalać licząc, że zapodasz więcej szczegółów o odniesieniach do King Crimson, bo ja takie pierdolenie czasem lubię czytać :P I oczywiście w moim małym wszechświecie to ja decyduję, co chujowe, co dobre, co istotne odniesienie, co nie - a jakże ;)
Ryszard pisze: Lubisz w ogóle Imperial Triumphant?

jeżeli chodzi o slad progresji to prog rocka, tyle że nastrojonego po metalowemu jest na nowym krążku więcej niż klasycznych death czy black metalowych patentów. Jazz sam słyszałeś i jest jego bąaaaaaaaaaaąaaaaaąaaaaaaardzo dużo w chuj...
Jakiegoś zachwytu nie wzbudził, słyszałem epki i z raz Abyssal Gods na bandcampie. Z nowego chyba tylko teledyskowy kawałek parę razy przed premierą słuchałem. Dla mnie to jest już trochę przesadnie pokomplikowane granie, na siłę. Fajne, ale mniejsze bogactwo by im wyszło na plus, moim zdaniem. No ale ja nie jestem wielkim miłośnikiem Mitochondrionów i ot se czasem mogę posłuchać takiego łamania kołem. Tzn. zamierzam sprawdzać kolejne wydawnictwa Imperial Triumphant, ale nie mogę powiedzieć, żeby mi jakikolwiek ich materiał dotąd przypadł na tyle, żeby słuchać go na okrągło.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#23

Post Ryszard » rok temu

Odpierdol się ode mnie!

Moj ojciec słuchał czerwonych gitar i niezapomnianych prywatek.

Dla jednych hipsterką jest KC dla drugiego DSO, jak tu żyć? Moda na heavy też wraca.... Zaraz hipstery będą odświeżać :D
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#24

Post DiabelskiDom » rok temu

Ależ kurwa ta płyta zyskuje po kilku tygodniach przerwy! Jaki pod tymi łamańcami słychać wkurw a jednocześnie jak to jest wszystko dopracowane! Słyszę tutaj, że typy naprawdę mają łeb do komponowania, z tym, że robią to tak, żeby odsiać przypadkowych słuchaczy i dopiero ci, którzy podejdą kilka razy do tego materiału zostaną oświeceni. Innymi słowy muzyka na kilka podejść, odrzucająca na początku, ale nagradzająca cierpliwych. Świetny materiał, pełen dziwacznych smaków, zakręconych aranżacji i nieprzystępny a jednocześnie cholernie metalowy.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 612
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Poznań

#25

Post CzłowiekMłot » rok temu

Gdyby nie rysiowe porównania to pewnie bym nie sięgnął po muzykę tych panów. Faktycznie słychać w tym szatańskim kotle wyraźne wpływy kapeli Frippa, słyszalne są też echa Voivod. Osobiście nie spotkałem się ze zjawiskiem hipsterów słuchających KC. Możliwe, że czytamy inne internety.

"Vile Luxury" zasługuje na peany pochwalne.Zdaje się, że to nowe oblicze ekstremy.

Epka "Goliath" również daje kopa. Piękne granie.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1029
Rejestracja: 2 lata temu

#26

Post pp3088 » rok temu

Podobnie jak Człowiek Młot nie sięgnąłbym po tę płytę. Mam dość wszelkich dissonant death/blacków, ale Rysiu opisał materiał tak, że pałka sama drgnęła. I faktycznie wpływów King Crimson jest od groma, tak samo jak jazzu. Z drugiej strony są też elementy DsO i Gorguts. Krótko mówiąc należy to opisać jak avant-garde metal/avant-garde jazz z wpływami death/black metalu. Wybornie się tego słucha, mocno wymagająca płyta.

W 3, 7 i 8 kawałku kobiece wokale należą do Yoshiko Ohary ze nieodżałowanego sludge doomowego zespołu Bloody Panda. Tutaj znowu pokazała klasę dając obleśne wokalizy.

Kurde, ale dobra rzecz. Do Topki się załapie.
Osobiście nie spotkałem się ze zjawiskiem hipsterów słuchających KC. Możliwe, że czytamy inne internety.
Ja też takiego zjawiska nie odnotowałem. Snoby tak, ale nie hipsterzy. Yog ma dziwną definicję hipstera.
Ja wiem, że to taki ambitniejszy Pink Floyd i każdy hipsteryzujący King Crimson zna i szanuje, bo ojciec słuchał, ale z tego się trochę komedia robi, przynajmniej w polskich internetach ;) Nagle wszędzie King Crimson się pojawia ;) No ale nie wiem, może mi się to wydaje :P
No jeżeli chodzi o prog rocka który miał wyraźne ciągoty do cięższego grania to jak nic pasuje King Crimson(chociażby Starless z niemalże doomowym riffem), bo przecież nie Pink Floyd(ten jest od Tiamato-podobnych rzeczy). Oczywiście można się obrażać, ale przecież oczywiste że każdy wymieni najważniejsze kapele i napisze że inspirowane KC albo Johnem Zornem, a nie będzie szukać Can, Yes, Erica Dolphiego czy Petera Brotzmana. Można się nabijać że ludzie wypisują oczywistośći, ale nic nie zmienisz. KC jest najważniejszym progiem, a John Zorn najważniejszym jazzem dla metalowców.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#27

Post Ryszard » rok temu

... No i na koniec to chyba żaden wstyd nie znać i nie interesować się głębiej tematem dowolnego stylu muzycznego. Prog rocka, jazzu czy czegokolwiek. Stąd tyle KC i PF. Adekwatnie do DSO czy MDB, Slayer w metalu. Punkt widzenia zależy od pjt siedzenia.
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

#28

Post Ryszard » 11 mies. temu

Dobra, w piatek czarny piatek i mega promocje.... Wlasnie znalazlem placek Vile Luxury za 11 ojro:

https://deathwishinc.eu/products/imperi ... ile-luxury

LP DEPHOSPHORUS "Ravenous Solemnity" za 5.50
LP ALTARAGE "Nihl" €7.50
LP HUATA "Atavist Of Mann" €10.00
yog pisze: Powiem Ci, @Ryszard, co mi nie pasuje - o czym wspomniał zresztą też @deathwhore. To, żeś narobił dzieci nie czyni z Ciebie życiowego przewodnika żadnego z nas. Skończ z tym protekcjonalnym pierdoleniem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#29

Post yog » 11 mies. temu

No kurwa, powiem tak. Zobaczyłem ten teledysk i uznałem, że im się nie może udać ta płyta.

W końcu jednak słucham, nie przeleciała jeszcze cała, ale - no kurwa - nie powiem, żebym nie był pod wrażeniem. Mega ciekawie zaaranżowana, jakby jakiś Bohren & der Club of Gore grał kakofoniczny black metal. I wychodzi mu to w chuj dobrze. Nie ma wrażenia, że każdy instrument hałasuje sam dla siebie, wszystko łączy się w upiornej symfonii szaleństwa. A to dopiero połowa płyty. Naprawdę konkretnie kolesie tu poszli, wzięli mnie totalnie z zaskoczenia kunsztem wykonania tego czegoś.

Drugi raz z rzędu leci, a ja wciąż kiwam głową z uznaniem.

Za trzecim się ręce składają do oklasków.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4073
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#30

Post Wędrowycz » 10 mies. temu

Ambitna, rozbudowana i intrygująca płyta, ale...być może z powodu późnej pory, bądź ogólnego zmęczenia organizmu nie byłem w stanie jej przy pierwszym podejściu ogarnąć. Jest tu masa dźwięków, brzmi dla mnie jak bardziej awangardowa i jazzująca Deathspell Omega + jakieś chórki, instrumenty dęte itp. Wszystko fajne, z tym, że dla mnie w większości momentów brzmi to jak totalna kakofonia bez ładu i składu.

W sumie chętnie się z tym jeszcze zmierzę, ale to w odpowiednich warunkach, sprzyjających mocnemu skupieniu, gdyż tego zdecydowanie wymaga to granie.

Szanuję i podziwiam jednakże, bo faktycznie stworzyli iście upiorną symfonię dźwięków.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#31

Post yog » 10 mies. temu

Wędrowycz pisze:
10 mies. temu
Wszystko fajne, z tym, że dla mnie w większości momentów brzmi to jak totalna kakofonia bez ładu i składu.
Dla mnie to tak nie brzmi, ale szczerze mówiąc posłuchałem z 10 razy (może za dużo jak na 2-3 dni) i jakoś mi się zdążyło znudzić. Puszczę sobie po przerwie i zobaczymy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#32

Post DiabelskiDom » 10 mies. temu

Zgodnie z przewidywaniami ;)

Obrazek
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2068
Rejestracja: 3 lata temu

#33

Post DiabelskiDom » 5 mies. temu

Odświeżane było ostatnio; smutna myśl przyszła wtedy, że nie udało mi się dotrzeć na polski koncert ich trasy i przede wszystkim dlatego, że kompletnie zapomniałem poprosić ziomka, żeby mi ich album zakupił. Dupa cycki.

Ale album ciągle jest na czele płyt zeszłorocznych. Powiem nawet, że jak zawsze ich pełniaki wydawały mi się trochę słabsze od EPek, spośród których Goliath i Inceste rządzą, tak Vile Luxury jest ich najlepszym z dużych wydawnictw. Trzeba mieć tylko dzień na gęsty chaos ich muzyki. Czernobylski Blues na przykład to jest tak obezwładniający kawałek, że klękajcie narody.
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2696
Rejestracja: 3 lata temu

#34

Post deathwhore » 5 mies. temu

Zostawiam sobie kontrolnie swój wpis w temacie, bo nie mogę za cholerę zapamiętać nazwy, a właśnie sobie włączyłem, że ten wyżej coś pisał, że oni nieźle łączą jazz z metalem tylko są bardziej duszni. Słucham ostatniej płyty. Nie przesadzałbym, że to takie kakofoniczne. Fajna, ciekawa muzyka. Po nazwie spodziewałem się piłowania bez riffów z nałożonym pogłosem, a tu wreszcie jacyś metalowcy z odrobiną fantazji, którzy nie brzmią pokracznie. Dobre, będzie badane wnikliwiej. Najlepiej jest w tych momentach, gdzie brzmią jak upiorny swing.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!
Awatar użytkownika
kurz
Master Of Reality
Posty: 244
Rejestracja: 8 mies. temu

#35

Post kurz » 5 mies. temu

DiabelskiDom pisze:
5 mies. temu
Czernobylski Blues na przykład to jest tak obezwładniający kawałek, że klękajcie narody.
!
HUMAN
Tormentor
Posty: 864
Rejestracja: 3 lata temu

#36

Post HUMAN » tydzień temu

No i stało się wreszcie biorę się za odsłuch dwójki bohaterów tematu.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2747
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#37

Post Vexatus » tydzień temu

HUMAN pisze:
tydzień temu
No i stało się wreszcie biorę się za odsłuch dwójki bohaterów tematu.
Ło matko, stało się! Koniec świata już blisko... ;)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10880
Rejestracja: 3 lata temu

#38

Post yog » 2 dni temu

Z płyty jak z płyty, ale po 5-6 browarach kolesie sprawiają we 3 na żywo wrażenie niemalże kolosalne, a co odpierdala perkusista, to przechodzi pojęcie. Kolo jedzie raz blasty, jakby był Hellhammerem, a za chwilę jazzuje jak wprawiony 50-latek. Nie pamiętam, kiedy widziałem ostatnio takiego wymiatacza za garami.

Poza tym, obeszło się bez żeńskich wokali (które są jednym ze słabszych elementów ostatniej płyty moim zdaniem), a chyba - jak stwierdził dede - set składał się z kawałków z Vile Luxury.

Bardzo, ale to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli odegraniem tego materiału.

Czernobylski blues to ich najlepszy hit i to nie ulega wątpliwości, jak rzekł @kurz, a przed nim i dede.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Canidia
Master Of Reality
Posty: 209
Rejestracja: 3 mies. temu
Lokalizacja: Warszawa

#39

Post Canidia » dzień temu

Ja również muszę wyrazić swoje ochy i achy w kierunku perkusisty. Przez bite pół koncertu stałam jak zaczarowana, nie mogąc oderwać od niego wzroku - to był absolutny majstersztyk. IT zagrało na żywo naprawdę bardzo dobrze, choć nie obyło się bez wpadki technicznej - wokal był za cicho i momentami trudno go było usłyszeć.
yog pisze:
miesiąc temu
Jebać wasze zdanie w takim razie
deathwhore
Tormentor
Posty: 2696
Rejestracja: 3 lata temu

#40

Post deathwhore » dzień temu

Tak, nawet nieźle opanowali instrumenty, a to przecież metal, więc tym bardziej zadziwiające, że faktycznie potrafią grać.
DiabelskiDom, znany jako Bubuś pisze:
miesiąc temu
!!!

Wróć do „Black Metal”