Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3128
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Lampir

Vexatus 7 mies. temu

Obrazek
Lampir to pochodzący z USA jednoosobowy hord uskuteczniający Raw Black Metal. Istnieje od dość niedawna, ale ma już na koncie całkiem sporo materiałów, z których najważniejsze to jedyny pełniak "The Alchemy of Cursed Blood" z 2018 roku oraz wydana w tym samym roku EPka "Beneath the Flesh of Dawn". Na wspomnianych materiałach Lampir serwuje dość specyficzny Raw Black Metal charakteryzujący się dość długimi i momentami całkiem niezłymi kawałkami zatopionymi w distortionach i reverbach oraz okraszonych nawiedzonymi wokalami.

Obrazek
Dyskografia:
2017 - Demo I [demo]
2017 - Demo II [demo]
2018 - The Alchemy of Cursed Blood
2018 - Forgotten Arts of Penetration [kompilacja]
2018 - Gormanudr / Lampir [split]
2018 - Flešš / Lampir [split]
2018 - Lampir / Witchmoon [split]
2018 - Beneath the Flesh of Dawn [EP]
2019 - Demo III [demo]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Lampir/3540424031
BC: https://perversehomage.bandcamp.com/music

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4563
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 7 mies. temu

Nie jestem wielkim znawcą raw black metalowych klimatów, ale z tego co mi się obiło jakiś czas temu, to ten cały Lampir wysoko stoi w rankingach, więc coś w tym zapewne jest i mam ustawione do sprawdzenia. W sumie @Vexatus co byś polecił na pierwszy strzał? Debiut?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3128
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 7 mies. temu

Wędrowycz pisze: W sumie @Vexatus co byś polecił na pierwszy strzał? Debiut?
Ciężko powiedzieć, bo znam tylko pierwszego pełniaka, EPkę i najnowsze demko numer 3. Więc raczej pierwszego pełniaka. :)
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 678
Rejestracja: 3 lata temu

Epoxx 6 mies. temu

Wszystko w miarę równe, miejscami na niektórych materiałach więcej ambientowej zabawy, ale nadal wszystko idzie w raw bm. Fajny split z fless wyszedł. btw fless też można obadać jak takie klimaty komuś pasują. Mnie tam siadło bez problemu, a parę sztuk fizycznie też udało się wyrwać. W Wolnej chwili zarzucę zdjęciem. U mnie chyba brakuje 2 splitów i tej epki.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12219
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 tyg. temu

Lampir to jest taki black metal, jaki lubię, a debiut The Alchemy of Cursed Blood zaczyna się tak, jak się debiut każdej wąmpierzej hordy zaczynać powinien, od straszliwych dźwięków mogących służyć jako ścieżka dźwiękowa do przeprawy przez przełęcz Borgo bryczką, kończy się album zaś jeszcze lepiej, bo plumkaniem i stukaniem urywającym się z nagła, wprowadzającym w końcową konsternację.

Tytułowy Lampir to odwieczny miłośnik kandelabrów, przez co nie dziwi, że znalazły się tu akcenty tak hołubione przez twórców blacku kandelabrzego, nie zabraknie jednak u naszego bohatera zarówno refleksji z samotnych dni w zimnej krypcie, nocnych przelotów nad polami przekwitłych bitew czy krzykliwej rozkoszy w nieodnajdywaniu własnego odbicia w zwierciadła tafli.

Jest topornie, surowo, a całość prowadzi jakaś powtarzalna, wpadająca w ucho melodyjka przypominająca o chwale i goryczy pradawnej bitwy stoczonej pod sztandarem Czarnego Pana z niewiernymi na zamarzniętym jeziorze. Zamiast perkusji, powodowane hulającym od progów twierdzy wiatrem stukanie warząchwi w nieużywanej od pokoleń zamkowej kuchni.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”