"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

Porta Nigra

#1

Post DiabelskiDom » 2 lata temu

Obrazek
Niemeccy dekadenci sceny black metalowej. Niby to nie do końca taki black metal-black metal ale w zasadzie sporo z tego nurtu w swojej muzyce przechowują więc i tutaj lądują. Awangarda, nostalgia, rezygnacja a wszystko to wywrzeszczane głównie drutem kolczastym (ale także czasem wyśpiewane i też czasem w języku albionu). Ogólnie pierwszy album jest dużo łagodniejszy pod kątem aranżacji i brzmienia, chociaż kompozycyjnie wydaje mi się, że bardziej złożony a drugi podkurwiony w stosunku do debiutu, ale też bardziej przebojowy. Tak czy inaczej jedno i drugie warto sprawdzić, bo to dość nieszablonowe a przy tym przystępne granie.

Skład:
O. - Drums, Vocals (2010-present) Membaris, ex-Apocryphal, ex-Chaos Invocation, ex-Obscure Infinity, ex-Nargaroth (live)
Gilles de Rais - Guitars, Bass, Songwriting, Lyrics (2010-present) ex-Membaris

Dyskografia:
2012 - Megalomaniac [single]
2012 - Fin de Siècle
2014 - Elemental Nightmares - VII [split]
2015 - Femme Fatale [single]
2015 - Kaiserschnitt

Albumy:



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Po ... 3540351587
BC: https://portanigra.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Pogan696
Master Of Reality
Posty: 253
Rejestracja: 2 lata temu

#2

Post Pogan696 » 2 lata temu

Zbadane mam tylko Kaiserschnitt. Nieszablonowa kapela i ciężko porównać z czymkolwiek. Niemiecki język w tekstach o dziwo wpasowuje się świetnie w ten transgeniczny i dekadencki klimat płyty. Ogólnie czuć "wczówkę". Femme Fatale i Mata Hari...mocne.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2101
Rejestracja: 3 lata temu

#3

Post DiabelskiDom » rok temu

Ja sobie dzisiaj słuchałem pierwszej i drugiej płyty, bo jakoś tak mam, że jak puszczam jedną z nich, to od razu musi polecieć także druga. Czy raczej spokojna (choć niepozbawiona rockowego pazura!) Fin de siècle, czy dziksza od debiutu Kaiserschnitt. Jak tak sobie myślę, to bardziej wolę jednak drugi album - tam mamy od razu na wstępie pięść na ryj w postaci "Die Mensur" i "Femme Fatale" czy też zajebiście płynącą i tęskną końcówkę, czyli "Der letzte Ton".

Na pierwszym albumie ewidentnie mieli wyjebane na cały świat a na drugim wkurwili się, że każdy ma wyjebane na ich wyjebanie ;) Jednak na obu płytach jest taki trudny do uchwycenia pierwiastek teatralności, raczej tej groteskowej niż pięknej. No i żadnej żulerni i pijaństwa tutaj nie ma, tylko rozgoryczone sączenie drogiego wina w wannie, gdzie krew płynie z podciętych nadgarstków. Bardzo ciekawa muza, chociaż jak widzę prawie każdy ma [sic!] wyjebane ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#4

Post yog » rok temu

Mnie Iza z 5 lat ściga, żebym posłuchał koniecznie i jakoś właśnie strasznie wyjebane mam w Porta Nigra dotąd. Jakieś takie przekonanie, że to może ambitna muza i czasu potrzeba mnie powstrzymywało długo przed sprawdzeniem (coś tam dziabnąłem wcześniej pewnie). Ostatecznie pamiętam, że się okazało wcale nie takie trudne w odbiorze, a raczej przyjemne. Taka była pierwsza płyta, a na drugiej ich trochę pojebało i więcej agresji, zresztą ten Wilko-Bismarck z okładki o tym przestrzega. I chyba ciut po obu umęczony, jakoś nie wróciłem dotąd.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 2757
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post deathwhore » rok temu

No mam debiut, pisałem chyba jeszcze na poprzednim forum, że niezłe i takie na swój sposób takie to eleganckie. Moja dziewczyna się ze mnie śmieje z tego powodu. Że to takie ciotowate.
Nebiros pisze:
tydzień temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#6

Post Vexatus » miesiąc temu

yog pisze:
rok temu
na drugiej ich trochę pojebało i więcej agresji, zresztą ten Wilko-Bismarck z okładki o tym przestrzega.
No i bardzo dobrze, bo to dość ciekawa i całkiem niezła płyta, natomiast pierwsza jakoś nie za bardzo ma kopa. Co do okładki to przez nią dość długo nie sprawdzałem tej płyty, bo myślałem, że ten zespół to jakaś banda żartownisiów. :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2805
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#7

Post Vexatus » 3 tyg. temu

Obrazek

Trzeci pełniak "Schöpfungswut" już w połowie stycznia 2020...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#8

Post yog » 3 tyg. temu

W Soulseller Records, jak pamiętam.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1038
Rejestracja: 2 lata temu

#9

Post pp3088 » dzień temu

Wczoraj poleciał debiucik z powabną rączka na okładce i jestem ukontentowany. Nic specjalnie odkrywczego, ale dobry, porządny klimat potrafią zrobić. Faktycznie czuć echa dekadencji, momentami aż się prosi by dodali trochę saksofonu i wtedy byłby klimat z brutalnego filmu noir. A tak jest tylko dobrze albo nawet dobrze z plusem. Najlepszy utwór tytułowy.

Dwójka ma brzydką okładkę, a nówką fajną. Sprawdzę więc nówkę bo:
Ogólnie pierwszy album jest dużo łagodniejszy pod kątem aranżacji i brzmienia, chociaż kompozycyjnie wydaje mi się, że bardziej złożony a drugi podkurwiony w stosunku do debiutu, ale też bardziej przebojowy.
wyklucza to wszystkie elementy jakie mi się w debiucie podobały.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10994
Rejestracja: 3 lata temu

#10

Post yog » dzień temu

To ja tylko sprostuję swoje stwierdzenie, że:
yog pisze: na drugiej ich trochę pojebało i więcej agresji, zresztą ten Wilko-Bismarck z okładki o tym przestrzega.
Bo to nie Bismarck, a Kaiser Wilhelm II, który to jedną rączkę miał mniejszą od drugiej. Widać to zresztą po wąsie. Że to on, nie że miał jedną rączkę mniejszą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”