"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Deiphago

Post DiabelskiDom » 2 mies. temu

Obrazek

Obrazek

Dzisiaj przed państwem egzotyczny "pożeracz boga", gdyż nazwa Deiphago oznacza właśnie to. Filipińskie (obecnie urzędujące w Kostaryce) chłopaki parają się bestialskimi odmianami metalowania w zasadzie od końcówki lat 80tych, jednak pierwszy duży album udało im się wypuścić dopiero w 2006.

Satanik Eon, bo o nim mowa, to półgodzinny rzyg absolutnej dziczy, gdzie owa dzicz bardziej skupia się na byciu dziczą właśnie niż na kompozycjach. Co jednak istotne - na kolejnym albumie pojawiają się już te zalążki "metody w szaleństwie" i chociaż Filipino Antichrist ciągle egzystuje w duchu poprzedniczki, czyli wywołany przez muzyków bóg chaosu jeszcze tak w pełni nie daje się utrzymać za nogi w studio, to daje przedsmak tego, co czeka nas na kolejnym materiale, czyli trzecim albumie pt Satan Alpha Omega. Tutaj wyznawcy chaosu w pełni świadomie kontrolują bóstwo, wykorzystując jego najlepsze cechy w sianiu zniszczenia. Innymi słowy - bluźnierstwo i dzicz zostały ubrane w świetnie napisane i bardzo dobrze brzmiące kompozycje, gdzie w żadnym momencie nie trzeba się domyślać tego, co zespół gra. Wymienionej płyty, podobnie jak kolejnej, wydanej trzy lata później Into the Eye of Satan słucha się z niekłamaną przyjemnością i znajduje się prawdziwą frajdę z obserwowania ewolucji Deiphago w świadomy swoich atutów, wkurwiony ansambl metalowego rozpierdolu sensu stricto.

Najnowszej płyty jeszcze nie dane mi było usłyszeć, ale w najbliższym czasie zostanie to zrealizowane oraz poparte stosownym postem.


Skład:
Sidapa - Guitars (1991-1998, 2004-present)
Voltaire 666 - Vocals (1991-1998, 2004-present), Bass (2004-present)
▼ Byli muzycy
Vaz - Drums Black Witchery, ex-Ampütator (live), ex-Witchery, ex-Blasphemy (live)
Royce Almazar - Bass (1991-1998)
Julius Felipe - Drums (1991-1994)
Boyet Datu - Drums (1995-1997)
Necronazgul - Drums (2006-2008) Mortigor, ex-Orchid Visions
Devastator - Drums (2009-2010) ex-Gasmask Division, ex-Imperious Satan, ex-Pride & War (live), ex-Exacerbación, ex-Parasitosis, ex-Mortiferous (Nic)
Savnok - Drums (2011-2017) Death Invocation, Ordo Caper
Vic Jarlego - Drums (2017) Ataul, Embalsamo, Pathogen, Rabies, ex-Negatron, ex-Effluvium, ex-Toxemia
Erick Mejia - Drums (2017-2019) Corpse Garden, Culto Negro, Necrólisis, ex-Ordo Caper
▼ Muzycy koncertowi
Vic Jarlego - Drums (2017-present) Ataul, Embalsamo, Pathogen, Rabies, ex-Negatron, ex-Effluvium, ex-Toxemia

Paul Magat - Drums (1991-1994) ex-Dahong Palay, ex-Mass Hypnosia, ex-Kabaong ni Kamatayan / KNK
Vaz - Drums (2010-2012) Black Witchery, ex-Ampütator (live), ex-Witchery, ex-Blasphemy (live)
Bryan Estavillo - Drums (2012-2013, 2015-?) Incapacitate, ex-Sounds of Silence, ex-Sunctum, ex-Wounded
Robert Nelson - Drums (2013-?) Mutant Supremacy, Skullshitter, Trenchgrinder, ex-Atakke
Dyskografia:
1991 - Rehearsal / Demo [demo]
1993 - Demo 1993 [demo]
1997 - Demo 1997 [demo]
2006 - Rapeslay of the Virgin Mary [demo]
2006 - Satanik Eon
2008 - Gods of Holocaust [split]
2008 - Holocaustik Metal Sexxxekution Whoreslaughters [split]
2008 - Satan Cult Baphomet [EP]
2009 - Filipino Antichrist
2011 - XCIII [EP]
2011 - Excharge [split]
2012 - Satan Alpha Omega
2012 - Accept the Mark [split]
2015 - Into the Eye of Satan
2016 - Live at the Agora [live]
2017 - Anthology [kompilacja]
2017 - Deiphago / Ampütator [split]
2017 - Brazilian Ritual: Bestial Massacre II [live]
2018 - Demo 2018 - The Devil Is My Name [demo]
2019 - I, the Devil





MA: https://www.metal-archives.com/bands/Deiphago/39179
BC: https://deiphago.bandcamp.com/music
BC: https://deiphago-philippines.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish
deathwhore
Tormentor
Posty: 2866
Rejestracja: 3 lata temu

Post deathwhore » 2 mies. temu

Słuchałem ich po drugiej płycie. Opowiadasz, że nauczyli się obsługiwać instrumenty?
Nebiros pisze:
2 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Post Metalized » 2 mies. temu

Eee tam, chyba dalej nie opanowali instrumentów, chociaż ja tam poznałem ich na debiucie i ten chaotyczny hałas chaosu mi się spodobał. Czasem sobie posłucham, najnowszego pełniaka jeszcze nie słyszałem , ale pewnie kiedyś sobie sprawię. Muzycznie - tak jak stoi w nazwie - zainspirowani Sarcofago i starym Deicide tak długo słuchali INRI i Legion aż wymyślili swoja nazwę i niszę. Dla miłośników słowa pisanego polecam wywiad w bodaj Rlyeh zine hahaha, nikt chyba nie wie o co mu tam biegało, potrafi tak popierdolić, ze sam chyba nie zrozumie potem odpowiedzi. Ja tam lubię, ale dla większości słuchaczy to będzie absurdalnie asłuchalne ojsrane gówno
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2140
Rejestracja: 3 lata temu

Post DiabelskiDom » 2 mies. temu

deathwhore pisze:
2 mies. temu
Słuchałem ich po drugiej płycie. Opowiadasz, że nauczyli się obsługiwać instrumenty?
Miedzy Filipińskim Antychrystem a Szatanem Alfą Omegą w moim odczuciu jest ogromna różnica w umiejętnościach grania.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Posty: 57
Rejestracja: rok temu

Post Andrzej Oktawa » 2 mies. temu

Nie zawiedli z ostatnim albumem, szczerze mogę polecić "I, the Devil".
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4223
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Post Wędrowycz » 3 tyg. temu

Lubię tą kapelę, z tego co mi internety podpowiadają, to znam od ok. 2009 r. i wtedy to za sprawą pełniaka "Filipino Antichrist" mnie kupili. O ile nigdy nie uważałem Deiphago, za zespół z górnej półki jeżeli chodzi o war metal, to szanuję mocno, bo po pierwsze napierdalają już w chuj lat i specjalnie nie złagodzili brzmienia, po drugie Filipiny wydają się być dość egzotycznym miejscem do grania tego typu muzyki.

Aktualnie odpaliłem sobie w końcu "I, the Devil" i słychać, że panowie poszli nieco w kierunku rozwoju i zróżnicowania swojego brzmienia. Są i wolniejsze momenty. Jakoś po nowym roku pojawiła się myśl, żeby przypomnieć sobie wcześniejsze materiały Deiphago, to może wrzucę sobie całość na ruszt i sprawdzę ponownie. Od tylu lat Deiphago postrzegałem jako zespół, który najwyżej dobre materiały jest w stanie wypuścić, ale może po prostu mało uważnie ich słuchałem.
Odium Humani Generis

Wróć do „Black Metal”